Oświadczenie z 11 Listopada Polaków,Ukraińców i Białorusinów

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski
Kraj


Po spotkaniu w Krakowie wieczorem 11 Listopada. W centrum (najniższa wzrostem, ale nie duchem) Jadwiga Chmielowska. Fot. Wolny Czyn

Polskie środowiska niepodległościowe zawsze opowiadały się za bliską współpracą i przyjaźnią państw i narodów Europy Wschodniej, zwłaszcza (ale nie jedynie) tych z nich, które w przeszłości wspólnie tworzyły potęgę i wolności Rzeczypospolitej Sześciu Narodów. Świadectwem siły i aspiracji wolnościowych zarówno własnego państwa jak i perspektyw całego regionu i pośrednio Europy w zeszłym roku stało się historyczne zwycięstwo Powstania Ukraińskiego i zwycięska wojna w obronie niepodległości Ukrainy w starciu z Ordą Moskiewską. Wojna ta nie zakończyła się, a okupowane terytoria ukraińskie wciąż czekają na wyzwolenie; oczywiste jest jednak, że Moskwa nie zdoła już zagrozić samej niepodległości Ukrainy ani przekreślić jej aspiracji europejskich.  
 
Mocne poparcie dla aspiracji wolnościowych, ze szczególnym uwzględnieniem najbliższych nam państw naszego regionu zawsze wyrażały Solidarność Walcząca, jak i piłsudczykowska Konfederacja Polski Niepodległej. Prawdziwym świętem jest dla nas zwycięstwo Ukrainy w wojnie z silniejszym agresorem.
 
Współpraca i przyjaźń deklarowane są przez wszystkie państwa regionu; warto jednak pogłębiać kontakty nie tylko rządowe/urzędowe - ale i poszczególnych organizacji politycznych i społecznych naszych krajów. Umocni to wzajemne zrozumienie, zaufanie, przyjaźń i świadomość wspólnych interesów.
 
W Dzień Niepodległości 11 Listopada mieliśmy zaszczyt gościć w Warszawie i Krakowie grupę polityków i działaczy z Ukrainy i Białorusi. Należą do nich (alfabetycznie): Stepan Braciuń, przewodniczący partii KUN - Kongres Ukraińskich Nacjonalistów; Igor Jaremyj, przedstawiciel UNA UNSO, doradca Dmytro Jarosza; Anatol Szoludko, Honorowy Przewodniczący Stowarzyszenia im. Atamana Semena Petlury; Serhej Wysockij - przewodniczący Svoboda Solidarnost Bialorus. Spotkanie ze strony polskiej organizowali doskonale znana czytelnikom Wolnego Czynu Jadwiga Chmielowska z Ośrodka Wschodniego Solidarności Walczącej i Mariusz Patey z Instytutu im. Romana Rybarskiego – organizacji, która jest endecją patriotyczną i odporną na putinowską propagandę i nawiązującą do przedwojennej myśli politycznej. Wieczorem w spotkaniu w Krakowie uczestniczyli Adam Słomka, Zygmunt Miernik, i Mariusz Cysewski z KPN Niezłomni. Na miejscu była kamera Wolnego Czynu - niżej krótka rozmowa A. Słomki z Anatolem Szoludko o relacjach Polski i Ukrainy. Zebrani podpisali wspólną deklarację:
 
 
W Polsce nasila się propaganda środowisk prorosyjskich, przedstawiająca Ukrainę polskiemu społeczeństwu, jako kraj rządzony jakoby przez faszystów, stanowiący potencjalne zagrożenie dla pokoju.
 
Uważamy za ważne, opublikowanie oświadczenia ukraińskich i polskich polityków odnoszące się do podstawowych wartości, określających stosunki między państwami i narodami.
 
Potwierdzenie raz jeszcze, że credo polityki tak ukraińskich jak i polskich patriotów to poszanowanie suwerenności i integralności granic państwowych, chęć życia w pokoju.
   
Odnosząc się do historii najnowszej, uważamy, że ci bojownicy walczący o wolność i niepodległość naszego kraju mogą znaleźć miejsce w Panteonie Narodowym, którzy nie mordowali dzieci, kobiet, starców, nie popełniali zbrodni  na ludności cywilnej.
 
Współcześnie, chcemy budować demokratyczne państwo prawa, a nie dyktatury czerwone, brunatne, czy jakiekolwiek inne.
 
Jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi, którzy szanują nasze prawo do wyboru swojej drogi rozwoju.
 
