Ile razy będą nas jednać z Rosją ???

Obrazek użytkownika contessa
Kraj

 

Minister ćwir-Sikorski zaprosił prezydenta Putina do Polski i chciałby żeby „ta wizyta była elementem pojednania”...

 

Co takiego względem Rosji nabroił premier Tusk i jego oba rządy, że parcie na pojednanie mają tak intensywne ? Dlaczego rząd RP nie dąży do pojednania np.z Madagaskarem za Beniowskiego albo z Australią  za Pawła Strzeleckiego lub za tego, który przebił jakiegoś Rosjanina w promilach i przeżył dawkę, za co trafił do Księgi Guinnessa ...

Jakoś od kwietnia 2010 r. rządzący wciąż żebrają Kreml o pojednanie choć do tamtej chwili stosunki z FS nijak nie wskazywały, że potrzebne jest jakieś ekstraordynaryjne pojednanie. Mimo to jednał się Tusk z Putinem 7 kwietnia 2010 r.w Katyniu, nawet wyeliminował Prezydenta RP by móc jednać się w spokojności... Kilka dni po tym,  10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku na dymiącym jeszcze stosie szczątków Najjaśniejszej na Siewiernym w Smoleńsku znów się jednał z Władimirem Władimirowiczem. Potem w akty pojednania wciągnięty został prokurator generalny RP, naczelny prokurator wojskowy, prokuratury cywilne i oczywiście komisja Millera, która sporządziła czarno na białym akt pojednania w postaci swego raportu. W międzyczasie na mogile bolszewików w Ossowie stanął cały pomnik pojednania...

Myślałby kto, że 17 września 2012 r. nastąpi wreszcie finał pojednania i będzie koniec, i kropka po tym jak patriarcha Cyryl w imieniu Wszechrusi, Kremla i całego KGB ramię w ramię z abp Michalikiem pobłogosławili pojednanie na warszawskim zamku, a tu proszę – min.ćwir-Sikorski znów odgrzewa stary kotlet i apiać snaczała ...  

 

Powody są i ma za co na kolanach prosić o łaskę i pojednanie wielkiego niedźwiedzia Tusk, Sikorski i Komorowski ze swymi „doradcami” ale dlaczego do cholery mieszają w to Polaków ???

Czy to Naród powiedział ? :

 

Przedłużanie się stanu takiego, że wrak jest w Rosji, już szkodzi stosunkom polsko-rosyjskim.

 

Nie, to nie Naród. To powiedział prezydęt Komorowski !

Naród może najwyżej powiedzieć by prezydęt Komorowski... nie wsiadał do dreamlinera bo jednym z jego konstruktorów jest „ekspert od niewiadomo czego” (jak raczył był nazwać prof.Biniendę) i tym dreamlinerem  „prezydent może gdzieś poleci i wszystko się zmieni”... Może nie wszystko, ale wiele...

 

Niedawno min.ćwir-Sikorski w telewizyjnej rozmowie z red.Żakowskim powiedział, że w Smoleńsku był zamach. Co prawda już ¾ Polski tak uważa - że w Smoleńsku był zamach i ponad połowa z tych ¾ mówi to głośno. No, ale jeśli publicznie, w telewizji w momencie największej oglądalności mówi to minister spraw zagranicznych to ma za co kajać się przed wielkim niedźwiedziem i o pojednanie go prosić...

 

Jedziemy dalej. Czy to Naród powiedział ? :

 

Stanowisko Rosji w sprawie zwrotu wraku samolotu Tu-154M jest dla Polski nieprzyjazne i trudne do zaakceptowania; bywa wyrażane w sposób arogancki

 

Nie ! To powiedział premier Tusk, który miesiącami przekonywał Polaków i świat, że ślewdztwo smoleńskie ze stroną rosyjską układa się więcej niż poprawnie. Aż tu nagle zarzuca Rosji arogancję... Koniec świata !

 

A kto powiedział to ? :

 

Zwrot wraku się nam należy. Nikt o zdrowych zmysłach nie może założyć, że Rosjanom wrak potrzebny jest do zakończenia śledztwa. Rosjanie przetrzymują wrak, by skłócić Polaków, żeby pożyteczni idioci Moskwy mogli formułować niedorzeczne koncepcje.

 

Niejaki prof.Roman Kuźniar powiedział „pożyteczni idioci z Moskwy”. Doradca prezydęta Komorowskiego w sprawach międzynarodowych. Dobrze, że nie chlapnął „Zwrot wraku się nam należy jak psu micha” choć wcale by się nie przejęzyczył bo Rosja traktuje Polskę jak psa nie tylko w kwestii Smoleńska. No ale... jaka polityka zagraniczna, takie traktowanie bo czy ktoś kazał ministrowi ćwir-Sikorskiemu skomleć i się łasić u Ławrowa ? ...

