Znowelizowany wniosek dotyczący zmian prawnych w medycynie i nauce

Obrazek użytkownika Stan Rzeczy
Idee
Wnioski prawne
  • Ministerstwo Sprawiedliwości
  • Ministerstwo Zdrowia
  • Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
  • Komisja Sejmowa Sprawiedliwości i Praw Człowieka
  • Naczelna Rada Lekarska
  • Rzecznik Praw Pacjenta
  • Rzecznik Praw Obywatelskich

Znowelizowany wniosek dotyczący zmian prawnych w medycynie i nauce

W medycynie występuje wiele błędów lekarskich, błędnych diagnoz i błędnego leczenia. Aby zmienić ten stan należy dokonać zmian prawnych związanych z podejściem do medycyny naturalnej, a konkretnie do parapsychologii zwanej psychotroniką i bioenergoterapii oraz do całej wiedzy ezoterycznej. Dlatego sformułowano propozycje zmian prawnych w medycynie i nauce, które by umożliwiały zmianę podejścia do wiedzy ezoterycznej.

Propozycje te zostały już wcześniej, w poprzednich latach skierowana do Ministerstwa Sprawiedliwości i Naczelnej Rady Lekarskiej, oraz do Ministerstwa Zdrowa i Nauki, obecnie przedstawiony jest zaktualizowany wniosek.

W medycynie występuje wiele błędów lekarskich. W telewizji mówi się, że w szpitalach ludzie konają od błędów lekarskich i medycznych. W mediach mówi się, że zamiast chorej nerki, podczas operacji wycinają zdrową nerkę. Później, aby ratować życie pacjenta zaczęto leczyć chorą nerkę, okazało się że da się ją wyleczyć. Pacjent dzięki temu, przeżył. Mamy dwa przypadki, jeden to zła diagnoza co do chorej nerki, można ją było leczyć od razu i wyleczyć. Wtedy obyłoby się bez operacji aby tą chorą usuwać. Drugi to zaniedbania organizacyjne i osobowe w służbie zdrowia, kiedy zamiast chorej części ciała usuwa się zdrową. Dzięki temu, że to znalazło się w telewizji to pacjent jakoś przeżył i opinia publiczna o tym się dowiedziała. Gdyby nie telewizja to pacjent być może razem z dowodami poszedłby pod ziemię. Bo jak wiadomo istnieje powszechne twierdzenie, że dowody błędów lekarskich leżą pod ziemią.

Podawano w telewizji, że pacjentka była chora na raka trzustki. Lekarze postawili wiele różnych diagnoz i na wiele różnych chorób była leczona. Nawet leczono ją psychiatrycznie na urojenia. W końcu po wielu próbach i błędnych diagnozach i błędnym leczeniu, lekarze wykryli tą właściwą chorobę i zaczęto ją leczyć na chorobę na którą była chora.

W psychiatrii obowiązuje kryminogenna ustawa zwana przewrotnie o ochronie zdrowia psychicznego. Prawo to mówi, że środowisko i otoczenie może danego człowieka oskarżyć o choroby psychiczne. Ustawa ta w samym założeniach może mieć pozytywne przesłanki, ale wymaga korekt i odpowiednich interpretacji, ponieważ w obecnym kształcie prowadzi do błędów i nadużyć.

W telewizji były przedstawione przypadki potwierdzające procedery psychiatrów i biegłych psychiatrów sądowych, działających między innymi na podstawie tej kryminogennej ustawy. W Rybniku w szpitalu psychiatrycznym przetrzymano zdrowego człowieka przez 11 lat, lecząc go niby na choroby psychiczne. Został oskarżony i skazany na choroby psychiczne przez sąsiadów z którymi wszedł w konflikt. Psychiatrzy w szpitalu cały czas bazowali na opinii pierwszego fałszywego psychiatry oraz na opinii fałszywego biegłego, który przepisał fałszywą opinię tego pierwszego. W szpitalu, gdy raz to wpisano w system, za każdym razem to samo kopiowano, na zasadzie kopiuj wklej. I tak przez 11 lat. Dopiero ludzie dobrej woli pomogli temu skazanemu i sprawę oddano do Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy nakazał skazanego przez fałszywych psychiatrów wypuścić ze szpitala. A niedouczeni psychiatrzy z uporem twierdzili nadal, że pacjent według nich jest chory, nadal powinien się leczyć i że oni oczywiście mają rację. W tym samym szpitalu wykryto później, drugi podobny przypadek. Też pacjent został fałszywie oskarżony przez otoczenie o choroby psychiczne. Odbył się kolejny kryminogenny proceder i kolejnego zdrowego człowieka Sąd skazał na kilka lat, na pobyt w zakładzie psychiatrycznym. Podobny przypadek wykryto również w szpitalu psychiatrycznym w Lublinie, gdzie w podobny sposób Sąd skazał zdrowego człowieka na 7 lat przymusowego leczenia w szpitalu psychiatrycznym. Pacjent ten obecnie domaga się od podejrzanych psychiatrów i podejrzanego szpitala wysokiego odszkodowania.

O tych i innych wypadkach w służbie zdrowia słyszy się w mediach, więc można sobie wyobrazić co dzieje się poza mediami, w całej Polsce w medycynie, w szpitalach i poza szpitalami, pokazany został tylko czubek góry lodowej. Dlaczego tak się dzieje.

W medycynie w wielu przypadkach spotykamy się z błędnymi diagnozami i błędnym leczeniem, a później z dochodzeniem do poprawnej diagnozy i poprawnego leczenia. Ogólnie 33% pacjentów uważa że w ich leczeniu nastąpiły błędy medyczne, to są ci pacjenci którzy są tego świadomi, ale wielu jest tego nieświadomych. Dlaczego tak się dzieje, jaka jest przyczyna błędnych diagnoz i błędnego leczenia. Odpowiedzi należy szukać w ignorowaniu medycyny naturalnej. Pod uwagę należy wziąć elementy ezoteryki, które dotyczą medycyny naturalnej, między innymi parapsychologię zwaną psychotroniką, budowę energetyczną człowieka i bioenergoterapię. Bioenergoterapeuci mają podobne specjalizacje jak lekarze, tak z zakresu różnych specjalizacji medycyny ogólnej jak i psychiatrii oraz psychologii. Dyplomowani bioenergoterapeuci są zrzeszeni w Cechach Bioenergoterapeutów. Cechy te zorganizowane są podobnie jak Izby Lekarskie. Szkolą oraz pogłębiają wiedzę swoich członków w swojej dziedzinie oraz czuwają nad etyką zawodową. Istnieją zatwierdzone przez Państwo Szkoły kształcące terapeutów i fachowców z zakresu parapsychologii-psychotroniki oraz z zakresu bioenergoterapii i radiestezji. Można wejść na stronę internetową Cechu Bioenergoterapeutów aby się o tym przekonać.

Na szczególną uwagę zasługują bioenergoterapeuci-jasnowidze. Łączą oni w sobie dwa dary, dar bioenergoterapii i dar jasnowidzenia. Tacy bioenergoterapeuci oprócz bioenergoterapii ogólnej związanej z różnymi specjalizacjami medycy ogólnej, specjalizują się również w zakresie chorób związanych z psychiatrią. Specjalizują się także w usuwaniu wpływu obcych energii, są to tematy z zakresu opętania przez istoty duchowe oraz manipulacji mentalnej dokonywanej przez ludzi którzy taką manipulację uprawiają w tym manipulacji cyber-elektronicznej.

