Tu-154 był w Smoleńsku 9.04, a 7.04 Tusk poleciał Casą

Obrazek użytkownika intheclouds
Blog

Ojciec Justyny Moniuszko twierdzi, że córka poleciała dzień wcześniej do Smoleńska, czyli w piątek 9. kwietnia. Co więcej była na pokładzie tego samego samolotu - Tu-154 101.

"- Wpadła na święta. Tylko na chwilę, bo ciągle była w rozjazdach. Już musiała lecieć do Gdańska, do premiera Tuska. Opowiadała, że zaraz po świętach co chwila będzie w podróży do Katynia i Smoleńska. Dzień przed katastrofą też tam była, nawet leciała tym samym samolotem. To latanie to było całe jej życie. Szybko je straciła, za szybko - wspomina ostatnie spotkanie z córką pan Zdzisław".

http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smo...

Barbara Maciejczyk natomiast leciała 7. kwietnia do Smoleńska z premierem Tuskiem, ale nie Tu-154, ale Casą! Informacja pochodzi od dziennikarza Radia Zet, Sławomira Krenczyka, który opisuje niewygodny lot Casą 7.kwietnia do Smoleńska i który nawet miał przyjemność rozmawiać z Barbarą Maciejczyk.

"Stewardessa w Smoleńsku była już trzy dni wcześniej. Leciała z delegacją, której przewodniczył Donald Tusk.Wtedy udało jej sie szczęśliwie wrócić do domu. O przedostatnim locie Maciejczyk wspomina jeden z dziennikarzy, którzy w środę byli na uroczystościach w Katyniu. Tyle, że wtedy delegacja wraz z dziennikarzami na miejsce poleciała nie tupolewem, ale wojskowym samolotem CASA.

- Warunki mieliśmy spartańskie. Siedzieliśmy obok siebie na wąskich, niewygodnych ławach i rozmawialiśmy całą drogę. Uśmiechnięta,ciepła, pełna życia dziewczyna opowiadała mi o swoim marzeniu z młodości, gdy chciała zostać pilotem.

- Wspominała o tym, że niedawno dostała mundur i chętnie go zakłada, bo dzięki niemu już się tak nie wyróżnia na pułkowej stołówce. Mówiła, że nie chce latać w cywilnych liniach lotniczych - mówi Sławek Krenczyk, reporter Radia ZET".

www.fakt.pl/Barbara-Maciejczyk-3-stewardessa,art...

Już chyba nie ma teraz wątpliwości, że Tu-154 nie poleciał do Smoleńska 7. kwietnia.

Posłuchajmy też relacji TVP Info w kilkadziesiąt minut po "katastrofie":

Czas od 2.43:

http://www.youtube.com/watch?v=qPmlRSx6Fxs&featu...

"Co ważne, jeżeli rzeczywiście prezydent podróżował Tupolewem, to (...) 7 kwietnia do Katynia przyleciał premier Donald Tusk z całą rządową delegacją. Oni nie przylecieli Tupolewem, ponieważ ten Tupolew był niesprawny. Skorzystano z pomocy wojska, delegacja rządowa przyleciała wcześniej rządowymi Casami, oraz innymi statkami powietrznymi, jakimi dysponuje polski rząd, czyli Jakami".

A tutaj jeszcze taka informacja a propos:

www.se.pl/wydarzenia/kraj/rosyjscy-mechanicy-maj...

"Rosyjscy mechanicy majstrowali przy prezydenckim tupolewie tuż przed lotem do Smoleńska".

Kilka dni przed lotem do Smoleńska rządowy tupolew był naprawiany przez rosyjską ekipę ściągniętą z zakładu w Samarze. Mechanicy usuwali awarię bloku sterowania w układzie autopilota. Czy ta naprawa mogła mieć związek z katastrofą w Smoleńsku? Być może dziś prokuratura powie coś więcej na ten temat.

Rządowy samolot, który przed katastrofą w Smoleńsku miał kilka awarii, był naprawiany też przed podróżą do Katynia premiera Donalda Tuska (53 l.), czyli 7 kwietnia - ustalił "Nasz Dziennik".

