Dobra wiadomość wprawiła od południa w radość me(n)dia - odnalazła się premiera Kopacz-ka. Na konferencji dla dziennikarzy i łżennikarzy przez godzinę niemal mieliła językiem o swoich "sukcesach". Gdy jednak opadł kurz po "wykonanych" w słowach tylko "pracach" rządu i zaczęto zadawać pytania- pani premiera odpłynęła. Okazało się że nic nie wie o skutkach rosyjskiego embarga na polskie wyroby...