TEST JEST JUŻ ZAKOŃCZONY

Obrazek użytkownika michael-abakus
Świat
W Koalicji Europejskiej nie istnieje uczciwa polemika polityczna, zupełne nic. Totalitarna opozycja realizuje dokładną kopię hitlerowskiej albo stalinowskiej dezinformacji i zbrodni polegającej na wrogim przejmowaniu władzy w podbijanym państwie. Tak, to nie jest przejęzyczenie. Teraz wroga formacja "totalitarnego liberalizmu" znowu próbuje podbić Polskę.
 
Jeśli przyjąć, że kampania wyborów do parlamentu europejskiego jest testem, przygotowującym do rzeczywistego rozstrzygnięcia realnej gry o władzę, to już widzimy, że ten test już jest zakończony.
Bardzo dokładnie wiemy co jest grane, widzimy na co ich stać - na każde szalbierstwo, przed żadnym łajdactwem się nie cofną - najprawdopodobniej w obronie prowizji wypłacanych im za współudział w wielkim złodziejskim żarciu. Mamy ich jak na patelni.
Wiemy co jest grane - mamy jasną alternatywę - albo Polska będzie państwem poważnym, albo nie.

Teraz jest wojna, w której opozycja w rzeczywistości jest formacją totalitarną, działającą jako napastnicza armia, której zadaniem jest podbój całego państwa polskiego. To jest wojenna formacja totalitarnego liberalizmu. Tak, im chodzi o to, by Polskę zniszczyć. To jest ich cel!
Nasz wiek XXI jest epoką wojny informacyjnej. Teraz, dzisiaj nawet najbardziej zbrodniczy napastnicy już nie muszą do nas  strzelać. Wrogowie Polski już nie muszą wysyłać przeciwko nam czołgów Heinza Guderiana ani Messerschmittów Hermanna Göringa.
Po prostu, w dzisiejszych czasach "nie opłaca się już stosować tortur, gdy można odebrać rozum. Tak jest taniej. Do tego wystarczy socjotechnika, psychotechnika i parę innych zabiegów propagandowych czy terapeutycznych. (...)
W lewicowym wariancie liberalizmu wolność (w praktyce samowola) jednostki stawiana jest ponad dobrem naturalnej grupy społecznej. Totalitaryzm liberalny ma wiele wspólnego z takimi sposobami myślenia, dla których przeszłość i tradycja są balastem. Są to projekty społeczeństwa oderwane od historii. Ważne, że jest to projekt światowy, nieuwzględniający odrębności narodów i kręgów kulturowych, w czym objawia się jego totalitarny charakter i skłonność do niszczenia dorobku pokoleń. W "Solidarności" na kilka milionów ludzi dobrej woli było kilka setek tysięcy ludzi złej woli. Możemy się winić nie tylko za to, że daliśmy się w taką sytuację wmanewrować, ale przede wszystkim, że daliśmy się jako naród nabrać na brak dekomunizacji."

Cytuję za wypowiedzią Anny Pawełczyńskiej w wywiadzie Wojciecha Chmielewskiego dla Nowego Państwa nr 1/2005). Pani profesor Anna Pawełczyńska wypowiedziała te słowa w roku wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, dokładnie zdając sobie sprawę ze zjawisk, które już wtedy były wyraźnie widoczne.

Tych kilka setek ludzi bezsprzecznie złej woli skupiło się dzisiaj w tak zwanej Koalicji Europejskiej i nadal w złej wierze prowadzi tę samą antypolską politykę. Działanie schetynoidalnych timmermansoidów jest nie mniej groźne dla Polski, niż wjazd pancernych zagonów Heinza Guderiana. Hitlerowskie armaty strzelały ostrą amunicją. Współcześni totalitarni pyskacze strzelają kłamstwem i dezinformacją.

Wynik jest bardzo podobny, choć trudniejszy do zauważenia. Popatrzmy na ilość przemysłowych "zakładów pracy", które znikły z polskiej mapy gospodarczej. Popatrzmy na ogromną rzekę pieniędzy, która szerokim strumieniem trafiała do cudzych kieszeni za granicę, wcale niekoniecznie do Europy. Nawet hitlerowski okupant zagarniając Polski Bank Emisyjny nie potrafił wyrwać takiego potoku pieniędzy. DWA i PÓŁ TYSIĄCA TON STUZŁOTOWYCH BANKNOTÓW na samych tylko wyłudzeniach VAT. A omijająca polski system podatkowy chmara wielkopowierzchniowych galer handlowych? Nowoczesny kolonializm - i tyle.

To jest konkretne i cholernie efektywne zło, do którego oni kiedyś dopuścili, na które pozwalali, a teraz bronią nędznych kompradorskich paciorków, które im kapią z pańskiego stołu. Wciąż wyciągają pazerną łapę, patrząc z pogardą na nas wszystkich.

Test został przeprowadzony, łajdactwo wrogiej polskiej suwerenności jest widoczne gołym okiem. Wniosek jest jasny. Widzimy jakie to jest towarzystwo, aż zbyt jaskrawo widoczne, samo pcha się na scenę. Cała defilada starego komunistycznego reżimu - zgrane karty kolejnej bolszewickiej maskirowki - Polrewkom bis.  Teraz, gdy mamy ich wszystkich na patelni, musimy podpalić ogień. Od wiosny do jesieni muszą spłonąć. 

