Kogo bał się Andrzej Lepper?

Obrazek użytkownika lesiu
Kraj

Kogo bał się Andrzej Lepper ?

Andrzej Lepper bez wątpienia był jedną z barwniejszych postaci polskiej polityki. U jednych budził zachwyt, u innych niechęć, a u pozostałych uśmiech politowania. Jednak informacja o jego samobójczej śmierci była ogromnym zaskoczeniem dla każdego. Dość szybko przyjęto, że popełnił on samobójstwo, a jako powód samobójstwa już drugiego dnia podano powody osobiste – choroba syna, problemy finansowe. Trudno uwierzyć w to, że kłopoty finansowe czy choroba syna skłoniły Andrzeja Leppera do targnięcia się na własne życie, a podstawy do przeróżnych spekulacji dali śledczy, którzy w ekspresowym niemal tempie orzekli, że przyczyną zgonu byłego lidera Samoobrony była samobójcza śmierć przez powieszenie bez udziału osób trzecich.
Właśnie przeczytałem informację, że redaktor naczelny "Gazety Polskiej" pan Tomasz Sakiewicz złożył zeznania w prokuraturze dotyczące okoliczności śmierci Andrzeja Leppera. Jak informuje portal niezależna.pl Andrzej Lepper miał w rozmowie z Sakiewiczem przyznać, że chce ujawnić kto był źródłem przecieku w słynnej aferze gruntowej i że boi się on o własne życie. Niemal natychmiast po ukazaniu się tej informacji Andrzej Hoffman w imieniu Prawa i Sprawiedliwości zaapelował do prokuratora generalnego, aby objął nadzór nad śledztwem.
Przyznam się szczerze, że po przeczytaniu tej informacji nasunęło mi się oczywiste pytanie, a mianowicie o co w tym wszystkim chodzi. Zapewne niewielu pamięta okoliczności, które towarzyszyły upadkowi rządu Prawa i Sprawiedliwości Samoobrony oraz Ligii Polskich Rodzin. Bezpośrednią przyczyną, oprócz realizacji przez Jarosława Kaczyńskiego własnej strategii politycznej, upadku rządu miała być tzw. afera gruntowa, w którą rzekomo zamieszany był ówczesny minister rolnictwa Andrzej Lepper. Afera ta to była misternie przygotowana prowokacja w wyniku której Andrzej Lepper miał otrzymać sporą łapówkę w zamian za pomoc w odrolnieniu gruntów. Jednak były minister rolnictwa i lider Samoobrony został w porę ostrzeżony o przygotowanej prowokacji i nie dał się w nią wciągnąć. Skoro więc Andrzej Lepper zamierzał ujawnić kto stanowił źródło przecieku, którym musiała być osobo związana blisko z Prawe i Sprawiedliwością, bo któż jeszcze mógł znać szczegóły tej prowokacji, to otwartym pozostaje pytanie kogo tak naprawdę bał się Andrzej Lepper do tego stopnia, że wolał popełnić samobójstwo ? A jeśli się bał to jaką tak naprawdę dysponował wiedzą i dla kogo ta wiedza była tak niebezpieczna ?
Pytań rodzi się więcej np. dlaczego Andrzej Lepper udał się akurat do redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”, która zawsze była wobec niego wroga ? Czy rzeczywiście zamierzał potwierdzić zeznania Kaczyńskiego, a jeśli tak to w jakiej części, bo chyba nie zamierzał przyznać się do chęci wzięcia łapówki, której nie wziął ?
Jedno jest pewne odpowiedzi na te i wiele innych pytań z pewnością szybko nie poznamy.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Andrzej L. był mocno pamiętliwym człowiekiem i dziwię się, że przebaczył Gapolowi np. artykuł Piotra Lesiewicza o wyłudzaniu przez denata pieniędzy od rolników za oddłużenie w bankach. Przy współpracy z radcą prawnym Samoobrony kilka osób domagających się zwrotu pieniędzy powędrowało do psychiatryka.

