Komentarze do użytkownika

Kiedy Tytułsortuj malejąco Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika ellenai
11 lat temu Dobranoc JWP I mam prośbę. Przypominaj ten tekst o Jaśku co roku. On jest przecież o wszystkich dzieciach Powstania. O pięknych polskich dzieciach. Mali Polacy pamiętają o Małych Powstańcach
Obrazek użytkownika Harpoon
Obrazek użytkownika oszołom z Ciemnogrodu
12 lat temu dokładnie - pseudopsychologia i bełkot To że Pati Koti urodziła Zbyszkowi dziecko nie czyni z niego nadczłowieka. A co do języka wpisu - jest on dostosowany do poziomu intelektualnego zapodanej treści. oszołom z Ciemnogrodu MOCNE CZARY ZBIGNIEWA ZIOBRY
Obrazek użytkownika Harpoon
Obrazek użytkownika tańczący z widłami
9 lat temu Droga na Ostrołękę.  Prawdę mówiąc jestem zbulwersowany i to w zasadzie nie tyle samą aferą, co brakiem profesjonalizmu ekipy kręcącej ten clip.  Jeżeli kręci się tak grube sprawy jak " afera taśmowa", to należy zatrudnić profesjonalistów.  Taki "sprwadzony" Wajda albo Kutz vel Kuc, to z pewnością  potrafiliby nadać akcji  większej dramaturgii. Tak epokowe dzieło jak "Saga rodu Latkowskich", które będzie nam  serwowane w odcinkach przez kilka następnych  lat  (900 godzin nagrań), nie może być kręcona przez amatorów na poziomie "Isaury" Czego zabrakło mi w tym nagraniu ? Zbrakło mi sceny w której Latkowski połyka pendrivea (z całą  zawartością)  popijając  coco-colą. Albo idąc na skróty, wpycha  go sobie w świetle kamer w odbyt. Następnie funkcjonariusz ABW  przeprowadzający rewizję, każe mu stanąć w rozkroku, nachylić się i kaszlnąć. - to byłoby coś.  A tak to nuda Panie, nuda i droga na Ostrołękę.   Pozdrawiam :) -1 Dziennikarze są jak dzieci... aktorów wzięli za ABW
Obrazek użytkownika Harpoon
Obrazek użytkownika gość z drogi
12 lat temu dycha z pozdrowieniami gość z drogi szkoda,ze każdy autobus,nie może dostać swojej dyszki,ale nadrobię to inaczej :) RUSZYŁ WESOŁY AUTOBUS
Obrazek użytkownika Harpoon
Obrazek użytkownika Bibrus
9 lat temu Dzięki za odwagę wyrażenia takiej opinii w formie komentarza. Niestety Polacy dają się wodzić za nos jak małe dzieci. I najlepiej widać to tu na "NP". Wodzicieli na manowce nie brak i tu. Pozdrawiam.     -3 O tym jak Putin blogerów za nos wodził.
Obrazek użytkownika Harpoon
Obrazek użytkownika baca.
12 lat temu dzieki, poeto ! Wiem, ze piszesz z daleka. Ale myslisz po polsku ! z szacunkiem baca. (i przegon tego Bolka z Florydy !) 1 NIE NAPISZĘ....
