Prawie 50 lat temu Phil Collins i Genesis wydali płytę „Zostało nas tylko trzech”, co odpowiadało ówczesnej sytuacji personalnej w zespole.
Nasze Dobro Narodowe żadnej płyty, o ile mi wiadomo, jeszcze nie wydało, ale gdyby się z tym akurat nosiło, to spokojnie mogłoby po II rundzie tegorocznego US Open zatytułować ją „Zostałam sama. Jak palec”. I dodać podtytuł: „Jak to często drzewiej bywało”.
...