Manipulacja mentalna jest to kontrola umysłu czyniona poprzez telepatyczne sterowanie ludźmi. Manipulacja mentalna odbywa się za pośrednictwem oddziaływań polegających na wysyłaniu do umysłu danej osoby lub grupy ludzi za pośrednictwem i na zasadzie telepatii negatywnych myślokształtów, programów i wzorców zachowań; jest to manipulacja pośrednia-niekonwencjonalna.

Manipulacja mentalna może być prowadzona bezpośrednio przez ludzi poprzez wysyłanie energii manipulacyjnej od umysłu manipulanta lub grupy manipulantów do umysłu manipulowanej osoby lub grupy ludzi.

Manipulacja mentalna może być także prowadzona pośrednio jako manipulacja cyber-elekttoniczna. Manipulacja cyber-elektroniczna dokonywana jest za pomocą odpowiednich radio-elektronicznych urządzeń teleinformatycznych, działających za pośrednictwem i na zasadzie telepatii psychotronicznej.

Badanie bioenergoterapeutyczne polega na postrzeganiu i odbiorze spektrum energetycznego – aury wokół człowieka i wokół poszczególnych jego organów. Ponadto sprawdza się energię w otoczeniu energetycznym człowieka dla określa możliwości istnienia wpływ obcych energii.

Jasnowidzenie jest to zdolność umożliwiająca postrzeganie osób, zjawisk i przedmiotów w czasie i przestrzeni bez udziału percepcji zmysłowej. Przez jasnowidzów postrzegane jest zachowanie osób i ich intencje, aura człowieka oraz wysyłana na zasadzie telepatii energia manipulacyjna, jak również jej wpływ na osobę lub grupę ludzi do których jest kierowana.

Jasnowidzenie jest uznaną metodą wspomagającą śledztwo. Wykrycie wpływu obcych energii na umysł człowieka jest możliwe korzystając z pomocy jasnowidzów. Jasnowidze mają zdolności i potrafią postrzegać różnego typu bioenergie oraz potrafią określić źródło ich pochodzenia.

Wpływ manipulacji mentalnej na człowieka może być okresowy w zależności od potrzeb manipulantów. Można człowieka manipulować, czyli programować na czas wykonywania przez niego danych zadań, a później wpływ takiej energii manipulacyjnej ściągać. Ale jasnowidze są w stanie to też wykryć.

Cała przeszłość, a w tym czyny i intencje poszczególnych ludzi są zapisywane w przestrzeni energetycznej, podobnie jak informacje na dysku komputera, a jasnowidze są w stanie, z pewnym prawdopodobieństwem odczytać zapisane tam informacje.

Przypadek opętania i manipulacji mentalnej określany jest pod wspólną nazwą, jako wpływ obcej energii na człowieka. Wpływ obcej energii na człowieka oraz jej typ i rodzaj postrzegany jest przez jasnowidzów i bioenergoterapeutów. Usuwaniem od wpływu obcej energii manipulacyjnej oraz od ducha opętującego zajmują się bioenergoterapeuci egzorcyści.

Bioenergoterapia jest uznanym zawodem przez Państwo i przez prawo. Jest uznaną metodą wspomagającą i uzupełniającą medycynę konwencjonalną. Jasnowidzenie jest uznaną metodą wspomagającą i uzupełniającą śledztwo. Komórki parapsychologiczne tworzone są przy organach ścigania, jasnowidze współpracują z Policją i są przez Policję akredytowani.

Początek wszelkich chorób zaczyna się w ciałach energetycznych człowieka (eterycznym, astralnym i mentalnym) powiązanych z ciałem fizycznym. Dopiero później choroby te ujawniają się w ciele fizycznym. Bioenergoterapeuci w swojej diagnostyce badają ciała energetyczne i określają rodzaj i zaawansowanie chorób w ciele fizycznym. Potrafią wykryć choroby które jeszcze nie ujawniły się w ciele fizycznym, a które w przyszłości się ujawnią. W leczeniu chorób fizycznych i psychicznych, bioenergoterapeuci leczą ciała energetyczne człowieka a nie ciało fizyczne. Medycyna konwencjonalna bada, diagnozuje i leczy tylko ciało fizyczne. Bioenergoterapia i medycyna konwencjonalna nie są z sobą w konflikcie lecz są z sobą w symbiozie.

Postrzeganie przez jasnowidzów szacuje się jako pewne prawdopodobieństwo zajścia danego zdarzenia. Przy prowadzeniu śledztwa informacje od jasnowidzów pokazują kierunki w którym śledztwo powinno iść i na jakie zdarzenia winno zwrócić się uwagę. Gdy dane zdarzenie potwierdzi co najmniej dwóch niezależnych jasnowidzów, daje to dużo większe prawdopodobieństwo, że takie zdarzenie miało miejsce. Wtedy należy poprowadzić śledztwo konwencjonalne w tej sprawie.

W przypadku określania diagnozy choroby przez bioenergoterapeutów czy jasnowidzów a jeszcze bardziej przez jasnowidzów-bioenergoterapeutów prawdopodobieństwo poprawności opinii jest dużo większe. Zwłaszcza, gdy istnieje bezpośredni kontakt z pacjentem. Ale lekarz prowadzący winien tą diagnozę sprawdzić na podstawie badania konwencjonalnego. W przypadku psychiatrii, trzy analizy: psychiatry, psychologa i jasnowidza-bioenergoterapeuty dają szansę w miarę pewnej diagnozy.

Z przeprowadzonych badań i analizy porównawczej parapsychologii-psychotroniki i bioenergoterapii do medycyny konwencjonalnej wyciągnięto wnioski na te tematy. Ogólnie lekarze ogólni oraz lekarze psychiatrzy, o ezoteryce, a w tym o bioenergoterapii i parapsychologii-psychotronice mają bardzo małe, a wręcz znikome pojęcie. Nie wiedzą na czym to polega i o co w tym chodzi. Bioenergoterapia jest dziedziną która jest metodą uzupełniającą i wspomagającą medycynę konwencjonalną, nie jest w konflikcie z medycyną konwencjonalną ale jest z nią w symbiozie. Bioenergoterapia jest częścią medycyny naturalnej i tak jak cała medycyna naturalna stoi u podstaw medycyny. A to jest zgodne z zasadą Hipokratesa.

Metoda Hipokratesa opierała się na metodach racjonalnych. Hipokrates na podstawie obserwacji naturalnych zachowań organizmu, wyciągał wnioski prowadzące do ustalenia diagnozy. Jego szkoła nacechowana była troską o zdrowie chorego, zdrowie chorego najwyższym prawem. Leczenie miało polegać na wspomaganiu naturalnych procesów zdrowienia, a naczelną zasadą było nie szkodzenie choremu w naturalnych procesach dochodzenia do zdrowia. Główną siłą leczącą jest sama natura, lekarz ma jej jedynie pomagać, jest więc sługą natury, a nie nauczycielem (poprawiaczem natury). To w pierwszej kolejności, znaczy po pierwsze nie szkodzić, nie szkodzić przez poprawianie natury. Zauważa się generalne zjawisko, że wielu lekarzy medycyny ogólnej i lekarzy psychiatrów w stosowaniu leków i stawianiu diagnoz nie bierze pod uwagę zasady Hipokratesa „Po pierwsze nie szkodzić”.