Usterka była usuwana w Warszawie i wykonywali ją mechanicy z zakładu w rosyjskiej Samarze, gdzie remontowane były nasze tupolewy. Według płk. Ryszarda Raczyńskiego, byłego dowódcy 36. Pułku Lotnictwa Transportowego, rosyjscy mechanicy reperowali system autopilota. Pułkownik odpowiada, że był uszkodzony układ odpowiadający za regulację przechyłu skrzydeł. To wersja płk. Raczyńskiego.

Co konkretnie naprawiano, nasi prokuratorzy oficjalnie dowiedzą się dopiero po tym, jak otrzymają książkę pokładową. Niestety, do tej pory tego dokumentu nie ma w Polsce. Książka była 10 kwietnia na pokładzie tupolewa i jeśli przetrwała katastrofę, jest w Moskwie".

Kolejny dowód:

"Ostatecznie w samolocie premiera znalazło się 49 osób, w tym dziewięciu ministrów, 11 posłów i senatorów (najwięcej - pięcioro - z PO), wysocy urzędnicy KPRM. Wśród gości premiera (19) są m.in. hierarchowie głównych wyznań oraz Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Andrzej Wajda i Norman Davies".
http://wyborcza.pl/1,105770,7795970,Lot_PLF_101_...

Plan lotu na 7.kwietnia:

Zdjęcie w powiększeniu do ściągnięcia pod adresem:
http://clouds.web-album.org/photo/364929,program...

Wynika z niego, że planowo w tu-154 miało być 30 pax VIP + 64 pax econ + 10 pax crew + 1 cpt = 105 osób

STROIŃSKI CZY PIETRUCZUK?

Czy nie za wielu pilotów miało być w kabinie Tu-154 w locie do Smoleńska 7.04 z Tuskiem? Przypomnę, że drugim pilotem miał być wówczas śp. kpt Protasiuk.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7...

"Jeden z pilotów Tu 154, pułkownik Bartosz Stroiński, zaprzecza informacjom o niedostatecznej znajomości języków kapitana Protasiuka. On sam razem ze zmarłym pilotem leciał do Smoleńska trzy dni przed katastrofą, z premierem Donaldem Tuskiem.

- Arek doskonale mówił po rosyjsku. Doskonale prowadził korespondencję zarówno po polsku, rosyjsku jak i angielsku. 7 kwietnia, gdy tam polecieliśmy, nikt nie zgłaszał żadnych uwag - dodał płk Stroiński.

Również zastępca dowódcy 36. specpułku podpułkownik Grzegorz Kułakowski twierdzi, że kapitan Protasiuk miał wszelkie predyspozycje, żeby lecieć z prezydentem do Smoleńska 10 kwietnia. - Kapitan Protasiuk znał to lotnisko i był do tego lotu przygotowany. 7 kwietnia wykonał lot z Panem Premierem - podkreśla ppłk Kułakowski".

Tutaj do tego lotu przyznaje się płk Bartosz Stroiński:

http://www.tvn24.pl/-1,1652355,0,1,ladowal-w-smo...

"To właśnie ten pilot, trzy dni przed katastrofą lądował tym samym Tupolewem w Smoleńsku z premierem Donaldem Tuskiem i jego delegacją na pokładzie".

A znowu tutaj:

http://m.se.pl/wydarzenia/kraj/co-rosjanie-napra...

"Jak dowiedział się „dziennik Gazeta Prawna”, o awariach opowiadał w prokuraturze kapitan Grzegorz Pietruczuk. Pilot, który prowadził Tu-154M (nr 101) podczas lotu Warszawa-Smoleńsk 7 kwietnia, gdy do Katynia leciał premier Donald Tusk".

-----

W poprzedniej notce pisałam o spóźnieniu Tuska 7.04.
http://niepoprawni.pl/blog/2620/tusk-704-przylec...

- ten ostatni wątek też się wyjaśnił. Jeżeli Tusk leciał do Smoleńska Casą, mógł się wtedy spóźnić. Planowany przelot Casy Warszawa - Smoleńsk to 2 godziny 35 minut!

