KRÓL PATOLI
Oblazły nas ślizy, ćwiki, paszyki
Z szamba tępej jak trele motyki -
Wylazł ubrany na biało
Fryc rudy – nie z różdżką lecz z pałą…
Niczego on wam nie podpisze
Bo w mafii on ma aktywiszcze
Co kradną w junty imieniu
Nie będzie więc łez na sumieniu…
Korupcję kto wciąż tu wypala?
Kto pedziom obcinał już jaja?
Kto króla grodzkiego obroni?
To fryc przecież - to król jest patoli!
...