ZMARTWYCHWSTANIE

Obrazek użytkownika poeta
Kraj
Wczoraj przypadkiem szukając czegoś w internecie trafiłem na informacje o Tej sztuce teatralnej sprzed kilku lat. Nie miałem pojęcia, że coś TAKIEGO zaistniało. Że istnieje.
Był wtedy 2008 Rok. Dziś mamy 2015. Sytuacja ogromnie się pogorszyła w ciągu tych mijających lat. Tuskie mafie "pracowały" w pocie czoła. By im się żyło lepiej. Zdewastowano Naszą Polskę. Dewastacja postępuje wciąż ! Nieprzerwanie, każdego dnia rządów POtuskiej, komoruskiej, POstkomuszej, WSIowej mafii przestępców.
 
Czytając te dwa fragmenty "ZMARTWYCHWSTANIA", Te słowa ŻOŁNIERZA, Te słowa Marszałka PIŁSUDSKIEGO, czułem ich wagę. Ich kontekst niezwykle istotny do tej POtuskiej rzeczywistości. POtuskiej codzienności, dewastowanej działaniami zbrodniczej mafii antypolaków pod "wodzą" przedtem Donalda T. antypolaka, dla którego Polskość to nienormalność, a teraz tego antypolskiego dziwadła, namaszczonego przez tamtego złoczyńcę. Dziwadła, co się nazywa  - Ewa Kopacz. Dziwadła wodzonego na smyczy przez szefową wrogich Polsce od zawsze Niemiec, które także od zawsze za cel nadrzędny stawiały sobie niszczenie Polski wespół z "sąsiadem" swoim Rosją. Dziś putinowską.
Jaskrawym dowodem na dewastację Polski przez te dwa ościenne, zbrodnicze kraje, jest gazociąg Nord Stream. Pierwsza jego nitka już funkcjonująca i rozpoczęcie prac nad nitką drugą. Długo by wymieniać wszystkie rujnujące Polskę działania polactwa POtuskiego. Za tydzień wybory do Sejmu Polskiego. Być albo nie być Polski Naszej. Trzeba bezwzględnie usunąć ze sceny politycznej w Polsce tych wszystkich POtuskich głupków. Całą tę naćpaną hołotę, która z Polską i z Jej Narodowym Interesem nic wspólnego nie ma !
Wystarczy skonfrontować słowa tego DEKALOGU POLAKA. Skonfrontować słowa TEGO Dekalogu z działaniami, których rujnujące skutki dookoła widać, i które to skutki w jak najgorszy sposób dotykają Naszej Polski i Każdego Polaka.
 
DOŚĆ !
 
BASTA !  komoruskie, POtuskie ścierwa.
Na śmietnik śmiecie !
 
TAM wasze miejsce.
 
DEKALOG POLAKA

... Jam jest Polska, Ojczyzna, ziemia Ojców, z której wyrosłeś. Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz.

1. Nie będziesz miał ukochania nade mnie.

2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody.

3. Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.

4. Czcij Polskę, Ojczyznę, jak matkę rodzoną.

5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich.

6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, że tchórz nie może być Polakiem.

7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.

8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.

9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.

10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej dorobek i Majestat.

Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością. Będziesz Ją miłował więcej niż siebie samego.

                                                                                                                   Zofia Kossak-Szczucka

 

 

HYMN MŁODYCH

 

Złoty słońca blask dokoła,                 
Orzeł Biały wzlata wzwyż,
Dumne wznieśmy w górę czoła,
patrząc w Polski Znak i Krzyż,

 

Polsce niesiem odrodzenie,
Depcząc podłość, fałsz i brud,
W nas mocarne wiosny tchnienie,
W nas jest przyszłość, z nami lud,

Naprzód idziem w skier powodzi,
Niechaj wroga przemoc drży,

Już zwycięstwa dzień nadchodzi,
Wielkiej Polski moc to my!
Wielkiej Polski moc to my!