 

Inny doradca prezydęta, gen.Koziej zaś raczył był powiedzieć, że Rosja nas nie ogrywa. Coś takiego może powiedzieć tylko ktoś, kto w duchu uważa, że Rosja jednak robi nas w konia, choć głośno – z „pewnych” względów - tego nie powie. No, chyba, że mu się wyrwie niechcący, tak jak z młodej piersi gen.Kozieja się wyrwało...

 

To wpadki  z ostatnich  tylko dni. Dobrze, że choć prof.T.Nałęcz nie włączył się do chóru bo mógłby niechcący powiedzieć, że na ołtarzu polsko-rosyjskiego pojednania warto złożyć każdą wpadkę polskiego rządu...

 

.........

 

Teraz trochę z innej beczki...

Ja rozumiem, że Platforma Obywatelska  jako partia miłości wciąż musi dawać dowody miłości. I otrzymywać też bo jak nie, to potrafi je wyegzekwować i nawet kara opornych. Np. taki Staruch - kibluje w areszcie od miesięcy bo nie chciał admirować swej miłości do Platformy, a nawet wręcz przeciwnie. I co ? I będzie miał proces, który jak nic wyśle go na 10 latek za kratki. Na przykładzie Starucha widać jak partia miłości wdraża w Polsce stalinowskie „Dajcie mi człowieka, a paragraf sam się znajdzie”... Uważam jednak, że „partia miłości” to jednak zbyt ogólne i zbyt mocne określenie PO bo np. miłością do Polski i jej Narodu to Platforma Obywatelska nijak nie pała. Przykładem są przypadki w/w zwykłego, szeregowego obywatela  Starucha, ale popatrzmy na elity PO – ot, choćby na premiera RP, który polskość uważa za nienormalność i całą swą energię rzuca na front zwalczania tej polskości, angażując w nie wszelkie dostępne sobie środki, począwszy na tzw. wymiarze tzw. sprawiedliwości  po  ostatniego piszącego i gadającego ciurę mainstreamowego wojska. Nie trzeba się zbytnio wysilać by widzieć i czuć jak dobrość Polski z tej „miłości” z dnia na dzień  topnieje. Premier pozwolił sobie nawet niedawno  powiedzieć głośno, że nie umie sobie ułożyć życia w Polsce, w której opozycja i jej sympatycy nijak nie chcą uznać raportu MAK jak i i pancernej brzozy, wskazywanej przez ten że jako przyczynę tragedii smoleńskiej, która była tylko zwykłą katastrofą w ruchu powietrznym.

Wszystko to wskazuje, że Platforma zwąca się „obywatelską” jest niestety wyjątkowo antyobywatelska względem obywateli Polski i widać  na codzień jak  jej elita  całą swą miłość wysyła w kierunku Kremla. Prawda, był taki moment, że do Brukseli i Berlina też ale Bruksela przestała klepać po pleckach, a Angela  wysłała ją na drzewo i teraz całe serducho PO pika w rytmie cha-cha w kierunku Moskwy. Dlatego – ponieważ zmiany stosunku PO  do obywateli raczej nie ma co się spodziewać, bo wilk skórę zmienia ale obyczajów nie,  Platforma powinna jak najszybciej  zmienić przynajmniej nazwę albo... jednać się z kim chce. Nawet z samym diabłem ale niech nie miesza w to Polski i Polaków !

 

 

...Za kilka dni Święta, a święta to również czas na różne konkursy, quizy dlatego na koniec notki zagadka – gdzie jest koniec świata wg gen.Kozieja ??? 

 

 

 

http://wpolityce.pl/wydarzenia/43004-sikorski-w-rozmowie-z-rosyjskimi-mediami-wyklucza-zamach-w-smolensku-i-zaprasza-putina-do-polski-chcielibysmy-aby-ta-wizyta-byla-elementem-pojednania

http://niezalezna.pl/36139-komorowski-obraza-swiatowej-slawy-ekspertow-lotniczych

http://niezalezna.pl/36018-tuska-gra-smolenskiem-o-wraku-nie-chce-rozmawiac

http://niezalezna.pl/36038-wrak-musi-wrocic-schizofrenia-doradcy-komorowskiego

http://wpolityce.pl/wydarzenia/43059-gen-koziej-apeluje-by-polacy-nie-okazywali-slabosci-i-uspokaja-rosja-nas-nie-rozgrywa-kto-mu-uwierzy

http://wpolityce.pl/wydarzenia/43104-beztroski-gen-koziej-o-drastycznych-fotografiach-ze-smolenska-zdjec-bylo-narobionych-roznych-wiele-i-pozniej-co-jakis-czas-ktos-tam-sobie-zamieszcza

