Większość ludzi widzi w nowym aucie, weekendzie w hotelu czy paczce odebranej od kuriera po prostu kolejny wydatek. Ja widzę w tym coś zupełnie innego. Widzę strumień pieniędzy, który każdego dnia płynie do wielkich korporacji i zasila ich zyski. A skoro tak, to pojawia się bardzo ważne pytanie: dlaczego mamy być wyłącznie klientami tych firm, skoro możemy zostać także ich współwłaścicielami?
Za każdym razem, gdy płacisz kartą w restauracji, zamawiasz nowe ubrania, kupujesz wyposażenie do mieszkania albo planujesz wakacyjny wyjazd, uczestniczysz w mechanizmie, który napędza jeden z...