Jean-Claude Juncker poczuł się marksistą. A może nie musiał, bo marksiści od dobrych kilkunastu lat zawłaszczają Unię Europejską zamieniając ciekawy swoją drogą eksperyment ekonomiczny w Eurokołchoz.
Jean-Claude Juncker wziął udział w obchodach 200 lecia urodzin twórcy jednej z najbardziej zbrodniczych utopii ekonomiczno-politycznych na świecie. Przy okazji rozgrzeszył ojca światowego komunizmu ze zbrodni jego dziedziców, a samego Marksa nazwał "obywatelem europejskim". Wzywał do "zrozumienia" dzieł Marksa. Jego rzeczniczka określiła Marksa jako osobę, która "ukształtowała historię w ten czy...