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 

Galeria aferzystów z Platformy

5 lat więzienia i 54 tys. zł grzywny zażądał prokurator dla byłej posłanki PO Beaty Sawickiej, oskarżonej o powoływanie się na wpływy w instytucjach, przyjęcie łapówki i podżeganie do skorumpowania burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego. Dla burmistrza, oskarżonego o przyjęcie łapówki, prokurator żąda 3,5 roku więzienia i 36 tys. zł grzywny. W ubiegły wtorek obrońcy Sawickiej przekonywali sąd, że operacja CBA była nielegalna, zaś sławny „agent Tomek” po prostu uwiódł posłankę. Sama oskarżona zabierze głos 10 maja. Ale bez względu na to, co powie, a także jaki będzie wyrok, Beata Sawicka już na zawsze pozostanie symbolem najciemniejszej strony partii Tuska. Trzeba jednak pamiętać, że Sawicka nie była ani pierwszym, ani też ostatnim politykiem Platformy, który stał się bohaterem afery o charakterze kryminalnym. Wręcz przeciwnie, aferzyści z PO tworzą już całkiem pokaźną galerię. Przy okazji procesu Sawickiej warto ich przypomnieć. Niestety tylko niektóre z tych afer miały szanse na rozstrzygnięcie przed sądem – w dużej części sprawy były umarzane przez prokuraturę.


Abgarowicz

W lipcu 2008 r. media podały, że warszawski senator, a wcześniej poseł i radny PO, Łukasz Abgarowicz, znalazł się pod lupą CBA. Z kontroli Biura wynikało, że w latach 2001-2006 polityk zataił w oświadczeniach majątkowych grubo ponad 1 mln zł. Abgarowicz miał m.in. nie wykazać w oświadczeniu za 2003 r. dwóch mieszkań, których był współwłaścicielem (sprzedanych przez senatora w latach 2004-2005 za ponad 450 tys. zł.), a w oświadczeniu z 2006 r. środków pochodzących ze sprzedaży domu (ok. 500 tys. zł). W oświadczeniach nie znalazły się także informacje o kilkunastotysięcznych przychodach z tytułu wynajmu domu oraz mieszkań, a także samochód marki Land Rover. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo, ale w kwietniu 2009 r. je umorzyła, bo nie była w stanie „w żaden sposób udowodnić, że poseł specjalnie coś ukrył”.


Atamańczuk

W listopadzie 2008 r. dwóch działaczy zachodniopomorskiej Platformy, Cezary Atamańczuk (wówczas członek zarządu powiatu polickiego) i Michał Łuczak (przewodniczący sejmiku wojewódzkiego), zostało zatrzymanych przez policję do rutynowej kontroli drogowej. W samochodzie znaleziono narkotyki, Atamańczuk prowadził auto pod ich wpływem, a po zatrzymaniu usiłował przekupić policjantów. W grudniu 2009 r. Sąd Rejonowy w Szczecinie skazał go na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 4 lata, a w maju 2010 r. wyrok ten utrzymał w mocy tamtejszy Sąd Okręgowy. Atamańczuk został skazany już jako poseł, bo w czerwcu 2009 r. przejął mandat po Sławomirze Nitrasie, który przeszedł do Parlamentu Europejskiego. Wprawdzie Platforma nie przyjęła Atamańczuka do swego klubu, ale jako poseł niezrzeszony popierał on rząd Tuska do końca poprzedniej kadencji.


Bondaryk

Zaraz po przejęciu władzy w listopadzie 2007 r. premier Tusk powołał byłego oficera UOP i działacza PO Krzysztofa Bondaryka na stanowisko szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przed objęciem tej funkcji Bondaryk pracował w Polskiej Telefonii Cyfrowej (operator sieci Era), gdzie był odpowiedzialny za bezpieczeństwo tajnych danych. W 2005 r. ówczesny wiceprezes PTC złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Bondaryka, który miał być odpowiedzialny za nielegalne kopiowanie i wynoszenie danych. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w tej sprawie, co było jedną z przyczyn obiekcji prezydenta Kaczyńskiego wobec kandydatury Bondaryka na szefa ABW. Mimo to Tusk powołał go na stanowisko, a już w styczniu 2008 r. śledztwo zostało umorzone. Niedługo potem „Rzeczpospolita” napisała, że pracując w PTC Bondaryk nakazał sprawdzenie służbowym sprzętem służącym do wykrywania podsłuchów pomieszczeń użytkowanych przez swego znajomego z UOP Wojciecha Brochwicza. Ponadto CBA wykryło, że odchodząc z PTC Bondaryk otrzymał odprawę w wysokości 1,5 mln zł i zarzuciło mu ukrywanie tych dochodów. Sam szef ABW odmówił udostępnienia CBA swojej umowy z byłym pracodawcą. Kolejna sprawa, w której pojawiło się nazwisko Bondaryka, dotyczyła zakupu przez niego od PTC służbowego audi, gdy był już szefem ABW. Według biegłych i świadków wartość samochodu mogła być zaniżona nawet o 90 tys. zł, a wycenę sfałszowano. W maju 2011 r. zajmujący się tą sprawą prokurator został odsunięty od prowadzenia wszystkich spraw przez przełożoną z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Mimo nagłośnienia tej afery przez „Gazetę Wyborczą” premier Tusk nie zdecydował się na odwołanie Bondaryka, który od listopada 2010 r. posiada stopień generała.