Naprzód idziem zbrojni duchem,
Antychrysta pędzić precz.
Matko Boża nas wysłuchaj,
Błogosław Chrobrego Miecz!
Błogosław Chrobrego Miecz!

 

 
 
   scenariusz

Lusia Ogińska
    reżyseria
Bohdan Poręba
 
..... „Wyście mogli Polskę mieć, ale trzeba było chcieć! „ Te słowa usprawiedliwiają tytuł sztuki „Zmartwychwstanie”, które było tak blisko! Wystarczyłoby uwierzyć historii, tradycji, sumieniu i Bogu. I przegnać diabła. 

    To jedyna współczesna sztuka, która dotyka sedna: prawdziwej kondycji naszego społeczeństwa. Ale ma ona moc katarktyczną. Przez niesłychanie wysoką nutę poezji, nie jest jeszcze jednym taplaniem się w błocie, w którym tonie nasza współczesna „sztuka”. To krzyk! O prawdę, siłę i wielkość. Jej podniosły ton niesie nadzieję. Gdy przeczytałem fragment tej sztuki na publicznej manifestacji, były kapelan gen. Kleberga,, powiedział: „Bóg chyba jeszcze Polski nie opuścił, skora rodzą się tacy poeci”. Ale nasza sytuacja od czasów Wyspiańskiego różni się jeszcze jednym: gdy autor przeczytał „Wesele” ówczesnemu dyrektorowi Teatru Słowackiego, Kraków już po miesiącu przeżył wstrząs jakim była premiera .Dziś nie ma stacjonarnych teatrów posiadających odwagę autorki.

Bohdan Poręba

 
 
 

Jadwiga, Widmo Żołnierza.

JADWIGA
Ja też cierpię od wielu lat,
bo nie przestałam kochać...

Zmiana świateł i nastroju. Widmo Żołnierza z głębi zbliża się do Jadwigi 

WIDMO ŻOłNIERZA
Działo się to rankiem od słońca nabrzmiałym.
Dawno już ucichły złowieszcze tętnienia
nocy -i jej łona, chmurzysk pociemniałych -
niebo rozjaśnione po żałobnych pieniach.
I chociaż nie było widać gwiazd srebrzystych,
które łzami są przecie na policzkach Boga,
wciąż powietrze drżało tchnieniem pustoczystym
niosąc ostrzeżenie w swoich niemych słowach.
Jak by hańby zwiastun, wśród zapachu mogił
kurhany zatrzęsły wnętrznościami swemi,
a pośród pomników i pamiątek drogich,
szczątki niepamięci wyrosły spod ziemi.
Pierwszy wyszedł żołnierz z przestrzeloną głową,
równo maszerował wśród traw tylariery.
Plastry krwi zakrzepłej szary mundur zdobią,
to na jego piersi jedyne ordery.
A przy nim zakonnik. Przetarł okulary,
pasiak mu jak habit chronił święte serce,
a jesienne drzewa w pas mu się kłaniały
widząc ciemny numer wyryty na ręce!
Jeździec stanął nagle, jak fatum na szlaku,
skrzydła mu u ramion całkiem wyleniały,
a dzieci - powstańcy, podobne do ptaków,
wciąż dzierżą butelki w swych rączynach małych!
Cienie dawnych istnień, człowieczych tragedii,
idą za żołnierzem jak za jakim wodzem.
Więcej ich i więcej, pamiętnych i gniewnych;
coraz gęstszym cieniem zalegli na drodze.

JADWIGA
Gdzieże wy idziecie, po cóż wy powstali?
Nie lepiej wam było ze snu się nie budzić?
Czy wam cherubiny na trąbach zagrali,
czy litość kazała powrócić do ludzi?
Jakaż to tęsknota, albo jaka siła
kazała z wiecznego odpoczynku ruszać?

WIDMO ŻOłNIERZA
Świtanie już blisko! Nas dzisiaj zbudziła
ziemia, i płacząca polskiej ziemi dusza!
Dlategośmy nagle z prochu się zbudzili,
bo my, kochaneczko odpowiedzi chcemy:
po co my umarli, o co my walczyli,
gdy dziś przyszło leżeć w obcej polskiej ziemi?!

