DIM-ON! Nie mylić z DEMON...

Obrazek użytkownika Krispin

Nasze słowniki wymagają stałej korekty. Wciąż przybywają nowe słowa, a stare zmieniają znaczenie. Demokracja nie jest już demokracją, jaką znaliśmy sprzed lat. Tolerancja już nie oznacza tego samego co niegdyś. Gej to już nie wesołek. A "cool guy"? Nie, nie, to nie jest żaden "spoko gość", ale gość, któremu marzy się schłodzenie Ziemi. 

To nie jest żadne teoria spiskowa, tylko rzeczywistość, która atakuje (lub kontratakuje) z siłą wodospadu. Jeśli tego nie rozumiesz, to... spadaj. Jak woda. Woda na młyn... Bill Gates – ten sam, tak, od zawieszających się "OKienek" – zamierza wywołać "global cooling", żeby przeciwdziałać "global warming" (skutkiem czego w tym tygodniu ma padać u nas śnieg). A jak on to zrobi? Ano tak: przyćmi Słońce, prze Państwa. I każde słowo jest tu na miejscu, bo tym samym co najmniej "przyćmi" Kopernika i Einsteina (razem wziętych), nie tylko Słońce, do czego prze szalony, niebotycznie bogaty wytwórca PC-tów i ciągną za nim (jak ćmy, co je przyćmi) inni szaleńcy (czytaj: naukowcy), a nawet państwa. Nie dziwi to Państwa?

Czyżby Bill pozazdrościł Markowi "KupaCukru", posiadaczowi Fejsbooga, i chciał go prześcignąć, pretendując do tego, aby zostać nowym Bogiem? Czy to tylko demon, który zrobi nam "dim-on", czyli zaciemni Słońce (dimming the Sun), czy też jest to zbawca ludzkości? Jakie będą skutki rozpylenia w ziemskiej atmosferze metalicznego pyłu, który będzie w stanie odbijać słoneczne promieniowanie? Czy można przewidzieć skutki takiego działania? Nie bardzo. Można się będzie z tego wycofać? Tak, oczywiście, wystarczy zebrać ten rozpylony pył - wyśle się w kosmos Ukrainki z odkurzaczami. Nie, nie jestem rasistą i ksenofobem, po prostu Ukrainki porządnie by w atmosferze posprzątały.

Myśleliście, że broń masowego rażenie jest groźna albo broń biologiczna, może pałeczki wąglika? Chyba trzeba będzie teraz zmienić zdanie o tym, co jest gigantycznym, a także realnym zagrożeniem...

Wideo: 
Ocena filmu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:4)