Związanie Gapola i naczelnego nagraniami i śmiercią Andrzeja L., przed planowanym uruchomieniem dziennika we wrześniu, zapewne opóźni lub nawet uniemożliwi jego planowe wypuszczenie przed wyborami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175583

Lesiu nie obraź się- bredzisz, a pomylenie imienia Pana Hofmana czyni Cię niewiarygodnym.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175586

no cóż skoro według ciebie wiarygodność człowieka zależy od błedu literowego to twoja sprawa. A czy zadawanie pytań jest bredzeniem ? Zapytaam inaczej : dlaczego według ciebie Andrzej Lepper zwócił się do Gazety Polskiej, czyli organu prasowego Prawa i Sprawiedliwości, skoro to Kaczyński wyeliminował go w podstępny sposób z polityki ? Dlaczego ci, którzy pluli na Leppera dziś rozdzierają szaty i niemal robią z niego męczennika ? To nie jest wiarygodne chyba się zgodzisz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175730

hm nie bardzo kumam dlaczego Lepper udał się akurat do Sakiewicza ? Niech mi ktoś to wyjaśni bo to dość dziwne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175729

"Jednak były minister rolnictwa i lider Samoobrony został w porę ostrzeżony o przygotowanej prowokacji i nie dał się w nią wciągnąć. Skoro więc Andrzej Lepper zamierzał ujawnić kto stanowił źródło przecieku, którym musiała być osobo związana blisko z Prawe i Sprawiedliwością, bo któż jeszcze mógł znać szczegóły tej prowokacji, to otwartym pozostaje pytanie kogo tak naprawdę bał się Andrzej Lepper do tego stopnia, że wolał popełnić samobójstwo ?"

Lesiu nie mieszaj w głowach. O ile ja pamiętam to szczegóły znał Tusk i był informowany bezpośrednio przez Mariusza Kamińskiego ówczesnego szefa CBA
germario

"Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie..."
CKNorwid

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

germario

POLSKOŚĆ to NORMALNOŚĆ !!!

#175584

co nie zmienia faktu, że prowokacja była pomysłem PiS -u ...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175732

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175587

Jestem w szoku jak MOCNE.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175595

Oj , czeka nas fala samobójstw.

 

wp

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

wp

#175596

Oj , czeka nas fala samobójstw.

 

wp

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

wp

#175597

Oto tekst pokrętny, który miesza w śmierć A. Leppera PiS. Co prawda Kamiński i CBA dość jednoznacznie wskazywali miejsce przecieku a i niektórzy posłowie zamieszani w sprawę niewiele mają i mieli wspólnego z Kaczyńskimi (jeszcze wtedy dwoma...)To pan Lesiu wyciąga wnioski o tyle zabawne o ile nie straszne, bo z każdej sprawy gdzie ginie Człowiek kpić nie należy...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175589

nie wyciągam wniosków tylko zadaję pytania. Nikogo w nic nie mieszam. Tylko nie zapominajcie, że to PiS wykopał Samoobronę i Leppera z polityki. Oczywiście uważam, że to akurat nie było niczym złym, choć sposób pozostawia wiele do życzenia. Jednak to dzisiaj politycy i sympatycy PiS jakby zapomnieli o tym i biją na alarm czyniąc Leppera męczennikiem politycznym. Trochę to obłudne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175733

ominąłeś meritum - rzecz po prostu w tym że jeśli osoba , która poinformowała Leppera była pracownikiem służb mundurowych względnie prokuratury to istotnie konsekwencje gdyby rzecz się wydała byłyby dla niej surowe bo jest na to konkretny paragraf z konkretnymi widełkami. Wystarczy przypomnieć sobie sprawę Sobótki. prosta sprawa, proste śledztwo i nieunikniony wyrok .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175600

niby tak, ale w takim razie co się stało takiego nadzwyczajnego, że Lepper postanowił to źródło przecieku ujawnić ? Przecież siły wysyłające źródło z cynkiem o prowokacji uratowały mu skórę, więc pytam o co konkretnie chodzi ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175734

"dlaczego Andrzej Lepper udał się akurat do redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”, która zawsze była wobec niego wroga ?"

Bo nie miał już dokąd iść ?

"Czy rzeczywiście zamierzał potwierdzić zeznania Kaczyńskiego, "

Wygląda na to, że tak.

"a jeśli tak to w jakiej części, bo chyba nie zamierzał przyznać się do chęci wzięcia łapówki, której nie wziął ?"