Zaobserwowano zjawisko, że lekarze nie znając podstaw ezoteryki, nie znając bioenergoterapii i parapsychologii-psychotroniki, a tym samym nie stosując się do zasady Hipokratesa w zakresie podanym wyżej, są generalnie niedouczeni i mają braki w wiedzy medycznej. Braki wiedzy z zakresu medycyny naturalnej, gdzie bioenergoterapia jest jednym z działów medycyny naturalnej, stanowią około 25% brakującej wiedzy w medycynie ogólnej, a w psychiatrii około 50 % brakującej wiedzy.

Nie chodzi o to, aby lekarze i psycholodzy w przypadku medycyny oraz prawnicy w przypadku prawa byli bioenergoterapeutami czy jasnowidzami. O to chodzi, aby lekarze i inni specjaliści, wiedzieli i znali tematy z parapsychologii-psychotroniki, budowy energetycznej człowieka, bioenergoterapii i całej medycyny naturalnej. Aby wiedzieli, co to jest, na czym to polega i jak ta wiedza może pomóż w medycynie. Brak tej wiedzy i nie stosowanie tych naturalnych metod, prowadzi do stawiania błędnych diagnoz, a to prowadzi do błędnego leczenia, błędnych zabiegów operacyjnych i trucia ludzi niepotrzebnymi lekami.

W medycynie ogólnej w poszczególnych specjalizacjach, istnieje wiele diagnostycznego sprzętu medycznego oraz wiele różnych metod badań, które wspomagają badanie pacjenta, co prowadzi do stawiania bardziej właściwej diagnozy oraz do bardziej właściwego badania przebiegu leczenia. Dlatego ubytek wiedzy medycznej w tych dziedzinach szacowany jest na około 25 %.

W psychiatrii jest zupełnie inaczej. Diagnozy w psychiatrii podejmuje się na podstawie zaobserwowanych objawów i rozmów z pacjentem. Dlatego w psychiatrii leczenie odbywa się objawowo a nie przyczynowo, ponieważ psychiatrzy przyczyn chorób psychicznych nie znają. Ale niestety bardzo ważna w psychiatrii jest opinia najbliższej rodziny, lub najbliższego otoczenia, które mówi o domniemanej chorobie pacjenta. A to może prowadzić do dużych przekłamań i błędów. Osoby z otoczenia chorego, podobnie jaki i pacjenci z reguły z psychiatrią czy psychologią nie mają nic do czynienia, mówią językiem potocznym, opowiadają historie według swojej interpretacji.

Opinie takie nie są umiejscowione ani w czasie ani w przestrzenie, ani do końca nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi. Dotyczy to zarówno osób trzecich opowiadających o chorobie danego pacjenta, ale tyczy się to również samego podejrzanego o chorobę psychiczną, też w dużym zakresie swoje zaobserwowane objawy domniemanej choroby opowiada na podobnej zasadzie, a często ma wmówioną jakąś chorobę przez otoczenie. Te różne mówione wymyślone historie psychiatrzy biorą jako objawy choroby. Stawiają błędne diagnozy, wypisują błędne zaświadczenia lekarskie, przybijają pod tym swoje pieczątki z uprawnieniami, podpisują się pod tym, a co najgorsze namiętnie stosują leki i trują nimi pacjentów i niszczą im zdrowie.

Wywiad z osobą ze środowiska pacjenta powinien być przeprowadzony w stylu policyjnym, co to tak dokładnie było, kiedy to było, w jakim okresie, czy się powtarzało, ile razy, jak często itd. Drugi wywiad powinien być przeprowadzony z osobą posądzaną o choroby, a w przypadku dziecka, oprócz dziecka również z inną osobą która zna sprawę. Te dwa wywiady winny być podłączone do kartoteki. A w kartotece winny być wpisane wnioski psychiatry, z zaznaczeniem, i to wyraźnym, że to jest na podstawie tych dwóch protokołów.

Psychiatrzy sami potwierdzają, że leczą tylko objawowo, bo przyczyn chorób psychicznych nie znają. Potwierdzają też to, że granica pomiędzy zdrowiem psychicznym a chorobą jest bardzo cienka. Każdą sytuację można poczytać za normalną lub chorobową w zależności jak się ją przedstawi, czy w kontekście chorobowym, czy normalnym. Dlatego diagnozy w psychiatrii podejmuje się uznaniowo. Jeden psychiatra może uznać, że pacjent jest chory i jest dobrze, a drugi uzna że pacjent jest zdrowy i to też jest dobrze. Tylko, że w pierwszym przypadku leczy się pacjenta lekami i uznaje się go za chorego psychicznie, natomiast w drugim przypadku uznaje się go za zdrowego.

Są przykłady, że kilku psychiatrów ocenia stan zdrowia pacjenta i każdy wysuwa inne wnioski. Na uwagę zasługuje również fakt, że z informacji ludzi znających i badających tematykę opętania przez duchy, oraz z literatury omawiającej te tematy wynika, że zdecydowana większość wśród ludzi uznanych za psychicznie chorych, stanowią ludzie opętani, niż rzeczywiście chorzy psychicznie.

Dlatego do stawiania diagnoz w psychiatrii konieczna jest konsultacja z bioenergoterapeutą i jasnowidzem, albo z osobą która łączy te dwie funkcje, czyli jest bioenergoterapeutą-jasnowidzem. W przypadku medycyny ogólnej wystarczy bioenergoterapeuta ogólny, bo tu leczy się tylko ciało fizyczne za które odpowiada podstawowe ciało energetyczne zwane ciałem eterycznym. W przypadku psychiatrii konieczny jest bioenergoterapeuta-jasnowidz, bo tu leczy się duszę, czyli oprócz podstawowego ciała energetycznego odpowiedzialnego za ciało fizyczne, należy badać jeszcze pozostałe ciała energetyczne odpowiedzialne za psychikę, czyli ciało astralne i mentalne. Dlatego tak dużo jest błędów w diagnozach i leczeniu psychiatrycznym. Błędy te sięgają około 50%.

Psychiatra korzysta w tej chwili z pomocy psychologa, a powinien również korzystać z pomocy jasnowidza-bioenergoterapeuty lub jasnowidza. Psychiatra mając swoją obserwacja, plus dane od psychologa i plus dane od jasnowidza bioenergoterapeuty może dopiero wtedy postawić właściwą i w miarę pewną diagnozę o chorobie psychicznej. Samo leczenie to druga sprawa. To lekarz jest prowadzącym leczenie, to lekarz konsultując się z psychologiem i jasnowidzem-bioenergoterapeutą decyduje, czy stosować tylko leczenie konwencjonalne, czy konwencjonalne plus wspomaganie bioenergoterapeutyczne lub inne wynikające z medycyny naturalnej.

W medycynie ogólnej, badanie lekarskie powinno być skonsultowane z badaniem bioenergoterapeutycznym, a w trudniejszych przypadkach również z jasnowidzem. I dopiero wtedy, lekarz prowadzący, mając opnie z badania bioenergoterapeutycznego, a jak potrzeba to i od jasnowidza oraz z innych specjalistycznych badań konwencjonalnych, może podjąć właściwą diagnozę o chorobie. A leczenie to jest druga faza, lekarz prowadzący decyduje, czy jest potrzebne wspomaganie leczenia przez leczenie bioenergoterapeutyczne, lub inne wynikające z medycyny naturalnej, czy nie.