Plan lotu na 7. kwietnia - clouds.web-album.org/photo/364929,program-10-04-2010-i-program-lotu-7-04-2010 (żeby ściągnąć zdjęcie w powiększeniu, należy w "opcjach" po prawej stronie kliknąć "Pobierz oryginalne zdjęcie".

----------------

Tu-154 i JAK-40 - czas przelotu do Smoleńska

Zastanawiające są różnice czasowe przelotu Tupolewa i Jaka-40 do Smoleńska, założone w planach lotu na 7. i 10. kwietnia:

10. kwietnia: http://p.web-album.org/80/76/8076d7916c07514197f...

Tu-154 - 1 godz. 30 minut

JAK-40 - 1 godz. 50 minut

7. kwietnia:

(zdjęcie w powiększeniu, do ściągnięcia: clouds.web-album.org/photo/364929,program-10-04-2010-i-program-lotu-7-04-2010)

Tu-154 - 1 godz. 10 min

JAK-40 - 2 godz. 20 min

Czyli 10. kwietnia JAK-40 miał lecieć 30 minut KRÓCEJ niż 7. kwietnia, a Tu-154 DŁUŻEJ 20 minut!

Daje to w sumie 50 minut, dodatkowego czasu pomiędzy lądowaniem JAKa-40 i Tu-154 na lotnisku w Smoleńsku.

Wiemy, że w tragiczną sobotę JAK-40 miał wylecieć o godzinie 5.00 z lotniska "Okęcie". Wylot się opóźnił i ostatecznie samolot z dziennikarzami wystartował ok. godz. 5.30 - http://www.rp.pl/artykul/2,465837_Jak_40_ostrzeg....

Gdyby przyjąć czas przelotu JAKa-40, jaki był zakładany w planie lotu na 7.kwietnia (2 godz. 20 min.) , to samolot ten 10. kwietnia powinien był wylądować w Smoleńsku ok. godz. 7.50 czasu polskiego. Dodajmy do tego czas kołowania, podstawienia schodów, wyjście pasażerów z samolotu - nie mniej niż 15 minut.

Czyli piloci mogli wyjść z samolotu nie wcześniej niż o godz. 8.05.

Analogicznie Tu-154, zakładając jego wylot z Warszawy ok. godz. 7.20, powinien wylądować w Smoleńsku ok. godz. 8.30...

---
Notka opublikowana również tu: http://clouds.salon24.pl/246980,tu-154-byl-w-smo... - polecam ze względu na toczącą się tam dyskusję.

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Brawo, brawo. Zaczynamy poznawać szczegółowe plany zamachu, z precyzyjnie zaplanowaną deziformacją i mistyfikacją??? Dzięki!!! Kiedyś napewno to będzie wyjaśnione, zbyt wiele osób było w to zaangażowanych. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie zniesie psychicznie, udziału, znajdą się również ci, którzy odsprzedają dowody, za odpowiednią kwotę!!! Tematy, poruszone w notce, powinny być werfikowalne bez problemu, chyba, że... no właśnie??? Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102526

co raz więcej matactwa, linki bardzo przydatne

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102542

Wypływa coraz więcej faktów. Prędzej czy później prawda musi wyjść na jaw. A coś jest na rzeczy skoro wyciszają sprawę i zdejmują z anteny programy które się tym zajmują .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102545

On też rozbił się "na plecach".Zginęło 226 osób;lot Swissaire.Ale..z ciał i samolotu-nie pozostał..proch..Rozbił się zaraz po starcie,na wybrzeżu Atlantyku..

Sept 2: Swissair Flight 111 plunges into the Atlantic Ocean after take-off from New York on a flight to Geneva, killing all 229 people aboard.

