Dziwna wojna i rozejm

Obrazek użytkownika elig
Świat

  Wojna rosyjsko-ukraińska w pełni zasługuje na miano "dziwnej".  Rosja była niewątpliwym agresorem, ale aż do niedawna udawała, że w ogóle nie prowadzi działań zbrojnych.  Dopiero coraz wyraźniej rysująca się na horyzoncie klęska rosyjskich dywersantów i najemników w Donbasie zmusiła Moskwę do odrzucenia pozorów i wysłania tam jednej lub dwóch dywizji regularnego wojska.


  Ukraina, /a przynajmniej ukraińscy politycy/ nie kwapiła się do wojowania z Rosją.  Do dziś dnia nie przeprowadzono  powszechnej mobilizacji ani nie ogłoszono stanu wojny.  Wybrany w maju 2014 prezydent Poroszenko ogłosil nawet  18 czerwca jednostronne zawieszenie broni i aż do 30 czerwca starał się o rozejm.  Wielotysięczne demonstracje domagały się w Kijowie zaprzestania tego i wysłania dodatkowych oddziałów na front  /TUTAJ/.

  Rosyjscy najemnicy i dywersanci nie są dobrymi wojskowymi i zaimprowizowana armia ukraińska /składająca się w znacznej części z pospolitego ruszenia ochotników/ zaczęła sobie z nimi coraz lepiej radzić.  Wyparła Rosjan z 3/4 zajmowanego przez nich terytorium i obległa Donieck i Ługańsk.  Wtedy Putin wysłał do Donbasu regularne oddziały armii rosyjskiej i ciężką broń.  Ta kontrofensywa odniosła sukces.  Część armii ukraińskiej znalazła sie w okrążeniu, a Rosjanie zdobyli Nowoazowsk nad Morzem Azowskim.  Dobrze jest porównać ze sobą dwie mapy - z 17.08.2014  /TUTAJ/ oraz z 6.09.2014  /TUTAJ/.  Widać wyrażne postępy Rosjan.

  W piątek i sobotę /5-6.09/ w walijskim Newport odbył się szczyt NATO poświecony m.in. skutkom agresji Rosji na Ukrainę.  Putin chciał, jak sądzę, osłabić jego antyrosyjską wymowę.  Porażki Ukrainy na froncie i strach Putina przed NATO doprowadziły do podpisania w Mińsku bezterminowego rozejmu.  Wszedł on w życie 6.09. o godz 18:00 i na razie jest w zasadzie dotrzymywany, choć obie stony oskarżają się wzajemnie o jego naruszanie.  Część jego postanowień można znaleźć  /TUTAJ/:

  "Agreement details
It included amnesty for all those who disarm and who did not commit serious crimes, as well as the release of all hostages. Militias will be disbanded and a 6-mile buffer zone established along the Russian-Ukrainian border. A prisoner exchange was set to begin as early as Saturday, according to Interfax-Ukraine.
The area will be subject to joint patrols. The separatists agreed to leave the administrative buildings they control and to allow broadcasts from Ukraine to resume on local television.

For the future, the agreement said power would be decentralized and the Russian language protected. An early, failed attempt by more extreme elements in the Ukrainian parliament to ban Russian as an official language was one of the elements that Moscow seized upon to help inspire the uprising.
The agreement said the executive in control of each region, the equivalent of a governor, would be appointed after consultations with each region. It also promised early elections and a job-creation program.".

  Trudno przewidzieć, czy ten rozejm przetrwa.  Jest on powszechnie krytykowany jako umożliwiający utworzenie w Donbasie "drugiego Naddniestrza, tylko wiekszego".  Bloger Zbigwie zauważył jednak  /TUTAJ/:

  "Słaba Ukraina musi być też usatysfakcjonowana. Nie ma lepszego wyjścia przy aktualnym stanowisku Zachodu i NATO wobec wojny Rosji z Ukrainą. Nic więcej nie mogła osiągnąć w tej agresywnej wojnie Rosji. To nie jest kapitulacja Ukrainy – podpisanie porozumienia w Mińsku, to rozejm, który przerwał przelew krwi i prowadzić może do końca tej krwawej wojny (...) Ukraina powinna stłumić swoje żale i dostosować się do nowej sytuacji – przecież sama nie ma szans wygrać z Rosją. Zabrać się do reformowania kraju, jego odbudowy i pracy, maksymalnie przyspieszając spełnienie warunków wstąpienia  do Unii Europejskiej.

