O tym podpalaniu to nie trawestacja wiersza Broniewskiego, jak by można było pomyśleć, ale przypomnienie niezwykle odkrywczych wypowiedzi Wałęsy, Niesiołowskiego, Sikorskiego, Kopacz, Kłopotka, nie wiadomo kogo tam jeszcze, o Jarosławie Kaczyńskim. Właściwie trudno dociec, kto był pomysłodawcą „podpalacza Kaczyńskiego”, w każdym bądź razie przyjęła się ta zbitka wśród gawiedzi i to należy uznać...