Dowody antypolskiej oczywistej złej woli, oczywistego działania w złej wierze przeciwko wszystkim polskim interesom, bezczelne zwalczanie polskiej racji stanu, wredne blokowanie polskiej gospodarki, łajdackie zakłamywanie polskiej historii, rozwalanie polskiej edukacji i wychowania, paniczna obrona wszystkiego co złe i niesprawiedliwe w polskim sądownictwie, wieloletnia kampania dyfamacyjna, język pogardy i nienawiści, rwący strumień obelg i pomówień. Zajadła walka z polskim Kościołem Katolickim, szyderstwa i bezczeszczenie naszej Wiary, Nadziei i Miłości, rzucanie błotem na Boga, Honor i Ojczyznę oraz szyderczy uśmiech, gdy ogonem na mszę dzwonią - to wszystko jest już jak na patelni.

Nie będzie diabeł dzieci nam hartmanił.

Ja tam uważam, że szkoda czas, rozpalam ogień.

_______________________________________________________

Im prawda jest bliższa, tym bardziej agresywna i nienawistna jest propaganda komunistycznego kłamstwa. 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:17)

Komentarze

Kampania wyborów do "Parlamentu Europejskiego" została już zakończona a wnioski są już ustalone... Pozwolę sobie poniżej przedstawić te wnioski:
 
  1. To rzeczywiście był test, pisałem o tym już bardzo dawno temu w dość zawoalowanej formie w felietonie"CO SIĘ TERAZ DZIEJE?" - (24 czerwca 2018  roku) w punktach "ŚCIEŻKA DOJŚCIA" oraz "WARUNKI WSPARCIA". Z tamtejszego tekstu wynika jasno, że miarą sukcesu w triadzie wyborczej (wybory samorządowe, wybory do Parlamentu Europejskiego i następnie wybory parlamentarne do Sejmu) jest osiągnięcie znacznej, bezpiecznej większości konstytucyjnej zjednoczonej prawicy w polskim Sejmie. To jest cel podstawowy i najważniejszy. Ten cel wyjaśnia dlaczego do PE kandydują najmocniejsi i najbardziej zaufani politycy Zjednoczonej Prawicy. Chodzi o zbudowanie możliwie najmocniejszego i najsprawniejszego polskiego przyczółka w Brukseli, zapewniającego faktyczne wsparcie polskiego interesu w Unii Europejskiej, przyczółka złożonego z osób, które naprawdę potrafią zdobyć tam autentyczny autorytet i poważne wpływy polityczne pozwalające na znaczne powiększenie skuteczności polskiej reprezentacji w PE. Ugrupowanie schetynoidalnych-timmermansoidów przegapiło to kryterium i dobrało skład swoich kandydatów jako wynik kalkulacji zmierzającej do maksymalnego rozszerzenia wewnętrznej koalicji politycznej w Polsce, godzącej prawie wszystkie interesy antypolskiej partii antypisu. I ta kompromisowa kalkulacja ignorująca ich własny interes polityczny w Brukseli spowodowała, że największe szanse wyborcze w tej koalicji mają zbyt różne osoby o zbyt różnych interesach, by mogły zbudować zespół zdolny w Brukseli chociaż równoważyć jakość zespołu PiS. Może dlatego, że przeważnie są to kłopotliwi ludzie, których pan Grzegorz Schetyna nie chciał widzieć w Polsce.
    Podsumowanie:
    PiS zastosował pozytywne, a Koalicja Europejska negatywne kryterium doboru kandydatów. Ten styl awansu i polityki kadrowej jest charakterystyczny dla totalitarnych systemów struktur politycznych. Kara będzie wymierzona automatycznie albo raczej wymierzy się sama, jako skutek takiej polityki kadrowej.
     
  2. Kampania samorządowa i europejska ujawniły systemowa pustkę intelektualną totalnej opozycji, której ostoją jest hipokryzja, arogancja, kłamstwo i oszustwo polityczne i wiązka interesów, które nie mają nic wspólnego ani z polską racją stanu i jakimkolwiek polskim interesem narodowym.
    Pisałem o tym zjawisku w dwóch felietonach. Pierwszy zatytułowany "ŚREDNIOTERMINOWA PROGNOZA DLA POLSKI - 1 i ½" (26 listopada 2017 roku), w którym w równie zawoalowanej formie opisuję w punktach "Czas zniszczenia" i "Etap odzyskiwania szans, czyli strategiczny obraz koniecznej do zrobienia roboty, by stopniowe awansowanie stanu polskich aktywów materialnych oraz systemowych zbliżało Polskę do wizji "państwa poważnego"
    Drugi felieton "CO DECYDUJE O ZWYCIĘSTWIE PIS?" (28 lipca 2017 roku) skupiał uwagę na aktywach intelektualnych totalitarnej opozycji oraz Zjednoczonej Prawicy. W tym felietonie wspominałem oczywiście o wartości zespołów obu stron. Teraz wspomnę tylko o jednej ze stron, o opozycji jako wniosku z obu ostatnich kampanii wyborczych. Określiłem gdzieś niedawno średni poziom intelektualny praktycznie całej kadry politycznej totalitarnej opozycji jako ordynarne chamstwo, którego arogancka pycha ujawnia ich prymitywne prostactwo. Jest to zjawisko tak uderzające, że aż przerażające i prowadzące do bardzo prawdopodobnej hipotezy, że politycy Platformy Obywatelskiej i szerzej totalitarnej opozycji nie są samodzielnymi politykami, ale są po prostu marionetkami, albo podobnie jak główni oskarżeni w sprawie Amber Gold są po prostu słupami.
     