Region Donbasu nie ma szans oddzielić się od Ukrainy i przejść do Rosji w sposób formalny i zgodny z prawem międzynarodowym. Dawne nastroje i poglądy rosyjskojęzycznych mieszkańców dotyczące federalizacji i wyrażone w pseudoreferendum uległy radykalnej zmianie i są w ogromnej większości proukraińskie. Uczciwe referendum już nigdy nie ma szans powtórzyć na Donbasie poprzedniego wyniku. Uciekinierzy z Donbasu do Rosji dzisiaj płaczą w swoich miejscach aktualnego zamieszkania na Syberii i Dalekim Wschodzie - wspominają Donbas jak utracony raj, marząc o powrocie na Ukrainę.".

  Dziś premier Ukrainy, Jaceniuk lansuje projekt oddzielenia Ukrainy od Rosji murem, zasiekami oraz polami minowymi  /TUTAJ/.  Tego typu projekty bywały już realizowane w rożnych częściach świata i przyczyniały się tam do uspokojenia sytuacji /n.p. na Cyprze, w Palestynie i Belfaście/.

  Sam szczyt NATO też jest krytykowany za zbytnią ugodowość wobec Rosji, a Obamę nazwano  "najgorszym prezydentem USA".  Ryszard Czarnecki w portalu Niezalezna.pl  /TUTAJ/ zwraca jednak uwagę na pewne pozytywne strony ustaleń tego szczytu:

  "Decyzje podjęte na szczycie NATO są niewystarczające, ale idą w dobrym kierunku. (...) Najważniejszą decyzją NATO jest zielone światło dla wspierania Ukrainy uzbrojeniem. (...) W tym kontekście od władz III RP oczekiwałbym decyzji stanowczych – trudne czasy takowych wymagają. Dziwię się, że Bronisław Komorowski wyklucza sprzedaż broni Ukrainie, bo uderza to w państwo, które stoi na drodze imperialnego pochodu Rosji bezpośrednio przed nami.".

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Kocioł pod Iłowajskiem gdzie w ostatnich dniach bolesne straty poniosły m.in. bataliony ochotnicze podległe MSW, skutkował przetoczeniem się przez Ukrainę dyskusji o formacjach ochotniczych. Padają pytania czy jednostki ochotnicze są potrzebne? Skąd wzięły się na pierwszej linii frontu? Dlaczego nie są wyposażone w broń ciężką (przeciwpancerną, pancerną, artylerię)? Jaka jest ich dyscyplina? Dlaczego nie współpracują z armią, krytykują dowództwo ATO, „politykują”? W kontekście bieżących wydarzeń warto przyjrzeć się ukraińskiemu systemowi ochotniczemu i jego znaczeniu dla prowadzenia operacji antyterrorystycznej (ATO).
 
Zasadniczo na Ukrainie funkcjonują cztery rodzaje jednostek ochotniczych, w całości lub części zasilanych ochotnikami:
 
1. bataliony obrony terytorialnej (OT);
2. bataliony specjalnego przeznaczenia MSW; 
3. rezerwowe bataliony Gwardii Narodowej (GN);
4. Ochotniczy Ukraiński Korpus „Prawy Sektor”.
 
W jednostkach ochotniczych liczą się przede wszystkim morale – chęć walki – co czasami odbywa się kosztem dyscypliny, sztuki wojennej, czy wyszkolenia indywidualnego. Poszczególni ochotnicy nawet po odniesieniu rany chcą jak najszybciej wrócić na front. Motywacja i duch bojowy u ochotników jest niezwykle wysoki, wielu z nich to członkowie oddziałów samoobrony Majdanu, czy rozmaitych grup nacjonalistycznych.
 
Uzbrojenie strzeleckie to głównie broń pochodzenia sowieckiego: AK-74, AK-74U, wyborowe SWD, rkm PKM. Inne rodzaje broni używane są w małych ilościach, np. batalion Dniepr-1 ma ponoć na uzbrojeniu M-16 (ok 50. sztuk).
 
Resztę wyposażenia bataliony otrzymują od wolontariuszy, darczyńców i sponsorów. Dotyczy to także pikapów – podstawowego środka transportu.
 