Stoimy na stanowisku nienaruszalności granic i integralności terytorialnej państw z którymi graniczymy.
 
Szanujemy prawa obywatelskie, prawa mniejszości w duchu konwencji ramowej Rady Europy „o ochronie mniejszości”.
 
Stosunki między państwami w naszym regionie chcielibyśmy, aby były oparte na pokojowej koegzystencji i wzajemnie korzystnej współpracy.
 
Tego samego oczekujemy od naszych sąsiadów.
 
„Nigdy więcej wojny, nigdy więcej cierpień…”
 

 
Zob. też artykuł Jadwigi Chmielowskiej o wizycie naszych Gości:
http://wpolityce.pl/polityka/271397-przemilczanie-sluzy-dezinformacji
 
 
Mariusz Cysewski


Na spotkaniu 11 Listopada w Krakowie. Tyłem siedzi pan Mariusz Patey z Instytutu im. Romana Rybarskiego. Fot. Wolny Czyn

 
Kontakt: tel. 511 060 559
ppraworzadnosc@gmail.com
https://www.facebook.com/groups/517163485099279
https://twitter.com/MariuszCysewsk
https://sites.google.com/site/wolnyczyn
http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn  
http://mariuszcysewski.blogspot.com  
http://www.facebook.com/cysewski1

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.5 (głosów:14)

Komentarze

 A ten ustęp mnie wręcz rozwalił "W Polsce nasila się propaganda środowisk prorosyjskich, przedstawiająca Ukrainę polskiemu społeczeństwu, jako kraj rządzony jakoby przez faszystów, stanowiący potencjalne zagrożenie dla pokoju." 

A kto stawia pomniki Stepanowi Banderze i ogłasza go bohaterem narodowym? Ufoludki? Więcej komentować mi się nie chce. Jedyna ocena to wielki minus.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4

Napierw będą cię ignorować ,później będą się z ciebie śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
www.nexxblog.wordpress.com

#1498531

Rosyjska agentura wpływu w polskim internecie jest bardzo dużym zagrożeniem

Jak stwierdził Wojciech Wybranowski, aktywność rosyjskich trolli w polskiej przestrzeni internetowej jest coraz powszechniejsza. Przypominał, że wysyp tego typu aktywności miał miejsce po rosyjskiej agresji na Krym.

– Na Litwie funkcjonuje wiele stron zachęcających do wstępowania w szeregi armii tzw. „Noworosji”. W Polsce również pojawia się coraz więcej takich stron, gdzie próbuje się rekrutować Polaków – stwierdził Wybranowski. Dodał, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego „o tym wie i nic nie robi”.

– Trzeba to uznać za element agentury wpływu lub element akcji dezinformacyjno-manipulacyjnej. Celem rosyjskich służb tak naprawdę nie jest to, by Polacy walczyli w Donbasie, potrzebni im są ludzie deklarujący poparcie dla polityki Rosji, czyli klasyczna agentura wpływu w Polsce – wyjaśniał Bogdan Święczkowski, były szef ABW.

Jego zdaniem drugim elementem tego rodzaju inicjatyw jest wykorzystywanie mediów elektronicznych do wpływania na społeczeństwo. – Ma to służyć realizacji rosyjskiej polityki na arenie międzynarodowej. ABW powinna to monitorować – ocenił.

Wojciech Wybranowski przywołał przykład jednej z pierwszych osób, do których dotarł, a które stosują rosyjską propagandę w internecie. – Na moje pytanie, czy nie obawia się reakcji polskich służb, odparł, że „on nie werbuje, ale tylko informuje” – mówił dziennikarz Do Rzeczy.

Jego zdaniem służby rosyjskie potrafią nie tylko wykorzystywać pożytecznych idiotów, ale także odpowiednio „nastawiać” bardzo młodych ludzi. – Rosyjska agentura wpływu w polskim internecie jest bardzo dużym zagrożeniem – podkreślał Wybranowski.

Pytany o sposoby przeciwdziałania takiemu zagrożeniu, Bogdan Święczkowski podkreślał, że polskie służby powinny ujawniać dane osób celowo powielających propagandę, a także serwery, z których pochodzą zagrożenia. – Powinny być też aktywne w internecie, aby przeciwdziałać takim przedsięwzięciom – dodał.
Były szef ABW zwrócił jednak uwagę, że polskie przepisy nie regulują tego typu zagrożeń. – Jeżeli służby to robią, to prawdopodobnie na granicy prawa – ocenił.

