Źrenica Wolności, czyli „wolnoć Tomku, w swoim domku”

Obrazek użytkownika StefanDetko
Blog

Rzeczypospolita Obojga Narodów – a przypominam, iż jest to jedyny byt polityczny Polaków, który odniósł sukces – stała na silnym fundamencie, jakim jest tolerancja. Tolerancja ta – a nie miejsce tu na wypominanie co poniektórym – sprawiła, iż na terenach Rzeplitej ochrony szukali i ją znajdowali, wszelkiego rodzaju innowiercy pochodzenia i ras różnych.

System ten gwarantował obywatelom (a w owym czasie za takowych uważano jedynie szlachtę, stanowiącą około 10% populacji) wolności osobiste polegające głównie na swobodzie konfesji i poszanowanie obyczaju.

To, co było oczywiste dla szarej masy braci szlachty, w przypadku Senatorów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, także stanowiło regułę. Tak więc, nikomu z ówczesnych nie przyszłoby do głowy, aby inkryminować kogokolwiek z członków tego szacownego ciała za bieganie w babskiej kiecce, pod makijażem i wciąganie przez nochal jakichkolwiek leczniczych – niechybnie - mikstur.

Zgodnie ze staropolską zasadą: „Wolnoć Tomku w swoim domku”, i dziś nic nikomu do tego, kto i co wyprawia u siebie, w swoich czterech ścianach. To sprawa prywatna, a gawiedzi i sprzedajnym pismakom wara.

Od tej zasady nie ma wyjątków i życie prywatne – jakie by nie było bujne i dla innych bulwersujące - musi zostać uszanowane.

Osoba Ludzka ma bowiem niezbywalne prawo do poszanowania jej odmienności i prywatności.

Jednocześnie, Osoba Ludzka, której prywatne przyzwyczajenia, ciągotki i ochoty dostają się do przestrzeni publicznej, nie ma moralnego prawa do sprawowania godności Senatora RP.

Na tym właśnie polega wolność i jej poszanowanie.

A publiczne płacze i darcie szat, mające na celu zachowanie pozycji społecznej/stołka/apanaży jest zachowaniem niegodnym.

Brak głosów

Komentarze

Swoją drogą, jak to termin "tolerancja" został obecnie wypaczony...

Vote up!
0
Vote down!
0
#40320

Zawsze istniała plotka (a także zjadliwe wierszyki, pisemka i ulotki, bo każdy szlachcic za czasów "złotej wolności" umiał czytać, a nawet mówić po łacinie). Facet w kiecce byłby zabity śmiechem, jeśli nie rozsiekany.

Vote up!
0
Vote down!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#40335

pzdr

Vote up!
0
Vote down!
0

antysalon

#40337

nie zgadzam się, gdyż w tamtych czasach nie wychodził SuperExpress i nie było Youtube :-))))))))))))))))))))

Vote up!
0
Vote down!
0

___________________________________________
Marek Stefan Szmidt - Konserwatysta i Monarchista. Katolik, uczestnik Konfederacji Spiskiej. Mandatariusz PPN - Polskiej Partii Niepodległościowej. http://ekotrendy.com/nowaonline

#40340

pzdr

Vote up!
0
Vote down!
0

antysalon

#40347

wychodziło też "Malleus Maleficarum" i na podstawie przepisów pp. Sprenger&Kramer(nie mylić z Marx&Spencer) facet latający w kiecce etc, byłby z pewnością łatwopalny :-))))

Vote up!
0
Vote down!
0

___________________________________________
Marek Stefan Szmidt - Konserwatysta i Monarchista. Katolik, uczestnik Konfederacji Spiskiej. Mandatariusz PPN - Polskiej Partii Niepodległościowej. http://ekotrendy.com/nowaonline

#40357

Inna sprawa, ze w sumie wszyscy faceci chodzili w kieckach (tyle, ze nie babskich), a z fircyków w kusych spodenkach się śmiali :):):)

Vote up!
0
Vote down!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#40360

i ciżmy z długimi, podwinietymi noskami :-)
Proponuję stworzyć tu listę ciekawych akcesoriów i wysłać na Senat@gov.pl - może się przyjmą :-))))))))))

Vote up!
0
Vote down!
0

___________________________________________
Marek Stefan Szmidt - Konserwatysta i Monarchista. Katolik, uczestnik Konfederacji Spiskiej. Mandatariusz PPN - Polskiej Partii Niepodległościowej. http://ekotrendy.com/nowaonline

#40370

Za Czesławem Niemenem - "dziwny jest ten świat"
"czasem aż wstyd "

Vote up!
0
Vote down!
0
#40344

"Wolnoć Tomku w swoim domu".
"Tomkiem" to może być Józek od Skobelków z Wąchocka,który nadużył kalifornijskiego winka i zrzygał się w dużym pokoju,gdyż nie zdążył z pawiem do kibla.
Czy można się doszukać w zachowaniu Józka analogii z naszymi niestrawnościami po spożyciu jakiegoś wyśmienitego trunku w nadmiarze?
Oczywiście.
Ty jednak Stefanie,próbujesz mi wmówić,że ćpanie kokainy i to w ilości,która poczyniła z pana senatora zaćpaną świnię,a także towarzystwo w jakim bawił pan senator,to są standardy,które jak najbardziej można stosować w zaciszu swojej chatki.
Ja nie ćpam i nigdy nie ćpałem Stefanie,nigdy.
Za to regularnie składam się na uPOsażenie omawianego ćpuna i wcale nie podoba mi się sposób w jaki je trwoni.
Ten ćpun niej jest Józkiem z Wąchocka,ale senatorem RP i to czyni go różnym od Józka,ode mnie czy też innych obywateli tego kraju.
Posiadanie narkotyków jest karalne i mam nadzieję,że w stosunku do tego ćpuna,zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje.
Niestety,ale już dzisiaj mogę się z tobą założyć,że polskie prawo jeszcze raz pokaże,że jest jedynie szmatą do wycierania parszywych gąb posrańców.

Vote up!
0
Vote down!
0

rusznikarz

#40399