Dwie Polski, obie ułomne

Obrazek użytkownika Danz
Artykuł

Autorzy, którzy z przenikliwością poddają dogłębnej wiwisekcji wrogie sobie środowiska, wolą nie opisywać tej części Polski, po której sami się poruszają. W ten sposób powstają, co najwyżej, „pół-Przedwiośnia”.

Przyjrzyjmy się dwóm polskim powieściom współczesnym, z których każda uzyskała spory rozgłos i uznanie po swojej, jeśli tak można to ująć, stronie dyskursu publicznego. Różni je prawie wszystko, łączy jedno tylko, ale niezwykle znamienne podobieństwo. Pierwszą jest „Cały czas” Janusza Andermana, drugą „Dolina nicości” Bronisława Wildsteina.

Wydany wcześniej „Cały czas” pokazuje schyłkowy Peerel i początki wolnej Polski oczyma konformisty i oszusta, który dzięki skradzionej zmarłemu powieści uchodzi za wybitnego literata, a dzięki splotowi wydarzeń i własnemu sprytowi za prześladowanego opozycjonistę, milczącego nie z braku talentu i pomysłów, ale w geście fundamentalnego sprzeciwu. Owa kreatura w schyłkowym „realnym socjalizmie” prosperuje, ale zmiana ustroju i wolny rynek szybko sprowadzają ją na należne jej miejsce. Pozbawiony możliwości dalszego udawania literat stara się bez większych sukcesów o chałtury w gazetach i kolorowych pismach, próbuje wieszać przy partiach politycznych, obojętne mu, z lewicy czy z prawicy, w końcu żyć z kobiet; gdy ginie w wypadku samochodowym, świat nie ponosi z tego tytułu żadnej straty. Powieść zrecenzował w tonie entuzjastycznym na łamach swej gazety Adam Michnik, co automatycznie pociągnęło za sobą pochwały na niższych szczeblach hierarchii salonu; powstaje też na jej podstawie film.

C.d. Rzepa.

Średnia: 4 (1 głos)

Komentarze

...musi sie na czymś zebrać. Całkowita zgoda.
Pisałem wczoraj w nocy wściekłą filipikę na literaturę polską od 45-tego do dziś, ale dwa razy poszło w kosmos, bo zerwało połączenie (tak więc nikogo nie zanudziłem:)).
U nas wszyscy od razu chcą pisać "prawdziwą" i "wysoką literaturą", a na ogół wychodzi im znacznie poniżej zachodniej "popularnej".
P.S.
Ktos powiedział, że warto czytać złe ksiażki, zamiast miernych, bo jest to ciekawsze i kształcące.
Dlatego czytam pasjami Łysiaka :):):)

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402880

Za kare.

Kaska
PS.Na moje dzieci dziala do dzis!
PS.PS. Nie jestem w stanie juz czytac powiesci. Ostatnia, jaka przeczytalam byla chyba "Opowiesc podrecznej" M. Atwood, pierwsza ksiazka, jaka przeczytalam po angielsku ( czyli - bylo to bardzo dawno temu). Och nie - przeczytalam jeszcze "Fiasko" Kertesza" ( po tym jak dostal Nobla, wczesniej nie wiedzialam, z e istnieje). Swietne ( choc Diksio zapewne stwierdzilby, ze "dete";)

Vote up!
1
Vote down!
0
#402874

... to nałóg. Bogu dzieki nie spiewam :):):)
Ty nie czytasz, bo prowadzisz swoje krucjaty w Sieci i nie masz czasu (no i eszcze pracujesz, nie?:))

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402877

Czytałem artykuł RAZ-a. I generalnie się z nim nie zgadzam.
Po pierwsze (primo):
Zestawianie Wildsteina z jakimś aktywistą GazWyb jest nie na miejscu.
Po drugie (primo):
RAZ sam pisał kryminały w konwencji "Doliny nicości" .
Tytuł "Ciało obce" - czytałem i nie przypominam sobie aby skojarzyło mi się z "Przedwiośniem". Książka dobra, acz depresyjna - podobnie jak u Wildsteina i podobnie bez jakiejś specjalnej retrospektywy.
Po trzecie (primo):
Szczególnie nie do przyjęcia jest twierdzenie jakoby polskie wojny nigdy się nie kończyły.
Ależ skończą się, skończą. Albo my ich, albo oni nas. Z jednym zastrzeżeniem - jeśli oni nas, to potrzebny będzie jakiś zewnetrzny okupant do pomocy.

Vote up!
0
Vote down!
0
#402885

Nie znam twórczosci Ziemkiewicza poza publicystyką (i jakoś nie palę sie poznać :)).
Obawiam się, że siadanie jednym tyłkiem na kilku krzesłach wymaga udaje sie tylko geniuszowi, a takiego nie widzę.
Komuna miała obsesję, żeby wreszcie doprowadzić do powstania doskonałych sztuk i powieści współczesnych, co było niemozliwe z oczywistego powodu. Dzis tez jest mało prawdopodobne. Moze dlatego, że nie istnieje prawdziwy rynek.
Nasza strata.

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402888

Antologia "Czerwone dywany, odmierzony krok" i "Pieprzony los kataryniarza" - polecam. Jest tylko problem; dla kogos kto nie lubi fantastyki słabo przemówi... Poza tym troche się zastarzały, acz pytania i problematyka została.

Vote up!
0
Vote down!
0
#402892

Mam tylko złe doświadczenia z jej prowincjonalizmem i pretensjonalnościa w polskim wykonaniu (wolę już Rosjan, na przykłąd Strugackich, gdzie mięso sowieckie jest na miejscu). Sprawdzę jednak Ziemkiewicza, bo jestem ciekaw.

Vote up!
0
Vote down!
-1

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#402893

Nie wiedziałem, że czytujesz fantastyki RAZ-a. A Zajdla może czytałeś, zwłaszcza jego "Limes inferior"? Stara książka, ale ciekawa. Pozdr.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402894

Myślę, że wszystko się powolutku klaruje. PO chce Polski petenta, zadowalającego się dotacjami z bogatej Unii, bez ambicji na niezależną politykę. Dlatego nasi "sąsiedzi" zrobią wszystko co jest tylko możliwe ,aby PO rządziła długo i "szczęśliwie".
Pzdr.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#402889

Strony