Łapówka w całej tej sprawie to najmniejszy kłopot. Znacznie istotniejszym był przeciek, który nastąpił na najwyższym szczeblu i dodatkowo eksponował funkcjonowanie bardzo zwartej grupy ludzi o dużych nazwiskach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#175605

jest coraz ciekawiej.

-.......................................?

Jestem ciekaw jak to się skończy ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175610

hm nie miał dokąd iść ? Pytanie dlaczego miałby dokoądś iść skoro ten kto dał mu cynk musiał być w jakiś sposób z nim związany, a więc wydać swoich wspólników ??

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175735

Być może doszedł do punktu, w którym musiał spuścić do kibla całą swoją przeszłość.
W takiej sytuacji uczciwy wróg może być lepszym sojusznikiem niż były przyjaciel. Kłania się reguła "wróg wroga".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#175774

"Jedno jest pewne odpowiedzi na te i wiele innych pytań z pewnością szybko nie poznamy."

skąd ta pewność, Panie Lesiu? Tu akurat wydaje się że może i poznamy. Idzie na ostro i może jest wystarczająco dużo amunicji żeby jednak wyciągnąć na światło dzienne uklad mafijny zawiązany wokół wielkich korupcjio i defraudacji w Polace?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175631

"Bezpośrednią przyczyną, oprócz realizacji przez Jarosława Kaczyńskiego własnej strategii politycznej, upadku rządu miała być tzw. afera gruntowa, w którą rzekomo zamieszany był ówczesny minister rolnictwa Andrzej Lepper."

Czy pisujesz może dla GW? Bo stawiane przez ciebie tezy idealnie do niej pasują. Przede wszystkim jedynie słuszna teza, że za tzw. aferą gruntową stał ktoś z PiS. POdobnie pewnie uważasz, że za śmiercią Blidy stał ktoś z PiS. Najlepiej Kaczyński, Ziobro i Kamiński.

Tylko POmyśl kto na tych wydarzeniach najwięcej zyskał, a kto najwięcej stracił!

Czy nie przychodzi ci do głowy, że ktoś z zewnątrz (możliwe, że wstawiony do wewnątrz - agent śpioch) chciał rozbić tamten rząd. Podstawiona ku..a, co nie wie z kim ma które dziecko nie wystarczyła, więc dotarł do dwóch cwaniaczków, co byli na nelowniku CBA i złożył im propozycję nie do odrzucenia: albo najpierw wrabiacie Leppera w rzekomą łapówkę, a później prowadzących śledztwo, CBA i rząd w rzekome naciski, albo idziecie siedzieć... a w więzieniu różne rzeczy się zdarzają... wiecie co się stało z tymi, co za dużo wiedzieli o zamordowaniu Olewnika.

Czy twoim zdaniem jest kwestią przypadku, że dwie główne postacie tej "afery" po złożeniu zeznań obciążających CBA zostali uniewinnieni?

A to, że udowodniono Kaczmarkowi składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa, ale stwierdzono, że miał do tego prawo?

A to, że Andrzej Czuma, który traktował Mariusza Kamińskiego, jak oskarżonego Mariusza K. nagle cichaczem wycofał się z jedynie słusznej "teorii nacisków" i w tym samym czasie przypadkiem znaleziono POwieszonego Leppera?

Jeśli dla ciebie to "teorie spiskowe", to współczuję.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175637

