Żyjemy w państwie, w którym w obliczu wojny żołnierze zastrajkują. Taki system& moralność

Obrazek użytkownika wilre
Notka

treść listu nadesłanego wczoraj do redakcji najstarszego elbląskiego portalu internetowego portel.pl , przez jedną z czytelniczek

(  )
O godzinie 11 ponowna próba dostania się na SOR. Brat już ledwo stoi na nogach. Na totalnym randomie pacjenci są przyjmowani: przyjęcia do szpitala razem z nagłymi przypadkami. Jest godzina 14 i nadal nas nie przyjęto. Wyszedł lekarz i stwierdził, cytuję: "W zasadzie to kamienie w woreczku żółciowym nie robią się od tak i pracuje się na nie miesiącami. Niech Pan idzie do domu i weźmie przeciwbólowe i rozkurczowe. Nikt Panu operacji tu nie zrobi od ręki, bo wszystko wstrzymane...”. Wkurzona pytam, czy po trzech odwołanych operacjach młody człowiek ma iść do domu i umrzeć, bo Covid? Nikt nie chce przeprowadzić tak prostego zabiegu jak laparoskopowe wycięcie woreczka żółciowego? Lekarz stwierdził, że mamy poczekać...

O godzinie 14:20 przyjęto nas na SOR, po czym lekarz odesłał do chirurga... Chirurg stwierdził, iż tak mocne mdłości, bóle i biegunka są spowodowane przez żołądek, a nie woreczek, który jest już martwy praktycznie. Zaleca USG plus pakiet badań z krwi. Trwa to wszystko kolejne 1,5 godziny, przy czym ludzi nie ma już wcale na korytarzu. Jesteśmy jedyni. Po badaniach doktor stwierdza, że woreczek jest do wycięcia, ale nie robią zabiegów, mimo że szpital pusty i trzeba zrobić pilną gastroskopię, ale oni wykonują tylko w sytuacjach krytycznych. Wkurzona pytam: co to jest sytuacja krytyczna? Brak odpowiedzi. Odesłali nas do domu! Bez żadnej pomocy z jednym zastrzykiem! W Elblągu funkcjonują cztery poradnie ze sprzętem gastroenterologicznym i żadna nie funkcjonuje

Ostatecznie spędziliśmy 6 godzin na SOR wychodząc z niczym, ledwo żyjąc, bez udzielenia żadnej pomocy (o przepraszam, jeden zastrzyk przeciwbólowy)! Ten szpital powinno się zamknąć!

Na środę udało nam się zapisać w Gdańsku na prywatną gastroskopię na 8 rano oraz - uwaga - na prywatne laparoskopowe wycięcie woreczka w najbliższy poniedziałek za „jedyne”... 7 tysięcy złotych. Nic tylko płakać. Na co idą nasze składki? Polska służba zdrowia nie istnieje. Oddziały puste, szpital widmo, pacjenci najlepiej jakby udali się do szamana po poradę...

Życzę wszystkim dużo zdrowia i cierpliwości. Trzymajcie kciuki za brata, aby wytrwał do poniedziałku... ''

Czytelniczka (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

Aktualizacja z godz. 13: Po publikacji listu Czytelniczki, z naszą redakcją skontaktowała się rzeczniczka prasowa szpitala Magdalena Rubczewska. Zadeklarowała pomoc w wyjaśnieniu sytuacji. - Dziękuję za pomoc. Rzeczniczka pomogła, zaoferowali wycięcie woreczka w każdej chwili. Brat jest w tym momencie po wizycie i gastroskopiii w Gdańsku z silnym stanem zapalnym żołądka i krwawieniem spowodowanym wymiotami.Jestem zadowolona z postawy szpitala"po fakcie", bo przeproszono za zaistniałą sytuację oraz dano kontakt do wykonania operacji po zaleczeniu obecnego stanu. Bardzo dziękuję za interwencję - napisała do nas Czytelniczka. - Władze szpitala poczuły się zobowiązane do rekompensaty wczorajszej sytuacji z piekła rodem (Prawda jakie to wzruszające, że pani dyrektor Gelert z PO, okazała się w końcu ludzką panią? Dosłownie kuźwa człowiekowi łza się w oku zakręciła ze wzruszenia - dop. J.B.)

(  )

Ocena polecanki: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3 (głosów:4)

Komentarze

Tak wygląda prawda o zdechłej już służbie zdrowia w Polsce - ludzie umierają nie na wirusa ale z powodu bezczynności lekarzy tłumaczących swoje nieróbstwo epidemią. Jak długo tak można?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Yagon 12

#1652339

Nie, nie z piekła, tylko z Wielkiej Brytanii, wcale nie z czasów covidu...

