|
|
11 lat temu |
Na początku było Słowo, |
a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. J1, 1-2nn
A weźse, Katgal, wreszcie na wstrzymanie!
Albo niech cię te wiatry uniosą, byle dalej stąd!
|
7 |
Korzenie |
|
|
|
11 lat temu |
ale... |
ale kiedy wszystko odrzucisz, nie zostanie nic.
No, poza genderem...
|
6 |
Korzenie |
|
|
|
11 lat temu |
być Polakiem |
Być Polakiem oznacza dla mnie zakorzenienie w pewnej wspólnocie i tradycji. Dla mnie to brzmi dumnie i nie uwłacza Tajlandczykom, Niemcom czy innym narodom. Chyba żal mi ludzi, którzy nie mają korzeni i są jak suche liście unoszone wiatrem.
|
6 |
Korzenie |
|
|
|
11 lat temu |
Ty Katgal |
lepiej byś milczał(a).
Wtedy będzie "bez przelewu".
I nie próbuj zrównywać patriotyzmu z socjalizmem, marksizmem, ateizmem itp. itd.
Żydom, podczas wojny, też zapewne nie należało pomagać, bo - przelew krwi.
Co dechnie - to ... kulą w płot.
Wierzę, że patriotą już nie będziesz - czym skorupka za młodu nasiąknie...
Major Pilecki też niepotrzebnie bo ostatecznie - zabili go.
A Cyrankiewicz kolaborował i przeżył - mądry chłop.
Ty nie ryzykuj - bo ryzyko zawsze czymś grozi.
Trzymaj ręce w kieszeni - to ich nie pobrudzisz.
Jak zawsze - bez logiki, bez sensu.
Kolejny raz - idiotyzmy.
I nie odpowiadaj - nie mam ochoty na dyskusje z tobą - strata czasu.
EOT
|
11 |
Korzenie |
|
|
|
11 lat temu |
„Historia” Katgala |
„Historię piszą wygrani a nie fakty” - pisze Katgal.
Historia jest serią minionych wydarzeń połączonych przez kogoś (historyk) albo przez coś (np. pacjent ze skomplikowaną historią medyczną).
Historii nie piszą „wygrani”. Historię piszą ludzie. I są to czasem myśliciele na miarę Herodota, Edwarda Gibbona, autora „Zmierzchu cesarstwa rzymskiego” czy bardziej współczesnego nam Edwarda Halletta Carr’a. Niekiedy zaś są to ideolodzy – tacy stalinowscy „historycy” rozsiewający po świecie wielkie kłamstwo jak Zygmunt Bauman, były funkcjonariusz Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ideolodzy, którzy napastowali moich rodziców w PRL tekstami ich szkolnych podręczników.
Katgal z jego antykatolicką frazeologią – i jego rozumieniem historii - jest jak widać wiernym spadkobiercą ideologii marksistowskiej.
|
3 |
Piastowska czy Jagiellońska. Co najpierw? |
|
|
|
11 lat temu |
Katgal |
Ten "produkt" lezy na polce sklepowej, w magazynie czy w twojej glowie (pustej)
|
3 |
Piastowska czy Jagiellońska. Co najpierw? |
|
|
|
11 lat temu |
Może zanim zaczniesz pisać - |
Może zanim zaczniesz pisać - cokolwiek byś się dokształcił, bo to, co wypisujesz - to jakieś banialuki na poziomie podstawówki.
|
|
Piastowska czy Jagiellońska. Co najpierw? |
|
|
|
11 lat temu |
@Katgal |
Plemiona Lechickie zamieszkiway praktycznie od Łaby aż poza Dniepr. Kijów zakładali Lechici. Wielu znawców przedmiotu mówi, że Vikingowie również byłi plemienim Lechickim, nie wiem, być może. Ale zakładając to to ziemie Lechickie rozciągały się od Łaby na zachodzie z tym, że Hamburg i Kolonia były równeż grodami Lechickimiaż poza Dniepr na wschodzie. Skandynawia na północy i Morze Czarne i Śródziemne na południu. To było bardzo dawno temu. Tak jak Swatosza, Perun, Światowid, Nyja i wielu innych bogów słowiańskich.