  3. Podam luźne uzasadnienie tej hipotezy na przykładzie pani Premier Ewy Kopacz przesłuchiwanej przez komisję śledczą ds. wyłudzeń VAT. Pani Premier pytana przez przewodniczącego komisji posła Marcina Horałę o to dlaczego w czasie jej rządów wprowadzono "jednolity plik kontrolny" w nieaktywnej wersji - mechanicznie recytowała z pamięci, że to Ona wprowadziła jednolity plik kontrolny, który załatwiał sprawę wyłudzeń VAT i opisywała właściwości tego pliku, które pojawiły się dopiero po fundamentalnej dla jego funkcjonalności zmiany, wprowadzonej przez zespół Mateusza Morawieckiego. Pani Premier zachowywała się jak robot, który został przez kogoś zaprogramowany i bezmyślnie powtarzała tę samą fałszywą frazę, co świadczyło o tym, że absolutnie nie rozumie tego o czym mówi, co nadrabiała brutalną arogancją. Wyszczekany polityk, który wcale nie rozumie zjawisk ani procedur za które odpowiada, i o których decyduje - może się tylko kompromitować i z pewnością nie może być samodzielny. A więc jest słupem. Kultura jak w prawdziwej mafii, ale na niższych jej szczeblach. Prymitywne prostactwo całego środowiska politycznego totalitarnej opozycji wytycza środki zaradcze, pozwalające na to, by bez specjalnego trudu osiągnąć zamierzony cel. Ich końcowe miejsce nosi nazwę infamia.
    Ani w cytowanym felietonie, ani teraz - ze zrozumiałych względów nie piszę o ścieżce dojścia do końcowej stacji kariery totalitarnej opozycji. Wspominam tylko, że nie piszę o tym, ponieważ prawdziwy podział pomiędzy Polską a totalitarną opozycją przebiega zupełnie gdzie indziej, poza wszystkim, co jest dla Polaków ważne, poza wszystkimi naszymi ludzkimi wartościami. Ten podział nie dotyczy także jakiejkolwiek polityki, jest ponad wszelkimi naszymi wewnętrznymi podziałami. Nie ma żadnej wojny polsko-polskiej. Ich interes, interes "totalnej opozycji" jest interesem najeźdźcy, a Polska ma być ich zdobyczą.
    Prawdziwy podział jest pomiędzy silną, samodzielną i rozwijającą się Polską a głodnymi pasożytami, wrogami Niepodległej.
     
  4. Problem skrajnie negatywnej, wręcz dywersyjnej polityki totalitarnej opozycji, polegającej na sabotowaniu wszystkich decyzji i działań PiS oraz szerzej Zjednoczonej Prawicy. Wszystko, każdy ruch państwa, był i jest traktowany jako pretekst do awantury i międzynarodowych dyfamacji. Skrajna i totalna negacja pociągała za sobą skutki, których prymitywne prostactwo takiej opozycji po prostu nie rozumiało ani nie zdawało sobie sprawy z tego co robi. Już tylko to aż wyje o konsekwentną karalność takiego wrogiego rozwydrzenia. Ale to jeszcze nie koniec źródła ich tragedii.
    Mianowicie:
    Bez specjalnego trudu daje się dowieść, że wroga i celowo niszcząca polskie szanse cywilizacyjne polityka nie była zapoczątkowana po utracie władzy przez rząd PO - PSL. Antypolska polityka gospodarcza, ustrojowa i wszelka działalność każdej władzy i administracji rządowej, samorządowej, sądowniczej i wszelkich służb państwowych miała te same cechy i polityczne i ideologiczne obracające się na szkodę, a nawet krzywdę i Polski i Polaków oraz ich wszelkich interesów. Parę przykładów podałem w makiecie tekstu "Czas zniszczenia". Jest to niestety łatwa choć żmudna robota by zrobić opis tego, co woła o pomstę do nieba. Niech mi ktoś wytłumaczy po jaką cholerę rząd polski w roku 2015 ostatnim rzutem na taśmę nie tylko wysmażył absurdalnie nieskuteczny jednolity plik kontrolny ale i zlikwidował gospodarcze wykorzystanie rzeki Odry?
    Po jakiego gwinta z mocy stanowionego prawa uniemożliwił wykorzystanie szlaku rzeki Odry dla transportowych potrzeb portu w Szczecinie i Świnoujściu?
    To się daje wytłumaczyć tylko antypolską dywersją polityczną. Skutki takiego aroganckiego rządzenia mają swój wymiar porównywalny ze skutkami i przyczynami smoleńskiej katastrofy.
     
  5. Sprawy cywilizacyjne i ideologiczne. To jest rzecz tak zwanej europejskości i europejskich wartości. Abstrahując od formalnej treści artykułów od pierwszego do siódmego traktatów UE, która jest tak niejednoznaczna i ogólnikowa, że umożliwia każdą, zupełnie dowolną ich interpretację. Wobec tego aktualna ich interpretacja nie wynika z europejskich traktatów, ale z Manifestu z Ventotene, który stanowi o likwidacji państw narodowych oraz ich suwerenności. Cała władza państwowa ma być przekazana Komisji Europejskiej, która nie ma nic wspólnego z demokracją, ponieważ jest niewybieralnym i nie kontrolowanym Dyrektoriatem rządzącym dekretami omnipotentnej władzy. Jest to władza ideologiczna, w której nawet logika i pojęcie prawdy uległo skrajnemu relatywizmowi. 144% absolutnej bolszewii ignorującej tradycje, historię i okładającą nienawiścią chrześcijańskie korzenie Europejskiej kultury i nauki, razem ze wszystkimi europejskimi wartościami społecznymi. LGBT+ zamiast wiary.nadziei i miłości i marksistowska teoria prawdy zamiast logiki. Ideologiczna presja fanatycznych lewaków jest dobrą prognozą totalnej klęski totalitarnej opozycji.
Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1591135

"Prawdziwy podział jest pomiędzy silną, samodzielną i rozwijającą się Polską a głodnymi pasożytami, wrogami Niepodległej."

I czy to trzeba nazywać testem? Na co?