JADWIGA
Ty zginąłeś!

WIDMO ŻOłNIERZA
To twa pamięć trupioblada!

JADWIGA
Ty zginąłeś!

WIDMO ŻOłNIERZA
Ale mówię,
bom jest głosem żywych sumień!

JADWIGA
Głosem trupów...
WIDMO ŻOłNIERZA
...lecz w mundurach
Rogatywki czaszki zdobią!
Nas tysiące czaszek bladych!
Czuję, czuję zdrady swąd,
zżarł wam rozum,
oczy, serca,
a my w nędzy niepamięci!

JADWIGA
Ty zginąłeś! Byłam tam
u kazamat ciemnych bram.
Ja tam stała, jam patrzała...
usta sine,
dłonie sine...
ja tam wyłam!

WIDMO ŻOłNIERZA
I ja wyłem!
Nie płacz,
dziś już szkoda łez,
tylko pamięć w sercu miej.
Dzisiaj mnie ojczyzna woła...
Słyszysz dzwony u kościoła?
Słyszysz? Larum, larum gra!
To ojczyzna, woła, łka...
Bronić trza!

JADWIGA
Ilu was?

WIDMO ŻOłNIERZA
Nas tysiące istnień, zjaw.
Będziem bronić polskich miast,
będziem bronić!
Nie płacz już,
nie proś już,
wstań nie klękaj!
Ja już śmierci się nie lękam.
Wyście wszystko zatracili...
wiary siły,
życia siły...
Cicho! Słyszysz... Polska szlocha...

JADWIGA
Ja tam byłam...
ja wciąż kocham!
I.... przegnali mnie, jak psa!

WIDMO ŻOłNIERZA
Nie trza łez, już tyle lat...
Będziem bronić polskich granic!
Z niepamięci my powstali...

JADWIGA
Nie ma wrogów...
WIDMO ŻOłNIERZA
Będziem bronić polskich granic
przed tchórzami,przed zdrajcami
i... przed wami!
Słyszysz? Świt nadzieją pachnie. cofa się w głąb

JADWIGA
Wracaj, stój!
WIDMO ŻOłNIERZA znikając
...wrócę z białymi krukami...
...one będą znakami...


Scena 68 
Redaktor, Piłsudski. 

REDAKTOR  do siebie 
Na weselu trza się bawić! dostrzega Piłsudskiego 
Boże! Ktoś ty? 
Czy to sen? 
Sen pijany, duch, złudzenie! 
PIŁSUDSKI 
Na weselu 
diabeł rządzi, 
by was zawlec na stracenie! 
Widzę... 
REDAKTOR 
Co, co widzisz?! 
PIŁSUDSKI 
Żywe trupy... 
Świat szalony... 
REDAKTOR 
Tyś też trupem, snem, omamem. 
Cóż ty możesz? 
PIŁSUDSKI 
Marzyć mogę, 
pytać siebie, czy w śnie trupa 
w zapomnienie pójdą blizny, 
zmartwychwstanie lud z głupoty, 
z nienawiści do ojczyzny. 
Miłowaliście rubachę! 
Dzisiaj nowa na was szata, 
atlantycka! 
Wy wciąż chcecie tkwić w niewoli, 
bo nawykliście do nahaj! 
REDAKTOR 
Przeklinamy tamte czasy, 
bo w nich dusze wzięto w pęta. 
PIŁSUDSKI 
Pęta rozerwały masy, 
a realność wciąż przeklęta?! 
Nowe więzy 
mniej was bolą, nie tak ciasne? 
REDAKTOR 
Może mniej... 
PIŁSUDSKI 
...bo sznury  własne! 
REDAKTOR 
A co? Mamy łby położyć? 
Więzy zrywać, prawo wzbrania! 
PIŁSUDSKI 
Wyście sami tego chcieli, 
i kagańca i obroży! 
Kto pozwolił 
tak narodu duszę złamać?! 
Mów, gdy pytam! 
Kto pozwolił?! 
REDAKTOR 
Demokracja! 
PIŁSUDSKI 
Pusta bania! 
Beka słów, a skutków nie ma! 
Ona tylko diabłu służy, 
prawem polityków chroni, 
o ich sadło dba, im wróży 
lepszą przyszłość. 
Reszta w toni!... 
Prawdę powiesz, gdy zapytam? 
REDAKTOR 
Powiem, pytaj! 

