74. rocznica Powstania Warszawskiego

Obrazek użytkownika MoherJ
Kraj

Jeśli z podręcznika do historii można się czegoś nauczyć, to lekcja brzmi: "Polskę można zwyciężyć w bitwie, ale nigdy nie da się jej pokonać” - Ronald Reagan w 40. rocznicę Powstania Warszawskiego.

Kilkadziesiąt osób uczestniczyło w Dzierżoniowie w miejskich i społecznych obchodach 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. O godzinie 17.00 uczestnicy uroczystości zgromadzili się przed Pomnikiem Pamięci Losów Ojczyzny, o godzinie "W" uroczystość rozpoczął dźwięk syren po czy zebrani odśpiewali hymn państwowy. Następnie głos zabrał burmistrz  oraz dyrektor Muzeum Dzierżoniowskiego, wspominali przebieg i skutki Powstania Warszawskiego. Oficjalna uroczystość zakończyła się złożeniem wiązanek kwiatów oraz wspólnym śpiewaniem piosenek powstańczych.
O godz. 17.30 mieszkańcy miasta skupieni wokół środowisk patriotycznych udali się przed Pomnik Żołnierzy Wyklętych, aby kontynuować uroczystość. Głos zabrała przewodnicząca Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego, która mówiła o dzieciach walczących w powstaniu, przypomniała słowa wiersza Herberta:

Najmłodsi żołnierze świata
„niewiedza o zaginionych
podważa realność świata [...]
musimy zatem wiedzieć
policzyć dokładnie” - p
owiedziała, że my nie jesteśmy w stanie policzyć naszych dzieci poległych, zamordowanych, zmarłych w „walce z władzą nieludzką”. Po wystąpieniu przewodniczącego Klubu GP Dzierżoniów II, który przypomniał przebieg powstania, zgromadzeni złożyli przed Pomnikiem wiązanki kwiatów i dla uczczenia pamięci powstańców i Żołnierzy Wyklętych zapalili znicze, układając z nich kotwicę znak Polski Walczącej. W sposób szczególny pamiętamy w modlitwie o wszystkich Powstańcach – poległych i tych, którzy są jeszcze pośród nas. Uroczystość patriotyczna zakończyła się recytacją przez najmłodszego uczestnika spotkania, piosenki autorstwa Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego "Warszawskie dzieci".

Były premier Jan Olszewski tłumaczy, że Powstanie Warszawskie było czymś oczywistym. Powstanie było finałem tego, co działo się w stolicy, w całej Polsce, pod okupacją hitlerowską. Było nieuniknione. Ale moment wybuchu był nie najlepszy...
Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.
„Przez całe dziesięciolecia symboliczna godzina „W” i rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego była lekceważona, pogardzana lub umniejszana. Wysiłek Armii Krajowej nazywano nawet „oszustwem i fałszem”. Rodząca się zaś już w październiku 1944 r. pamięć o Powstaniu Warszawskim miała wiele cech wspólnych z pamięcią społeczną o powstaniach w XIX w. Komunistyczne władze robiły wszystko co tylko mogły, aby tę pamięć wymazać i ośmieszyć. Trwała ona jednak przez lata dzięki środowiskom kombatanckim i przekazom rodzinnym”. Niestety dzisiaj nadal nie brakuje ludzi którzy negatywnie oceniają decyzję o wybuchu i wskazują na tragiczne skutki Powstania Warszawskiego. Ci którzy negują wysiłek powstańców i ludności Warszawy nie chcą dostrzec prostej prawdy, że to właśnie dzięki ofierze życia powstańców i Żołnierzy Wyklętych dzisiaj żyjemy w wolnej Polsce. Ważne są słowa premiera Mateusza Morawieckiego wygłoszone w Muzeum Powstania Warszawskiego - „Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie”. Ważne jest nie tylko dokąd idziemy, ale też skąd przychodzimy. Czy bylibyśmy w tym miejscu bez naszych bohaterów tamtych czasów, bez 16 tys. osób, 16 tys. nazwisk, które tutaj zostały umieszczone na murze? Nie, nie byłoby nas tutaj dzisiaj.
To była insurekcja - ostatni zryw o niepodległą Polskę. Mimo klęski w wymiarze politycznym i wojskowym oraz materialnym (walki spowodowały zniszczenie istotnej części majątku nieruchomego miasta), Powstanie Warszawskie jako przykład walki o suwerenność i niepodległość, weszło do polskiej tradycji patriotycznej.

Wartę honorową przed dzierżoniowskimi pomnikami zaciągnęli rekonstruktorzy GRH 58. pułku piechoty (4 psw). Organizatorami 1-sierpniowej uroczystości były m.in.: GRH 58. pp (4 psw), ORP, Ruch im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Klub Gazety Polskiej Dzierżoniów II oraz dzierżoniowskie PiS.

