Jeżeli zajrzymy do mediów, to odnosimy wrażenie, że gotuje się w zachodznioeuropejskim kociołku. Ktoś otworzył puszkę Pandory no i są konsekwencje. Ja bym jednak sugerował odizolowanie się od medialnych sensacji i skupił na tym co nas otacza tu na miejscu.
Zacznijmy więc od obrazka z naszego lokalnego podwórka. Pojechałem w piątek do centrum Gdańska na zakupy, wszedłem do galerii Madison, a tam...