Próbując zaradzić brakowi cięższego uzbrojenia oraz opancerzonych etatowych środków transportu bataliony ochotnicze użytkowują cywilne pikapy lub samochody ciężarowe (KamAZ, KrAZ) w improwizowany sposób dopancerzane i uzbrajane. Taki prowizorycznie opancerzony płytami stalowymi samochód ciężarowy (ewentualnie pikap) może stanowić wsparcie w akcji o typie policyjno-porządkowym (mobilny punkt ogniowy z karabinem maszynowym), jednakże na linii frontu jest niemal bezużyteczny.
 
Warto podkreślić, że bataliony ochotnicze nie dysponują niemal wcale etatową bronią przeciwpancerną.
 
Do zastanawiających się, dlaczego w Donbasie nie walczy ukraińskie wojsko. Bo prawo im nie pozwala, gdy nie ma wojny ani stanu wojenego. A nie ma, bo gdyby było, to konstytucja zakazywałaby przeprowadzenia wyborów, przewidzianych (przedterminowo) na 26 X. Wybory natomiast to początek realnej lustracji, od samej góry. 
 
Teraz wiecie dlaczego obalili tego ruskiego agenta Janukowycza bo rozprzedał cały sprzęt Arabom i innym podciepom na świecie a po drugie 1/4 tej armi to zdrajcy rosyjskiego pochodzenia lub ruscy agenci. Reszta musi być rozlokowana na wszystkich granicach z Rosją i Białorusia i mołdawskim okupowanym Nadniestrzem. Zostało 20 tys. i ci ochotnicy walczą z 10-15 tysiacami armiejców FR i parunastoma tysiacami najemników z Kaukazu i innych dziwnych miejsc Rosji którzy walczą za kapuchę. Jedyną pomocą dla Ukrainy może być nakładanie kolejnych sankcji przez wolny świat na Rosję co doprowadzi za 2-3 lata do jej bankructwa. 
 
Wszystkim zainteresowanym problemem dlaczego w Donbasie walczą głównie siły ochotnicze, a nie regularna armia, można odpowiedzieć: bo to w zupełności wystarczało do opanowania sytuacji, rebelia została w zasadzie stłumiona. Regularna armia jedynie wspomagała działania artylerią, lotnictwem i czołgami. Wszystko zmieniło w momencie wejścia ruskich, którzy przyszli w pomoc terrorystom już zupełnie otwarcie.
 
Ukraina jest zagrożona atakiem z 7-8kierunków, z północy, wschodu, i południa, być może, czego nie można wykluczyć, również z terytorium Białorusi. I na tych właśnie kierunkach znajduje się regularna ukraińska armia.
 
Wszystkim zainteresowanym polecam poniższą źródłową analizę z ukraińskiego portalu (kto nie zna rosyjskiego, może skorzystać z translatora):
 
Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

"Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest rewolucyjnym czynem"
/G. Orwell
Mind Service - 1do10.blogspot.com

#1438420

  Wspaniały komentarz - dziękuję.  Apeluję o opublikowanie tego tekstu jako odrębnej notki - jest tego wart !!!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

elig

#1438430

ale jego komentarza wlasciwie wszyskie sa merytoryczne i na temat.

W nagrode sowiecka forumowa swolocz minusuje jego posty wstecz do 2 tygodni.

jest zawsze rano niejaka sigma co majac jakie takie punkty loguje sie tylko po to by jego ,moje i JzG minusowac.

Te  wodzireje jedynej slusznej sprawy nie wiedza ze kazdy kije ma dwa konce

i jeszcze chwila a beda mieli tyle do gadania (pisania) co zyd na gestapo

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1438435

Oczywiscie ze byloby warto ale znajac msciwosc,i nienawisc 3 "zacnych" blogerow ,skonczylo by sie na dzien dobry palowaniem

wiec ja sie Mu nie dziwie

Bo mnie to te padalce moga naskakac

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1438437

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

elig

#1438432

Szef ukraińskiego MSW Arsen Awakow powiedział, że Rosjanie ze swego terytorium ostrzelali w nocy z soboty na niedzielę pozycje sił rządowych pod Mariupolem.
 
Awakow twierdzi, że z wyrzutni Grad z terytorium Rosji zostało przeprowadzonych 16 ostrzałów. Szef MSW zapewnia, że ukraińskie siły obronią Mariupol. Do miasta ściągane są dodatkowe siły, w tym 1 brygada Gwardii Narodowej.
 
Według batalionu Azow, separatyści mieli na celu zastraszyć mieszkańców Mariupola, a także zniszczyć technikę wojskową należącą do Ukraińców.
 
