Import medyków - metoda leczenia służby zdrowia.

Obrazek użytkownika Waldemar Korczynski
Artykuł

Może ja niedokładnie przeczytałem projekt "Polskiego Ładu", ale oprócz importu lekarzy i bardzo podejrzanego zwiększenia rekrutacji na studia medyczne (pisałem o tym w tekście o rzeźbieniu siekierą w pestce wiśni) niczego innego w zakresie istotnych zmian w służbie zdrowia nie znalazłem. A sama forsa nie wystarczy. W wielu szpitalach stoi niewykorzystywany sprzęt medyczny (zob. roboty chirurgiczne czy aparaty do terapii protonowej) i raczej nie widać by mogło się to zmienić.

Ocena polecanki: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Bo nie o to chodzi, by wyleczyć, tylko żeby leczyć, najlepiej permanentnie, długofalowo. A jeszcze lepiej, by leczyć nie lecząc. Jest w tym pewien element depopulacji, która w dzisiejszych czasach przyjmuje dość wymierne efekty w swych założeniach.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1672544

by wypowiadać się na temat tego,co myślą wielcy tego świata. Myślę, że tu akurat lepiej będzie za Wittgensteinem - powiedzieć, że "Wszystko co da się powiedzieć, można powiedzieć jasno. A o tym czego jasno powiedzieć się nie da należy milczeć". Ja dostatecznie pewnej (a przynajmniej niesprzecznej) wiedzy w tej materii nie mam. Więc się nie wypowiem. Choć odczucia jakieś - jak każdy - mam. Ja załączyłem ten artykuł, a wcześniej napisałem tekst o pomyśle zwiększenia rekrutacji na studia medyczne, bo widzę jak coraz częściej w miejsce normalnego/krytycznego myślenia wchodzi wiara, że - mimo, iż nikomu się coś jeszcze nie udało -  nam akurat się uda. Tak było z 500+, które dzietności kobiet nie poprawiło, z reformą szkol(d?)nictwa wyższego i paroma innymi projektami. Efekty - często pożyteczne (np. zmniejszenie poziomu ubóstwa przez 500+) - były, ale nie te oczekiwane. Ja się otóż boję, że podobnie będzie i ze zwiększeniem nakładów na służbę zdrowia. I stąd moje teksty. Bo pamiętam, że np. komputery wymyślono do zupełnie innych, niż dzisiejsze (te masowe) zastosowania.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Waldemar Korczynski

#1672569

W zasadzie zgadzam się z Tobą, jednakowoż program 500+ nie był całkowicie chybiony. To jeden z nielicznych elementów polityki PiS, któremu mogę przyklasnąć. Niezbyt jednak głośno. Niezbyt głośno, bo powinien być wpisany w systemowe rozwiązania, nie zaś jako proteza. Tę łatwo utrącić.

Służba zdrowia, dziś zdeprawowana dodatkami covidowymi chyba już nie wróci do normalności. Zniszczyli tę część funkcjonowania służby o dbałość zdrowia Polaków.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1672573

Chybiony to ten program (500+) był całkowicie, bo celem nie było poprawianie bytu rodzin, ale zwiększenie dzietności kobiet. I ten cel nie został osiągnięty; przeciwnie, dzietność się obniżyła. Poprawa bytu najbiedniejszych była, oczywiście, sukcesem tego programu. Ale UBOCZNYM, nie głównym. A częścią ceny było płacenie tej forsy ludziom, którzy zupełnie jej nie potrzebowali, bo zarabiali naprawdę dużo. Nawet jeśli był to margines, to zupełnie niepotrzebny. Tak się właśnie naprawia zegarek (rzeźbi w pestce  wiśni) siekierą. Nie wiem czy w momencie wdrażania 500+ istniał jakiś pomysł na całościowe rozwiązywanie naszych problemów, więc nie potrafię powiedzieć, czy było w co te 500+ wpisać ale, oczywiście, byłoby lepiej gdyby to był filar systemu, a nie stojąca solo kolumna. Zgadzam się, niestety, z opinią o służbie zdrowia. W mojej opinii ktoś powinien dziś zorganizować jakąś publiczną dyskusję na ten temat, bo na powtórki z rozmaitych "syfów" raczej nas nie stać.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Waldemar Korczynski

#1672581

W miejsce 500+ widziałbym zmianę ordynacji podatkowej tak, by wszyscy członkowie rodziny, przy zachowaniu wspólnego rozliczania, mogli korzystać z kwoty wolnej od podatku. I tak rodzina 2+2 mogłaby wpisywać dzieci do wspólnego dochodu, tym samym, do uznania ich za pełnoprawnych beneficjentów kwoty wolnej od podatku. Osobną kwestią jest wysokość tej kwoty, od lat nie tkniętej, co dawało rosnące obciążenie podatkowe społeczeństwa.

Dziś już się  mówi, a nawet obiecuje podniesienie pułapu. Zobaczymy, czy na obietnicach się nie skończy.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1672594

Dla mnie bez znaczenia było i jest hasło, pod jakim wdrażano program 500+. Osobiście nadal oceniam ten program pozytywnie, a postrzegam go jako wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci. Kto nie miał lub nie ma dzieci na wychowaniu, ten nie wie jak ciężko jest w polskich realiach zadbać o wszystkie potrzeby. Program jest prawie dobry, prawie warunkowane jest rozwiązaniami systemowymi

To, że wymyślono hasło i promowano je jako zachętę do wzrostu dzietności, mnie nie interesuje.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1672793