Ani tytuł podstawowy, ani zdanie z głównego odautorskiego komentarza nie są prawdziwe. Podziały są gdzie indziej, a wynik walki z Polakami nie jest wcale jasny. [O nadziei na końcu.] Może jakieś stałe badanie przyczółków podboju Polski trwa, owo testowanie, jak Pan nazywa, ale niczego jeszcze w niebiosach nie rozstrzygnięto.

Jakimś testem dopiero, gdyby dało się to zrobić, byłoby wybranie do Parlamentu Europejskiego samych narodowców. I to we wszystkich krajach, gdzie ta fala wezbrała lub się podnosi (Francja, Austria, Włochy, Polska, Węgry, Rumunia itp). Nie ma żadnego ryzyka przed wyborami jesiennymi w Polsce, by zupełnie w wyborach majowych zignorować kandydatów PiS-u na rzecz Narodowców. To jest prawdziwy test na Polskę, jaki przejdziemy zwyczajnie z wynikiem złym (na pewno z perspektywą klęski pod względem suwerenności w najbliższym czasie).

Znane nazwiska zaproponowane przez "sformatowanych" zdrajców przejdą licznie do Brukseli, gdzie dostaną silne rezonansowe wzmocnienie, co przecież stanie się naturalnie. Kandydaci PiS-u nic teraz nie znaczą i w przyszłości odbędzie się tak samo. Zatem oPOzycja i partia władzy to stracone głosy w Unii. Tylko pogrążające nasz naród.

Prawdziwe zagrożenie jednak płynie od żydo-masonerii, która operuje mimikrą. Raketerami są jej przedstawiciele w USA, amerykańscy zbrojni. Izrael ma tylko na tym skorzystać. POLIN to główny cel kolonijnych przeobrażeń nad Wisłą. Żydzi rządzący dziś w Izraelu są ruskiej proweniencji. Zglajszachtowana Europa pod względem multi-kulti i wymieszana etnicznie (transgraniczna swoboda przemieszczania się) jest na rękę żydostwu, które doskonale się umie znaleźć w społeczeństwach niehomogenicznych (z racji braku umiaru monolityczne narody odwijają się pejsatym cwaniaczkom pogromami). Pasożyd pośród kulturowego zamieszania pasożytuje najskuteczniej, bo jego zdolność mimikry ma najlepszy ekosystem.

Dwa przykłady na koniec. Jaka jest skuteczność europosła, rzekomego czołowego intelektualisty z PiSu-u, Legutki? [Mam w archiwum materiały o postawie tego pana w 1968 roku w Krakowie; takie cuś zostaje na całe życie, bo to charakter...] Nie tak dawno, co, gdzie i jak załatwiał w sprawie 447?

Dlaczego filosemici z partii rządzącej oraz dosłownie wszyscy POsrańcy idą łeb w łeb (tzn. przemilczają lub bagatelizują) w kwestii realnego zagrożenia ustawą 447?

Komunistycznego zasiewu i POplonów jest cirka w POłowie POlski dużo, bo się ta swołocz mnoży na zdobytym i ukradzionym, ale w chwili obecnej wrogie nam siły dostały wzmocnienie ze wszystkich możliwych kierunków, najuczciwszemu rodakowi trudnych do rozeznania. Ruscy, Szkopy, Rezuni, Izrael z kneSejmem w Warszawie, lichwa, Jankesi, muzułmanie via Bruksela, gangsterzy w białych rękawiczkach, zmanipulowana hierarchia, ślązałery, hanzałery, internacjonały etc - jak z tego widać, widać nie ma dla Polski ratunku.

Test dopiero będzie: czy zdarzają się cuda? Czy uchroni nas Matka Boska, Król Jezus albo Pańska Opatrzność? Bo po ziemsku wszystko to czarno dla Polaków wróży.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Zygmunt Korus

#1591180

Jest to mój pomysł, by potraktować wydarzenia ostatnich trzech lat razem z przebiegiem kampanii triady wyborczej jako formę egzaminu albo testu który wyjaśnia kto jest kim i co jest grane. Jest także oczywiste, że w historii nic nie dzieje się z jednej przyczyny, a zdarzenia społeczne i polityczne powstają w skomplikowanym splocie różnych interesów i działań wielu ugrupowań i ich konfliktów. To także jest oczywiste. Podziałów rzeczywiście jest bardzo dużo - dlatego poszukuję strategicznego kryterium oceny szans i szacowania prognoz biorąc pod uwagę możliwie kompletny obraz tego co się dzieje.

Więcej powiem, aby wypowiadać się, konieczne jest rozumienie rzeczywistości, o ile to możliwe trzeba przynajmniej spróbować zrozumieć co i jak się dzieje i dlaczego - pod warunkiem, że analiza rzeczywistości jest w miarę kompletna. W przeciwnym wypadku zbyt jednostronne i niekompletne opisy rzeczywistości bardziej przypominają przedwczesne praktyki doktora Onana niż wiarygodne dywagacje polityczne. Zgadzam się z Twoimi cząstkowymi ocenami sytuacji włącznie z ruską proweniencją izraelskich działań politycznych. Operacja "Most" była jedna ze składowych tej orientacji.

Ale nie należy przesadzać z jednostronnym przypisywaniem żydowskiemu żywiołowi nadmiernej mocy sprawczej i niedocenianiu innych interesów i strumieni geopolitycznych oraz nie docenianiu splotu i zróżnicowania samego żywiołu, o którym mówimy.

W każdym razie jesteśmy bliżej niż dalej w zrozumieniu tego co jest grane, a o tym czym jest totalitarna opozycja wiemy już dość sporo. Oczywiście jesteśmy otwarci na próby pogłębiania i weryfikowania naszej wiedzy.