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża poinformował, że rozejm na wschodzie Ukrainy "nie jest całkowicie stabilny" i wezwał obie strony do jego respektowania, by umożliwić m.in. pomoc humanitarną dla mieszkańców miast.
 
W nocy ustał ostrzał Mariupola we wschodniej Ukrainie. Wieczorem w mieście słychać było eksplozje i strzały. Później - jak relacjonował przebywający tam polski dziennikarz Paweł Pieniążek - w Mariupolu zrobiło się spokojnie. Jednak około godziny 1:00 naszego czasu znów było słychać pojedyncze strzały z broni ręcznej.
 
Według informacji Pawła Pieniążka, celem wieczornego ostrzału była ukraińska technika wojskowa, przede wszystkim czołgi. Mieszkańcy miasta masowo z niego wyjeżdżają. We wschodnich dzielnicach nie ma prądu.
 
Według portalu ukraińskiej telewizji Hromadske, intensywny ostrzał trwał od 22:30 do 23:30 miejscowego czasu. Pod najcięższym ostrzałem znalazł się ukraiński batalion "Azow" na przedmieściach Mariupola. Na Twitterze można też zobaczyć zdjęcie płonącej szkoły i ostrzelanych samochodów.
 
"Pod Mariupolem Rosjanie ostrzeliwują stanowiska wojsk ukraińskich. Około godziny 22.30 (21.30 czasu polskiego) w dzielnicy "Wostocznyj" (Wschodni) słychać było wystrzały z artylerii" - doniósł w nocy lokalny portal internetowy "0629".
 
Wcześniej zachodnie agencje podały, że na wschód od Mariupola słychać było głośne wybuchy. Według ich relacji nad miastem unosiły się kłęby gęstego dymu. Mariupol to ważny port nad Morzem Azowskim o strategicznym znaczeniu. Przez miasto prowadzi najkrótsza droga lądowa między Rosją a okupowanym przez nią Krymem.
 
Informacje te potwierdził minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow. "Te 16 wystrzałów z Gradu z rosyjskiego terytorium to złamanie rozejmu, którego dopuściła się Rosja. Dziwicie się, że (prezydent Rosji Władimir) Putin łamie zobowiązania? Nie złamie to jednak naszego zdecydowania, by bronić Mariupola" - napisał na swoim Facebooku.
 
Obecny na miejscu ukraiński batalion ochotniczy "Azow" przekazał, że walki trwają w okolicach wsi Szykorino, na drodze między Mariupolem, a położonym na wschód od niego Nowoazowska, przy granicy z Rosją, który od ubiegłego tygodnia okupowany jest przez armię Federacji Rosyjskiej. "Rosyjskie wojska ostrzeliwują pozycje ukraińskie, Ukraińcy w odpowiedzi nie strzelają" - czytamy we wpisie na profilu "Azowa" na Facebooku.
 
Rozejm na wschodzie Ukrainy obowiązuje od piątkowego popołudnia. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony zapewniała, że wszystkie ukraińskie oddziały wstrzymały ogień. Miało to dotyczyć Gwardii Narodowej, wojska, a także batalionów ochotniczych i Służby Granicznej.
 
Poprzednie zawieszenie broni obowiązywało pod koniec czerwca. Przestrzegała go tylko strona ukraińska, choć oficjalnie separatyści też je poparli. W ciągu 10 dni Ukraińcy stracili wtedy 27 żołnierzy, a 69 zostało rannych.
 
Kijów potwierdził, że w sobotę rebelianci rozpoczęli zwalnianie ukraińskich jeńców. Służba prasowa prezydenta Petra Poroszenki poinformowała o przekazaniu wielu żołnierzy stronie ukraińskiej w pobliżu bastionu separatystów, Ługańska.
 
Ze swej strony władze Ukrainy zamierzają uwolnić pierwszych jeńców w poniedziałek. Szacuje się, że separatyści wzięli do niewoli około 1000 ukraińskich żołnierzy, natomiast siły rządowe - około 200 terrorystów.
 
 
Rozejm po pięciu miesiącach walk we wschodniej części kraju, który kosztował życie 2600 ludzi i pół miliona uchodźców, został przyjęty ze sceptycyzmem przez kraje Unii Europejskiej.
 