chyba powinienem się obrazić, za stwierdzenie, że pisuję do wiadomej gazety ... to był cios poniżej pasa !!! Jednym z elementów tzw. afery gruntowej miało być przyłapania ministra rolnictwa na braniu łapówy i musisz przyznać, że to pomysł ludzi PiS, a mianowicie CBA, w którym rządził pan Kamiński. Raczej wierzę w to, że PiS owi bardziej zależało na rozbiciu rządu, wyeliminowaniu ze sceny politycznej Samoobrony, a także o czym mniej ludzi pamięta, Ligi Polskich Rodzin, czyli de facto jedynej prawicowej i narodowej alternatywy dla siebie.
Nie mieszałbym sprawy Leppera ze sprawą Blidy. Pani Blida palnęła sobie w łeb zdając sobie sprawę, że czeka ją odsiadka. I cała awantura podgrzewana przez lewicę jest tylko zbijaniem politycznego kapitału na sprawie, która dla każdego myślącego człowieka. Chciałbym, żeby każdy mający coś za skórą polityk i nie tylko umiał palnąć sobie w łeb. Może agenci CBA trochę dali ciała podczas zatrzymania bo moim zdaniem powinni wywalić drzwi rzucić panią Blidę na ziemię założyć kajdanki wrzucić do radiowozu i tyle. Nie wiem dlaczeg traktowano ja w sposób szczególny. Wiadomo, że na sprawie Blidy zyskuje PO i SLD, ale to nie to samo co śmierć Leppera.
Nie przychodzi mi do głowy żaden zewnętrzny agent śpioch, ale za to przypomina mi się referat śp Lecha Kaczyńskiego wygłoszony w Fundacji Batorego ( mam nadzieję, że nie pomyliłem nazwy fundacji ), w którym wprost powiedziła, że celem jego oraz jego opcji politycznej, czyli PiS jest wyeliminowanie ze sceny politycznej w Polsce wszelkich ruchów narodowych. Proszę sięgnąć do źródeł. A więc na obaleniu rządu najbardziej zależało PiS, wszak kompromitując Leppera i wymuszając na Giertychu sojusz z Samoobroną realizował cel jakim była eliminacja LPR -u i przejęcie jego elektoratu. A tak nawiasem mówiąc, czyż to nie śp. Lech Kaczyński gratulował odradzającej się loży B'n'B? A darcie listu biskupa bodajże Majdańskiego o popraciu ustawy zakazującej aborcji to też nie było dzieło "katolickich" polityków PiS ? Niestety pamięć niektórych ludzi jest wybiórcza i krótka.
I niestety współczuję tym wszystkim, którzy mają tak krótką pamięć i tak wybiórcze podejście do prawdy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175736

Autor ma rację przypominając fakty.Boże ilu nieszczęść w mojej Ojczyźnie dałoby sie uniknąć gdyby nie nasza polska superułomność polegająca na absolutnym ignorowaniu faktów.
śp.Lech Kaczyński miał inne grzechy na sumieniu:przerwanie ekschumacji w Jedwabnem na rozkaz z N.Yorku,zbagatelizowanie raportu jego inspektorki NIK-u wysłanej do zbadania działalności Banku PKO BP/mało kto to pamięta/dot.przepływu tzw pożyczek gierkowskich,zezwolenie na b.interesujące zachowania żony Marii za co ks. Rydzyk nazwał ją czarownicą
i szambem,kult J.Piłsudskiego który tak lubił nas Polaków jak psy trawę,zarzucając nam np brak ochoty na oddanie choćby kropli krwi za niepodległość,tak jak gdyby w czasie I-szej wojny światowej nie zginęło 3,7 mln.Polaków.Na tym poprzestanę.de mortuis nihil bene...ale czy ta zasada winna obowiązywać?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175804

Autor ma rację przypominając fakty.Boże ilu nieszczęść w mojej Ojczyźnie dałoby sie uniknąć gdyby nie nasza polska superułomność polegająca na absolutnym ignorowaniu faktów.
śp.Lech Kaczyński miał inne grzechy na sumieniu:przerwanie ekschumacji w Jedwabnem na rozkaz z N.Yorku,zbagatelizowanie raportu jego inspektorki NIK-u wysłanej do zbadania działalności Banku PKO BP/mało kto to pamięta/dot.przepływu tzw pożyczek gierkowskich,zezwolenie na b.interesujące zachowania żony Marii za co ks. Rydzyk nazwał ją czarownicą
i szambem,kult J.Piłsudskiego który tak lubił nas Polaków jak psy trawę,zarzucając nam np brak ochoty na oddanie choćby kropli krwi za niepodległość,tak jak gdyby w czasie I-szej wojny światowej nie zginęło 3,7 mln.Polaków.Na tym poprzestanę.de mortuis nihil bene...ale czy ta zasada winna obowiązywać?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175805

Dodam jedynie,że autor myli się co do LPR-u obecne zachowanie Giertycha/ n.p posiady u M.Olejnik ale nie tylko/wyczyny jego druha i powiernika Marka Kotlinowskiego jako sędziego TK
odsłaniają dziwne oblicze tej partii.Giertych miał,właśnie miał świetne pomysły w kwestii edukacji i być może to co wyprawiał z nim J.Kaczyński zostawiło głęboki ślad/we mnie by zostawiło/ale w polityce ni powinno się ujawniać prywatnych emocji,chcąc skutecznie działać pro publico bono.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175806

#175638

...?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175639

Oby nie wyszło tak, że obecny (nie)rząd Twoim tokiem myślenia wrobi Kaczyńskiego (lub kogoś wysoko postawionego w szeregach PIS) w to wszystko a medialna tuba Tuska dokończy dzieła. Idealny scenariusz przed wyborami, nieprawdaż?