Serdeczne pozdrowienia

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1591191

To może być test. PiS ma go zrealizować. Żeby nie doprowadzić do gołej skóry kury, drąc pierze na poduchy. Bo chodzi o stałe znoszenie złotych jaj. A te, jak wiemy, gdy mamy dostęp do skali dotychczasowego rabunku z naszych ziem, są realne. Tym majątkiem najlepiej, na rzecz wielu zainteresowanych w udziałach, zarządzaliby jewreje. To oni teraz decydują o inwestycjach w uśpienie Polaków. PRAWA ręka daje, a usta milczą. Mordy natomiast mają krzyczeć co sił, żeby zagłuszyć milczące wargi realizujących podchody. Ot i cała gra. To jest faktycznie test. Wyniku nie znamy. Przy czym/Bo dawanie może się nagle przeobrazić w wyrównywanie szans obdarowywanym, których zubożenie było zaordynowane sztucznie (wszystkie przeliczniki euro to fikcja!). Zbliżone do siebie potencjały majątkowe obywateli w Polsce i zachodniej Europie mogą realnie odwrócić kierunki zmian i uruchomią istniejące faktyczne, głębsze podziały narodowe, odmienności kulturowe i historyczne, a także naturalną odrazę przeciwko sodomie i gomorze. Tutaj jest szansa ocalenia Polski, choć być może diabelskie testy tego nie przewidują. Dusza ludzka potrafi się obronić, bo jest po prostu boskiej proweniencji. Bóg, Honor i Ojczyzna to wyraz hufców, jakie takie jednostki tworzą. To idzie ponad granicami, których niby nie ma, wewnątrz Unii. Jest nadzieja.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Zygmunt Korus

#1591193

Witaj!

 

Świetne opracowanie. Godne najpoważniejszych periodyków.

Wyraziłeś jasno i zdecydowanie to, co ja i grono pro-państwowych kolegów rozmyśla.

 

A to:

"nie opłaca się już stosować tortur, gdy można odebrać rozum. Tak jest taniej.

jest kwintesencją wojny która się toczy. Cudzysłów umieściłeś tylko z jednej strony, więc powiedzmy, gratuluję Autorowi. Nie wiem - może właśnie tobie.

 

Mamy autentycznie duży problem z walką w tej wojnie. A to dlatego, że:

     -   walka z taką barbarią, wprost nieludzkim, kompletnie nieetycznym wrogiem, jest dla twardo osadzonych w pewnej kulturze dobrej cywilizacji, tak wielkim szokiem, że trzeba jeszcze czasu by wypracować strategie, obronę i kontratak.

     -   Przywódcy i  kreatorzy tego,nie waham się tego pochopnie powiedzieć, światowego spisku,nie angażują do walki ludzi mądrych,inteligentnych i nie daj Boże etycznych. Nie potrzebują tego. Pewnie za 20 lat wystarczyłyby im dobrze zaprogramowane roboty. Czy nie odczuwasz patrząc tylko na polską scenę, w tej, obrzydliwej, jak to napisałeś, Ewie Kopacz, w Schetynie, Petru, Lubnauer, czy Nitrasie na dopalaczach, działań wyłącznie mechanicznych. Tam jest zero kreatywności, zero refleksji i innych aspektów w pełni świadomego człowieka. To dosłownie niespotykane dotąd ujemne wartości krzywej IQ. Kopacz to jedno, ale przypominam zachowanie całej grupy w czasie sławetnego puczu. te pioseneczki. Szczeniackie wygłupy.

I tu jest nasz problem, bo my nadal odwołujemy się do rozumu i walczymy na argumenty. A to ich kompletnie nie wzrusza, bo tak zostali zaprymowani, że to po prostu do nich nie dociera.

 

Osobiście pojąłem to zjawisko jakiś czas temu. Wtedy postanowiłem na maczugę odpowiedzieć dzidą i być też tak paskudny jak oni. Ciężko to znieśli i odpowiedzią był wrzask paskudnego gówniarza, któremu odebrano rowerek, który właśnie przed chwilą ukradł. Warto się nad tym zastanowić...

Prezes JK odebrał MSZ Waszczykowskiemu bo był on dla niego, na jego żoliboskie kulturalne standardy za asertywny i pyskaty. A wczoraj w Krakowie widziałem, że tuż obok PJK siedział poseł Tarczyński, najlepszy nasz spec od wrogich wywiadów, z refleksem i ciętą ripostą.Może więc Prezes dojrzał do poziomu wojny hybrydowej (Gdy ustabilizuje pozycję i status, będzie mógł wrócić do szlacheckiej kurtuazji).

To tyle na ten poranek... Ale chętnie bym dyskusję kontynuował, bo niewielu stara się o szersze spojrzenie i próbę syntezy.

 

Serdeczności

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2
#1591137

Anny Pawełczyńskiej. Spory fragment wypowiedzi z wywiadu udzielonego ponad dziesięć lat temu dla miesięcznika "Nowe Państwo". Cudzysłów jest więc zamknięty. Cytuję tę wypowiedź by przypomnieć samą Panią Profesor, nietuzinkową, wspaniałą osobę, o której niestety mało kto pamięta... Cały wywiad z Panią Profesor jest dostępny w przedruku w magazynie "RODAK press" [link]. 

Twarda opinia pani Anny Pawełczyńskiej, była podzielana przez wielu uważnych obserwatorów rzeczywistości, którzy zdawali sobie sprawę z tego, co jest grane we współczesnej historii. Niestety mieliśmy do czynienia początkowo z eksportem marksistowskiej rewolucji ze Związku Sowieckiego, a później po roku 1967 z celową komunistyczną inwazją na kraje Zachodu. Pamiętamy studencka wiosnę 1968 roku?