Obrazek użytkownika Harpoon
Obrazek użytkownika wlodeusz@interia.pl
13 lat temu Dziś dostałem to pocztą E-mail... warto przeczytać. O Edwardzie Moskalu. Po śmierci Tego Człowieka cała moc nagonki tegoż samego środowiska ukierunkowała się na Jana Kobylańskiego przewodzącego podobnie jak Edward Moskal, organizacjom Polonijnym zjednoczonym w USOPALE (Ameryka Południowa). Podobny życiorys, podobna nagonka za obronę Polskości. Marek Chrapan Artykuł z gazety Tylko Polska Nr 16(240)2005 z dnia 20.04.2005 r. EPITAFIUM DLA EDWARDA MOSKALA Zawsze śmierć kogoś ważnego powodowała falę kontrowersji, które sumowały dorobek życia bohatera i starały się raz na zawsze nakreślić swój punkt widzenia dla następnych pokoleń. Koszer-media nie oszczędziły kopniaków wymierzonych w trupa "antysemity" i z wrodzoną zaciekłością pomiatały Moskalem jak Mojżesz przykazał. W takich sytuacjach najbardziej aktywne są "Karły", które wskakują na trumnę, aby sobie dodać wzrostu i wydzierają zdeformowane pyski jak w średniowiecznym cyrku. Kim naprawdę był Moskal, tego nawet Ja nie wiem, mimo że spędziłem z nim 10 najbardziej aktywnych lat od 1988 do 1998 roku, jako bliski przyjaciel, kierowca, kronikarz, doradca, a przede wszystkim wierny pies, gotowy na każde wezwanie. Przejechaliśmy razem pół świata i przeżyli najcięższe ataki Kundli i Żydofilów. Jestem małym kółeczkiem w maszynie, do której wmontował mnie Moskal, załatwił mi stypendium i gdyby nie On, prawdopodobnie jak większość Polonusów czyściłbym amerykańskie kible, albo udawał "biznesmena" z długami kilkakrotnie przekraczającymi wartość firmy, jak to ma miejsce w większości tzw. polonijnych "biznesów". Najpierw otrzymałem pomoc, a potem, w najcięższym momencie mojego życia, Moskal wbił mi nóż w plecy. Jak się potem okazało, to było dla mnie najlepsze wyjście. Kim zatem był Moskal? Na pewno był Polakiem i na pewno był Patriotą, mimo że urodzony poza granicami Polski, robił wszystko, co było możliwe, aby Polsce pomagać w pełnym tego słowa znaczeniu. Otoczony kundlami i żydofilami po prezesie Mazewskim (Alojzy Mazewski byt prezesem ZNP do 1988 roku, po jego śmierci tymczasowo funkcję prezesa ZNP przejął Edward Moskal, jako ówczesny skarbnik) Moskal musiał najpierw uporządkować podwórko związkowe, a potem zacząć budować podstawy nowej organizacji, tj. KPA. Kongres Polonii Amerykańskiej po 1989 roku przestał być potrzebny, ponieważ była to instytucja powołana do walki z "komunizmem". Teoretycznie komunizm upadł i oficjalnie USA uznały Polskę za państwo demokratyczne i wolne od wszelkich obcych wpływów. Moskal jako jeden z pierwszych zauważył, że niewola Polski dopiero się zaczęła, bo rok 1989 był rokiem transformacji żydokomuny na tzw. III RP, czyli żydowskim rozbiorem Polski i że ciągle trwa walka z Hydrą, której odrastają odrąbane głowy. Pamiętam, jak przygotowywaliśmy się do wizyty pierwszego premiera "wolnej" Polski, Tadeusza Mazowieckiego. Miałem wówczas wyłączność na telewizyjną relację z całego pobytu "Mumii Wolności" w Ameryce. Do dziś mam przed oczami obraz Żydów wpatrzonych w ołtarz kościoła św. Jana Kantego, gdzie Moskal zamówił mszę dla premiera i jego świty, mam wszystkie taśmy z rozmodlonym "premierem" i innymi farbowanymi lisami, których zaczęło przyjeżdżać coraz więcej do Ameryki. Analizowaliśmy zachowanie minister Izabeli Cywińskiej, która na jednym ze spotkań w KPA, dłubiąc w zębie, powiedziała: przywiozłam trochę zamków na sprzedaż...". Prezydent Lechu zachęcał do robienia interesów w Polsce, bo, jak