W społeczeństwie panuje slogan, ze bioenergoterapia wyklucza medycynę konwencjonalną. To jest nieprawda. Główną jest medycyna konwencjonalna a bioenergoterapia oraz medycyna naturalna, wspomaga leczenie konwencjonalne, to nie jest konflikt, to jest symbioza. Wszystko musi być wyważone i racjonalne w odniesieniu do danego przypadku.

Paradoksem i tragedią jest to, że jeżeli jakiekolwiek przypadki zahaczające o dziedziny parapsychologii-psychotroniki lub bioenergoterapii, pacjenci kierowani są do psychiatrów i psychologów. A psychiatrzy i psycholodzy o ezoteryce, nie posiadają wiedzy. Ich tego nie uczą w szkołach, a sami tą wiedzę ignorują jakby nie istniała. Dlatego psychiatrzy nic nie wiedząc na temat zjawisk związanych z dziedzinami parapsychologii-psychotroniki i bioenergoterapii, traktują te tematy jako zaburzenia psychiczne. Wydają błędne i szkodliwe opinie, zaświadczenia i leki na domniemane choroby dotyczące zjawisk na których się w ogóle nie znają.

Gdy ktoś idzie do szewca i chce się dowiedzieć coś na temat szycia garnituru, to szewc mówi, że on jest szewcem i szyje buty, i kieruje takiego człowieka do krawca. Gdy ktoś pójdzie do krawca i chce się coś dowiedzieć na temat szycia butów, to krawiec mówi, że on jest krawcem i szyje garnitury, i kieruje takiego człowieka do szewca. Natomiast psychiatrzy zachowują się jak ignoranci, pomimo że nic nie wiedzą na tematy parapsychologii i bioenergoterapii, stawiają błędne diagnozy lekarskie i faszerują ludzi lekami.

Przy Policji i innych służbach istnieją komórki parapsychologiczne - psychotroniczne. Tematy parapsychologii są badane w instytutach wojskowych i policyjnych. Policja może korzystać z pomocy jasnowidzów jako elementu wspomagającego i uzupełniającego postępowanie. Policja i inne służby mają siły i środki aby zbadać wszystkie sprawy związane z parapsychologią-psychotroniką w zakresie wyjaśnienia tych zjawisk oraz wszystkimi podejrzeniami związanymi z przestępstwami w tej dziedzinie.

Jest już najwyższa pora, aby medycyna była wyposażona w siły i środki oraz w wiedzę z zakresu parapsychologii-psychotroniki, bioenergoterapii i całej medycyny naturalnej.

Przez Sądy i Prokuratury powoływani są biegli sądowi z różnych dziedzin, specjaliści w danych specjalnościach medycyny ogólnej, specjaliści biegli sądowi w psychiatrii, biegli sądowi w różnych dziedzinach techniki i innych nauk, ale nie są powoływani biegli sądowi z zakresu wiedzy ezoterycznej, nie są bo tacy biegli nie zostali ustanowieni w ustawie o biegłych.

Należy w ustawie o biegłych sądowych ustanowić biegłych z zakresu wiedzy ezoterycznej, a w tym z parapsychologii-psychotroniki i bioenergoterapii. Komórki parapsychologiczne tworzone są przy organach ścigania, jasnowidze współpracują z Policją i są przez Policję akredytowani. Jasnowidzenie jest uznaną metodą wspomagającą i uzupełniającą śledztwo. Bioenergoterapia jest uznanym zawodem przez Państwo i prawo, jest uznaną metodą wspomagającą i uzupełniającą medycynę konwencjonalną. Dlaczego Sąd nie można powołać biegłych z tych dziedzin, dlaczego nie, jakie są przeszkody w tym względzie. Jest już najwyższa pora, aby powołać biegłych sądowych z zakresu wiedzy ezoterycznej. Tacy fachowcy zrzeszeni są w Cechach Bioenergoterapeutów i innych organizacjach, istnieją Szkoły kształcące fachowców z zakresu wiedzy psychotronicznej i bioenergoterapeutycznej.

Z zakresu tej wiedzy jest wielu praktykujących terapeutów oraz wiele osób korzystających z ich pomocy. Brak powołanych biegłych sądowych z tego zakresu pozostawia, tak terapeutów i innych fachowców praktykujących w tych dziedzinach, jak i osoby korzystające z ich pomocy poza nawiasem prawa.

Takie podejście Państwa i prawa do wiedzy z zakresu parapsychologii zwanej psychotroniką oraz bioenergoterapii jest naruszeniem praw człowieka w wielu aspektach. Prowadzi to do dyskryminacji i patologii ze strony Służby Zdrowia, prawa oraz społeczeństwa, kładzie się dużym cieniem na życie społeczne. Sytuacja w tym względzie winna ulec szybkiej zmianie.

Bardzo poważnym i rażącym problemem jest brak niezależnej od Służby Zdrowia instytucji do której może zwrócić się pacjent w przypadku podejrzenia o postawienie błędnej diagnozy lekarskiej oraz błędnego leczenia. Taka sytuacja narusza prawa człowieka z zakresu braku skutecznej metody odwoławczej, oraz Prawo Karne z zakresu narażenie zdrowia i życia. To należy zmienić, należy przy Rzeczniku Praw Pacjenta stworzyć komórki uprawnione do kontroli diagnozy i leczenia pacjentów przez lekarzy.

Kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta winny być rozszerzone o uprawnienia do kontroli diagnozy i leczenia pacjentów przez lekarzy. Powinny powołane być komórki w których winni być zatrudnieni lekarze jak również jasnowidze dla szybkiego oszacowania postawionej diagnozy jak i przyjętej metody leczenia pacjenta.

Istnieją potoczne stwierdzenia i slogany, że tematy z ezoteryki nie są wiedzą naukową i wiedzą medyczną, że są co najwyżej para wiedzą lub para nauką. A kiedy dana wiedza staje się wiedzą naukową. Dana wiedza staje się wiedzą naukową wtedy, gdy zajmuje się nią nauka. Kiedy prowadzone są badania i opisy teoretyczne oraz czynione doświadczenia i eksperymenty naukowe. Nadeszła już najwyższa pora, aby ezoteryką a w tym parapsychologią i bioenergoterapią zajęła się poważna nauka uniwersytecka. To wtedy wiedza ta sanie się od razu nauką. Jest na te tematy wiele literatury tak książkowej jak i w Internecie. Istnieją Cechy Bioenergoterapeutów i Szkoły psychotroników gdzie ta wiedza jest nauczana i pogłębiana. Jest wielu biegłych uczonych i znawców tych tematów. Jest na czym się oprzeć.

Jest już najwyższa pora, aby ezoteryka a w szczególności parapsychologia-psychotronika, budowa energetyczna człowieka i bioenergoterapia były nauczane na studniach, na kierunkach medycznych i psychologicznych jako osobny przedmiot oraz w pewnym zakresie na kierunkach prawniczych. Podstawy tych tematów winny być nauczane w szkołach. I w końcu jest już najwyższa pora, aby cała ezoteryka stała się jednym z kierunków uniwersyteckich na wydziałach filozoficznych obok psychologii i religioznawstwa.

Wydaje się również konieczne, aby parapsychologię-psychotronikę i bioenergoterapię oraz ogólnie medycynę naturalną wprowadzić na stałe do medycyny jako obowiązujący element uzupełniający i wspomagający medycynę konwencjonalną.

To medycyna jest dla człowieka a nie człowiek dla medycyny. To nauka jest dla społeczeństwa a nie społeczeństwo dla nauki.

