Komentarze do użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika bambi441
8 lat temu Błąd w rozumowaniu  Kierowca BOR-u w momencie zaistnienia kolizji stracił panowanie nad pojazdem bo zwyczajnie zgodnie z prawami fizyki po uderzeniu w prawe przednie koło jego samochodu przez Seicento, przód jego samochodu wpadł w boczny uślizg i pędził już bezwładnie wprost na drzewo. Żaden kierowca na jego miejscu w tym konkretnym przypadku nie miałby możliwości uniknięcia tego samego losu - prawa fizyki i zachowania pędu są dla wszystkich takie same.  Gdyby zderzenie było do przewidzenia to z pewnością kierujący samochodem BOR-u wykonałby wcześniej manewr obronny polegający na skręceniu przednich kół nieznacznie w prawo i zwyczajnie wykorzystując masę swojego samochodu odrzuciłby Seicento w prawo bez trudu utrzymując tor jazdy na wprost i nie wyrządzając tym manewrem żadnej większej szkody kierowcy Seicento, chyba że z kolei ten wylądowałby po prawej stronie na słupie, który też tam był.  Dla uzyskania ponownie przyczepności i sterowności pojazdu, kierujący musiałby po kolizji z Seicento skręcić przednie koła w lewo do osi jazdy w bok (w tym przypadku wprost na drzewo w kierunku którego już jechał,) zrównać ich prędkość obrotową z szybkością jezdni i po uzyskaniu przyczepności zwiększając umiejętnie szybkość bez doprowadzenia do poślizgu zmienić tor jazdy dla ominięcia przeszkody jaką było drzewo. Do takiego manewru przy szybkości 50 km/godz potrzeba na mokrej  miękkiej i nierównej nawierzchni pobocza conajmniej długości kilkudziesięciu metrów!  Skąd pomysł i twierdzenie, że samochód BOR-u jechał z szybkością 80 km/godz.- proszę obejrzeć krash - testy wykonywane przy szybkości 64 km/godz. i co zostaje z przodu samochodu po zderzeniu przy tej szybkości oraz porównać je z uszkodzeniami samochodu BOR-u: https://www.youtube.com/watch?v=wMqUF4MOigA a wtedy zrozumie Pan niedorzeczność swoich przypuszczeń.  Według zeznań kierowcy BOR-u poduszki powietrzne zadziałały.  Pozdrawiam, Roman. 3 Kolizja w Oświęcimiu dostępne zdjęcia, fakty i wnioski.
Obrazek użytkownika Leszek1
Obrazek użytkownika bambi441
8 lat temu Analiza oparta na śladach po kolizji!  Proszę obejrzeć dokładnie zdjęcie (ogólny plan) na którym widać wyraźnie pod jakim kątem auto BOR-u przewożące premier Beatę Szydło wjechało ukośnie lewym bokiem na chodnik przed uderzeniem w drzewo oraz skonfrontować ten fakt z zeznaniem jego kierowcy.  Seicento przed skrętem w lewo stało na skrzyżowaniu wraz z innym pojazdem który stał za nim w momencie, kiedy omijał je pierwszy pojazd prowadzący kolumnę! Jak zatem mogłoby Pańskim zdaniem dojść do kolizji przed skrzyżowaniem?  Nawet gdyby obaj kierowcy BOR-u zmówili się i zeznawali nieprawdę, ślady uszkodzeń obu pojazdów i ślady na jezdni dla kogoś o takim doświadczeniu jak ja i dla rzeczoznawców biegłych sądowych są zawsze jednoznaczne.  