___________________________________
...Tobie Polsko!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________________________ ...Tobie Polsko!

#175640

do szechtera Michnika ?  i Gówna Wyborczego , uważam , to jest moje zdanie lepię pójść do GP  i red. Sakiewicza który reprezentuje PRAWDĘ i tylko PRAWDĘ.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175653

Pozdrawiam PS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175658

"Oto oświadczenie A. Leppera, wygłoszone przed sądem 19 lipca br., które można uznać za jego polityczny testament. PiS dziś próbuje manipulować, że Lepper w ostatnich miesiącach zmienił swoje poglądy. Treść tego wystąpienia nie pozostawia wątpliwości, jakie były jego prawdziwe poglądy polityczne do ostatnich dni życia.

W dniu 19 lipca b.r. Andrzej Lepper w sprawie J. Kaczyński kontra R. Giertych oświadczył, co następuje (jest to dokładny zapis z protokołu sądowego - Sygn. akt. XXV C 463/10 Wydział XXV Cywilny Sądu Okręgowego w Warszawie):

W okresie kiedy Prezesem Rady Ministrów był Jarosław Kaczyński ja pełniłem funkcję wicepremiera oraz ministra rolnictwa od 5.05.2006r do 9.07.2007r z krótką przerwą w okresie rozpadu koalicji. Ta przerwa miała miejsce we wrześniu październiku 2006r. Spotykałem się wielokrotnie w tym okresie z Jarosławem Kaczyńskim służbowo i pozasłużbowo. Ich przedmiotem było działanie rządu, sprawy dotyczące funkcjonowania koalicji, realizacja programu „Solidarne Państwo", sprawy dotyczące oraz wiele spraw bieżących. Odbywały się cotygodniowe posiedzenia rządu, bardzo często przed tymi posiedzeniami spotykaliśmy jako koalicjanci tzn. premier, ja i wicepremier Roman Giertych.

Jestem przekonany że w okresie kiedy prezesem rady ministrów był Jarosław Kaczyński to gromadził on materiały mające na celu kompromitację przedstawicieli innych partii politycznych w tym opozycyjnych. Wywodzę to z kilku rozmów przeprowadzonych w gronie różnych osób, z takimi osobami jak Roman Giertych św.p. Przemysław Gosiewski, były to rozmowy dotyczące wpływu na media komercyjne i publiczne, ich nieprzychylności, złej prasy dla rządu. Te rozmowy dotyczyły również kompromitacji przedstawicieli innych partii politycznych, jedna z rozmów dotyczyła pana Donalda ł uska i jego powiązania ze światem biznesu, ale nie było mowy o konkretach. Jeżeli chodzi o konkrety to była mowa o żonie pana Schetyny która miała spółkę zajmującą się pijarem i wykonywała usługi dla spółek Skarbu Państwa. Padło takie stwierdzenie z ust pana Kaczyńskiego że organy ścigania interesują się tą sprawą. Jarosław Kaczyński nie pokazywał mi żadnych materiałów kompromitujących innych polityków. Ja z uporem dopominałem się aby w poszczególnych służbach specjalnych byli przedstawiciele wszystkich partii politycznych.