Patria Opressa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Patria Opressa

#102564

Polecam notkę "ASKIL - zamachowcy sie gubią"
na blogu ArturaB http://arturb.salon24.pl/247061,askil-zamachowcy-sie-gubia

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102569

Myślę, że uzupełnieniem twojego linka byłby ten:

http://blogmedia24.pl/node/28700

Dokładnie pasuje do wyliczeń!!! Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102572

«Самолет американских ВВС KC-135R Stratotanker приземлился в аэропорту Бишкека в 20:03 после выполнения боевого задания над территорией Афганистана. После посадки KC-135R был запаркован на пересечении активной посадочной полосы и рулежной полосы, потому что экипаж ждал пояснения команды от контрольной башни. Между тем на взлетной полосе 08 был разрешен взлет Туполеву-154М авиалинии Алтын Аэр (EX-85718).
Левым крылом Ту-154 ударился об обтекатель двигателя № 1 самолета KC-135R. Сила удара была настолько мощной, что был сильно поврежден двигатель № 1 KC-135R и часть левого крыла самолета.Со своей стороны Ту-154 потерял примерно 6 футов конца правого крыла, однако смог подняться в воздух и вернуться в аэропорт в рамках аварийной посадки.

"Samolotów US Air Force KC-135R latająca cysterna wylądował na lotnisku w Biszkeku 20:03 po misji bojowej nad terytorium Afganistanu. Po wylądowaniu, KC-135R był zaparkowany przy skrzyżowaniu pasa startowego i drogi kołowania, ponieważ załoga czeka na wyjaśnienie z wieży kontroli polecenia. Tymczasem na drodze startowej, 08 rozpoczął start Tupolew-154M linii lotniczych Aer Altun (EX-85718), lewym skrzydłem Tu-154 uderzył w silnik samolot KC-135R. Siła uderzenia była tak duża, że został poważnie uszkodzony silnik numer 1 KC-135R oraz lewa część skrzydła. Ze swojej strony Tu-154 stracił około 6 stóp 2,5 metra skrzydła, ale wzbił się w powietrze i powrócił na lotnisko i wylądował awaryjnie.

http://www.youtube.com/watch?v=qOOd7XguC9M
http://www.youtube.com/watch?v=XRCbkBfdBrQ&feature=fvw
to są modele RC

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102577

Wszystko zaczyna sie skladac w tragiczna calosc zaplanowanego mordu...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102586

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego twierdzi, że nie potrafi odzyskać wiadomości, jaka nagrała się na poczcie głosowej telefonu komórkowego wdowy po pośle PSL Leszku Deptule. Eksperci, z którymi rozmawiał “Nasz Dziennik”, uważają jednak, że jest to możliwe.

"Nasz Dziennik" powołuje się na zawartość akt śledztwa smoleńskiego. Z notatki urzędowej sporządzonej 13 kwietnia br. przez Departament Postępowań Karnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wynika, że wiadomość otrzymana prawdopodobnie 10 kwietnia 2010 r. o godz. 9:46 została bezpowrotnie skasowana tego samego dnia o godz. 11:01. Wiadomość trwała 15,5 sekundy, ale odsłuchane zostało tylko 7 sekund - pisze "Nasz Dziennik".

W ocenie ABW, biorąc pod uwagę około godzinne przesunięcie pomiędzy prawdopodobnym czasem katastrofy a czasem nagrania wiadomości, należy przyjąć za prawdopodobne następujące hipotezy:
po pierwsze – nagranie nie pochodziło z telefonu posła Leszka Deptuły,
po drugie – nagranie pochodziło z jego telefonu, ale nastąpiło już po katastrofie poprzez przypadkowe wybranie np. ostatniego wybieranego numeru w trakcie akcji ratowniczej poprzez nadepnięcie na leżący telefon lub wybranie połączenia przez osoby, które znalazły aparat,
po trzecie - godzina w systemie operatora była nieprawidłowo ustawiona.

Agencja wnioskuje w związku z tym o uzyskanie przedmiotowego raportu do śledztwa oraz przesłuchanie przedstawiciela operatora w celu ustalenia, z jakiego numeru telefonu nastąpiło połączenie, a także zweryfikowanie hipotezy o błędnej godzinie w systemie.

Z notatki sporządzonej przez ABW 12 kwietnia wynika, że informację o tym, że żona posła Deptuły otrzymała w dniu katastrofy wiadomość na pocztę głosową swojego telefonu komórkowego, Agencja miała już dzień po katastrofie, tj. 11 kwietnia. Zwróciła się do operatora o zachowanie zapisu.