Aby było jasne, nie była to akcja przypadkowa ani doraźna. To była jest konsekwentna i trwająca kilkaset lat tradycja i narzędzia rosyjskiej polityki imperialnej, w której polityka ekonomiczna, rosyjska polityka zagraniczna i wręcz cała międzynarodowa aktywność Rosji podporządkowana była rosyjskim służbom specjalnym i jej imperialnym interesom. Wystarczy spojrzeć na misję Nikołaja Riepnina w Warszawie w latach 1764–1768 [link]:

  • Repnin otrzymał od Katarzyny II specjalne zadanie: miał skłonić posłów, przy pomocy groźby lub obietnicy urzędów bądź jurgieltu (stałej pensji od dworu rosyjskiego), by uchwalili traktat gwarancyjny z Rosją. Ten traktat oznaczał praktycznie koniec suwerenności Rzeczypospolitej. Pod pozorem obrony dysydentów wprowadził do Polski wojska rosyjskie w liczbie 40 000.

A słynna akcja ze sfałszowaniem "Protokołów Mędrców Syjonu" w XIX stuleciu także była prowokacją carskiej Ochrany. Ta polityka była w naturalny sposób kontynuowana przez Sowieckie służby specjalne od pierwszych sekund istnienia Sowietów, była częścią i narzędziem komunistycznej polityki międzynarodowej intensywnie rozkręcanej od czasów Feliksa Dzierżyńskiego. Idea światowej panspermii komunizmu była zawarta w teoretycznej doktrynie marksizmu, który mów wprost - ich celem jest rewolucja światowa. Rok 1968, studencka wiosna w Europie Zachodniej, a w tym polskie wydarzenia marcowe były faktem masowej infiltracji Zachodu przez kadry komunistycznej agentury, której celem była właśnie panspermia rewolucji komunistycznej. Na tym polegał "plan Andropowa i Gorbaczowa". 

Masowy wypływ "uchodźców" prześladowanych przez komunistyczne władze antykomunistycznych dysydentów. To tylko cwana metoda legendowania masowej infiltracji. W ten sposób tacy marksiści jak Schaff, Kołakowski, Bauman i wielu, bardzo wielu innych, którzy nagle pojawili się w europejskich uniwersytetach i to od pierwszej chwili w glorii antykomunistycznych dysydentów. Prześladowani przez  antysemickie komunistyczne władze. Jan Gross na przykład.

Plan Andropowa - Gorbaczowa.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

michael

#1591151

Jedne moje przekonanie i jedna wątpliwość.

 

1. Chyba można przyjąć, że Rosja to bez wyjątku cywilizacja turańska. Więc przede wszystkim państwo łupieskie, jak hordy tatarskie, czy mongolskie. Tu przemysł i rolnictwo zawsze są na dalszym planie. Wojować, zdobywać i ekspandować. karmić się tym, co się złupi i ukradnie. Myśl podboju jest nieustanna. Lecz podbić cały świat? To pkt. 2.

 

2. Mam powazne podejrzenia, że za tym destrukcyjnym planem dla świata stoją głównie Niemcy. O tym były już dyskusje bezpośrednio po II WŚ. Oczywiście Niemcy są zróżnicowane, lecz chyba już ostatecznie wygrała myśl pruska.

Z tym, że oczywiście nie myślimy o plemieniu Prusów, tylko o Krzyżakach, którzy mieli ich nawracać. To na nich Prusy wyrosły, rozszerzając się aż do Berlina. Oni mają potencjał intelektualny i wyjątkowe super ego.

Dlaczego pierwszą rzecz jaką nam zrobili po transformacji było wykupienie ponad 90% czasopism (to jeszcze nie była era internetu).

Czyli bacznie trzeba się przyglądać i na lewo i na prawo granic.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1591182

Taka diagnoza pochodzi wprost od Feliksa Konecznego, który widział, że jest w tej diagnozie sporo subtelności. Na przykład do cywilizacji turańskiej w Niemczech zaliczał niegdysiejsze królestwo Prus z Berlinem wpływającym dość mocno na "niemiecki sposób myślenia oraz wzorzec cywilizacyjny" . Feliks Koneczny doskonale zdawał sobie sprawę, że germańska historia wyklucza coś takiego jak kultura i cywilizacja Niemiec, których dzieje szły drogą całkiem odrębnych monarchii, wykształcając odrębne wzorce kulturowe odrębnych niemieckojęzycznych narodów. Ale od czasów Bismarcka turańska formacja cywilizacyjna królestwa Prus zdaje się negatywnie dominować w formowaniu niemieckiego wzorca "niemieckiej polityki historycznej i zagranicznej" mimo, że nadal trudno Bawarczykowi polubić Berlińczyka, a Niemiec z Drezna stanowczo twierdzi, że jest Saksończykiem, czyli że nie jest Niemcem. 

Ale współczesna polityka jest kształtowana w Berlinie razem z kilkusetletnią tradycją mocnych związków kulturowych, wojskowych i politycznych z Moskwą. W końcu Katarzyna II Wielka była po prostu czystej krwi Niemką, urodzona w Szczecinie. Oni się świetnie rozumieją.

I jeszcze jeden kamyczek do ich turańskiego ogródka. Przecież rewolucja październikowa została zaimplementowana jako gra operacyjna pruskiego Sztabu Generalnego, który najpierw przeprowadził casting, skutkiem którego wytypował Lenina na przywódcę rosyjskiego, marksistowskiego ruchu robotniczego i następnie wysłał komunistyczny, kolejowy desant do Rosji. Celem tej gry operacyjnej było wyłączenie Rosji z udziału w wojnie przeciwko Niemcom. Operacja została zakończona sukcesem. Oczywiście niemiecki sponsor bolszewickiej rewolucji zapewnił Leninowi wsparcie logistyczne, wywiadowcze i finansowe, szczególnie przeznaczając ogromny budżet na wydawanie antywojennej bolszewickiej prasy propagandowo-informacyjnej.