Pora już skończyć utrzymywanie społeczeństwa w niewiedzy, ciemnocie i zabobonie, jeżeli chodzi o tematy związane z ezoteryką, a szczególnie z medycyną naturalną.

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.6 (głosów:8)

Komentarze

Z uwagi na to, że w poprzednim odcinku wywiązała się dyskusja odnośnie medycyny dlatego w tym odcinku został opublikowany artykuł dotyczący proponowanych zmian prawnych w medycynie i nauce.

W kolejnym odcinku z serii Huna w Starym Testamencie planowany jest artykuł dotyczący bogów kosmicznych. W nim też zostanie przedstawiony zmiennokształtny jaszczur Jahwe opisany w Księdze Ezechiela

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Stan Rzeczy

#1562767

parapsychologia-psychotronika, bioenergoterapia... Pomieszane z medycyną naturalną...

No to mamy reptilian i resztę ezoteryki. A Verita, która tak dziarsko wojowała z Odnową w Duchu Świętym - nagle zamilkła, zaniewidziała. Przestała reagować!

Cała "wiedza tajemna" to wcale nie zabobon. To ciężkie, duchowe zwiedzenie. I szereg stopni zniewolenia - posesja, obsesja, opętanie...

Może jeszcze ciekawostka -  przed dojściem Hitlera do władzy biskupi luterańscy w Niemczech "odżegnali się" od Odnowy Charyzmatycznej. I wówczas nastała noc faszyzmu.

Ci - wojujący z Duchem Świętym - nawet nie wiedzą, że jednym z bardzo istotnych darów Ducha Świętego jest dar rozeznawania duchów. Nie ma on nic wspólnego z jasnowidzeniem (które, wbrew nazwie - jest "darem" szatańskim). Bioenergoterapia, parapsychologia, psychotronika - "otwierają" umysł człowieka na działanie Złego. Podobnie reiki, wschodnie metody walki (np. taek-won-do i inne -do, kung-fu), także leczenie homeopatyczne, techniki "medytacyjne", "budzenie" Kundalini (węża!)... Nawet ten "niewinny" Harry Potter ("niech moc będzie z tobą"), nawet "śmieszne" pokemony...

Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto "pójdzie po rozum do głowy" i zacznie wreszcie rozeznawać duchy. Bo na razie - "łykamy" wszyscy co raz piękniejsze (Zło zawsze wygląda pięknie; gdyby było odrażające - nikt by go nie "kupił") historie "turbo-lechickie" wraz z ezoteryką i reptilianami. Potem, już bez oporów, akceptujemy oszustów i oszołomów - jak choćby aktualny "hrabia" Potocki. I atakujemy tych, którzy ostrzegają przed zwiedzeniem.

Gdy Pan Bóg chce kogoś pokarać to wpierw...

Wszystkim, "oczarowanym" ową "naturalną ezoteryką" polecam niewielką książeczkę autorstwa Johanny Michaelsen pod tytułem "Piękna strona Zła" (The Beautiful Side of Evil).

Pozdrawiam,

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1563551

Poszedłem po rozum do głowy ( co niechybnie oznacza, że Bóg mi go jeszcze nie odebrał) i

nie mogę się doczekać następnego odcinka - zapowiada się pasjonująco.

Pani Katarzyna też pewnie nie może się doczekać, bo ma już z góry napisany komentarz.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1563557

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Zdecydowany amator nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

:-)))))))))))))))))))))))

Co to znaczy... Z góry napisany komentarz...

:-))))))))))

On jest wykuty na kamiennych tablicach 

:-)))))))) 

.... wykutych przez " staranną i ugruntowaną " wiedzę  " i " analityczny " sposób myślenia jak mniemam psychiatry...

W którymś podtekście czy też między wierszami doczytałem,  że Pani Tarnawska jest psychiatrą ...

Psychiatria -  jako największy horror medycyny...

Pzdr.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

chris

#1563576

Psychiatrów się nie boję. 

Jestem z tym gatunkiem ludzkim zapoznany od dzieciństwa, którego dużą część spędziłem na terenie szpitala psychiatrycznego. Nie, nie jako pacjent :-), jako dziecko jednego z lekarzy (nie psychiatry), bawiąc się z dziećmi innych lekarzy, którzy tam mieszkali. Żadne dziwne przypadki nie są mi obce zarówno wśród pacjentów jak i ich opiekunów.

Pozdrówka

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1563580

Ciekawam, w jakim to "podtekście" znalazła się informacja o mojej profesji. Jako że nigdy i nigdzie nie pisałam, iż była to/jest profesja moja!

A urojenia paranoiczne (no właśnie - dostrzeganie czegoś, co nie istnieje) to, niestety, jeden z symptomów choroby, przez grzeczność nie piszę, jakiej...

Rozumiem natomiast, że spędzanie czasu na terenie szpitala psychiatrycznego oraz "nieobce żadne dziwne przypadki zarówno wśród pacjentów jak i ich opiekunów" pozostają oczywiście bez żadnego wpływu na dziecko, które miało z tym do czynienia. Po prostu "woda po kaczce" ;) !

Również "wciskanie" komuś tego, co niby miałby robić/zrobić w przyszłości to także taka "niewinna" insynuacja...

Szczególne gratulacje z powodu umiejętności "obiektywnej" oceny sytuacji (cudzej i własnej)! Po "bogatych" doświadczeniach z psychiatrią ;) !

A co do wiary w bajki oraz rewelacje niektórych opowiadaczy - jeśli brakuje do tych bajd dystansu - to albo brak dojrzałości, albo właśnie choroba. Jaka - także, przez grzeczność - nie piszę!

Wreszcie - są granice bajania. Te granice zostały na niniejszym blogu przekroczone! Ostrzegłam, ale - każdy ma własny rozum i wolność wyboru. Volenti - non fit iniuria!

Na zakończenie - w "rewelacje" doktora Jaśkowskiego (chirurga wypowiadającego się w dziedzinie, o której nie ma bladego pojęcia) tak jakoś wielu wierzy bez zastrzeżeń. Moja wiedza (i podwójna specjalizacja w dwu dziedzinach) - z zakresu chorób wewnętrznych i ogólnej wiedzy medycznej niektórym blogerom-specjalistom (w Polsce co drugi człowiek - to lekarz, co pierwszy - inżynier budowlany, co trzeci - nauczyciel) jest nie w smak. Chcącemu - nie dzieje się krzywda, gorzej - gdy owo "chcenie" dzieje się z krzywdą dla innych.

Zdrówka życzę, bo obawiam się, że na rozum - trochę już późno,

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1563585

Co panią upoważnia do stawiania mi diagnozy psychiatrycznej, skoro nie jest pani psychiatrą? Nie życzę sobie wyciągania podobnych wniosków i insynuacji.

Pragnę zaznaczyć, że mój poprzedni komentarz nie był adresowany do pani. 

Pozdrawiam bez inwektyw

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1563589

do stawiania diagnoz, w różnych dziedzinach wiedzy medycznej - upoważnia mnie owa posiadana wiedza, nie mniej diagnozy psychiatrycznej zarówno explicite, jak nawet implicite w stosunku do Pana nie stawiałam. Nie mniej zacytowałam pańskie enuncjacje, mające wykazać pańską "odwagę" wobec psychiatrów, a ponadto - pańskie chwalenie się doświadczeniami z psychiatrią w dzieciństwie, co stanowi opis zdarzeń dość osobliwych. Nawiasem - Lot nad kukułczym gniazdem - zwłaszcza w świetle zdobytej przeze mnie wiedzy z zakresu zdrowia psychicznego oraz "wiedzy" na temat sowieckich (również niektórych rodzimych) "psychuszek" pozostaje dla mnie jednym z traumatycznych doświadczeń.

