Prawie rok kazało nam czekać Nasze Dobro Narodowe na ten triumf. Triumf raczej niespodziewany, ale jak najbardziej zasłużony.
Oczywiście. Było momentami gorąco. Najbardziej po pierwszym secie z Kostiuk i po drugim ze Switoliną. Tym bardziej, że poprzednie spotkania z Ukrainkami kończyły się przecież wyraźnymi porażkami, a z Kostiuk w Paryżu to nawet przez nokaut. Mimo to, w obu meczach, Iga...