Przywódcza kooperacja pomiędzy Niemcami a Rosją jest oczywista, a więź cywilizacyjna uzasadniona trwałymi i ponadczasowymi i wypróbowanymi doświadczeniami historycznej wspólnoty. Zarówno pakt Ribbentrop Mołotow jak i zdrada zawartego paktu, to dla nich naturalna oczywistość cywilizacyjna..

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

michael

#1591188

Korus jest dużo .bliżej

Założyciele Unii Europejskiej, tzw. „kandydaci na ołtarze”, pracowali na rzecz obcych interesów, w dodatku doskonale wiedzieli, co robią. Chcieli Europy bez korzeni, bez duszy, bez ciała. Tej, która stoi dziś przed naszymi oczami, każdego dnia coraz bardziej naga.

„Kiedy opadły maski”-bestseller o korzeniach Unii Europejskiej

Książka Philippe de Villiers to śledztwo historyczno-polityczne na temat prawdziwych fundamentów Unii Europejskiej, które czyta się jak thriller.

Autor konsekwentnie dokumentuje fakty, takie jak apokryficzne wspomnienia, amerykańska agentura, przepływy dolarowe, wyczyszczone życiorysy i skrywane przynależności, a wreszcie - wielkie zdrady.

https://www.youtube.com/watch?v=JUaGHvcksAY

Jeżeli idzie o Niemcy ...to nie jest to cywilizacja turańska (wg .F.Konecznego) tylko bizantyńska, która na przełomie IX i X wieku opanowała znaczną część Niemiec, gdzie rozpropagowała ją cesarzowa Teofano. Stąd miały wynikać późniejsze walki cesarzy niemieckich (zwłaszcza Fryderyka II) z papiestwem. Późniejszymi wcieleniami cywilizacji bizantyńskiej w Niemczech były zakon krzyżacki i Prusy (kultura niemiecko-bizantyńska). Wykształciła protestantyzm, który uznał dominację władzy politycznej nad kościelną (cuius regio, eius religio).

Zdaniem Konecznego, cywilizacja bizantyńska ma dziś znaczny i negatywny wpływ na większość państw zachodnich, co wyraża się min. w: rozbudowie biurokracji i prawa ograniczającego coraz więcej dziedzin życia, eliminacji etyki z życia zbiorowego[ oraz militaryzacji.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#1591205

Ocenia Pani stosunki w Europie na podstawie fikcji literackiej-  powieści, thrillera „Kiedy opadły maski”? Tego rodzaju książki pisane są po to aby doprowadzić czytelników do najwyższego stopnia ekscytacji i aby autorom przynieść jak największe dochody.  

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

AgnieszkaS

#1591219

Książka dopiero wydana, oparta na dokumentach. Napisałam wyraźnie  "czyta się jak thriller"

Powinna Pani czytać uważniej i komentować po chwili zastanowienia.

Pewnego dnia były minister spraw zagranicznych Francji, który wiedział wszystko o wszystkich, podsunął autorowi niepokojącą myśl: „Filipie, wystarczy, że pociągniesz za nić kłamstwa, a wszystko wyjdzie na jaw”. Wiele lat później Philippe de Villiers, znakomicie obeznany z europejską polityką i dyskretnie wspierany przez wysokich urzędników z Brukseli oraz świat akademicki, postanowił pociągnąć za nić i opisać to, czego się dowiedział.

Poszukiwania prowadził w różnych zakątkach świata – w Stanfordzie, Berlinie, a nawet Moskwie; wszędzie, gdzie można było znaleźć świeżo odtajnione dokumenty. Archiwa przemówiły, świadcząc przeciwko Unii Europejskiej i jej „Ojcom Założycielom”. Maski opadły, a wraz z nimi prysły zakłamane mity.

UE planowana była od początku jako superpaństwo, w ramach NWO.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

Verita

#1591224

które się znało lub podejrzewało na podstawie "po czynach ich poznacie". Teraz przetłumaczona na polski będzie "tłumikowo" przemilczana. Bo stoi w poprzek wszystkim w zmowie, gwałcicielom naszej suwerenności. Autor w akapicie o naszym kraju to wie.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Zygmunt Korus

#1591237

Kto brał milionowe kredyty? Kto opłaca takie partie jak "Wiosna"? Skąd się biorą pieniądze na kampanie wyborcze.?

Dlaczego Morawiecki zrezygnował z funkcji bankstera? Warto wiedzieć !

Głosując na konkretne osoby , takie jak Kaja Godek czy Lucyna Kulińska ....nie głosujecie na żadną partię...bo takiej partii jak KONFEDERACJA nie ma. Liczą się osoby jak St. Krajski czy Jacek Wilk.

https://www.youtube.com/watch?v=YAZmRns3D3c

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1591238

Książka należy do beletrystki i czyta się ją jak thriller, bo nim jest.

Mam nawet wrażenie, że autor, Philippe de Villiers, był natchniony do jej napisania przez naszych wschodnich sąsiadów, Rosję. Jego bardzo dobre stosunki z Putinem nie są tajemnicą. Villard jest konserwatystą bardzo krytycznym wobec wszelkiej imigracji i zdobył sobie sławę dzięki użyciu pewnych pogardliwych określeń w stosunku do imigrantów z Europy wschodniej- "polski hydraulik", łotewski murarz", "estoński ogrodnik". Villard odnosi się jednak z pełnym szacunkiem do Rosjan. Najważniejszy punkt w jego polityczno-gospodarczych planach dla Francji jest zmniejszenie podatków - można to doskonale porównać z liberalnym planem gospodarczym naszej Konfederacji.