W Newcastle-u-Tyne pan "ordynator" (konsultant!) nie umiał operować woreczka inaczej aniżeli laparoskopowo...

Moja córka, dwudziestokilkuletnia, od 16-go roku życia cierpiąca z powodu kamicy woreczka (potwierdzonej w Polsce, badaniem USG) zgłosiła się do swego angielskiego GP celem skierowania na zabieg. A ten - skierował ponownie na bad. USG, które nie potwierdziło rozpoznania (bo w pracowni USG pomylono wyniki). Potem - z wysoką gorączką, bólami, zapaleniem żołądka i trzustki - ten "świetny" ordynator zabronił wykonać zabiegu (klasycznego, nie laparoskopowego!) swojej zastępczyni, polecił podać córce środek przeczyszczający (mimo iż miała biegunkę!) i odesłał chorą - w stanie śmiertelnego zagrożenia zdrowia - do domu. Ciężko odwodnioną, bezsilną - mąż jej (lekarz!) wraz z drugim lekarzem - przyjacielem - dowieźli i donieśli do innego szpitala, odległego o 30 km. Rejonowy był odległy o 500 m!

O patologicznych wynikach badań nie wspomnę, może o odbiałczeniu i odwodnieniu organizmu...

Córce uratował zdrowie i życie inny chirurg. Który usprawiedliwiał się później - że cięcie chirurgiczne musiało być dłuższe... Cudem jest, że córka przeżyła!  A w pierwszym szpitalu - nie było żadnego tłumaczenia, żadnych przeprosin, ba - były oskarżenie, że ... chora nie postępowała... wg zaleceń...Prawników tamte szpitale mają z najwyższej półki. Lekarzy - niestety nie.

Dziś - "reformujemy" polską opiekę zdrowotną - na wzór brytyjskiej... Co widać choćby na powyższym przykładzie z Elbląga. I wcale nie potrzeba covidu!

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1652380

takie subiektywne anegdoty są z natury rzeczy tendencyjne, zwł. wobec niekumatej publiczności. starczy postawić się po drugiej stronie albo zwyczajnie mieć jakieś pojęcie, wyłuskując fakty a nie retorykę oburzenia i przesady a już sytuacja wygląda inaczej.  ale sprawdzmy się wszyscy na powyższym przykładzie. co z niego zrozumieli ludzie poza tym, że ktoś czekał, był oburzony a prywatnie by się dało. czy jak pójdę na SOR i zażądam operacji, to mają biec w podskokach, pewnie z nudów bo nic tam nie robią? zdziwieni, że trzeba czekać i że na gastro też z marszu się nie dostali? to nie są czyjeś fantazje dla tortur i władzy tylko postępowanie wg wskazań i zaleceń

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1652430

Na dyżurze w klinice wewnętrznej "dostałam" chorą nastolatkę z ostrymi bólami brzucha. Dwu czy trzech chirurgów wykluczyło "ostry brzuch". Jeden z owych "specjalistów" twierdził, że dziewczyna symuluje, bo jest w ciąży, niezamężna. Prawda - była w ciąży, miała też ustalony termin ślubu. I - miała "ostry brzuch"! Niemal zgwałciłam chirurgów z sąsiedniej kliniki - wzięli ją "na stół"... "Argumentem" było, że z chirurgami miałam tzw. dobre relacje.  

Stwierdzili perforację pęcherzyka żółciowego - w trzech miejscach, jednak nie byli w stanie odnaleźć tych trzech niewielkich kamieni żółciowych - pośród pętli jelitowych! Następnego dnia, gdy spotkałam któregoś z owych "fachowców" - on nadal podtrzymywał wersję o dziewczynie, która "symulowała bo była w ciąży". Dziewczyna przeżyła, o dziecku - nie wiem...

Medycyna to sztuka, intuicja to dar, wiedza i doświadczenie to wynik pracy, aktywnego wysiłku...

Empatia - to niezbędna cecha w zawodach medycznych, dlatego nie wszyscy nadają się - nie wszyscy mają powołanie do takiej profesji.

 W Niebie nie będzie lekarzy, pielęgniarek, sanitariuszy, szpitali. Ale nieprawi - nie odziedziczą Królestwa Bożego. I o to chodzi przede wszystkim - aby wszelkie ludzkie działania były prawe. Z jakiejkolwiek by strony nie patrzeć na nie. Tylko (i aż!) tyle.

Pozdrawiam,

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1653527