Drzewiecki

W ubiegłym tygodniu Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie oświadczeń majątkowych byłego ministra sportu i skarbnika PO Mirosława Drzewieckiego (patrz: ramka). Ale to nie pierwsza sprawa, z której łódzkiemu politykowi udało się wyjść bez szwanku. W kwietniu 2011 r. ta sama prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie afery hazardowej, której Drzewiecki był jednym z głównych „bohaterów” (obok Zbigniewa Chlebowskiego, byłego szefa klubu parlamentarnego PO). Prokuratorzy nie doszukali się przestępstwa w żadnym z czterech wątków śledztwa – zarówno korupcyjnych, jak i dotyczących nieprawidłowości w procesie legislacyjnym czy „załatwiania” posady w zarządzie Totalizatora Sportowego. Miesiąc po tej decyzji Prokuratura Apelacyjna w Warszawie, która badała to postępowanie, uznała je za prawidłowe, zaś decyzję o umorzeniu śledztwa za trafną. A jeszcze wcześniej, w listopadzie 2009 r., Prokuratura Apelacyjna w Łodzi umorzyła śledztwo w sprawie udzielania i zażywania narkotyków przez Drzewieckiego, wszczęte na podstawie zeznań jednego z gangsterów z łódzkiej „ośmiornicy”. Umorzenie nastąpiło z powodu przedawnienia zarzutów, gdyż z zeznań wynikało, że polityk PO miał mieć kontakt z narkotykami w 1998 r.


Dworzański

W lutym 2011 r. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie postawiła marszałkowi województwa podlaskiego Jarosławowi Dworzańskiemu zarzuty przekroczenia uprawnień związane z zatrudnianiem na stanowiska urzędnicze w Urzędzie Marszałkowskim oraz zarzut „przyjęcia obietnicy korzyści osobistej”. W sumie w tym śledztwie zarzuty postawiono pięciu osobom, także członkowi zarządu województwa Jackowi Piorunkowi, dyrektorowi gabinetu marszałka, byłemu wicemarszałkowi i byłemu sekretarzowi województwa. Rządząca Podlasiem koalicja PO-PSL odrzuciła wniosek PiS o odwołanie marszałka, który sprawuje funkcję od 2008 r. W październiku 2011 r. prokuratura umorzyła śledztwo z powodu „braku dowodów na popełnienie przestępstwa”. Dworzański domagał się za to wszczęcia śledztwa w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA w jego sprawie, ale zarówno prokuratura, jak i Sąd Rejonowy w Białymstoku nie uwzględniły tego wniosku.


Dzikowski

Poseł Waldy Dzikowski, były wiceprzewodniczący PO oraz lider tej partii w Wielkopolsce, przez 11 lat (1990-2001) był wójtem gminy Tarnowo Podgórne. W październiku 2006 r. Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu wysłała do Prokuratury Krajowej wniosek o uchylenie mu immunitetu poselskiego, by postawić mu zarzut korupcyjny na podstawie zeznań poznańskiego przedsiębiorcy, który twierdził, że od 1992 r. musiał dawać łapówki, by wygrywać przetargi na budowy i dostawać zlecenia od gminy Tarnowo Podgórne. Jedną z łapówek miało być wyremontowanie przez przedsiębiorcę domu obecnego posła, co kosztowało ok. 50 tys. zł. Dzikowski odrzuca te zarzuty, nie chciał jednak zrzec się immunitetu, a w styczniu 2007 r. Sejm (głosami PO i SLD) nie zgodził się na jego uchylenie. Prokuratura umorzyła więc postępowanie wobec niego, natomiast skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko jego współpracownikom z gminy.


Graś

W lipcu 2009 r. „Super Express” ujawnił, iż rzecznik prasowy rządu i poseł PO Paweł Graś od 13 lat nie płaci za wynajmowanie willi, w której mieszka, a która należy do obywatela Niemiec. Zaraz potem „Rzeczpospolita” napisała, że polityk i jego żona od 2003 r. zasiadali w zarządzie spółki Agemark należącej do tego samego Niemca. W listopadzie 2009 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo mające wyjaśnić, czy Graś podał nieprawdę w oświadczeniach majątkowych (chodziło o to, kiedy polityk zasiadał w zarządzie spółki: tylko przed objęciem funkcji w rządzie, czy także później, czego zabrania ustawa antykorupcyjna), jednak umorzyła je w kwietniu 2010 r. „z braku dowodów”. W trakcie postępowania pojawiło się jednak podejrzenie fałszowania podpisów Grasia w dokumentach spółki już po jego wejściu do rządu i sprawa ta została wyłączona do odrębnego śledztwa, które przekazano Prokuraturze Okręgowej w Krakowie. Postępowanie to zakończyło się umorzeniem „w wyniku stwierdzenia, że podpisy nie były sfałszowane”, a zatem prokuratura potwierdziła, iż minister kłamał. Od tego ustalenia Graś złożył odwołanie, a nawet złożył skargę do prokuratora generalnego, ale w marcu br. krakowska Prokuratura Apelacyjna odrzuciła jego wniosek. Prokuratura Okręgowa w Warszawie uznała jednak, że nie ma podstaw do wznowienia sprawy oświadczeń majątkowych Grasia.


