Klaudia Jachira zrobiła w Sejmie kolejny happening. Przyniosła stołek o trzech nogach i odkręciła jedną z nich, żeby pokazać, co się stanie, jeśli z władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, jedną się zdemontuje. Odkręciła nogę którą określiła jako władzę sądowniczą. Szkoda, że nie była oryginalna. Bo to już od dwu lat robi jej koalicja 13 grudnia z ministrami Bodnarem i Żurkiem na czele.
W sumie członkowie KO powinni ostrożnie odkręcać nogi od mebli. Bo jak odkręcono Nowakowi nogi od stołu, to wypadło kilka milionów...