Lato nieuchronnie się kończy. Jakie było i jakie jeszcze jest, to sami widzimy. Jednakże nie można powiedzieć, żeby w otaczającej nas rzeczywistości nie było gorąco. Oczywiście na swój, nieco perwersyjny, sposób.
Nowy Prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, z finezją tarana zaczyna demolować pilnie i z wielkim wysiłkiem przygotowywane niemalże wszystkie "inicjatywy" kałolicyjne. A to podrzuci...