Grzegorek

Poseł PO Krzysztof Grzegorek zaraz po zwycięskich wyborach w 2007 r. został wiceministrem zdrowia u boku Ewy Kopacz. Wcześniej pełnił funkcję dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej w Skarżysku-Kamiennej. W czerwcu 2008 r. złożył dymisję z funkcji wiceministra, gdyż Prokuratura Okręgowa w Radomiu postawiła mu zarzuty korupcyjne dotyczące kierowania ZOZ. Grzegorek miał przyjąć od przedstawicieli firmy Johnson & Johnson łapówki w wysokości ponad 22 tys. zł w zamian za preferowanie przy zakupie materiałów medycznych tej firmy. W listopadzie 2009 r. Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej skazał polityka na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata oraz 22,5 tys. zł grzywny. W styczniu 2011 r. wyrok ten został utrzymany przez Sąd Okręgowy w Kielcach. Ale jako poseł niezrzeszony popierał on rząd Tuska do końca poprzedniej kadencji. Ponadto w listopadzie 2008 r. „Fakt” opublikował zdjęcia pijanego Grzegorka, który zasnął na korytarzu hotelu poselskiego.


Karnowski

W lipcu 2008 r. „Rzeczpospolita” ujawniła zapis rozmowy, jaką prezydent Sopotu z ramienia PO Jacek Karnowski miał przeprowadzić w marcu tegoż roku z przedsiębiorcą Sławomirem Julke. Według Julkego prezydent miał zażądać dwóch mieszkań w zamian za zgodę na dobudowanie piętra w zabytkowej kamienicy w centrum Sopotu. W styczniu 2009 r. prokuratura postawiła Karnowskiemu 8 zarzutów, z których 7 miało charakter korupcyjny, a ósmy dotyczył złożenia fałszywego oświadczenia. W czerwcu 2010 r. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku skierowała do sądu akt oskarżenia o 6 czynów (miesiąc wcześniej postępowanie co do dwóch zarzutów zostało umorzone), a we wrześniu gdański Sąd Okręgowy podtrzymał decyzję sądu niższej instancji o zwrocie aktu oskarżenia do prokuratury w celu uzupełnienia. W grudniu 2011 r. prokuratura ponownie skierowała akt oskarżenia przeciwko Karnowskiemu, tym razem zarzucając mu popełnienie 4 przestępstw korupcyjnych i urzędniczych (pozostałe umorzono w śledztwie). W lutym br. Sąd Rejonowy w Sopocie umorzył większość zarzutów ciążących na Karnowskim uznając, że do korupcji nie doszło, a wniesienie oskarżenia w tej sprawie wynikało z „braku obiektywizmu prokuratury”. Jednak w ubiegłym tygodniu Sąd Okręgowy w Gdańsku przychylił się do zażalenia prokuratury i uznał, że niezasadne było umorzenie dwóch wątków, w tym jednego korupcyjnego. Po ujawnieniu afery w 2008 r. Karnowski zawiesił swoje członkostwo w PO, ale w 2010 r. z poparciem tej partii kolejny raz wygrał wybory na prezydenta miasta.


Krzystek

W lutym 2008 r. media ujawniły raport CBA, w którym znalazło się m.in. nazwisko prezydenta Szczecina z ramienia PO Piora Krzystka. W 2001 r. Krzystek, który był wówczas dyrektorem generalnym Urzędu Wojewódzkiego, otrzymał od wojewody szczecińskiego 148-metrowe mieszkanie komunalne o wartości 180 tys. zł, które następnie wykupił za 32 tys. zł. Gdy raport trafił do magistratu, Krzystek utajnił go przed radnymi. W kwietniu 2009 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie orzekł, że nie było żadnej podstawy prawnej, na podstawie której polityk mógł dostać mieszkanie komunalne, a tym samym jego sprzedaż była bezprawna. Sąd nakazał zwrot mieszkania. Prezydent oświadczył, że nie będzie odwoływał się od wyroku. W 2010 r. Krzystek ponownie wygrał wybory na prezydenta miasta, ale już jako kandydat niezależny.


