Stara śpiewka zdartej płyty

Obrazek użytkownika Marek Jastrząb
Kultura

Przyszedł moment, gdy należy zająć się określeniem zmian pokoleniowej i obyczajowej warty. Zastanowić się nad z dnia na dzień wulgarniejącą przyszłością i odpowiedzieć sobie na pytania o to, kiedy nareszcie będziemy żyć bez wyrzeczeń, dokąd zmierzamy,o co walczymy, dlaczego od wieków budzimy się za późno, gdzie zdychają nasze marzenia?

Pytań nigdy dość, może więc warto czasem przypomnieć sobie, o co nam chodziło, gdy mówiliśmy o demokracji, honorze, solidarności w osiąganiu szczytnych celów. Coraz częściej, z przerażeniem graniczącym z poczuciem rozpaczy dostrzegamy, że wokół nas tworzy się demagogiczne kółko uproszczonych odpowiedzi na podstawowe perturbacje.

Stwierdzamy z goryczą, że nasze ideały - śmieszą, autorytety są energicznie bagatelizowane, uczciwość ma frajerską zadyszkę, patriotyzm jest naiwną manierą przegranych romantyków: solidny, to TERAZ ciemięga i dureń, a wrażliwość jest wizytówką moralnych cieniasów.

Brak głosów