Premier Kaczyński przekazywał mi informacje że są gromadzone informacje na temat innych polityków, przekazywał to też panu Giertychowi. Informacje te dotyczyły pana Tuska. Schetyny, św.p. pana Szmajdzińskiego, były omawiane sprawy pana Oleksego, pana Millera, była mowa też o biznesmenach, według premiera którymi trzeba byłoby zainteresować się, ich sprawami, majątkiem i powiązaniami z politykami, były wymieniane nazwiska pana Stokłosy, Kulczyka, Solorza. Krauze. O tych nazwiskach mówił pan Kaczyński. Jeżeli chodzi o biznesmenów to chodziło o to w jaki sposób doszli do majątków, czy transakcje firm które dotyczyły majątku Skarbu Państwa były zgodne z prawem. Poza tymi rozmowami nie spotkałem się z innymi przejawami gromadzenia materiałów mających kompromitować innych polityków. Rozmowy te miały charakter nieregularne, być może były 3-4 w całym okresie koalicji. Na pewno część z nich była w kancelarii premiera, raz było spotkanie w Łazienkach w takiej restauracji, której nazwy teraz nie pamiętam, pamiętam że przy tej restauracji była stadnina koni. Być może że któraś z tych rozmów miała miejsce przy ul. Parkowej przy okazji kolacji. Skład osób podczas tych rozmów mógł być różny. Z tych wszystkich spotkań zapamiętałem pana Gosiewskiego. Giertycha, Kaczyńskiego, te osoby pamiętam na pewno. Wydaję mi się że w tych spotkaniach mogły brać udział inne osoby, ale tu mam wątpliwości i mam problem z podaniem ich nazwisk. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie w jakich konkretnie datach miały miejsce te spotkania, nie jestem w stanie podać tez miesięcy, wiem że miały miejsce w okresie trwania koalicji. Jedno z tych spotkań było charakterystyczne bo miało miejsce w łazienkach przy stadninie koni, a inne były rutynowe w kancelarii lub na ul. Parkowej. Nie pamiętam żadnych szczególnych okoliczności tych spotkań. Jeżeli chodzi o kwestie gromadzenia przez pana Kaczyńskiego materiałów mających kompromitować przedstawicieli innych partii politycznych to w tej chwili niczego więcej sobie nie przypominam.

Jeżeli chodzi o problem wpływania przez pana Jarosława Kaczyńskiego na organy ścigania celem przedstawienia przeciwnikom politycznym zarzutów karnych to na jednym ze spotkań była mowa o mafii węglowej działającej na Śląsku i wtedy pan Kaczyński wymieniał z nazwiska żyjącą wówczas panią Blidę, ale żadnych dowodów ani faktów nie pokazywał. Z moich obserwacji i analiz wynikało że premier bardzo interesuje się przeciwnikami politycznymi i ma bardzo dużo informacji na temat toczących się postępowań karnych. Po śmierci pani Blidy spytałem pana Kaczyńskiego jak mogło do tego dojść to powiedział że dowody są niezbite i mocne na to że brała ona udział w tej aferze. Nie pamiętam czy na tym spotkaniu poza zestawieniem przez premiera nazwiska pani Blidy z mafią węglową padło coś więcej na ten temat z ust premiera. W mojej ocenie premier nie dopuszczał przedstawicieli innych partii politycznych do udziału w służbach specjalnych, w tym celu aby informacje te były dostępne tylko dla jego ludzi i dla niego. Na tę chwile nie przypominam sobie abym był świadkiem zdarzeń które świadczyłyby o tym że premier wpływał na organy ścigania poza tym co powiedziałem do tej pory. Nie mam nic więcej do dodania.

Na pytanie pełnomocnika pozwanego A. Lepper odpowiedział:

nie wiem nic na temat przekazania premierowi archiwalnych akt sprawy karnej dotyczących rodziny pana Tuska, natomiast wiadomo mi że na ten temat była rozmowa między mną. premierem Giertychem i premierem Kaczyńskim, ale nie jestem tego do końca pewien. Z tego co wiem to chodziło o jakieś konflikty rodzinne pana Tuska, jak pamiętam inicjatorem takich rozmów był premier Kaczyński. Mogę powiedzieć że te konflikty rodzinne dotyczył różnych okresów, nie przypominam sobie aby premier mówił skąd posiada tego rodzaju informacje, moim zdaniem musiał je mieć od służb. Jeżeli chodzi o sprawę żony pana Schetyny to chodziło o firmę z Wrocławia chyba Dialog, która była firma córką KGHM, chodziło o sprawy reklamowe. Stosunki premiera z panem Ziobro były dobre i bardzo bliskie, jestem przekonany nie mając dowodów, że o wszystkich postępowaniach które były prowadzone przez organy ścigania pan Ziobro informował premiera, co wyszło w mojej sprawie czyli tzw. aferze gruntowej. Nie jestem w stanie określić częstotliwości tych spotkań, ale często przed moim spotkaniem z premierem Kaczyńskim lub wspólnym spotkaniem koalicjantów pan Ziobro był w gabinecie pana premiera i wychodził albo spotykałem go na terenie kancelarii. Częstotliwość kontaktów premiera z Mariuszem Kamińskim i panem Swięczkowskim była również duża, musiałem czekać na ich wyjście, kiedy oczekiwałem na spotkanie z premierem. Te wszystkie osoby są moim zdaniem zdecydowanie osobami politycznymi, z nominacji prezesa Kaczyńskiego. W mojej ocenie inicjatorem działań CBA w Ministerstwie Rolnictwa w grudniu 2006r była grupa osób. Myślę że o wszystkim wiedział premier Kaczyński, pan Ziobro i pan Kamiński. Moim zdaniem to te 3 osoby kierowały tą akcją, przygotowywały, wywodzę to z tego że po ujawnieniu taśm Renaty Beger w sprawie korupcji politycznej w środowisku PIS, po ujawnieniu tych taśm krążyły po sejmie informacje że te osoby a szczególnie pan Kaczyński nigdy tego Lepperowi nie wybaczy i Lepper kiedyś za to zapłaci. Była taka sytuacja iż w grudniu 2006r pan Adam Lipiński zorganizował spotkanie rzekomych biznesmenów z Wrocławia z szefem lub wiceszefem CBA, którzy mieli przekazać informacje na temat rzekomego mojego uczestnictwa w sprawach odrolniania gruntów na Mazurach. Adam Lipiński to wysokiej rangi polityk PIS. Nie widziałem stenogramów z podsłuchów wysokich funkcjonariuszy państwowych. Wiem ogólnie z prasy, że takie rzeczy miały miejsce i mogę wnioskować że są to informacje prawdziwe, bo często rozmawiałem z panem Giertychem. Jeśli były nagrywane moje rozmowy to trudno żeby nie nagrywano mojego rozmówcy. Nie wiem czy to były naciski, ale były takie sytuacje że np. były prowadzone rozmowy przez posłów PIS np. przez pana Lipińskiego, Mojżeszowicza, z posłami Samoobrony podczas których proponowano przejście im do partii PIS za stanowiska, dobre miejsca na listach wyborczych. Nie omawiałem z premierem Kaczyńskim ani z osobami z jego otoczenia sprawy afery gruntowej w Ministerstwie Rolnictwa, to była dziwna sprawa bo aresztowania pana Ryby i pan Kryszyńskiego nastąpiły 6.07.2007r. a ja spotkałem się z premierem na moja wyraźną prośbę dopiero 9.07.2007r w godzinach wieczornych kiedy premier powiedział mi żebym podał się do dymisji i czekał na rozstrzygnięcie organów, powiedziałem że nie wchodzi to w grę, bo były to insynuacje.

Moim zdaniem celem tej afery w ministerstwie rolnictwa było pozbycie się mnie ze sceny politycznej, przejęcie klubu Samoobrony i współrządzenie jednoosobowe pana Kaczyńskiego. Informacje do mediów w tej sprawie przekazywał pan Kamiński, także biuro prasowe CBA ale także pan premier Kaczyński, który mówił że w tej sprawie chodziło o wielomilionową łapówkę i że dowody są twarde i niezbite. Z wypowiedzi pana Kaczyńskiego wynikało że posiada informacje na ten temat. Na temat tej sprawy odbywałem rozmowę z panem Giertychem, który użył charakterystycznych słów że odbyła się rozmowa między panem Giertychem a panem Kaczyńskim, podczas której padło stwierdzenie z ust pana Kaczyńskiego że wszystko było przygotowane i proste jak budowa cepa i że Lepper uciekł z spod gilotyny. Taki był sens tej wypowiedzi, przekazał mi to pan Giertych. Ta rozmowa miała miejsce już po moim odwołaniu, bezpośrednio po 9.07.2007r. Podczas tej rozmowy pan Giertych kwestionował legalność akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa, składał nawet jedno czy więcej pism, udzielał również publicznych informacji na ten temat.

