Kobieta umarła na schodach szpitala w Sławnie. Rodzina błagała o pomoc personel medyczny.

Obrazek użytkownika wilre
Notka

(  )

Tragedia rozegrała się na schodach prowadzących do oddziału wewnętrznego szpitala w Sławnie.

Pani Maria Elendt tak opisuje zdarzenie:

- Mama była słaba. Mąż prowadził ją w kierunku wejścia na oddział wewnętrzny, a ja pobiegłam pod drzwi. Na schodach mamie brakło sił, chciała usiąść, powoli zaczęła tracić przytomność. Pielęgniarka, która została dwukrotnie poinformowana o tym, że moja mama umiera na schodach powiedziała: "Tak to bywa, ja nic wam na to nie poradzę, na kartce są numery, pod które trzeba dzwonić. Lekarz, który po kilkukrotnym dzwonieniu odebrał telefon, również został poinformowany, w jakim stanie jest mama. Powiedział, że przed chwilą na korytarzu był pacjent z covidem i on nie może zejść, bo trwa dezynfekcja, której nie zaobserwowaliśmy. Lekarz wszystkiemu przyglądał się z okna. Nie reagował na moje wołanie o pomoc. Tylko wzruszył ramionami

Ocena polecanki: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:7)

Komentarze

Szanowny  @ Wilre,

Mój Brat Jan wiózł dziś naszą Mamusię Ludwikę do naszej Cioci  Marysi  mieszkającej w Jordanowie Śląskim ( jest starsza i moja Mamusia stara się co może by Jej pomóc). Nagle mój Brat, odbiera telefon od swojego przyjaciela. On błaga o pomoc, zaszczepił się i nikt ze szpitala  nie chce go zawieść do domu. Mój brat natychmiast zawrócił kierunek. Nikt nie mógł Go poznać, lęk w oczach i jakby to był  ktoś zupełnie obcy. 

Martwimy się, bo to bardzo dobry Człowiek, dodatkowo po przejściach i to takich, że sądzić by można, że szczepionka to błahostka.

Powód szczepienia, PRACA, a ma żonę, która straciła pracę i wpadła w depresję.

Już późno, 

Jakoś się rozpisałam.

Pozdrawiam Cię serdecznie,

MM

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Emil Cioran: "Stróżka stawiająca sobie pytania na temat sensu życia jest filozofem bardziej aniżeli historyk filozofii".

#1669019