Carl von Clausewitz w swoim klasycznym dziel zwraca uwagę, że nie wystarczy wygrać bitwę, należy ją jeszcze wykorzystać pod względem politycznym. Dopiero wtedy można mówić o pokonaniu przeciwnika. Niestety wygląda na to, że Rosja nie tylko wygrała z Ukrainą pod względem militarnym ale także dzięki temu osiągnęła szereg politycznych korzyści. Ogłoszone przez prezydenta Poroszenkę zawieszenie broni będące właściwie kapitulacją pozwoli Kremlowi zrealizować swoje zasadnicze cele:
 
Uratowano "separatystów" w Doniecku i Ługańsku a zamrożenie konfliktu na pewien czas umożliwi przegrupowanie sił, dostarczenie nowych zielonych ludzików a także broni i amunicji.
 
Klęska militarna to osłabienie i kompromitacja Poroszenki przed przedterminowymi wyborami parlamentarnymi na Ukrainie 26 października. Nie jestem fanem tego polityka ale jak to mówią lepszy złodziej niż bandyta. Nie sądzę też aby to on był odpowiedzialny za przegraną wojnę do której jak ulał pasuje cytat z Sun Tsu: Najważniejszym zadaniem podczas prowadzenia wojny jest krzyżowanie planów bitewnych przeciwnika, nieco mniej ważne jest burzenie jego sojuszów, na trzecim miejscu dopiero jest pokonywanie go w walce, a obleganie miast jest najgorszym rozwiązaniem. Oblężenie miasta można podjąć tylko w ostateczności. 
Putin zagrał Zachodowi na nosie a jego komunikat jest jasny: „wprowadziłem regularną armię na Ukrainę i co mi zrobicie?”. Jest to typowa, stalinowska zagrywka wychowywania wszystkich dookoła poprzez strach i szok.
 
 
Konkludując: podpisany "rozejm" jest tylko zagrywką taktyczną Rosjan i od samego początku nie był przez Rosjan przestrzegany bo to nie było jego celem. 
Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

"Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest rewolucyjnym czynem"
/G. Orwell
Mind Service - 1do10.blogspot.com

#1438441

Or­ga­ni­za­cja Bez­pie­czeń­stwa i Współ­pra­cy w Eu­ro­pie opu­bli­ko­wa­ła tekst pod­pi­sa­ne­go w pią­tek w Miń­sku po­ro­zu­mie­nia o za­wie­sze­niu broni mię­dzy Ukra­iną a se­pa­ra­ty­sta­mi - in­for­mu­je RMF FM. Po­twier­dzi­ły się wczo­raj­sze, nie­ofi­cjal­ne in­for­ma­cje dot. obiet­ni­cy nada­nia lo­kal­nej au­to­no­mii dla wschod­nich ob­wo­dów: do­niec­kie­go i łu­gań­skie­go. W do­ku­men­cie jest także mowa o amne­stii dla osób wal­czą­cych na wscho­dzie kraju.
 
Po­ro­zu­mie­nie skła­da się z dwu­na­stu punk­tów. Pierw­sze dwa do­ty­czą za­wie­sze­nia broni, które ma być mo­ni­to­ro­wa­ne przez OBWE. Stro­na ukra­iń­ska oraz se­pa­ra­ty­ści zo­bo­wią­za­li się do na­tych­mia­sto­we­go wstrzy­ma­nia ognia oraz do­pusz­cze­nia wy­słan­ni­ków OBWE do kon­tro­li prze­strze­ga­nia ro­zej­mu.
 
Trze­ci punkt po­ro­zu­mie­nia na­kła­da na Ukra­inę obo­wią­zek "prze­pro­wa­dze­nia de­cen­tra­li­za­cji wła­dzy". "W tym także przez przy­ję­cie przez Ukra­inę usta­wy »O tym­cza­so­wej or­ga­ni­za­cji sa­mo­rzą­du lo­kal­ne­go w re­jo­nach ob­wo­dów do­niec­kie­go i łu­gań­skie­go«" - czy­ta­my w do­ku­men­cie. W jego dal­szej czę­ści mowa jest rów­nież o prze­pro­wa­dze­niu przed­ter­mi­no­wych wy­bo­rów do władz lo­kal­nych w obu re­gio­nach.
 
Ukra­ina i se­pa­ra­ty­ści zo­bo­wią­zu­ją się też do "za­bez­pie­cze­nia stale dzia­ła­ją­ce­go mo­ni­to­rin­gu na ukra­iń­sko-ro­syj­skiej gra­ni­cy pań­stwo­wej" oraz "stwo­rze­nia stre­fy bez­pie­czeń­stwa" przy gra­ni­cy pod nad­zo­rem OBWE.
 