się wyraził na jednym ze spotkań z Gubernatorem Illinois, interes się robi na głupocie...". Były też inne wizyty sponsorowane przez "Fundację Batorego", tj. L. Balcerowicza i innych "ekspertów" od rujnowania gospodarki państwowej. To wszystko dobitnie wskazywało na ostateczny rozbiór Polski, jednak w państwie zniewolonym przez Dzieci Diabła, jakim jest USA, nie wszystko można mówić bezkarnie. Oczywiście za kulisami było poparcie polityków i osób wpływowych, jednak nikt nie odważył się głośno wyrazić prawdy, żeby nie obudzić Bestii. Było jeszcze wielu przebierańców, z Krzaklewskim na czele, ale zawsze alternatywą dla jednego Żyda był następny Żyd lub żydofil, nigdy nie pojawił się prawdziwy Polak, którego mógłby z czystym sumieniem poprzeć Moskal. Z chwilą przejęcia władzy przez Stolzmana, miarka się przebrała, zwłaszcza po wystąpieniu w Izraelu, gdzie "polski prezydent" powiedział: "prawo prawem, ale racja musi być po stronie Żydów". Chodziło wówczas o tzw. supermarket i inne żądania Żydów. (Dzięki Moskalowi zlikwidowany przez Stolzmana Janusz Marszałek odzyskał to, co stracił i jest dziś prezydentem Oświęcimia - czy o tym pamięta?) To Moskal pokazał palcem grasujące po Polsce bandy uzbrojonych po zęby Żydów (legalnie przebywająca na terenie Polski milicja żydowska "Mosad" za zgodą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych) oraz międzynarodowe mafie protegowane przez różnych skundlonych ministrów. To Moskal napiętnował żydofila Timoszenkę i innych kolaborantów działających na żydowskiej smyczy. To właśnie Edward Moskal miał pretensje, że Stolzman nie odwiedza Polaków, tylko często przyjeżdża do nowojorskich Żydów na różne imprezy, gdzie dostawał instrukcje, jak ograbić Polskę albo jak napisać konstytucję RP tak, aby w punkcie 90. zrzec się suwerenności Polski na korzyść międzynarodowej bandy cwaniaków, podobnie jak przed 1989 rokiem, kiedy jako towarzysz PZPR jeździł do moskiewskich Żydów po wskazówki. Zmienił się kierunek i nazwa, jednak ludzie pozostali ci sami. Moskal to widział i publicznie o tym mówił, co powodowało skręt pejsów u zamaskowanych żydofilów udających Polaków. Moskal rozpętał prawdziwą wojnę na śmierć i życie (dosłownie i w przenośni), wysyłając list do "prezydenta" z sugestią, że w Polsce Polacy powinni mieć takie samo prawo jak Żydzi. Kwaśniewski natychmiast list Moskala odesłał gońcem do nowojorskiej siedziby Światowego Kongresu Żydów i następnego dnia rozgorzała prawdziwa wojna w koszer-mediach, które równały prezesa KPA z ziemią. O mało nie doszło do usunięcia Moskala raz na zawsze z zajmowanych stanowisk w ZNP i KPA. Był to najtrudniejszy okres w Jego kadencji, bo otoczony małą grupką wiernych psów musiał stoczyć bitwę z watahą rozwścieczonych kundli i mieszańców, sterowanych przez lokalne media pod patronatem zażydzonego konsulatu oraz całej machiny propagandowej karmionej amerykańskimi srebrnikami. Wówczas być albo nie być liczono dosłownie na minuty, bo żydofilne "prawo" amerykańskie może zniszczyć dosłownie każdego. Różne "autorytety" próbowały wpłynąć na prezesa, ofiarując pomoc w zamian za odwołanie tego, co napisał, jednak Moskal pozostał nieugięty w obronie prawdy. Już następnego dnia, kiedy żydofile przygotowywały się do likwidacji "prezesa antysemity", niespodziewanie, dzięki poparciu większości organizacji reprezentujących ponad 10-milionową Polonię Amerykańską, Prezes Moskal nie tylko pozostał na swoim stanowisku, ale znacznie umocnił swoją pozycję, jako prawdziwy Patriota i