Jeszcze jedno - urojeniowa interpretacja rzeczywistości to zjawisko dość powszechne i nie jest chorobą psychiczną, tylko zaburzeniem charakterologicznym (np. małżonkowie dopatrujący się zdrady współmałżonka tam, gdzie zdrady nie ma) co "leczyć" jest raczej trudno. Właściwie - beznadziejnie! Podobnie jak "zwyczaju" dopatrywania się choroby tam, gdzie brak objawów...

Wyjaśniam w końcu, że postawienie właściwej diagnozy to połowa sukcesu. Drugą połowę można (niekiedy!) osiągnąć dzięki właściwemu leczeniu. Leczenie natomiast - to już dziedzina odpowiedniego specjalisty.

Dodam, że sfera zaburzeń psychicznych to bardzo szczególne miejsce. Istnieje tam wielka przestrzeń dla działań i demonstracji Złego. Jasnowidzenie, parapsychologia, bioenergoterapia, wróżby, różdżkarstwo, wahadlarstwo, piercingi, tatuaże to niektóre z kanałów otwierających drogę Złemu. Przed tym staram się ostrzegać.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1563602

Przapraszam Panią, jeżeli ubliżyłem Jej, pisząc,  że doczytałem , że jest psychiatrą.Przyznam, że ostatnio odniosłem takie wrażenie. Jako, że od pewnego czasu nie czytam Panią z należytą uwagą, a to ze względu na Pani ...sztywny tok rozumowania, skądinąd dziwne , bo u osoby wykształconej , tak więc jak czytam, byłem w całkowitym błędzie... nie psychiatra, natomiast choroby wewnętrzne. 

Proszę więc przyjąć moją pomyłkę jako zwykłe roztargnienie. 

Jednakże tym bardziej nie całkiem rozumiem Pani sztywność odnośnie rzeczonego zagadnienia... znając bolączki dzisiejszej służby zdrowia w Polsce, tj.powiązana lekarzy z międzynarodowym kartelem farmaceutycznym , właśnie Pani jako doświadczony lekarz z długim stażem pracy powinna chyba wykazywać większą elastyczność na różnorakie innowacje w medycynie.Czyż przede wszystkim nie najważniejszym jest stan pacjenta?  Czy uważa Pani, że medycyna jest już tak doskonałą w swoim stanie, że potrafi wyleczyć wszystkie choroby i dolegliwości?  A jak to się ma do medycyny chińskiej  czy germańskiej?  ( zostawmy Ziębę  i pozostałych chwilowo na boku..., by zbytnio nie komplikować i znaleźć wspólną płaszczyznę )... więc Pani Tarnawska jak to jest z tymi Chińczykami ? Czy to też  szarlatani ?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

chris

#1563607

Pamiętam bowiem czasy, gdy kończyła Pani medycynę  ( wnioskuję z Pani zdjęcia ) i wówczas w Polsce np. akupunktura i akupresura były właśnie uznawane za ... coś całkowicie absurdalnego... , a dzisiaj...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

chris

#1563610

bez zastrzeżeń , to medycyna tropikalna.Trójmiejski Instytut pracuje  rewelacyjnie, wspaniali lekarze...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

chris

#1563611

Jeśli "coś" jest skuteczne w Afryce - dla tamtejszych mieszkańców, w Australii - dla Aborygenów, w Chinach - dla Chińczyków, i podobnie z mieszkańcami innych krajów - wyznawcami różnych religii, to wcale nie oznacza, że musi być dobre dla Europejczyków.

Jako przykład - historia napromienionych wybuchem bomby Japończyków w Hiroszimie, których leczyli lekarze europejscy, raczej nieskutecznie oraz lekarze japońscy - "naturalnymi", własnymi metodami, i te - "działały". Pisał o tym o. Pedro Arrupe, Baskijczyk, hiszpański misjonarz, później - generał zakonu Jezuitów.

A Ferdynanda Ossendowskiego w Mongolii skutecznie, w ciągu jednej nocy, wyleczył z ischialgii miejscowy lekarz czy nawet felczer.

O skuteczności akupresury mogłam przekonać się osobiście, choć w sposób niezamierzony: po głębokim (raczej przypadkowym - wskutek użycia niewygodnego obuwia) ucisku na piętę i paluch - odzyskałam pełną sprawność w skręconym wcześniej stawie kolanowym. Co do akupunktury - mam uczucia tzw. mieszane - wydaje się, że jest to stymulacja układu nerwowego autonomicznego - współczulnego i przywspółczulnego. Punkty stymulacyjne można wyznaczać metodą wskaźników elektrycznych - jest to elektropunktura. Nie mniej - skutki bywają niekiedy całkowicie różne od zamierzonych... A metody "babcine" - pisałam kiedyś o skuteczności miodu w leczeniu zakażonych ran. Teraz o "sceptycznym Duńczyku", czyli moim Mężu, nie wierzącym w przesądy. Gdy po raz kolejny powtórzyła się róża podudzia, leczona zawsze wg "algorytmu" dwoma antybiotykami, wówczas Duńczyk (wysoko kształcony specjalista neurolog, przeciwny "zabobonom") miast kolejnej porcji antybiotyków zasugerował ''a miodem można?". Do dziś jest spokój! Paciorkowcom zapewne szkodzą słodycze ;) !

Co do uzdrowień "cudownych" - notuje takie uzdrowienia np. sekta Christian Science (NB - wg statystyk śmiertelność wśród wyznawców jest wyższa niż przeciętna. Wiele kontrowersji wzbudza ich unikanie kontaktów z medycyną w przypadku problemów zdrowotnych dzieci - czyli - coś dla stopnopowców).

Uzdrowienia spotykane są w innych grupach religijnych, obserwujemy je w Lourdes i w wielu miejscach pielgrzymkowych. Istotne jest - z jakiego ducha pochodzi uzdrowienie lub cud. Nie jest to kwestia (czy umiejętność) do nauczania na studiach.

Mój (nie tylko mój) sprzeciw i niepokój budzą metody "ezoteryczne" - bo tu już miejsce zarówno dla szarlatanów - złych ludzi, jak też - dla złych duchów. (Lekarze nie wierzą w duchy? A w demony?)

Pomysł ezoteryki na studiach medycznych, zresztą - nie tylko medycznych - to jeden z postulatów New Age. To może jednak - dajmy sobie z tym spokój. Raz jeszcze polecam Johanny Michaelsen Piękną stronę Zła.

I całkowicie zgadzam się z oceną polskiego Instytutu Medycyny Tropikalnej!

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1563620

Przepraszam, ale odpisze później. Jestem tak wyczerpany komentarzem do Verity iż potrzebuję filiżankę  kawy i jakiś papieros, by móc  ochłonąć ...  na kolejną Kobietę chwilowo nie mam siły. Przepraszam, ale nawet rycerz czasami potrzebuje odpoczynku... Jesteś Katarzyno Osobą nie tuzinkową ( podobnie jak Verita) i bardzo wyczerpujecie potencjał mężczyzny... więc proszę o wyrozumiałość... Jednym zdaniem dodam jedynie, że Twój powyższy komentarz w żadnej mierze nie rozwiązał zagadki Twojej negacji do szczepionek , Zięby itd.    , a wbrew przeciwnie ... wypada to na ...." jestem przeciwna, a nawet za ! "  ....