Ludwiczuk i Wałbrzych

Największym „zagłębiem” afer w PO okazał się Wałbrzych. W grudniu 2010 r. wybory na prezydenta miasta ponownie wygrał kandydat tej partii Piotr Kruczkowski, ale jeszcze przed drugą turą sztab wyborczy jego konkurenta, Mirosława Lubińskiego, zawiadomił prokuraturę o korupcji wyborczej, jakiej dopuścił się sztabu Kruczkowskiego, senator Platformy Roman Ludwiczuk. Ludwiczuk miał proponować pełnomocnikowi sztabu wyborczego Lubińskiego Longinowi Rosiakowi stanowisko wicestarosty wałbrzyskiego, a jego żonie pracę w jednej ze spółek miejskich oraz atrakcyjny wyjazd na wakacje, jeśli Rosiak przejdzie na stronę kandydata PO. Lokalne media ujawniły pełne wulgaryzmów nagranie tej rozmowy, dokonane potajemnie przez Rosiaka. W rezultacie Ludwiczuk zrezygnował z członkostwa w Platformie. Śledztwo w sprawie korupcji wyborczej wszczęła Prokuratura Okręgowa w Świdnicy, która zarzuciła organizowanie i uczestnictwo w procederze „kupowania głosów” 11 osobom, m.in. Stefanosowi Ewangielu, miejskiemu radnemu PO i prezesowi Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji. W marcu 2011 r. śledztwo w sprawie Ludwiczuka zostało przeniesione do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, która w grudniu umorzyła postępowanie, choć wcześniej potwierdziła autentyczność nagranej rozmowy z Rosiakiem. W rezultacie afery dolnośląski zarząd PO rozwiązał struktury partyjne w Wałbrzychu, a Kruczkowski stracił fotel prezydenta, jednak w przedterminowych wyborach w sierpniu 2011 r. zwyciężył kolejny kandydat PO Roman Szełemej.


Misiak

Dolnośląski senator Tomasz Misiak miał być szefem kampanii wyborczej PO przed ostatnimi wyborami europejskimi. Jednak w marcu 2009 r. „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że spółka Work Service, której Misiak był udziałowcem, podpisała z Agencją Rozwoju Przemysłu w trybie bezprzetargowym umowę na szkolenie zwalnianych pracowników stoczni w Gdyni i Szczecinie. Wcześniej senator jako wiceprzewodniczący senackiej Komisji Gospodarki Narodowej brał udział w pracach nad specjalną ustawą stoczniową. Politykowi zarzucono konflikt interesów, a po tym, jak premier Tusk złożył wniosek o wykluczenie go z partii, sam odszedł z PO. W ostatnich wyborach kandydował z poparciem komitetu Obywatele do Senatu, ale mandatu już nie zdobył.


Sularz i Krzyworzeka

W maju 2009 r. szef PO w Krakowie Paweł Sularz i były poseł tej partii, starosta krakowski Józef Krzyworzeka byli przesłuchiwani w tamtejszej Prokuraturze Okręgowej, która prowadziła śledztwo dotyczące gigantycznych malwersacji finansowych w Kraków Bussiness Park – spółce zajmującej się zarządzaniem kompleksami biurowców. W połowie 2008 r. zarzuty w tej sprawie usłyszało kilka osób, w tym były prezes KBP, który według prokuratury był szefem grupy wyprowadzającej pieniądze ze spółki, a potem piorącej je w kilkudziesięciu spółkach zarejestrowanych w Polsce, na Cyprze i w USA. W sumie miało to być przynajmniej 50 mln euro. Sularz przez prawie rok był zatrudniony w jednej z takich spółek, którą zarejestrowano w gabinecie ginekologicznym, natomiast Krzyworzeka pracował dla tej spółki na umowach-zleceniach. Wkrótce po przesłuchaniu Zarząd Krajowy PO podjął decyzję o usunięciu Sularza z partii. Wyjaśnienia Krzyworzeki uznano za wystarczające i do dziś pełni on funkcję starosty, choć prokuratura postawiła mu zarzut złożenia nieprawdziwego oświadczenia majątkowego.


Sycz

W lutym 2008 r. tygodnik „Wprost” ujawnił aferę Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie, w którego Radzie Nadzorczej zasiadał poseł PO Miron Sycz. W czerwcu 2007 r. do funduszu trafił wniosek o dofinansowanie budowy wiaty edukacyjnej. Złożyło go założone przez Sycza Środkowoeuropejskie Centrum Szkolenia Młodzieży. Już miesiąc później WFOŚiGW przyznał stowarzyszeniu 40 tys. zł dotacji. Okazało się jednak, że ziemia, na której miała powstać wiata, to prywatna działka posła, a Centrum w momencie wnioskowania o dotację nie miało do niej żadnych praw. Także sama budowa była nielegalna, bo działka została odrolniona dopiero w grudniu 2007 r. – już po zakończeniu budowy i podpisaniu umowy z WFOŚiGW. Po ujawnieniu tej sprawy posła zawieszono w prawach członka klubu PO, a Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo, które jednak w grudniu 2008 r. zostało umorzone. W obecnej kadencji Sycz, który jest działaczem Związku Ukraińców w Polsce, kieruje sejmową Komisją Mniejszości Narodowych i Etnicznych.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#315882

Ja do Bondaryka dodałabym :

http://www.stefczyk.info/blogi/sprawy-wewnetrzne/arogancja-i-tchorzostwo...