Głębokie uszkodzenia prawego przednego błotnika i części przedniej prawych drzwi (a nie przytarcie) z otarciem bocznej powierzchni opony przedniego koła, które jest o kilka centymetrów głębiej schowane niż zewnętrzna płaszczyzna błotnika oraz dalsze wgłębienie prawych przednich drzwi przechodzące w otarcie dopiero na wysokości prawych tylnych drzwi w zestawieniu z zerwanym narożnikiem i wyrwanym zderzakiem Seicento (co nigdy nie nastąpiłoby przy bocznym otarciu!) i kąt skrętu jego przednich kół po zderzeniu świadczy nawet bez dokładnych oględzin lewego boku Seicento o kącie pod jakim ten pojazd uderzył w przedni błotnik samochodu BOR-u i o długości drogi na której pojazd ten był spychany z toru jazdy.  Gdyby tak jak Pan sugeruje samochód BOR-u był tylko przytarty to Seicento nigdy by nie zostało odrzucone w prawo z kołami skręconymi w lewo bo to jest zwyczajnie wbrew prawom fizyki i zasadzie zachowania pędu. Po prostu Seicento po zwolnieniu swojej lewej strony od nacisku zjeżdżającego w lewo samochodu BOR-u musiałoby też skręcić w lewo.  Tylko i wyłącznie uderzenie Seicento pod dość znacznym kątem w lewo mogło doprowadzić do odrzucenia go i obrócenia w prawo pomimo skręconych kół w lewo i przesunięcie go tak daleko poza skrzyżowanie. Przecież Seicento nie zostało uderzone przodem samochodu BOR-u a tylko i wyłącznie siłą zgniotu i tarcia które spowodowały jego odrzucenie poza skrzyżowanie, czyż to nie jest oczywiste?   Właśnie tak znaczne odrzucenie Seicento poza skrzyżowanie z jego przednimi kołami skręcającymi w lewo (kąt skręcenia tych kół to przecież nic innego jak jego promień skrętu!) świadczy o znacznej sile uderzenia wytrącającej z toru jazdy samochód BOR-u.  Żaden kierowca pod tak ostrym kątem jak miał Seicento nie skręca w lewo przed skrzyżowaniem w tak wąską poprzeczną ulicę - nie wiem zatem skąd te wątpliwości i twierdzenie, że do kolizji doszło jeszcze przed skrzyżowaniem, żadne racjonalne przesłanki ani ślady czy uszkodzenia pojazdów na to nie wskazują a wręcz temu zaprzeczają.  Samochód osobowy uderzający pod kątem w bok przodu jadącego na wprost innego pojazdu, przy śliskiej i mokrej nawierzchni, spychając go swą masą z toru jazdy ma wystarczającą siłę by zmienić nawet tor jazdy autobusu!  Taka katastrofa drogowa miała miejsce w Niemczech. Wjeżdżająca z bocznego wjazdu na autostradę prowadząca samochód osobowy (policjantka po pracy - nie była wtedy na służbie) doprowadziła do poślizgu swojego auta i takim właśnie uderzeniem swojego lewego przedniego koła w prawe przednie koło autobusu jadącego autostradą doprowadziła do jego uślizgu, który zakończył się tragedią na lewej bandzie rozdzielającej oba kierunki jazdy i uderzeniem autobusu w filar wiaduktu z kilkudziesięcioma ofiarami w ludziach. Katastrofa drogowa tragiczna ale prawdziwa i zgodna z prawami fizyki. Dodam, że przednie prawe koło autobusu nie zostało w tej kolizji zablokowane a więc teoretycznie gdyby autobus miał po tym uderzeniu przyczepność przednich kół to powinien jego kierowca mieć możliwość kontynuowania jazdy na wprost.  Proszę mi wierzyć, że mam wystarczające doświadczenie zawodowe i wiedzę teoretyczną (z możliwością wyliczenia bezpiecznej szybkości pojazdu na łuku drogi w zależności od promienia jej skrętu, rodzaju i stanu nawierzchni, z wyliczeniem drogi hamowania i określenia szybkości pojazdu po śladach hamowania itp. (ta opcja jest oczywiście dodatkowo uwarunkowana pozostawieniem tych śladów, gdyż samochody z ABS -em w 99% tych śladów nie zostawiają)  Również w sprawach o kolizje drogowe mam duże doświadczenie w procesach sądowych.   