Kłamstwo katyńskie

Obrazek użytkownika seleukos
Blog

Może zanim do Katynia, warto zwrócić uwagę, że za "kłamstwo oświęcimskie" grozi ściganie z urzędu. Kłamstwo to polega na zaprzeczaniu zbrodni dokonanej przez nazistów. Inna rzecz - kiedy dziś pojawia się w prasie europejskiej przynajmniej hasło o "polskich obozach", polskie władze nie boją się podejmować interwencji.

W przypadku zbrodni katyńskiej nie ma reakcji. Po moskiewskiej debacie w przeddzień rocznicy odkrycia zbrodni ponownie winą za mord na polskich oficerach obarcza się Niemców. Podobnie było w momencie ujawnienia zbrodni. Później próbowano uprawomocnić wersję radziecką w procesie norymberskim, wykorzystując pozycję zwyciezcy. Nie udało się. Wniesiona na rozprawę sprawa katyńska nie została uznana za zbrodnię niemiecką, a radzieckiemu prokuratorowi mimo podjętych wysiłków, nie udało się dokumentów katyńskich i dyskusji wycofać z protokołów Norymbergi.
Dziś mamy kolejne zakłamywanie historii. Rozkaz nakazujący likwidację polskich oficerów miałby być fałszywką wyprodukowaną przez KGB na polecenie Gorbaczowa. Co chciał przez to osiągnąć? Chciał rozbić Układ Warszawski, a dotychczasowych członków wprowadzić do NATO. ZSRR chciał, byśmy byli w NATO, dlatego doprowadził do rozbicia Układu Warszawskiego, a źródłem tego rozbicia było ujawnienie sfałszowanych dokumentów dotyczącej zamordowania polskich oficerów. Większego idiotyzmu ne wymyślił już dawno nikt.



Rozumiem, że państwo Putina i Medwiedjewa kłamie. Dlaczego jednak milczy polski rząd? Dlaczego milczy rząd niemiecki? Kłamstwo katyńskie powinno być ścigane z urzędu.

Brak głosów

Komentarze

Mleko się rozlało po odkryciu mogił przez Niemców. A Rudenko w Norymberdze, najwyrażniej liczył w sprawie Katynia, na powtórzenie swojego sukcesu z procesu szesnastu w Moskwie (tak, tak to ten sam prokurator). Nie rozumiem o co tym razem Ruskim chodzi. Tego, już nie do się zakłamać - nawet przy ewentualnym przyzwoleniu jakichś łajdaków w Warszawie.

Vote up!
0
Vote down!
0
#17731

wiadomo, że chodzi o to, by wypierać się zbrodni, bo za przyznaniem się trzeba by było uznać konieczność odszkodowań. Po drugie - w myśleniu Putina i Medwiedjewa takie przyznanie się byłoby naruszeniem interesów Rosji i jej wizerunku wobec własnych poddanych. Po trzecie, nie jesteśmy jedynym narodem, którego przedstawiciele zostali zamordowani przez NKWD na przestrzeni tego okresu. Uznanie pretensji polskich mogłoby otworzyć cały worek roszczeń.
Postawę zatem Rosji z punktu widzenia Kremla można zrozumieć. Nie można zrozumieć postawy polskiego rządu, który nie reaguje, nie można zrozumieć postawy Niemców, którzy pozwalają sobie na przypisywanie niepopełnionych zbrodni. Tym razem dołączeni zostali jeszcze Ukraińcy, jako sojusznicy Niemców, zabijający Polaków.

Vote up!
0
Vote down!
0
#17735