Gówno prawda, gówno warta. Pozytywne skutki spadków na giełdzie.

Obrazek użytkownika Gawrion
Kraj

Czy ktoś pamięta jeszcze czasy, gdy jedna akcja spółki Agora była warta prawie 200zł? Było to dawno temu i nijak ma się do dzisiejszej rzeczywistości. Podczas gdy optymizmem nie napawa obserwacja notowań giełdowych wskaźników, cieszyć może to, że Agora tonie i nie widać ratunku.

Spółka jest dziś warta 14,90zł za jedną akcję. W jakim stopniu spowodowane jest to giełdową tendencją spadkową, a w jakim sytuacją wewnątrz spółki? Czy Agorze już nic nie pomoże?

Podczas swojego istnienia na giełdzie spółka miała swoje upadki i wzloty. Jednak to co dzieje się ostatnio, nie może napawać optymizmem Adama Michnika i ludzi związanych ze ścisłym kierownictwem spółki. Niedawna rezygnacja prezesa Marka Sowy, oficjalnie uzasadniona powodami osobistymi, w co ciężko uwierzyć, jest dość wyraźnym sygnałem, że spółce coś nie idzie. Sowa przejął funkcję po wieloletniej, pierwszej prezes Wandzie Rapaczyńskiej. Przekazując mu funkcję w połowie roku 2007 tak o nim mówiła:

"Rozwój Agory w najbliższym czasie to nowe technologie. Nasz kandydat ma w tej dziedzinie dużą wiedzę i dlatego doskonale pasuje do naszych potrzeb. Jest doświadczonym managerem, którego strategiczna wizja zapewni nam dynamiczny rozwój. Rozumie też ducha naszej spółki - niezależność Gazety, przejrzystość jej funkcjonowania."

Sam Sowa mówił wtedy:

"Jestem przekonany, że Agora ma wielką szansę zostać poważnym konkurentem dla międzynarodowych graczy na rynku nowych mediów i chciałbym poprowadzić tę wspaniałą spółkę przez kolejny ważny etap jej rozwoju"

Dziś odchodzi w niemiłej i tajemniczej atmosferze. Sowa miał wyznaczyć nowy kierunek spółce, wprowadzić ją na rynki mediów elektronicznych. Wierzyli w niego głęboko tacy medialni gracze jak Piotr Walter (prezes TVN), Jan Wejchert (prezes ITI), Robert Kozyra (prezes radia Zet), Dorota Stanek (prezes Polskapresse), Aleksander Kutela (prezes HBO Polska i Cinemax Polska). Jego doświadczenie w takich firmach jak UPC, Canal+, Atomic TV (MTV Polska), Amerykańskim CBS miało to przecież gwarantować. No i co? No i nic. Przeanalizujmy wyniki finansowe spółki porównując dane z III kwartałów roku 2007 i 2008:

2007
zysk netto - 26.716.000 zł

2008
zysk netto - 13.907.000 zł

Liczby mówią same za siebie. Agora Cienko przędzie. Marne produkty - marny zysk.

Agora w dziedzinie mediów elektronicznych nie odniosła większego sukcesu. Co więcej, Sowa kompletnie nie zna się na papierowej prasie. Nie potrafił zatrzymać w żaden sposób odwracania się czytelników od "wybiórczej". Zresztą nawet gdyby był specem, to było by chyba ciężko. Gazeta ta ma już przyklejoną do czoła etykietę nieobiektywności i manipulatorstwa. Polacy powoli otwierają oczy i pojawia im się w całej okazałości wizerunek Michnika jako "manipulatora, człowieka złej woli, kłamcy, oszusta intelektualnego", jak mawiał Zbigniew Herbert. A "wybiórcza" to przecież Michnik. Michnik to "wybiórcza".. Zobaczmy teraz jak kształtuje się nakład tej gazety oraz średnia sprzedaż. Porównajmy miesiąc wrzesień roku 2007 i 2008 (dane wg archiwów bazy Związku Kontroli Dystrybucji Prasy):

2007
średni nakład - 621.472
średnia sprzedaż - 438.864

2008
średni nakład - 538.936
średnia sprzedaż - 374.390

Liczby nie lubią dyskutować. Marna gazeta - marna sprzedaż. Przypomnę tylko, że analizowałem także nakład i sprzedaż w zeszłym roku w porównaniu do roku 2006 - było równie marnie. Nic z tego, że gazeta zachęca czytelnika co rusz to nowymi dodatkami, reklamami w zaprzyjaźnionych stacjach telewizyjnych, że spotkamy ją na pierwszych półkach każdej stacji benzynowej. Czerwony prostokącik zaczyna się kojarzyć ludziom właściwie. Chciałoby się powiedzieć "w końcu".

Nowym, tymczasowym prezesem spółki akcyjnej Agora został jej współzałożyciel i wieloletni wiceprezes Piotr Niemczycki. Trzeba ratować swoje dziecko.. Przekonać inwestorów jednak będzie bardzo ciężko. Oni w odróżnieniu od typowego leminga, którego łatwo namówić na wybór partii oszustów kilkoma obietnicami rzuconymi w kampanii, stosują analizę i czyste kalkulacje. Zresztą lemingi zaczęły się także dziwnie odwracać od "wybiórczej".

Ja jako doświadczony analityk giełdowy i obserwator tej spółki ustalam cenę docelową na 1zł z rekomendacją "sprzedawaj".;)

Agorze już nic nie pomoże..

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wszyscy będziemy trzymać kciuki, aby GazWyb zatonął. Im szybciej, tym lepiej.
Pozdro.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#7957

... i naprawdę szkoda, że nie eksponowano ich na czołówce strony głównej Niepoprawnych. "Gazeta Wyborcza" jest przecież jednym z filarów systemu zła, jaki zbudowano w Polsce po tak zwanym "upadku komunizmu". GW to ostentacyjne przedłużenie rządów Kiszczaka i Jaruzelskiego, trybuna byłych ubeków i esbeków, zaciekły wróg polskości, kontynuatorka modelu "jedynie słusznych poglądów". GW jest skamieliną - "Prawdą" przeniesioną w XXI wieku nad Wisłę. GW tak jak niegdyś "Prawda" i "Trybuna Ludu" po dziś dzień zaśmieca głowy Polaków (na szczęście coraz mniej skutecznie).

Imperium kłamstwa, bo chyba GW zasłużyła sobie na takie określenie, wyraźnie zaczęło się już sypać, co wynika z liczb podanych przez Gawriona.

Tego rodzaju kolosy giną jednak powoli, bo mają miliardy złotych majątku, tysiące zatrudnionych, silne powiązania polityczne, pomoc kapitałową zagranicy. Myślę, że GW będzie tonęła jeszcze parę latek, wytaczając kolejne procesy swoim krytykom np. prof. Zybertowiczowi, red. T. Kuczyńskiej z "Tygodnika Solidarność" i innym.

To bardzo symptomatyczne - jeszcze parę lat temu GW mogła wyniośle ignorować krytykę, a dzisiaj ratuje się procesami. Procesy GW są takim samym symptomem upadku imperium kłamstwa jak notowania giełdowe Agory.

Rewizor

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Rewizor

#7970