Ballada o spóźnionych pociągach

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj
Panie Prezydencie, niech pan nam tego nie robi. Prezydent ustawia się razem z obrońcami najgorszych praktyk prawniczych korporacji. Opowiadałem kiedyś dawno temu, że polskie procedury sądowe to "łańcuch roboty bez wymagań".
 
Pierwsze ogniwo łańcucha - oskarżenie. Najpierw prokuratury prowadzą kiepskie postępowania przygotowawcze, które kończą się marnymi aktami oskarżenia. 
Drugie ogniwo łańcucha - obrona. W normalnym postępowaniu sądowym kiepski akt oskarżenia musiałby być rozniesiony na strzępy przez obronę. Ale nie. Obrona nie ma żadnych wymagań, nie zwraca uwagi na błędy oskarżenia, właściwie nie musi nic robić, bierze pieniadze za udział w sprawie, a wtedy święty spokój ma zagwarantowany i obgadany przy kawie.
Trzecie ogniwo łańcucha - sąd. Jedyną instytucją, która mogłaby przerwać ten błogostan, byłby sąd egzekwujacy wymiar sprawiedliwości, przecież to Sąd prowadzi postępowanie. To Sąd podejmuje postanowienia zgodnie z artykułem 7 kodeksu postępowania karnego.

No, ale przecież ten artykuł nic nie mówi o prawdzie materialnej, ani nawet o prawdzie procesowej, nie ma w tym artykule słowa o sprawiedliwości, ani nawet o dokładaniu starań, nic. Wystarczy swobodna ocena dowodów na podstawie doświadczenia życiowego. A skoro ocena ma być swobodna, to jest możliwie jak najmniej pracochłonna. 

  • Art. 7. kpk. Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.

To jest dosłowny tekst artykułu siódmego polskiego, aktualnie obowiązującego kodeksu postępowania karnego. A jak ocena ma być swobodna, to jest swobodna. Niezawisłość sędziego na tym polega, by sąd nie był obciążony żadnymi wymaganiami, ani broń Boże żadną odpowiedzialnością. Doświadczenie życiowe mówi wprost - nie przemęczaj się, nie rób nic, a nie popełnisz żadnego błędu. Niezawisłość, zgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania, oznacza przecież kompletną manianę. 

Maniana to efektywność, najwiekszy efekt przy minimalnym wysiłku, a nawet zupełnie bez wysiłku. Najlepszym przykładem jest orzeczenie o wyrażeniu sprzeciwu przeciwko powołaniu ponad dwóch setek asesorów. Co kogo obchodzi los 265 ludzi? Jeden wieczór, nadzwyczajne posiedzenie, pierwszy lepszy pretekst, wyssany z palca wywód o ludziach Ziobry i fora ze dwora. [link]

Nikt im nie podskoczy?

Panie Prezydencie, niech pan tego nie robi.
To naprawdę nie jest mądre.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:9)

Komentarze

- wyłoni się z czarnej dziury ... której nie umiem (jeszcze) nazwać.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Racjonał

#1551847