Nie jest to w sumie żadna nowość ani rewelacja, ale w pewnych okolicznościach element do politycznych puzzli polityki personalnej Tuska.
Pozdrawiam.

contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#315925

Toć on po prostu wkleja cudze teksty bez podania źródeł!

http://www.naszapolska.pl/index.php/component/content/article/42-gowne/3...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#315995

.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#315996

NIGDY nie był w Rosji a ostatnią wizytę (zapewne inspirowaną, możliwe że przez Merkolanda) tam wziął na siebie Radek Ćwierkacz- Zdradek

Możliwe że nadejdzie taki dzień, że Putin przyjedzie tu z wizytą "pojednawczą", wieszczę jednak że będzie to jednanie się nad trupem tego co się najbardziej boi marnego i haniebnego końca...

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, a*ldd meg a Magyart

#315888

Zadziwiał mnie Tusk w Brukseli swą niższą od trawy ugrzecznioną lakonicznością - "Nie jest moją pracą błogosławić kogoś” (pod adresem piruetów i hopaka Sikorskiego na wraku), a w Polsce przy lada okazji tupie nóżkami i syczy "„Czassssssss przesssssstać mówić o Ssssssmoleńsku”.
Ciekawe, że wojną z Rosją już nie straszy. Czyżby jej groźba istniała zawsze i wyłącznie w wyobraźni pana premiera i był to argument na potrzebę konkretnej chwili ?

Wg mnie Sikorski robił wokół wraku sztuczny tłok i nie zdziwi mnie jeśli "zamówienie" na niego wyszło z kancelarii premiera. Poza tym, że być może chciał ugrać coś dla siebie - w końcu nie przypadkiem łączony jest z Gowinem i potrzebuje dobrej "twarzy"...

Tusk ma natomiast sporo rzeczy do przykrycia - traktat fiskalny za plecami Sejmu jako sposób na zamianę immunitetu premiera na immunitet brukselski, kolaps kolei, parcie na euro mimo sprzeciwu Polaków i i. Poza tym... 41 mln zł na nagrody i premie dla swych wazeliniarzy - "Porażka jest bezdyskusyjna. Nie dałem rady.", podczas gdy agonizują szpitale i w ogóle gospodarka RP.
W ogóle - co to znaczy by premier jęczał publicznie "Porażka jest bezdyskusyjna. Nie dałem rady." ??? Co to za premier jest ! Mięczak i dupa ?... W którą dziedzinę gospodarki, zarządzaną przez Tuska i jego rząd się nie spojrzy to cuchnie trupem.
A winny wszystkiemu jest jak zwykle Kaczyński...
Qooźwa, nawet... w eliminacji przeciwnika Tusk plan wykonał tylko w 50%.
Takiego "zdolnego" premiera ma Polska !

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#315914

Są wynikiem Krucjaty Różańcowej prowadzenia
Bóg ma moc nie zmierzoną
Gdy go się prosi wymierzoną
We wroga Polski i Polaków
Potrzeba ją czynić dla znaków
Wtedy Naród się budzi pokornie
A Ojczyzna wyzwoli , nie pozornie
http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#315905

Odpowiedź na Twoje pytanie jest dość prosta i przypomina odpowiedź Białego Domu na pytanie jak długo pozostaną w Iraku.
TYLE ILE BĘDZIE TRZEBA.
W naszej słowiańskiej wersji brzmi to :
TYLE RAZY ILE BĘDZIE TRZEBA.

Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#315915

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#315917

Dla Tuska oczywiście - on chyba od 10 kwietnia 2010 r. modli się o koniec świata bo nie ma takiego immunitetu, który uchroniłby go od odpowiedzialności za śmierć Prezydenta RP (chyba, że zostanie prezydentem USA), "śledztwo" smoleńskie", rozpierniczenie polskiej gospodarki i sprzedajną politykę urągającą polskiej racji stanu.

Końca świata - niestety - póki co nie będzie. Głoszą to od przynajmniej 2 lat różne - wg pojęcia prezydęta Komorowskiego - autorytety światowej sławy, równe tym, które przeczą pancernej brzozie. A nawet vice versa...

Niech polscy kacykowie w osobie Komorowskiego, Tuska, Millera wraz ze swymi hypkimi ekspertami miary Marcina Laska nazywają ich "egzotycznymi" i "ekspertami od nie wiadomo czego" !
Pewnych spraw nie da się przeskoczyć, zwłaszcza tym, u których "bagaż intelektualny" zdominowany jest przez partyjną poprawność.

Końca świata nie będzie dopóki mgła smoleńska nie stanie się ciałem w postaci aktów oskarżenia dla winnych śmierci 96 osób. Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy, a za Polską wstawia się u Najwyższego nasza Królowa Jasnogórska.

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#315934

Pytanie jest w zasadzie retoryczne choć zadaje je sobie wielu...