ABW podaje, że skasowana przez użytkownika wiadomość jest przechowywana w systemie do godz. 23:00 dnia, w którym nastąpiło skasowanie. Wynikałoby z tego, że wiadomość, jaką otrzymała żona posła PSL, została wykasowana z systemu 10 kwietnia o godz. 23:00 i nie ma możliwości technicznych jej odzyskania. Podczas lotu 10 kwietnia poseł PSL miał przy sobie dwa telefony: zarejestrowany w Plusie oraz aparat służbowy zarejestrowany w Orange. Czy rzeczywiście nie ma żadnych technicznych możliwości, by nagranie odtworzyć?

Zdaniem ekspertów z dziedziny kryminalistyki Uniwersytetu Warszawskiego, takie możliwości istnieją. Dzisiaj odzyskuje się z nośników różne informacje, ale zależy to od stopnia zniszczenia nośnika – twierdzą rozmówcy "Naszego Dziennika". Potwierdza to także Bogdan Święczkowski, były szef ABW.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102602

Dużo wnoszą też dołączone linki, pzdr 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

miro

#102694

od 9 minuty:

http://www.youtube.com/watch?v=NMLXl5JOK6U&feature=player_embedded

"Wiadomo, że w Smoleńsku lądował między innymi Lech Wałęsa, ostatnio lądowali tam też Donald Tusk i Władimir Putin, z tymże polski premier lądował tam wówczas innym samolotem, wojskową Casą".

---------

9 kwietnia były identyczne warunki pogodowe jak 10. kwietnia w Smoleńsku:

9 kwietnia: http://www.wunderground.com/history/wmo/26781/2010/4/9/DailyHistory.html...

Ciśnienie na poziomie morza:
Ciśnienie na poziomie morza 1026.50 hPa
Wiatr:
Prędkość wiatru 7 km/h ()
Maksymalna prędkość wiatru 14 km/h
Max Gust Speed -
Widzialność 7.1 kilometrów
Wydarzenia mgła

4:00 AM 3 °C 3 °C 94% 1028 hPa 10 kilometrów WsPnWs 7.2 km/h / - - pochmurno
7:00 AM 3 °C 3 °C 100% 1028 hPa 0.5 kilometrów wschodni 7.2 km/h / - - mgła gęsta mgła
10:00 AM 4 °C 4 °C 100% 1028 hPa 2 kilometrów wschodni 10.8 km/h / - - zamglenia
1:00 PM 9 °C 4 °C 64% 1027 hPa 4 kilometrów wschodni 10.8 km/h / - - pogodnie
4:00 PM 14 °C 3 °C 36% 1025 hPa 10 kilometrów WsPdWs 10.8 km/h / - - niewielkie zachmurzenie

----------
10 kwietnia: http://www.wunderground.com/history/wmo/26781/2010/4/10/DailyHistory.htm...

Ciśnienie na poziomie morza:
Ciśnienie na poziomie morza 1024.71 hPa
Wiatr:
Prędkość wiatru 7 km/h ()
Maksymalna prędkość wiatru 14 km/h
Max Gust Speed -
Widzialność 6.9 kilometrów
Wydarzenia mgła

4:00 AM 3 °C -0 °C 72% 1025 hPa 10 kilometrów PdWs 7.2 km/h / - -
7:00 AM 0 °C -1 °C 89% 1025 hPa 4 kilometrów WsPdWs 7.2 km/h / - - zamglenia
10:00 AM 1 °C 1 °C 98% 1026 hPa 0.5 kilometrów PdWs 10.8 km/h / - - mgła gęsta mgła
1:00 PM 3 °C 2 °C 94% 1025 hPa 4 kilometrów wschodni 14.4 km/h / - - zamglenia
7:00 PM 12 °C -0 °C 31% 1023 hPa 10 kilometrów wschodni 14.4 km/h / - - pogodnie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#102698

Dziekuje za to zebranie faktow.
Kiedy ogladam te tragedie, moje wnetrze rozrywa jakas potworna rozpacz polaczona z wsciekloscia i bezradnoscia ale jednoczesnie z nadzieja..
..z nadzieja, ze oprawcow spotka kara i dosiegnie ich sprawiedliwosc - i tych ze wschodu i tych z naszego kraju.
Oby szybko!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

bm

#125532