dowody bezpośrednio od zaangażowanych informatyków - miliony głosów wymazane lub przerzucone na Biden. Szczegóły, ile głosów, w którym stanie, w linku

Obrazek użytkownika wilre
Nazwa serwisu: 
[SALON24]
Cytat: 

Tym razem dowody bezpośrednio od zaangażowanych informatyków - miliony głosów wymazane lub przerzucone na Biden.

Szczegóły, ile głosów, w którym stanie, w linku - = >https://politicalvelcraft.org/2020/11/12/president-trump-bombshell-dominion-software-deleted-over-2-7-million-votes-nationwide-switched-over-500000-from-trump-to-biden/

Czyli ludzie zatrudnieni we wspomnianej firmie sami dostarczyli dowodów na to systemowe i systematyczne oszustwo.

Bo to CZŁOWIEK zawsze jest słabym punktem lewackiej agendy. Bo oprócz opłacanej i „uświadomionej”  kadry wywrotowców potrzebni/ -ne są też „ideowi” rewolucjoniści/ -stki, na których, jak się znowu okazało, nie za bardzo, do końca można polegać…

I dlatego prezydent Trump już wygrał, niezależnie od wyników, które zostaną ogłoszone i niezależnie od tego, kto zostanie uznany za następnego prezydenta USA. Bo doprowadził, że zwalczający go "deep state" musiał się obnażyć i ujawnić prawdę o sobie oraz o swoich metodach... w sytuacji, gdy jego samo istnienie było najpilniej dotąd strzeżoną tajemnicą w USA.

Bo hasłem Trumpa od początku była WALKA Z UKŁADEM, nielegalnie zawłaszczającym zasoby Amerykanów oraz ich instytucje do celów, na które obywatele amerykańscy nigdy w wyborach nie wyrazili zgody. A przecież tego układu przecież nie ma i nigdy nie było, prawda?

(  )

waszyngtoński establiszment, całe to „deep state”  faktycznie rządzące amerykańską polityką za kulisami, niezależnie od tego, kogo by też wyborcy nie wysłali do Białego Domu, nie zamierzał teraz powtórzyć swego „błędu”.

Trumpowi pozwolono wtedy wygrać, ale od pierwszego dnia uniemożliwiano mu sprawowanie urzędu:

podważając legitymizację jego wyboru,

atakując go od zewnątrz i zniesławiając medialnie

oraz sabotując jego decyzje od wewnątrz, w aparacie federalnym.

Zagrożono mu też, że „bawienie się w prawdziwego, a nie malowanego prezydenta” skończy się usunięciem go przed czasem z urzędu. Nie pozwalano mu też na prowadzenie własnej polityki ani na korzystanie z prezydenckich uprawnień.

Ale przede wszystkim zadbano o to, by już nigdy nie powtórzyła się taka „wpadka”, jak 4 lata temu…
George Soros mówił o tym bez ogródek…

Polecam notkę kol. „catrw”, który te groźne zapowiedzi sprzed kilku lat dokładnie opisał jeszcze przed wyborami:

- = > Soros - Rok 2020 to koniec Trumpa!

I stąd hucpiarska, desperacka, robiona "na rympał" skala fałszerstw wyborczych, byleby za wszelką cenę Trumpowi odebrać zwycięstwo, wypaczając wynik tegorocznych wyborów oraz wolę amerykańskich wyborców.

Ale upór Trumpa i jego przeświadczenie o misji, jakiej oczekują od niego miliony wyborców, storpedowały ten cały perfidny plan sfałszowania wyborów na jego niekorzyść…

Zaś Ameryka oraz cały świa, dzień po dniu, dostają teraz mnóstwo dowodów na korupcję i zgniliznę wewnątrz amerykańskiego systemu politycznego, medialnego, oraz kulturowo-cywilizacyjnego. A nikt nigdzie nie lubi być ordynarnie i po chamsku „robiony w ciula”…

I niezależnie od tego, czy Sąd Najwyższy USA, w obliczu napływających dowodów masowego i systemowego fałszowania tych wyborów, uzna Donalda Trumpa za ich zwycięzcę, czy nie – to i tak Donald Trump już wygrał – bo właśnie zadał waszyngtońskiemu establiszmentowi cios, po którym on się prawdopodobnie już nie podniesie, zmuszając go do odkrycia kart i metod jego funkcjonowania.

A pierwszą ofiarą tego procesu będzie zapewne partia demokratyczna, podstępnie przejęta przez lewackich radykałów i posługująca się dziś (i pewnie od bardzo dawna) lewackimi, bolszewickimi metodami, aż po fałszowanie wyborów włącznie. Ale te wybory najwyraźniej okazały się „jednym kantem za daleko”…

Ocena wiadomości: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)

Komentarze

 Masowe fałszerstwa wyborcze w USA! Kryzys demokracji! W. Jeśman wRealu24

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0


„Jedyną rzeczą potrzebną Złu do zwycięstwa jest bierność dobrych ludzi” – Edmund Burke
wilre - "Viva il re"
Niech żyje król

#1652112