Prosto ujął sprawę Lancelot pod tą notką na NE - napisał:

"(...) z tym POjednaniem jest jak z walką o pokój. Dopóki trwa walka o pokój, nie może być o nim mowy i dopóki się jednamy z Rosją o POjednaniu nawet i mowy być nie może".

Na chłopski rozum i w najprostszej formie - to jest właśnie odpowiedź. A raczej definicja...
Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#315928

Oczywiście, że o żadnym pojednaniu nie może być mowy. Jednanie się z odwiecznym wrogiem jest delikatnie mówiąc posunięciem nierozważnym. Tzw. pojednanie to zwykła kłamliwa propaganda.
Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#315966

Dlatego się buntuję i protestuję bo nie chcę by mnie w te jaja wciągano - jutro CBOS fikcyjnie mnie włączy w swą kolejną fikcyjną statystykę. O mnie personalnie nie będzie ale Tuskowi o promil skoczy. Bez picia...

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#315982

[quote=tańczący z widłami]Odpowiedź na Twoje pytanie jest dość prosta i przypomina odpowiedź Białego Domu na pytanie jak długo pozostaną w Iraku.
TYLE ILE BĘDZIE TRZEBA.
W naszej słowiańskiej wersji brzmi to :
TYLE RAZY ILE BĘDZIE TRZEBA.[/quote]

Otóż to.
Tyle ile będzie trzeba - aż nie pozostanie kamień na kamieniu i ani jeden Polak bez dziury w potylicy.

Chyba, że się postawimy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#315988

A mi, w tym dniu końca świata marzy się sytuascja, gdy wreszcie ktoś Polaków zapyta o to czy i oni chcą tego "przytulenia" przez Rosję. Czy po poprzednim, blisko 50-letnim okresie permanentnego zaciskania przyjaźni pozostało jeszcze odrobine miejsca na "nowe uczucia"?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#316013

Problem w tym, że władza Polaków nie pyta, a gdy Polacy ją pytają lub wyrażają własne zdanie to władza udaje, że Polacy są powietrzem. Tak było m.in. z multiplexem dla TVTrwam, tak jest teraz z euro - prawie 80% Polaków nie chce wprowadzania euro, a Tusk w Brukseli twierdzi, że Polacy marzą o euro i nie mogą się go doczekać. Albo - ponad 60% uważa, że Tusk jest do d... premierem, a jemu mimo to słupki rosną.
Same "cuda" się dzieją.
Nigdy nie wychowywaliśmy sobie władzy i to jest nasz błąd. Czy w końcu kiedyś go naprawimy ? Ja... wątpię. Co z tego, że np. powstanie nowa partia czy formacja, naobiecuje przedwyborczo, zostanie wybrana i... znów będzie to samo co było do tej pory, czyli powtórka z rozrywki. Dopóki będziemy pozwalać by wybrańcy czuli się jak święte krowy to nic się nie zmieni.
Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#316029

Nigdy nie wychowywaliśmy sobie władzy i to jest nasz błąd.
---------------------------------------------
Pozwolisz, że odniosę się do zacytowanego stwierdzenia. Moim zdaniem nastąpiło odwrócenie ról, czyli coś takiego, jakby piramidę postawić na jej czubku. My nie mamy wychowywać władzy. My ją SOBIE (dla siebie) powinniśmy dobrze wybrać. Ktoś zaraz powie, że jestem romantykiem bujającym w obłokach. Nie, to tylko udowadnia jak daleko pozwoliliśmy na odsunięcie nas od naszych praw. Przykładem niech będzie forma referendum. Czy znana GTW (grupa trzymająca władzę) ma prawo do lekceważenia milionów głosów oddanych w jakiejś sprawie? Pytanie retoryczne. Oczywiście, że nie. NIE!? A przecież w ubiegłym roku do tego doszło. Dlaczego obywatel ma prawo oddania głosu, ale już do odebrania tego prawa nie ma? Pomijam kolejne wybory. Nawet jeśli jego typ(cokolwiek by to miało znaczyć) okazał się być oszustem, czy też "zwykłą" kanalią? Czy nie czas aby zażądać publicznej debaty na temat stanu demokracji w Polsce? Jest ona, czy obecne status quo to tylko fasada? Gdy złodziejowi odda się klucze do własnego domu, to trudno się dziwić, że zastajemy puste ściany.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#316032

Może źle się wyraziłam. Piszesz :

"My nie mamy wychowywać władzy. My ją SOBIE (dla siebie) powinniśmy dobrze wybrać."

Wybór wyborem ale my nie robimy nic by kontrolować władzę od pierwszego dnia po zatwierdzeniu wyników wyborów, stąd ta władza traci poczucie, że nie my dla niej, a ona dla nas. Nawet tych, których wybraliśmy i wygrali wybory również trzeba kontrolować, nic, że wygrali ci których chcieliśmy. Wszystkich trzeba kontrolować, a my tego nie robimy. Pod "my" mam na myśli wszystkich Polaków, bez podziałów.
Kontrola to również sposób wychowywania.
Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#316067