Użyty przez Pana zwrot "To powinni robic uczciwi ludzie o ugruntowanej wiedzy." uważam za wpadkę a nie za zamierzoną próbę dyskredytacji moich ustaleń, bo nie widzę w Pańskiej wypowiedzi żadnych argumentów prawnych czy technicznych popartych jakimikolwiek dowodami. Proszę o zrozumienie, nigdy nie krytykuję ustaleń czy wypowiedzi innych, staram się podchodzić do wypowiedzi bez emocji (nawet tych negatywnych) zawsze cieszy mnie fakt zainteresowania się moimi publikacjami i odwaga zabierania w nich głosu. Rzeczą ludzką jest błądzić (moją również) lecz błędem jest również niewiedza jeśli nie uczymy się aż do śmierci.  ps. W mojej analizie zaznaczyłem wyraźnie, że w swoich rozważaniach oparłem się wyłącznie na materiałach ogólnodostępnych w internecie. Gdybym miał możliwość dokonania osobistych oględzin uszkodzeń obu pojazdów oraz pomiarów śladów na miejscu kolizji w tym drogi o jaką od miejsca kolizji przesunięty został Seicento to mógłbym z dużym przybliżeniem obliczyć siłę uderzenia Seicento jaka wytrąciła samochód BOR-u z toru jazdy jednak obliczenie prędkości w takiej sytuacji (kontaktu prostopadłego zderzenia samochodu z słupem lub drzewem) możliwe jest w zasadzie w oparciu o pomiary uszkodzeń przodu samochodu w zestawieniu z badaniami tzw krash-testów zderzeniowych. Mając i porównując ich wyniki przy uwzględnieniu masy samochodu można znacznie dokładniej obliczyć szybkość pojazdu w momencie uderzenia, nigdy jednak nie da się dokładnie ustalić jaką szybkość miał ten pojazd przed zderzeniem, jeśli nie pozostawił śladów hamowania (ślady uślizgu nic tu nie dają)  Dla wyobrażenia siły jaka działa w momencie czołowego uderzenia w drzewo lub słup proszę obejrzeć dostępne w internecie testy zderzeniowe samochodu Volvo (i innych marek) wykonane przy szybkości zaledwie 64 km/godz. i porównać uszkodzenia samochodu BOR-u z uszkodzeniami tego bardzo bezpiecznego przecież pojazdu.  Niech nie znający tematu nie bredzą o kosmicznej szybkości tej rządowej kolumny, więcej pokory do praw fizyki. Wgniecenie przodu samochodu BOR-u po kontakcie z drzewem skończyło się w tym przypadku na wysokości osi jego przednich kół!  https://www.youtube.com/watch?v=wMqUF4MOigA 3 Kolizja w Oświęcimiu dostępne zdjęcia, fakty i wnioski.
Obrazek użytkownika Leszek1
Obrazek użytkownika jazgdyni
8 lat temu Pan również ocenia się w Pan również ocenia się w stopniu dostatecznie wysokim, by dokonywać kategorycznych ocen osób publicznych?   Życzę pomyślności 1 Naszeblogi.pl, a Niezalezna.pl - niepożądane skutki zmian
Obrazek użytkownika Leszek1
Obrazek użytkownika jan patmo
8 lat temu w sieci w sieci   jak myśl wolna z niego wzleci gdy w resortowej targa się sieci?! 4 Naszeblogi.pl, a Niezalezna.pl - niepożądane skutki zmian
Obrazek użytkownika Leszek1
Obrazek użytkownika Leszek1
8 lat temu To bylo skierowane do Pani (?) Verita Ten komentarz byl skierowany do chyba Pani Verita 3 Kolizja w Oświęcimiu dostępne zdjęcia, fakty i wnioski.
Obrazek użytkownika Leszek1

Strony