Jeżeli chodzi o chrześcijaństwo, to zostało ono przyjęte ponad głowami Niemców od Czechów. Św. Wojciech, Św. Radzim. Była to decyzja polityczna. Wszyscy ci co nie przyjęli chrześcijaństwa na czas zostali wytrzebieni do ostatniego. Niemcy wcale nie mieli ochty udzilić Słowianom świetła wiary. Oni widzieli inne przeznaczenie dla SŁOWIAN, URZYŹNIENIE GLEBY POD NIEMIECKIE ZBOŻA. W ten sposób w powierzchni znikli, Obodrzyci, Połabianie , Wenedzi, Wolinianie, i w ogromnym stopniu Pomorzanie i Łużyczanie. Zniknęli całkowicie Jaćwingowie i Prusowie. Niemcy wyrżnęli ich wszystkich. Księśtwo Moskiewskie nie było zamieszkane przez słowian. Ale wracając do rzeczy Gdyby Mieszko nie przyjął chrześcijaństwa, jak myślisz co by się stało i kto dzisiaj żyłby na ziemiach Polskich. i jak nazywałyby się mista.
I jeszcze jedno. W różnych okresach historycznych Polacy Uratowali od całkowitej zagłady Żmudzinów, mieniących się dzisiaj Litwinami,Żydów, popędzonych z całej europy bez złamanego szeląga w kabzach oraz gdyby Lenin ze Stalinem zagarnęli również Małokpolskę Wschodnią, to nie byłoby 10 ilionów ofiar głodu, byłoby ich 20 milionów lub więcej, czyli praktycznie nie byłoby dzisiaj Ukraińców.
I licz tu człowieku na wdzięczność, bo jak narazie to wszystkie trzy nacje karmią Polaków czarną polewką. czyli sprawdza się przysłowie:"Kto ma miękke serce, ten ma twardą d......"
|
2 |
Piastowska czy Jagiellońska. Co najpierw? |
|
|
|
11 lat temu |
A pierwsze było Słowo – nie Słowianie |
Co za buta niesychana! Równa chyba tylko ignorancji osoby piszącej (czyt. wprowadzającej w błąd czytelnika).
Bo jakże można apelować aby „wreszcie zakończyć tę polską katolicką farsę która od początku była zamierzeniem nam wrogim” skoro właśnie Mieszko I, wobec zagrożenia przed najazdami niemieckimi, poślubił czeską księżniczkę Dobrawę. Czego następstwem było przyjęcie od Czech w 1966 roku chrztu. A co sam chrzest przyniósł Polsce tego przypominać tutaj nie wypada.
I po wtóre, Katgal ignorant powiada, że chrześcijaństwo przyszło „z zachodu”. Tutaj też przed pisaniem (czyt. wprowadzaniem w błąd czytelnika) należałoby zacząć od szkolnego podręcznika. Tym razem podręcznika geografii. Bo jakże można pomylić Zachód ze Środkowym Wschodem?
I ostatnie – najważniejsze. Na początku było słowo, to słowo było u Boga, Bogiem było to słowo. Ono było na początku u Boga.
|
5 |
Piastowska czy Jagiellońska. Co najpierw? |
|
|
|
11 lat temu |
Katgal |
Nie dam rady ogarnąć meandrów tego rozważania, ale do paru punkcików się odniosę.
Wiara w Boga jest Bogiem, a Bóg jest wiarą w Boga (jedno bez drugiego nie istnieje).”
– wiara w Boga jest raczej więzią z Bogiem – a ona jest obustronna. Nie można mówić o niewierze w Boga tylko dlatego, że nie wytworzyło się z nim więzi.
"Więc jedni stroją swojego Boga w jeden sposób, drudzy stroją swojego Boga w drugi sposób. W trakcie tego wszystkiego oczywiście utożsamia ją się ze swoimi Bogami, co nie przychodzi im z trudem, wszak utożsamiają się z sobą, ale nie z sobą: biednymi, słabymi, ułomnymi, grzesznymi, lecz z sobą: potężnymi, idealnymi, boskimi, niepokalanymi”.
– zapomniałeś dodać, że tu chodzi o ateistów, którzy jeszcze nie mają śmiałości wprost postawić siebie w miejsce Boga.
„Każda wiara poi się krwią… Historia ludzkiej wiary jest jedną nieprzerwaną czarną "nocą świętego Bartłomieja"”
– pomyłka – to nie historia wiary, tylko polityki i to polityki źle rozumianej, polityki odchodzącej od wiary, polityki "barbarzyńskiej i zbydlęciałej”, polityki nie służącej ludzkim wartościom wyższego rzędu, a w szczególności, ani człowiekowi, ani Bogu, polityki nie służącej wierze, tylko własnej ideologii, własnym chciejstwom.
Pozdrawiam
miarka
|
-2 |
Czy człowiek współczesny może żyć bez wiary? Czy wystarczy wiedza? |
|