Dawno, dawno temu, ale nie za górami i za lasami, a w Rybienku koło Wyszkowa zaczynał się nowy turnus wczasowy, a z nim nadchodziły wydarzenia, które na zawsze zmieniły moje życie.
W czerwcu skończyłam podstawówkę i dostałam się do Żeńskiej Szkoły Architektury. Wielka niewiadoma, zwłaszcza, że nie była to moja wymarzona szkoła, ale dla mojej mamy najważniejszym argumentem było, że jest blisko i...