Rozmawiano także o rosyjskich prowokacjach, które mają doprowadzić do poróżnienia Polski z sąsiadami. Chodzi m.in. o powstawanie na portalu Facebook takich profili jak ten nazwany „Wileńska Republika Ludowa”, który zachęca wileńskich Polaków do buntu przeciw władzy.

Wojciech Wybranowski przypomniał niedawny wywiad, jakiego tygodnikowi Do Rzeczy udzielił były szef Agencji Wywiadu gen. Zbigniew Nowek. – Mówił, że spodziewa się incydentów sugerujących powrót Wilna czy Lwowa do Polski. Te działania mają zaostrzyć spór między sąsiednimi państwami – ocenił dziennikarz.

– To klasyczna metoda skłócania państw, które nie są przychylne dla ekspansji imperialnej Rosji. Rosja prowadzi takie działania, aby doprowadzić do rozbicia stanowisk tych krajów – zauważył Święczkowski. (...)

Cytowane za: http://telewizjarepublika.pl/wybranowski-rosyjska-agentura-wplywu-w-polskim-internecie-jest-bardzo-duzym-zagrozeniem,16779.html

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1498536

Młoda Ukrainka: Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi, jeszcze Polak Ukraińcowi buty czyścić musi.

– ten skandaliczny wpis zamieściła na swoim profilu na portalu społecznościowym młoda Ukrainka, wolontariuszka ochotniczego batalionu Azow.

O wpisie Zoriany Konowalec informował na swoim profilu na Facebooku Tomasz Maciejczuk, który jako wolontariusz jednej z polskich fundacji zajmował się udzielaniem pomocy Ukraińcom. Przez blisko 1,5 roku relacjonował też działania wojenne.

Maciejczuk informuje, że po raz pierwszy zetknął się z młodą Ukrainką podczas rewolucji, której celem było obalenie ówczesnego prezydenta Wiktora Janukowycza. "Już wtedy miała skrajnie nacjonalistyczne poglądy i utożsamiała się z dziedzictwem OUN-UPA. Dzisiaj Zoriana poszła jeszcze dalej – została wolontariuszką kontrowersyjnego pułku Azow. Prawdopodobnie jest także członkinią nazistowskiej organizacji Misanthropic Division, na co wskazują zdjęcia z jej profilu" – pisze o Zorianie korespondent wojenny.

"Skąd u tej młodej dziewczyny tyle nienawiści do Polski i Polaków? Najwidoczniej nauczyła się tego w organizacjach, w których działa. Jak długo polskie i ukraińskie władze będą przymykały oczy na nazistów z pułku Azow i Misanthropic Division? Dlaczego istnieje przyzwolenie na istnienie tych organizacji?" – pyta Maciejczuk w swoim wpisie na wykop.pl poświęconym Ukraince.

Korespondent wskazuje, że niestety, zarówno nasi politycy jak i dziennikarze zdają się nie zauważać problemu radykalizujących się nastrojów na Ukrainie. "A przecież pułk Azow liczy niemal tysiąc uzbrojonych i przeszkolonych ochotników, a także tysiące wolontariuszy i fanów z tak zwanego "cywilnego korpusu". Na Majdanie zaczynali od kilku osób, dziś są ich tysiące, ilu ich będzie za rok?" – pyta.

http://telewizjarepublika.pl/mloda-ukrainka-jeszcze-polska-nie-zginela-a...

I podtrzymuję to co napisałem wcześniej. Na Ukrainie jest władzy grupa zwolenników Bandery. I żadne zaklinania rzeczywistości tego nie zmienią. Możecie mnie oskarżać o co chcecie ale faktów nie zmienicie.  I ten kto popiera obecne władze na Ukrainie jest albo głupi i ślepy albo jest zwykłym sprzedawczykiem i zdrajcą Polski. 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2

Napierw będą cię ignorować ,później będą się z ciebie śmiać, jeszcze później będą atakować, na końcu dopiero wygrasz.
Mahatma Gandhi (1869-1948)
www.nexxblog.wordpress.com

#1498547

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Mariusz Cysewski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Maładiec. A teraz spakuj grzecznie worek krasnoarmiejca i wypierdalaj do swojej ojczyzny, śmieciu.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6

Mariusz Cysewski

#1499026

To ty wypad do swojej upowskiej Ukrainy ty banderowcu jeden, nie będziesz Polaków od śmieci wyzywał.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1499030

Ale babcia w 1945 uciekała, czy sama się nadstawiła? :)))

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Mariusz Cysewski

#1499036

Bo każdy zna najlepiej losy swojej rodziny ty tryzubie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1499045