Narodowy Plan pogoni za społeczeństwem z maską - igłą i strzykawką

Obrazek użytkownika wilre
Notka

Narodowy Plan pogoni za społeczeństwem z maską - igłą i strzykawką. Obecnie cała ludzkość jest na siłę wpychana przez światowe Rządy – do „autobusów niepewności przyszłości”, które jadą do - NIKĄD. MY ludzkość - Jesteśmy w stanie wojny globalnej.

Wstęp:

Żyjemy w czasach coraz bardziej narastających niepewności; właściwie NIKT nie wie, jakie będzie,
i co przyniesie jutro, następny tydzień, rok. Powstają pytania – jaka jest przyszłość ludzkości...?
"Co począć? – Co będzie dalej z ludzkością, z nami, z naszym życiem, z naszym światem...?"
Musimy zadawać takie pytania i szukać odpowiedzi...

Jednocześnie jednak, wszyscy, w większości wiemy, że nie ma sensownych odpowiedzi, rozwiązań -
albowiem codziennie narastają niewiadome i niepewności.
Obecnie cała ludzkość jest na siłę wpychana – do „autobusów niepewności przyszłości”,
które jadą do NIKĄD –
NIKT nie wie, NIKT nie mówi w jakim kierunku, dokąd i po co jedziemy.

Niektórzy np. twierdzą (Tiamat), że żyjemy w czasach globalnego apartheidu finansowego.
Pandemia i terror będą trwać dotąd dopóki będą przynosić niektórym biznesom kokosy.
Inne biznesy moga sobie w łeb strzelić. Bo Pandemia nie znosi nie toleruje konkurencji.
Takie właśnie są realia współczesności.

Nie może być w życiu chyba nic gorszego niż Powszechna Globalna Niepewność.
(  )

RZ: Dzisiaj - ofiarą psychopatycznych działań światowych Rządów padają całe społeczeństwa i państwa.
Ludziom wmawia się, że przeziębienie to zabójczy wirus, a jedynym sposobem ochrony jest całkowita eksterminacja społeczeństwa.Jasna koncepcja: nie będzie ludzi, nie będzie wirusa.

Tzw. obostrzenia to nic innego niż zarządzenia "kapo" z obozu pracy, których jedynym celem jest upodlenie, złamanie kręgosłupa, zniszczenie woli walki i stworzenie z człowieka „zombie”, który nie myśli i nie czuje.
Taka osoba staje się marionetką, z którą można zrobić wszystko.

Nakazy noszenia masek utrudniających oddychanie i stanowiących wylęgarnię mikroorganizmów, zakaz spacerów, śpiewu, tańców, spotkań w połączeniu z przymuszaniem do niechcianych terapii i straszeniem szczepionkami to bezprecedensowa przemoc prowadząca de facto do uśmiercenia znacznej części populacji.

Może być ona jedynie porównana z podobnymi praktykami, które miały miejsce w czasie II wojny światowej, szczególnie w stosunku do określonych grup ludności lub z działaniem sekt zniewalających ludzi.

Ta bezprecedensowa przemoc spotyka się z akceptacją większości społeczeństwa, które dostosowuje się
potulnie do bezmiaru okrucieństwa serwowanego przez zdrajców.
Społeczeństwo zachowuje się tak jakby doszło do zbiorowego syndromu sztokholmskiego.
Nie tylko zgadza się na bezprawie narzucane przez warszawskich oprawców, ale niczym ofiary omawianego syndromu zdaje się z tymi sprawcami współdziałać prowadząc do jeszcze większych strat w ludziach.

Gdzie są naukowcy, profesorowie, którzy zawsze mieli usta pełne frazesów; teraz w obliczu zagłady -
-wszyscy milczą?Dlaczego milczą medycy, biolodzy, psycholodzy, socjolodzy?
Dlaczego głosy rozsądku nie są powszechne?
W zamian mamy pseudoekspertów udowadniających każdym słowem, że sprzedali się za kilka... srebrników.

Dlaczego te tzw. elity zamykają oczy na jawne pogwałcenie godności osoby ludzkiej i jej prawa do życia
zgodnie z własnymi przekonaniami, prawa do nietykalności własnego ciała?
Żadna epidemia, nawet prawdziwa nie uprawnia do rujnowania ludziom życia, do zabraniania
korzystania z dobroci Natury.

Dla przypomnienia, chorym na hiszpankę zalecano przebywanie na świeżym powietrzu.
Żadna epidemia nie uprawnia do narażania ludzi na chorobę i śmierć wskutek irracjonalnych zarządzeń.

W październiku 2020 roku - wzrosła liczba zgonów jako efekt odłożonych operacji, braku diagnostyki nowotworowej (40-50% mniej osób kierowanych jest na szybką ścieżkę), skierowaniu wszystkich działań medycznych na niezbyt groźnego wirusa.
W kolejnych miesiącach liczba zgonów dalej będzie wzrastała jako efekt wielomiesięcznych zaniedbań.

Dodatkowo, w okresie jesienno-zimowym towarzyszy nam gwałtowny wzrost liczby osób cierpiących na grypę, stany grypopodobne oraz przeziębieniowe, które zostaną okrzyknięte jako te powodowane przez koronawirusa.
Na własne życzenie, wielu zamiast leczyć przeziębienie domowymi sposobami, odda się w ręce Marsjan,
którzy zamkną ich za kolczastymi drutami i poddadzą eksperymentom z niesprawdzonymi terapiami.
Część się podda, bo spanikuje. Inni, gdyż przeziębienie nieco dłużej potrwa, nieco silniejsze będą objawy
nie wykluczając ostrych ze względu na drastyczne obniżenie odporności całego społeczeństwa.

Osoby 70+ już są poddawane powolnej eutanazji ze względu na zakaz wychodzenia z domu,
który przeszedł bez echa.W końcu kogoś trzeba poświęcić, przy okazji ratując ZUS.

Czy to się różni od segregacji na rampie? Genialny pomysł psychopaty.

Żadne racjonalne głosy nie przemawiają do zamaskowanych tłumów. Nie obrażając baranów,
te tłumy jak „barany” idą na rzeź.
To ci zamaskowani, którzy stracili odporność, ci, którzy ograniczyli spacery i aktywność fizyczną
ponoszą winę za wzrosty zgonów.
To oni są winni przepełnionym szpitalom, gdyż unikając spacerów i słońca znacznie obniżyli zawartość
witaminy D w swoim organizmie, doprowadzając do większej podatności na choroby.
Tłumy na plażach i basenach opalające się w maseczkach – to im zawdzięczamy kolejne restrykcje.
(  )

Ocena polecanki: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3 (głosów:3)

Komentarze

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2


"Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć"   George Orwell
wilre - "Viva il re"
Niech żyje król

#1667234