Villard, monarchista i libertarianin, jest wielkim entuzjastą wdrożenia strategicznego partnerstwa francusko-rosyjskiego i wizji zjednoczonej Europy od Uralu do Atlantyku. 

Rodzina jednego z założycieli EU, Jean Monnet, który został fałszywie przedstawiony w książce jako agent CIA, skontaktowała się z adwokatem aby wytoczyć Philippe de Villiers proces sądowy.

https://www.tellerreport.com/news/--the-family-of-jean-monnet-wants-to-f...

https://www.fort-russ.com/2018/02/philippe-de-villiers-putin-is-idea/

http://self.gutenberg.org/articles/Philippe_de_Villiers

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

AgnieszkaS

#1591241

Dziewięćdziesiąt procent moich poglądów. Dlatego wspomniałem o sprawczej roli Niemiec.

Z jednym jednakże z Tobą i Konecznym zgodzić się nie mogę, że Niemcy oparte na Prusach to czysta turańszczyzna.

Nie - to specyficzny i oryginalny konglomerat cywilizacji turańskiej i Bizancjum.

Jeden charakterystyczny rys - w turańskiej jest zawsze jeden wódz - batiuszka - car, I-wszy sekretarz, Lenin, Stalin, Putin i teraz prezydent; reszta praktycznie może życie oddać. Ekstremalnie wodzowska cywilizacja. Niemalże półbóg, a jak już brakuje stopni do nieba, to choćby Generalissimus.

U szkopów tak nie ma. Nawet za Hitlera i DDR najważniejszy był urząd, przepis, donos i inne słowo pisane. Czyli jak w Bizancjum najważniejsza jest instytucja o znamionach władzy. I instytucje należy mnożyć. I co powie, to jest święte. Nawet trzeciorzędna krowa z Jugendamtu.

Tylko Niemcy, wszystkich w koło traktują pogardliwie (a nas najbardziej). Mieszkałem we wszystkich krajach dookoła RFN - Dania, Holandia, Francja, Włochy i wszyscy oni się wzajemnie nie cierpią. Bo Niemcy wszystkim okazują wyższość. I ile się da, starają oszukać. To wbrew czarnej legendzie o Polakach, bardzo nieuczciwy naród. z prostej przyczyny - bo im wolno. Bo są uber alles.. W tym są identyczni z żydami.

 

Moje, dosyć głębokie międzynarodowe analizy, wskazują, że damy radę. Jeżeli tylko jakiś snajper nie strzeli zza węgła. I jestem tu bardzo poważny.

A Rosję i Niemcy czeka szybszy lub wolniejszy uwiąd. Tak się dzieje zawsze.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1591206

- Lobbing rosyjski w UE jest bardzo, bardzo silny. Te wpływy wydadzą się jeszcze większe, gdy ocenimy ich zasięg i skuteczność z perspektywy polityk poszczególnych państw (...) Z 30 tysięcy przeróżnych grup lobbystycznych działających dziś przy centrali UE ogromna część ma albo wprost rosyjski rodowód, albo jest z Rosjanami powiązania - powiedział w wywiadzie z Tomaszem Sakiewiczem i Katarzyną Gójską dla tygodnika "Gazeta Polska" prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Cały, obszerny wywiad ukaże się w środę.

CAŁY OBSZERNY WYWIAD Z JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM w NAJNOWSZYM numerze tygodnika "GAZETA POLSKA" - od ŚRODY, 22 maja, dostępnej w kioskach i prenumeracie cyfrowej.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1591185

Tu są kluczowi francuscy intelektualiści.

Najbardziej należy obwiniać Jeana-Paula Sartre'a i Simone de Beauvoir. Oni zakłamali zbrodnie sowietów i stworzyli legendę raju nad rzeka Moskwą.
Nawet po tylu latach ten idiota Depardieu w to ciągle wierzył.

A niemiaszki zacierali ręce.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1591215

Henri de Saint-Simon i Auguste Comte, Jakub Rousseau, Eric Voegelin, a także Alain Besançon... 

Jednak nowa totalitarna mentalność, mentalność politycznej poprawności, więcej zawdzięcza Rousseau, i być może francuskim utopistom, niż duchowi Oświecenia. Nie odznacza się wiarą w Rozum ani w potęgę wiedzy; jest dogłębnie antyracjonalistyczna, wroga nauce, niechętna wobec badań empirycznych. Owszem, występują w niej pewne cechy oświeceniowe lub "gnostyczne" (związane z tym, co Eric Voegelin, a także Alain Besançon, w swych Les origines intellectuelles du léninisme, określili mianem gnostycyzmu): uniwersalizm, utopijne wizje, wiara w człowieka - ale tylko do pewnego stopnia, i tylko w człowieka ideologicznie poprawnego - i przekonanie, że świat można zmienić, oczyścić ze zła i stworzyć świat nowy, doskonały. Ale racjonalizmu już nie ma. W tej nowej totalitarnej mentalności występują też cechy, których wcześniej nie było, lub które na pierwszy rzut oka zdają się różne od poprzednich. Rdzeń jest jednak ten sam i wyrasta z tych samych korzeni. Trafnie ujął to Benjamin Constant w swoich Principes de politique. Po Rousseau i jego "absurdalnej i pełnej elokwencji teorii", według której społeczeństwo może sprawować nieograniczoną władzę nad jednostką, przez długi czas wierzono, iż "aby lud był wszystkim, jednostka musi być niczym" [link]

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1591240