Cześć i chwała bohaterom!

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Prawidłowa pisownia to: Ronald Reagan.

 

Był to jak dotąd najlepszy prezydent w historii USA. Zarazem prawdziwy przyjaciel Polski, który miał jednak niewielką wiedzę o polskiej historii. Jeszcze mniejszą wiedzę o polskiej sytuacji lat 1981-1988 zawdzięczał swoim "republikańskim" doradcom, którzy na ogół byli agentami KGB. Dlatego polski ruch oporu dostał tak marne grosze wsparcia od administracji USA, a prawdziwa, choć też niewielka pomoc przyszła dla NSZZ "Solidarność" z lewackich związków zawodowych AFL-CIO, związanych z Partią Demokratyczną.

 

Mimo to, Ronald Reagan, przy wsparciu papieża Jana Pawła II, wraz z nikaraguańskimi partyzantami "contras", partyzantami UNITA w Angoli, partyzantami w Afganistanie, Konfederacją Polski Niepodległej oraz Pentagonem (gwiezdne wojny), pokonał ostatecznie "imperium zła". Szczyt polityczny w Reykjaviku 12 października 1986 oraz strajki rozpoczęte 15 sierpnia 1988 przez KPN w kopalniach Rybnickiego Okręgu Węglowego, zmieniły geopolitykę całego świata.

 

Dopiero wiceprezydent USA za kadencji Ronalda Reagana, George Bush senior, wykazał się skrajną hipokryzją wobec Polaków. Zabiegając o głosy Polonii USA w kampanii wyborczej 1988 roku (już po wybuchu strajków w Polsce), wspominał często o tym, jak to w 1944 roku uczestniczył jako pilot wojskowy w zrzutach zaopatrzenia dla walczącej Warszawy. Wspominał o tym tak, jakby postawa USA wobec niepodległości Polski różniła się jakoś zasadniczo od postawy brytyjskiej, czy sowieckiej. Gdy zdobył już fotel prezydencki (44 lata po upadku powstania), stawał na głowie, żeby nie doszło do najmniejszych zmian układu sił w Europie Wschodniej, a gdy okazało się to niemożliwe, by chociaż utrzymać Związek Sowiecki w całości.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8
#1570032

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Jak można nazwać "uroczystościami" obchody rocznicy zdrady narodowej, masakry ludności cywilnej oraz zupełnego zniszczenia stolicy ?

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#1570034

Dodam tylko do znanych argumentów ,że był element racjonalnej nadzieji (wyobrazić sobie wystarczy UDANY zamach na Hitlera i jego konsekwencje a szerzej chodzi o stan III Rzeszy w II połowie 1944 ) . Jest też w powstaniu ten poziom determinacji i wspólnego działania, którego brak przesądził o klęsce 1939 o wiele tragiczniejszej w skutkach.To mnie nieustannie irytuje w polskich dyskusjach o historii - maglować momenty silnie zdeterminowane , pomijać milczeniem te gdy najłatwiej było zmienić bieg historii . Stawiać zarzuty bohaterom , ludziom , którzy wykazali maksimum dobrej woli i energii przemilczeć wcześniejsze o lat niewiele niedostatki przywództwa i kalkulacji. Cały okres od zwycięstwa nad bolszewikami do września 1939 zasługuje na dokładniejszą analizę.   

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1570067

Dzięki, że o Powstaniu przypominasz Kaziku...

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1570079

krogulaski dominuje dyskusję na tym forum, czy tutaj nie ma administratora, żeby zrobił z nim porządek. Facet wkleja po kilka, kilkanaście komentarzy i paraliżuje portal!

Wzywam administratora - pobudka, zrobić z zadaniowanym trolem porządek,  niech nie niszczy prawicowego przekazu!!!

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

Serce słowianki nie zna łez ...

#1570080

cyt:

czy tutaj nie ma administratora, żeby zrobił z nim porządek. 

 

Niestety czas urlopow wiec NIE MA

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1570082

"Było nieuniknione. "

Oczywiście, że było do uniknięcia. Do 21 lipca 1944 roku Warszawa z planów powstańczych była wyłączona. Gdyby nie spisek łajdaka i zdrajcy Okulickiego, do awantury w Warszawie by nie doszło. Nie było żadnego nieubłaganego musu, który zdominowałby KG AK tak, by oficerowie ci dali rozkaz obłędnej, niczym nieuzasadnionej akcji. 

Ci, co bredzą o "nieuniknionym" opowiadają niczym nie potwierdzone bajki.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1570383