TVP alarmuje, że mieszkańcy południa Polski czują się zagrożeni przez wilki, które zbliżają się do ludzkich siedzib, atakują zwierzęta hodowlane i psy, a nawet atakowały dzieci. Lament się rozlega. Zaczyna się nawet mówić o odstrzele zwierząt, ale jak tu strzelać kiedy wilk jest objęty ochroną. Rany Julek, co tu robić?
To jest typowo polska dziadowska mentalność. Przecież wilk jest drapieżnikiem...