obrońca polskiej racji stanu. Kolejne wybory były zwykłą formalnością i mimo mocnej opozycji Edward Moskal z łatwością zwyciężał, aż do ostatnich przed śmiercią, kiedy to na wózku inwalidzkim łatwo pokonał bardzo mocnego przeciwnika. Wszystko to dzięki twardej postawie i wyraźnemu nazywaniu rzeczy po imieniu. Na znak protestu szeregi Kongresu Polonii Amerykańskiej opuścili kundle i żydofile, co znacznie oczyściło atmosferę podczas spotkań. Po śmierci Moskala KPA przestanie istnieć jako polska forteca na Zachodzie (o ile w ogóle się nie rozpadnie), tylko dlatego, że Prezes pozbył się rasowych psów. Pod koniec życia był otoczony wyliniałymi kundlami oraz niekompetentną rodziną, zupełnie jak zakompleksiony dyktator. Nie ustawił następców, co spowoduje, że po nalbliższych wyborach władzę KPA będą stanowić mieszańce i żydofile pod kontrolą zażydzonego konsulatu III RP, a szkoda, bo jest to najpotężniejsza etniczna organizacja na świecie i gdyby była prowadzona przez Polaka z krwi i kości, mogłaby dużo zdziałać na arenie międzynarodowej (przykładem może tu być Gutierez albo Farakan). W obecnych czasach dobrze zorganizowana grupa może zrobić dosłownie wszystko. Dzisiaj, po latach, gdy nawet żydofile widzą, że Moskal nie był oszołomem, bo głoszona przez niego prawda pomału wychodzi na jaw, trudno jest nie zauważyć, że mimo oficjalnych trendów zmierzających do skundlenia świata, warto zachować własny, narodowy charakter i twardo bronić Ojczyzny swych przodków przed tzw. demokracją za srebrniki. Przychodzi mi na myśl metafora z "Twardowskiego", bo wszyscy, którzy współpracowali z Diabłem (według Jezusa, z Żydami), pomału zbliżają się do "Rzymu" i wylądują na Księżycu, natomiast ludzie Honoru przejdą do historii jako Bohaterowie. Dla mnie prezes ZNP i KPA Edward Moskal pozostanie bohaterem, bo nie sztuką jest szczekać jako gołodupiec nie mający nic do stracenia. Moskal był przedstawicielem najważniejszej polskiej organizacji i milionerem, który, broniąc Polski przed Żydami, ryzykował utratę wszystkiego. Jedno jest pewne, że dzięki Moskalowi Polacy dowiedzieli się prawdy. Jak to wykorzystają, to już jest sprawa pasterzy i owieczek. EDWARD MOSKAL POZOSTAWIŁ PO SOBIE OBRAZ OBROŃCY NARODU PRZED NIEWIDZIALNYM WROGIEM, JAKIM JEST ŻYD PRZEBRANY ZA POLAKA Edward Maciejczyk Chicago ________________________________________ A więc jednak "teroria spiskowa" - polską dyplomacją od 20 lat rządzą żydzi.
Obrazek użytkownika Harpoon
Obrazek użytkownika kryska
13 lat temu emka Pada śnieg Ty nie przyjdziesz dziś wieczorem Pada śnieg I moje serce okrywa się czernią Jedwabisty orszak Cały w białych łzach Ptak na gałęzi Płacze nad swoim losem Ty nie przyjdziesz dziś wiedzorem Wykrzykuję moją rozpacz Ale pada śnieg Niemożliwy maneż Pada śnieg Ty nie przyjdziesz dziś wieczorem Pada śnieg Wszystko jest białą rozpaczą Smutna pewność Chłód i pustka Ta okropna cisza Biała samotność Ty nie przyjdziesz dziś wiedzorem Wykrzykuję moją rozpacz Ale pada śnieg Niemożliwy maneż Uhaha zima zła.....
Obrazek użytkownika Harpoon
Obrazek użytkownika kryska
13 lat temu emka Uhaha zima zła.....
Obrazek użytkownika Harpoon
Obrazek użytkownika gość z drogi
13 lat temu Emka,dycha za temat:"Komorowski pcha się na ambonę" Mało mu juz "eksperta" towarzysza jenerała,na posiedzeniu Rady Bezpieczenstwa,to sięga PO ambonę........ Ja myslę jednak,ze jemu pomyliły sie AMBONY,ta od Kazan i ta od strzelania do rosyjskich głuszcow -1 Komorowski pcha się na ambonę
Obrazek użytkownika Harpoon

Strony