PIŁSUDSKI 
Cóż tam panie w polityce? 
REDAKTOR 
Ano, śmierdzi wodzu, śmierdzi! 
PIŁSUDSKI 
Szpiegi, łotry i opilce, 
co chcą mogą wam zatwierdzić! 
Wmówić ludziom każdą bzdurę, 
każde kłamstwo udowodnić. 
Złodziej w górę, oszust wgórę, 
wszyscy w rządzie, wszyscy zgodni! 
REDAKTOR 
Są i lepsi... 
PIŁSUDSKI 
Tylko ilu? 
Gdy się znajdzie jeden prawy, 
długo pewnie nie pożyje! 
REDAKTOR 
Sejm się zbiera... 
PIŁSUDSKI 
...dla zabawy! 
Wstaje, siada, ręce myje! 
A gdzie naród? 
REDAKTOR 
O kim mówisz? 
Dworów nie ma... 
PIŁSUDSKI 
...lecz są pany! 
Nowi rządcy i karbowi, 
wójty, chłopy i plebany... 
czy Żyd w karczmie jeszcze siada? 
REDAKTOR 
Nie ma karczmy. Dziś gospody 
upiększyły nam rozstaje. 
Szczezły karczmy, pejsy, brody... 
PIŁSUDSKI 
Któż w potrzebie na borg daje? 
REDAKTOR 
Inne gmachy, marmurowe. 
Dają, biorą... biorą, dają... 
PIŁSUDSKI 
Kombinacje aby zdrowe? 
Jak się po nich ludzie mają? 
REDAKTOR 
Nie wiem... wodzu, pewnie giną... 
PIŁSUDSKI 
...a gdzie naród? R e d a k t o r  nie odpowiada 
Tak, tak naród śpi w pokorze... 
że też dobry Panie Boże, 
nikt się kary Twej nie boi? 
REDAKTOR  jakby zmieniony 
Na ulicy żebrak stoi, 
pan mu w oczy błotem chlusta... 
PIŁSUDSKI 
...nowy pan w pędzącej zbroi, 
uszy głuche, martwe usta! 
REDAKTOR niepewnie 
Jednak wszyscy chcą wolności. 
PIŁSUDSKI 
Taka wolność, 
nędza, srom! 
REDAKTOR 
Ale...  jeszcze młodzi są... 
PIŁSUDSKI 
Taka wolność, 
bieda, wstyd! 
Młodzi jak bezpańskie psy 
rozwłóczone po ulicach, 
cel sprzed oczu im zabrano, 
i nadzieję! 
Nie powinniście 
przeciwko stanąć? 
REDAKTOR 
Komu, czemu? 
PIŁSUDSKI 
Przeciw szujom! 
Nie pozwolić Polski grabić! 
REDAKTOR 
Sejm to wszystko już ustalił... 
PIŁSUDSKI 
...to ich trzeba gnać pałami! 
REDAKTOR 
Jakże się sprzeciwiać władzy, 
myśmy sami ją wybrali... 
PIŁSUDSK
...i dlatego pozwalacie, 
by wam Polskę wyprzedali?! 
Chcecie głowę w piasek chować? 
Nic w myśleniu się nie zmienia; 
Polska dla was dojna krowa, 
aż do wyschnięcia wymienia! 
Kram otwarty, więc handlujcie 
zbrodnią oraz brudnym łożem, 
duszę gównem faszerujcie, 
z gówna nie wyleci orzeł! znika

http://www.zmartwychwstanie.com/index2.html

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)

Komentarze

TO:

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1496100