stan wojenny na 48 godzin

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Dotarł do nas dzienniczek lewaczki Elizy, która opisuje w nim tylko jeden dzień z życia męczennicy:

„Do domu wróciłam po drugiej w nocy. Pracę w telewizji wprawdzie skończyłam o dziesiątej wieczór, a redaktor L. jak zwykle czekał na mnie w swoim samochodzie na dziedzińcu naszej stacji telewizyjnej – to jednak kluczenie przez miasto, aby nie dopadły nas pisowskie bojówki trwało aż cztery godziny....

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (21 głosów)