Więc ten " kobiecy szyfr" muszę najpierw strawić,  by się do niego jakoś móc odnieść. 

Pozdrawiam i do później 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

chris

#1563631

Prawie jak nasz rząd tym z lewa, tym z prawa i tym z dołu. Proszę uprzejmie nie zostawiać p.Zięby na boku ...bo to mądry, myślący człowiek. Jemu przede wszystkim się należy szacunek ...bo medycyna jest w powijakach, a o lekarzach, szczególnie popierających szczepionki, lepiej nie mówić.
Pozdrawiam Pana i p.Ziębę

Czego medycyna nie wie?
Noah Wall urodził się 2% sprawności mózgu, dziś jest normalnym dzieckiem.

https://gloria.tv/article/69KvPK3PJ1FQ4S3TMb1mB9TuG

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1563614

No tak, gdy jestem na wodzie , to mam spokój... święty spokój...

Kolejny raz w życiu za bardzo " wychylilem się przez okno " i teraz mam za to...

Pisałem o roztropności odnośnie naszego Narodu, a sam nieroważnie " wszedłem " pomiędzy dwie Kobiety... chyba na starość już całkiem postradalem zmysły   :-)))))))

Verita, Jurka Ziebę bardzo lubię I to " odstawianie" na bok należy dobrze rozumieć..., bowiem nie odstawiłem go na bok, by mu cokolwiek  pomiejszać ( znam go od lat i kupuję jego produkty- Młyn Oliwski też używam,  ale uważam ,że pewne specyfiki Zięba ma bardziej " czyste" choć nie jest tani... ) , tylko chwilowo wyłączyłem z rozmowy, by z Panią Tarnowską w ogóle dojść  do porozumienia. Bowiem Verito można KOGOŚ dla jakiś racji opluć i najlepiej zabić  ( by był w końcu święty spokój) lub można szukać porozumienia... W młodych latach nie znosiłem  jakiegokolwiek sprzeciwu osoby, którą uważałem za... no nazwijmy to ..." inaczej myślącą " z... naciskiem na np. powolno myślącą... , a dzisiaj wysłuchałam jedno zdanie, a nawet kilka...  :-))))

Naturalnie, to co teraz napisałem nie ma nic wspólnego z Panią Tarnowską ( zaznaczam to celowo) To co napisała do mnie powyżej jeszcze bardziej mnie zadziwia niż daje jakąkolwiek odpowiedź na moje wiele pytań do Pani Tarnawskiej w aspekcie i kontekście tych długich wojen np. w temacie szczepionek czy Jurka Zięby , Jaśkowiaka itd. I taką ta cała ta Polska nasza... każdy z każdym walczy i to " na noże " , a WRÓG  !!!   przejął nam ostatnie okruchy naszej państwowości...

Więc Verito ( dotychczas byliśmy na Ty  ;-)  jestem tak tolerancyjny i łagodny, że każdego dnia zatłukł bym ( najlepiej własnoręcznie: -)))) przynajmniej z 20 osób i choć w ten niepomierny sposób uwolnił naszą rzeczywistość od ciężaru głupoty nas otaczającej  ( i znowu zaznaczam, że Pani Tarnowska w żadnej mierze nie kwalifikuje się jako moja potencjalna ofiara ) Jednak mając na uwadze, że wróg wybił nam w pień Elite Narodu , musimy w tym kontekście być bardziej powściągliwi ,  no i właśnie... roztropni z tymi naszymi EMOCJAMI ... co nie znaczy, że mamy rzucać ręcznik na ring... nic podobnego... " jeno" ... więcej cierpliwości  :-)))) 

o którą u KOBIET bardzo trudno... I to zadziwia. Kobiety matki , konstruują rodziny ( bo to Kobiety w rzeczy samej wybierają sobie mężów,  a nie odwrotnie) całe życie ciągną " ten wózek " , czasami mężowie " dają dyla " i dalej , nawet z wieloma dziećmi ciągną to dalej.... Ale,  Gdy KOBIETA wpada w szał  ( naturalnie mając absolutną rację, o której jest całkowicie przekonana) to jest tak... W każdym razie przypomina to APOKALIPSĘ...

I to jest chyba dla każdego mężczyzny bardzo zajmujące,  a dla mężów,  to zapewne  podwójnie...

Pozdrawiam gorąco 

( uwielbiam Kobiety tego Świata -  są naszym największym szczęściem i... ? ....naszą bodaj najważniejszą stymulacją ...naturalnie od strony " ziemskiej  :-)))  A swoją drogą  Bóg, Pan nasz i Stwórca  ma rzeczywiście wielkie i bardzo wysublimowane poczucie humoru... nie tylko ŻEBRO i takie tam... rzeźników tematy.... ale jaka finezja... Problem jedynie wówczas, gdy Kobiety w tym samym czasie występują w jednym miejscu, jednak wykazują odrębną biegunowość ...

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

chris

#1563630

Zdecydowanie wprowadziłeś mnie od rana w dobry humor. Cenię szczególnie osoby u których – tak znaczy tak a nie - nie ....i w dodatku potrafią przekazać to bardzo dowcipnie.
Unikam wszelkich , pokrętnych, bolkowych dyskusji „za a nawet przeciw”, które świadczą o wewnętrznych sprzecznościach dyskutanta. W takiej sytuacji szukanie porozumienia jest bezcelowe. Jednak to „zaznaczanie” kogo dotyczą wypowiedzi wskazuje ,że nadal szanowny zdecydowany tkwi w pozycji skłonu. Może trzeba się położyć na jakiejś psychiatryczno-analitycznej kozetce?
Serdecznie pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1563643

To są właśnie różnice  mentalności pomiędzy

" pciami "  :-)))

Że z definicji Paniom się kłaniam,  to oczywiste... wymaga tego etykieta i... lubię kobiety :-) Polacy kochają kobiety... szczególnie polskie Kobiety...

Dalej, Panią Tarna wska kilkakrotnie  wymieniłem w moim komentarzu, by być dobrze zrozumiany i bym nie posłużył jako argument do dalszych Waszych "okrutnych " sprzeczek  i dalej się nie pogrążył w tą " kobiecą  przepaść  "

Szukanie porozumienia zawsze jest celowe i pożądane, no chyba że wróg. A czy Pani Tarnawska wrogiem rzeczonego tematu jest czy też nie, to właśnie pragnę się dowiedzieć. W powyższym komentarzu ukazała bowiem pewną otwartość i zrozumienie dla medycyny alternatywnej tj. w kontekście do konwencjonalnej. Jedno jest pewne, kijem do gry można komuś rozwalić głowę lecz jest to jednak dosyć drastyczna metoda i przekonywania do swoich racji...

Pozdrawiam

Ps. I nie pisz mi o żadnych kozetkach czy innych otomanach,  bo to już prawie  świntuszenie :-))))

Chociaż... Z drugiej strony ?...

;-)

Ps.2 !

Tu jest odwrotnie .Pani Tarnawska zdaje się być. . Przeciw, a nawet za ...

Jednak proszę  zostawmy to chwilowo,  bo chciałbym najpierw , by nasze fantastyczne obie Panie zakopały ten TOPÓR  WOJENNY, jak to często  czynią tutaj skłóceni   mężczyźni... bowiem inteligencją obu Pań powinna służyć krajowi , należy więc dojść do wspólnego konsensusu, a nie  żąglerować  intelektem, który zresztą u obu Pań jest aż nadto widoczny...