"Stro­ny zo­bo­wią­zu­ją się nie­zwłocz­nie uwol­nić wszyst­kich za­kład­ni­ków" - czy­ta­my w punk­cie pią­tym po­ro­zu­mie­nia. Punkt szó­sty to gwa­ran­cja dot. amne­stii dla se­pa­ra­ty­stów wal­czą­cych na wscho­dzie Ukra­iny.
 
W dal­szej czę­ści do­ku­men­tu jest mowa mię­dzy in­ny­mi o "kon­ty­nu­owa­niu ogól­no­na­ro­do­we­go dia­lo­gu", po­mo­cy hu­ma­ni­tar­nej i spe­cjal­nym pro­gra­mie eko­no­micz­nym dla Don­ba­su.
 
Na ko­niec se­pa­ra­ty­ści zo­bo­wią­zu­ją się do wy­pro­wa­dze­nia z te­ry­to­rium Ukra­iny "nie­le­gal­nych for­ma­cji zbroj­nych, tech­ni­ki woj­sko­wej, a także bo­jow­ni­ków i na­jem­ni­ków". W za­war­tym w Miń­sku po­ro­zu­mie­niu nie ma mowy o woj­skach ro­syj­skich.
 
W do­ku­men­cie nie ma żad­nych ram cza­so­wych. Nie wia­do­mo, do kiedy stro­ny mają wy­peł­nić wzię­te na sie­bie zo­bo­wią­za­nia.
 
Tymczasem "separatyści" zaczęli zgłaszać coraz więcej zastrzeżeń do treści porozumienia.
 
Nie­któ­re punk­ty po­ro­zu­mie­nia po­ko­jo­we­go dla Ukra­iny pro­wo­ku­ją wię­cej pytań niż od­po­wie­dzi - uważa Igor Płot­nic­kij, lider se­pa­ra­ty­stów z ob­wo­du łu­gań­skie­go na Ukra­inie. Męż­czy­zna w wy­wia­dzie udzie­lo­nym ro­syj­skiej agen­cji pra­so­wej RIA No­wo­sti oce­nił, że wiele kwe­stii trze­ba bę­dzie jesz­cze uści­ślić. Se­pa­ra­ty­ści chcą mieć m.​in. prawo do sa­mo­dziel­ne­go for­mo­wa­nia "lu­do­wych jed­no­stek zbroj­nych".
 
Płot­nic­kij po­wie­dział, że punkt za­pi­sa­ny w po­ro­zu­mie­niu na wnio­sek Ki­jo­wa, a do­ty­czą­cy mo­ni­to­rin­gu gra­ni­cy bę­dzie ana­li­zo­wa­ny przez re­be­lian­tów. Dał do zro­zu­mie­nia, że stre­fa bez­pie­czeń­stwa nie po­win­na utrud­niać kon­tak­tów Don­ba­su z Rosją.
 
Jego zda­niem na­le­ży też wy­ja­śnić punkt do­ty­czą­cy wy­co­fa­nia ze stre­fy kon­flik­tu "bez­praw­nych grup zbroj­nych". Cho­dzi o uści­śle­nie, co na­le­ży ro­zu­mieć pod po­ję­ciem "bez­praw­ne grupy zbroj­ne".
 
Igor Płot­nioc­kij za­zna­czył, że se­pa­ra­ty­ści będą rów­nież ana­li­zo­wać punkt do­ty­czą­cy nada­nia szcze­gól­ne­go sta­tu­su Don­ba­so­wi. 
 
Se­pa­ra­ty­ści chcą też bu­do­wy re­la­cji z Ukra­iną na za­sa­dzie po­ro­zu­mień Don­ba­su z Ki­jo­wem. Płot­nic­kij dodał, że po­wi­nien być też za­pi­sa­ny punkt okre­śla­ją­cy sta­tus ję­zy­ka ro­syj­skie­go w re­gio­nie i zo­bo­wią­za­nie Ukra­iny, że nie bę­dzie prze­szka­dzać wol­nym eko­no­micz­nym związ­kom ob­wo­dów łu­gań­skie­go i do­niec­kie­go z Rosją.
 
 
Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

"Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest rewolucyjnym czynem"
/G. Orwell
Mind Service - 1do10.blogspot.com

#1438449