W swoim felietonie na łamach "Do Rzeczy" Kataryna ośmiesza Joannę Muchę prezentując dwie jej, kompletnie sprzeczne ze sobą, wypowiedzi na temat islamu, jedną aktualną a drugą sprzed lat. Taki już jest los agitatora. Mnie w tej wcześniejszej wypowiedzi zainteresowało coś innego, co nie ma żadnego związku z kwestią islamu, ale co najpełniej obrazuje umysłowość delikwentki, a co Kataryna pominęła...