Najświętsza Rana Ramienia Pana Jezusa - ludzie mało o niej myślą dlatego jest nieznana

Obrazek użytkownika MoherJ
Idee

Wiecie, że żyjemy w czasach ucisku i zniszczenia… Prawa naszej ziemi i prawa naszej religii zatraciły siły, aby utrzymać nasze zwyczaje i zatrzymać triumf zła. Diabeł herezji siedzi dziś na tronie prawdy. Bóg przeklął swoje sanktuarium. (Św. Bernard).

Okres Wielkiego Postu to czas zadumy nad niezmierzoną miłością do nas grzeszników i cierpieniem Pana Jezusa, który dla naszego zbawienia oddał życie na krzyżu. Jest to jednocześnie czas refleksji nad naszym życiem w drodze do nieba. To coroczna okazja do przypomnienie sobie swoich błędów, zaniechań, zaniedbań i dobrych uczynków. Zastanawiamy się na ile Pan Jezus jest obecny w naszym życiu, czy miłość do Niego jest szczera, bezinteresowna i głęboka, wynikająca z przestrzegania w praktyce Jego nauk czy tylko powierzchowna, na pokaz, bo tak wypada, bo patrzą na nas sąsiedzi, znajomi, przyjaciele... Efektem takiego pojęcia wiary jest często wyrażane niezadowolenie, narzekanie i litość nad sobą. Mamy przekonanie, że los, w domyśle Pan Bóg, ciężko nas doświadczył, że ubóstwo, niepowodzenia i choroby które nas dotykają są nie do zniesienia i nie zasłużyliśmy na nie. Jesteśmy przekonani a wręcz pewni, że należy nam się materialne wsparcie i docenienie naszego ego. Wypada więc w okresie Wielkiego Postu, tych malkontentów zapytać; czy Chrystus nie cierpiał znacznie więcej, czy nie był lżony, poniżany, opluwany i bity? A jednak kroczył niosąc krzyż godnie i z pokorą, spełniając wolę Ojca. W okrutnej męce i cierpieniu oddał życie za nasze grzechy. Czy potrafimy Go naśladować, kierując się Jego przykazaniami; Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. (Mt 22,37-40).

Wielu z was w swoich modlitwach zanurza trudne sprawy we Krwi Jezusa, to bardzo skuteczna metoda wypraszania wielu łask dla siebie i dla innych. Zawsze zanurzajmy siebie, swoich bliskich, swoje i ich problemy, upadki, choroby, swoje i ich walki, swoje i ich zmaganie się o życie. Czyńmy to podczas każdej Eucharystii po przeistoczeniu, gdy na ołtarzu w kielichu jest już Żywa Krew Jezusa - zanurzajmy tam oczami wiary siebie i wszystko, co masz w sercu, siebie i innych. Krew Jezusa wszystko oczyści, uświęci, wzmocni, oddali zło, namaści na drogę. Do Krwi Jezusa nie ma żadnego dostępu jakiekolwiek zło, Krew Jezusa jest pełną ochroną ciebie. Zanurzajmy nie tylko podczas Eucharystii, ale również w każdej Twojej modlitwie, zawsze gdzieś na świecie odprawia się w tym momencie Msza Święta, zawsze gdzieś na ołtarzu stoi kielich z Jego Krwią - pisze Br. Jan Hruszowiec OFMConv.

Wszyscy potrafimy wymienić rany Jezusa; Jego Święte Rany na Rękach, Nogach i Boku, ale niewielu z nas wie o Najświętszej Ranie Ramienia Pana Jezusa - która powstała od dźwigania krzyża na barku - „tutaj nie ma dostępu żadne zło, żaden demon tutaj nie wejdzie. To miejsce gdzie najbardziej doświadczysz mocy dotknięcia Serca Jezusa, tutaj jest Twoja ochrona, przemiana, tutaj jest źródło mocy na wszelkie zło. Krew Jezusa wszystko oczyści, uświęci, wzmocni, oddali zło, namaści na drogę”.

Pan Jezus przez wielu świętych potwierdził szczególną moc i siłę tej Rany. Potwierdził to przez św. Ojca Pio, św. Gertrudę, ale najmocniej te prawdę przekazał przez św. Bernarda. Św. Bernard, dopytując się raz na modlitwie Pana naszego, jaki był największy ból nieznany wiernym, który odczuł na Swym Ciele, podczas swej najświętszej Męki - otrzymał od Pana Jezusa następującą odpowiedź: ”Miałem Ranę na Ramieniu, spowodowaną dźwiganiem Krzyża, na trzy palce głęboką, z której widniały trzy odkryte kości. Sprawiła mi ona największe cierpienie i ból aniżeli wszystkie inne. Ludzie mało o niej myślą dlatego jest nieznana. Lecz ty staraj się objawić ją wszystkim chrześcijanom całego świata. Wiedz, że o jakąkolwiek łaskę prosić mnie będą przez Tą właśnie ranę, udzielę jej - i wszystkim, którzy z miłości do Tej Rany uczczą Mnie odmówieniem codziennie Trzech Ojcze Nasz ….. i Trzech Zdrowaś Maryjo …., daruję im:

  1. grzechy powszednie,
  2. ich grzechów ciężkich już więcej pamiętać nie będą,
  3. nie umrą nagłą śmiercią,
  4. w chwili skonania nawiedzi ich Najświętsza Dziewica i uzyskają łaskę i zmiłowanie Moje”.

Poniżej zamieszczam modlitwę podana nam przez św. Bernarda - Opata z Clairraux, który żył we Francji w XII w.

O Najukochańszy Jezu mój, Ty Najcichszy Baranku Boży, ja biedny grzesznik pozdrawiam i czczę TĘ RANĘ TWOJĄ NAJŚWIĘTSZĄ, która Ci sprawiła ból bardzo dotkliwy, gdyś niósł Krzyż ciężki na Swym Boskim Ramieniu. Ból cięższy i dotkliwszy, niż inne Rany na Twoim Świętym Ciele. Uwielbiam Cię oddaję cześć i pokłon z głębi serca.

Dziękuję Ci za Tę Najgłębszą i Najdotkliwszą RANĘ Twego Ramienia. Pokornie proszę, abyś dla tej srogiej boleści Twojej, którą w skutek Tej Rany cierpiałeś i w Imię Krzyża Twego ciężkiego, któryś na tej Ranie Świętej dźwigał, ulitować się raczył nade mną nędznym grzesznikiem, darował mi wszystkie grzechy i sprawił, aby wstępując w Twoje Krwawe Ślady doszedł do szczęśliwej wieczności. Amen ”.

(Należy odmówić 3 x Ojcze Nasz… i 3 x Zdrowaś Maryjo.)

Panie i Boże nasz, racz nie karać nas za grzechy nasze według Świętej Sprawiedliwości Twojej, ale racz nam być łaskawym według Wielkiego Miłosierdzia Twego. Panie Jezu, który konałeś na Krzyżu za nas, zanurz w Swoim Najświętszym Konaniu na wieki nasze dusze, abyśmy dostąpili zbawienia przez Najświętszą Agonię Twoją. Uwielbiam Cię Ojcze, przez Miłosierdzie Syna Twego. Boże, wierzę w Ciebie i ufam Dobroci Twojej teraz i zawsze, i na wieki wieków. Odpuść nam nasze grzechy i naszym nieprzyjaciołom. Amen.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Wielu traktują ją jakby był ofiarą

Złego który wodzi nas na pokuszenie

Modlitwa to jemu się przeciwstawienie

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1535672