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

chris

#1563645

To może na dobry początek to?

Szczepionka "6 w 1" przyczyną autyzmu. Przełomowy wyrok
Rodzice dziecka, które zachorowało na autyzm wskutek podania mu szczepionki zawierającej rtęć i aluminium otrzymają odszkodowanie. Włoski sąd powołał biegłego, który wykazał związek między podaniem preparatu a chorobą chłopca, tym samym odrzucając poprzednie wyroki.

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=22869&Itemi...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1563648

Sąd włoski przyznał rodzicom odszkodowanie za udowodnione wystąpienie powikłań poszczepiennych.

Sąd brytyjski uznał, że dr Andrew Wakefield dopuścił się manipulacji i nieuczciwości w badaniach prowadzonych na dwanaściorgu dzieci, a w artykule, który opublikował w lekarskim tygodniku The Lancet po wykonaniu badań - zamieścił nieuprawnione wnioski. Jak choćby ten, że w krótkim czasie po szczepieniach, bodajże 14 dni,  miały występować u dzieci objawy autyzmu. Która z decyzji sądu była słuszna, albo - niesłuszna?

Dr Wakefield bardzo przekonywująco tłumaczy powstanie zarzutów i oskarżeń przeciwko niemu. Nie mnie rozstrzygać. Jako że równie przekonywujące są materiały świadczące o jego, eufemistycznie mówiąc - nierzetelności.

Natomiast równolegle - działa i publikuje  lekarka - dr Natasha Campbell McBride, która rozpoznaje dwa zespoły GAPS tj. Zespół Psychologiczno-Jelitowy i Zespół Fizjologiczno-Jelitowy oraz proponuje dietę w Zespole Psychologiczno – Jelitowym (GAPS) celem leczenia autyzmu i zespołu Aspergera.

Osobiście wypowiadam się, niestety - negatywnie - na temat przedstawicieli ruchu antyszczepionkowego. Moje, już wcześniejsze, wpisy dotyczyły niektórych spośród bardziej znanych.

Dziś parę słów o jednym "prominentnym - z Zachodu". Chodzi o dr Jeffa Bradstreeta. Nie ulega wątpliwości, że został zamordowany. Nie mniej - tenże doktor prowadził wspólne badania z lekarzami na Ukrainie, badania miały obejmować dużą grupę dzieci autystycznych, podobno wykazały wysokie stężenie enzymu - nagalazy w surowicy chorych dzieci. Podwyższone stężenie nagalazy czyli enzymu wydzielanego do krwi przez komórki nowotworowe oraz przez komórki zainfekowane wirusami m.in. grypy, Epstein-Barra czy HIV hamuje układ odpornościowy człowieka. Tutaj moja uwaga - jeśli jest to prawdą,  to dzieci i osoby autystyczne powinny znacząco częściej niż pozostali członkowie populacji umierać z powodu nowotworów i schorzeń infekcyjnych. Czy, wobec tego, ktokolwiek próbował przeprowadzić jedynie analizę statystyczną przyczyn zgonów u osób z autyzmem?. Bo byłoby to badanie nie-inwazyjne, zgodne ze standardami medycyny opartej na faktach, medycyny opartej na dowodach (naukowych), tzw. EBM (od ang. evidence-based medicine)

Dr Bradstreet we "własnym" kraju "leczył" autyzm chelatowaniem, stosował również preparat  - białko GcMAF- nie zarejestrowane przez FDA jako lek. Preparat jest produkowany i stosowany m.in. w Japonii, jako środek przeciwnowotworowy. Gdyby rzeczywiście "wielkie koncerny" chciały zniszczyć doktora - wystarczyłoby oskarżenie go o stosowanie bezprawnego leczenia. Ale - jeśli śmierć doktora wynikała z "rozliczeń" z ukraińską mafią? Albo nastąpiła skutkiem reakcji ojca dziecka, któremu chelatowanie i całe leczenie , mimo bardzo wielu zabiegów, nie przyniosło poprawy?

Jeśliby wszyscy "antyszczepionkowcy" byli rzeczywiście "transparentni" - przejrzyści - nie śmiałabym występować z krytyką i zastrzeżeniami wobec nich i ich działań. Jest jednak całkiem odwrotnie. Każdy ze "znanych" robi swoje własne, dziwne interesy, "kręci własne lody". Czyli - ruch antyszczepionkowy, patrząc na jego reprezentantów,  nie jest wcale sprawą jasną i czystą.

Natomiast Polska znajduje się na takim miejscu mapy Świata, na którym istnieją i powstają większe niż np. w Europie Zachodniej zagrożenia epidemiologiczne. W polskiej sytuacji geopolitycznej posiadamy liczniejsze od przeciwwskazań - wskazania do szczepień ochronnych. Problemy związane ze szczepieniami, nadal nie rozwiązane, to wiek dzieci podlegających szczepieniom, liczba/rodzaj niezbędnych szczepień, skład stosowanych szczepionek oraz konieczność bardzo wyraźnego określenia przeciwwskazań.

Artykułowałam poprzednio własne zastrzeżenia i sugestie dotyczące problemu szczepień. Nie będę ich teraz powtarzała.

Powtórzę jedynie, że mamy wybierać Dobro, ponad własne ambicje i partykularne, partyjne, korporacyjne, polityczne, lub jeszcze inne interesy. Dobro naszego narodu, naszej Ojczyzny, dobro ludzkie.

To wszystko. Mam nadzieję, że "określiłam się" dość jasno.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1563694

Na przykładach tego, co się wtedy zdarzyło, można uczyć młodych lekarzy, czego robić nie wolno, aby nie złamać przysięgi Hipokratesa, powiedział Naszemu Dziennikowi dr n. med. Piotr Gajewski, internista.
- Zastanawiam się jak to możliwe, że lekarze, przez wieki elita społeczeństwa, w czasie wojny stali się bestiami- powiedziała ofiara niemieckich eksperymentów, dr Wanda Półtawska.

Czy tylko w czasie wojny? Czy to elita społeczeństwa?
Na jednym z portali społecznościowych główny inspektor sanitarny Marek Posobkiewicz, z wykształcenia lekarz, opublikował zdjęcie, na którym widać rany po podrapaniu przez kota.
W dalszych komentarzach pisał: „Dla mnie najlepsze rozpoznania: ”KOT NOP – miautyzm„, ”Proponuję jeszcze: STOP KOT NOP – Niepożądany Odczyn Podrapienny„).

Taki jest poziom intelektualny i moralny wykształconych lekarzy….poza nielicznymi wyjątkami. A zatem "pcie" odgrywają rolę drugorzędną. Wiedza i moralność stanowią zarzewie wszelkich nieporozumień i wojen. Pozdrawiam obie "pcie" .
https://naszdziennik.pl/polska-kraj/197187,wybryk-inspektora.html https://www.pch24.pl/eksperci-zgodni--medycyna-bez-etyki-przeobraza-sie-...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1563781

poprzedni Główny Inspektor Sanitarny, były wiceminister zdrowia, ostatnio spotykany w Radiu Maryja - to jednak zupełnie inna klasa.

Wypowiadał się m.in. bardzo jednoznacznie i negatywnie w sprawie szczepionek przeciw HPV.

A - skąd się wziął ten Posobkiewicz?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1563807