Temat popularny i bardzo często zakłamywany.
W dyskusjach na temat antysemityzmu panuje jakaś kretyńska logika zgodnie z którą, jeśli ktoś nie lubi koloru czerwonego, to znaczy, że... jest antysemitą!
Przesada? Zjawisko marginalne? Błędy logiczne zdarzające się tylko w dyskusjach między rozemocjonowanymi gimnazjalistami?
Jednak nie. Takie klimaty panują w telewizyjnych dyskusjach...