Jak pamiętacie prokuratura wg złotoustego rudzielca miała być całkowicie apolityczna, zaś pierwszym krokiem w tę stroną miało być ponowne rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Dzisiaj widać już jak na dłoni, że była to tylko kolejna obietnica przedwyborcza, której spełnienia w tej kadencji raczej się nie doczekamy. Ale prześwituje wyraźnie coś jeszcze....