Po artykule w Gazecie Wyborczej z dnia 4.12.2006r odbyłem rozmowę z panem Kaczyńskim na temat artykułu dotyczącego pani Anety Krawczyk i tzw. sexafery, później tych rozmów było kilka. Była taka sytuacja że podczas 1-2 z rozmów był obecny również pan Giertych. Premier chciał ode mnie jednoznacznej deklaracji czy ja brałem w tym wszystkim udział, a później gdy się okazało że ojcem dziecka Anety Krawczyk nie jest pan Lyżwiński i jeszcze ileś zbadanych osób to Prokuratura w Lodzi lub sama pani Krawczyk lub jej pełnomocnik postawili wersję że to ja mogę być ojcem. Wtedy premier pytał mnie czy jestem w stanie poddać się badaniom DNA na ojcostwo. Powiedziałem że nie widzę sensu, ale dla zaspokojenia tych żądań zrobię to. Z rozmowy z premierem odniosłem wrażenie że posiada więcej informacji na temat tej sprawy niż wynikało to z mediów. Nie przypominam sobie nic więcej na temat afery węglowej ponad to co powiedziałem. Nie przypominam sobie abym spotkał się z jakimiś informacjami na temat prowadzenia postępowań przez organy ścigania co do panów Jarosława Wałęsy i Mieczysława Wachowskiego. Kiedyś była taka rozmowa między mną. panem Giertychem i panem Kaczyńskim która dotyczyła skłonności pedofilskich pana Olejniczaka, ta sprawa była chyba poruszana w mediach. Nie przypominam sobie treści tej rozmowy, to było przy okazji szerszych rozmów. Jeśli porusza się taki temat to cel jest taki że są informacje na temat opozycji, ten temat poruszył pan Kaczyński. Wydaję mi się że mogło tak być że premier Kaczyński powiedział że posiada te informacje na podstawie zeznań świadka. Nie przypominam sobie żadnych informacji na temat działań pana Kaczyńskiego odnośnie osoby pan Sławomira Nowaka.

Na pytanie pełnomocnika powoda: jeżeli chodzi o informację na temat pana Olejniczaka to została ona przekazana na jednym z tych 3-4 spotkań, o których mówiłem na początku zeznań. Na tych 3-4 spotkaniach była przedstawiana szersza problematyka spraw rządowych, bieżących, spraw koalicyjnych, te spotkania trwały czasami 2,5 godz., a nawet dłużej. Jeżeli chodzi o konkretne rozmowy na temat pan Millera, Oleksego i Szmajdzińskiego to chodziło chyba o powiązania z aferą paliwową. Nie jestem w stanie udzielić konkretniej szych informacji. Ja nie powiedziałem że pan Kaczyński prowadził sprawy afery węglowej ale posiadał szczegółowe informacje na ten temat, mówił że dowody są twarde i niezbite.
Pan Kaczyński nie przekazywał mi szczegółowych informacji skąd i od kogo to wie. Z zainteresowania pana Kaczyńskiego tymi sprawami wnioskuję że miał w tym jakiś cel".

Zapoznajcie się z tym i wyciągnijcie wnioski !!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175737

Tadeusz Sikora
Lesiu, a ty z jakiej służby? - Pytam z taką pewną nieśmiałością...\
PS
Na wszelki wypadek wstaję przed godz. 6-tą.
Tadeusz Sikora

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tadeusz Sikora

#175747

Lesiak z szafy wyciąga dokumenty jakie mu są aktualnie POtrzebne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175754

Wiedząc w jakim szambie się od lat obracał poszedł do uczciwego i bezkompromisowego człowieka to chyba jest normalne. Komu miał przekazać swoją wiedzę - prawdę o aferach swojego środowiska i służb specjalnych? Może płk Lesiakowi?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175756

Odpowiem inaczej

08.08.2011 16:58

KALENDARIUM FAKTÓW TENDENCYJNYCH

 2.09.2007 – „Mówiąc o roli Ryszarda Krauzego w ujawnieniu przecieku o akcji CBA, premier Kaczyński zasugerował, że mógł on być zainteresowany tym, by nie nastąpiła kompromitacja Andrzeja Leppera.”

 ...

cogito.salon24.pl/331567,kalendarium-faktow-tendencyjnych

Pozdrawiam PS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#175780