Jestem złodziejem

Obrazek użytkownika Robert Helski
Gospodarka

Jestem złodziejem.
Okradłem Państwo Polskie i wszystkich jego Obywateli. I także wszystkich niepoprawnych, i wszystkich z blogmedia.24, wszystkich, których szanuję i tych co nie szanuję. Choć może by im się należało, ale tak mnie wychowano, że kradzież to rzecz zła i godna potępienia.
Fakt ten zaistniał w świetle pierwszej ustawy o zalesieniach z 8 czerwca 2001 roku.
Tak zwanej ustawy Żelichowskiego, która zezwalała i regulowała zalesienia gruntów rolnych do roku 2004. Nie będę się czepiał sprawa czysto technicznych, tylko tego co dalej. A dalej to jest tak. Miałem nieszczęście zachorować. Nabyłem czasowe uprawnienia do świadczeń rentowych. Bagatela, 803 złote. Od 2002 roku po wykonaniu zalesienia pobierałem ekwiwalent za rezygnację z produkcji rolnej, wykonanie zalesienia i prace pielęgnacyjne. 807 złoty co miesiąc. I cóż na to Ustawa. A no według art.7 pkt.6 właściciel otrzymuje ekwiwalent do czasu nabycia renty lub emerytury, nie dłużej jednak niż przez okres 20 lat. Wypłata ekwiwalentu połączona została z uzyskaniem świadczeń. Czyli w momencie ich uzyskania tracę prawo do ekwiwalentu i mam finansować utrzymanie lasu i prace pielęgnacyjne z np. renty lub las sprzedać. Ekwiwalent za rezygnację z gospodarowania i zwolnienie miejsca na rynku już się nie należy. Postanowiłem ekwiwalent zachować i przepisać las na dzieci, z myślą o których cała operacja była robiona. Pkt.1 art.11 owej ustawy mówi, iż uprawnienia do ekwiwalentu nabyć można tylko na drodze spadku i tylko w przypadku gdy nie ma się innych dochodów. Więc musiał bym się „odmeldować”, by dzieci bezboleśnie mogły wejść w prawa właściciela i zachować ekwiwalent. Istnieje jeszcze jedna możliwość by dzieci mogły zachować ekwiwalent – jeśli sobie ten las ode mnie kupią, i także pod warunkiem, iż nie mają żadnego innego źródła utrzymania. Tak więc ukradłem kilka tysięcy złotych. Będę musiał je zwrócić i finansować utrzymanie lasu z renty lub go sprzedać.
Przecież dzieci kupić nie mają za co, bo jak na razie trzeba im pomagać. Komu i czemu ta ustawa miała służyć, skoro w rezultacie pozbawia chłopa jego ziemi, jest aspołeczna i niesprawiedliwa, narusza praw właściciela do swobodnej dyspozycji jego własnością, narusza prawa Obywatela, sprowadza go do roli ciury zagrodowego. W roku 2002 po „zwycięstwie” taki socjalistyczny bubel w nowym Parlamencie. Panie Żelichowski, Panie Żelichowski …….! Ach to lobby chłopskie !
Nawiasem mówiąc, to gdzie ta kasa, co to prywatni właściciele lasów mieli dostać za jednostki pochłaniania CO2 z ich lasów? Sprzedane i dziś pakują nam na silę wiatraki?

Dzisiejszego wieczora była RPO p.Łętowska demaskowała przekręty związane z ubojem rytualnym w Polsce. Przyznaję, że po wizycie w Starostwie, odbieram temat jako zastępczy i czuję się rytualnie zutylizowany w świetle prawa.

Cieszę się bardzo, iż p.Kopacz doprowadziła do powstania ogrodzenie Sejmu. Uważam tylko, że jest za słabe. Powinno liczyć z 5 metrów. Z chęcią oddam ostatnie pieniądze na realizację tego zabezpieczenia. To jest przyszłościowa sprawa. Należy tylko zaczekać na wspólne posiedzenie Sejmu, Senatu, Rządu i Prezydenta. Biorąc pod uwagę fakt, że liczba utylizowanych gwałtownie rośnie, rokuję bardzo dobrze tej inwestycji. Szalenie ułatwi sprawę.

Robert Helski

Brak głosów

Komentarze

No więc, mnie też to (kradzież) męczy. Powiedzmy, zasiłek dla bezrobotnych: 700 zł (+ ubezpieczenie zdrowotne). Realne możliwości zarobku: 1000 zł (bez wysiłku, muszę powiedzieć). Zalegalizuję ten 1000, zapłacę zus i podatek i dupa. Nie zalegalizuję - kradzież.

#338690

Szan Panie Helski

To się nazywa proza życia. Jak pamiętam któryś z naszych blogerów w takich przypadkach użyłby zwrotu "mięcho" , bo aż do krwi prawdziwe.
Ja nie wiem nawet co napisać w kwestii meritum , bo ..nie znam się na tym . Z Pańskiego tekstu jednak wynika , że to nasze państwo zwłaszcza zaś ,,o proszę znów pan Zelichowski. Toż to hieny sejmowe ,inaczej działacze obecnej koalicji PO-PSL partyjne , tak nie bójmy się tego określenia. To krwiopijcy i najgorszy ekskrement moralny jaki kiedykolwiek zasiadał na "wiejskiej"..

Panie Robercie , szanowny. Ja osobiście nie jestem tą Pańską sytuacją zaskoczony, wręcz przeciwnie , jestem wręcz przekonany co do tego , że te kanalie nie pokazały jeszcze wszystkiego na co ich stać. Obawiam się i to poważnie , sytuacji jaka się może lada dzień wydarzyć , wówczas gdy dojdzie już do swobodnego obrotu ziemią polską ...

Pisząc to nie miałem w zamiarze Panu "dokładać" ale niestety jak nie popatrzeć wszędzie ten sam widok ,,,

Skarpa a za nią przepaść ...

ps.
Chciałbym móc czytać częściej o tak prawdziwie polskich realiach. Jedyna szkoda że bez "Hapy End -u".

Pański artykuł jest jak dla mnie poza wszelką punktacją , gdyż pochodzi z najwyższej możliwie półki ...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

-----------------------------------------

Andruch z Opola

]]>http://andruch.blogspot.com]]>

#338859

Myślę sobie, że wszystkie problemy i tragedie ludzkie, spowodowane tego typu rozwiązaniami w rolnictwie w pewnym okresie czasu, nie tak dawnym - transformacyjnym właściwie, kryją się pod stwierdzeniem "poprawa struktury agrarnej".
Poprawiona to ona została, ciekawy tylko jestem, czy np.były prezydent Warszawy, przy zalesieniach swych koszalińskich włości także płacił podatek gruntowy przez pierwsze pięć lat od momentu wykonania zalesienia, do chwili przekształcenia terenu zalesionego na las, nie mając z terenu tego żadnego dochodu z uprawy gruntu. No i jak tam z pochłanianiem tego CO2 - może ten jego las pochlania lepiej i jemu płacą.
A co z uprawami orzecha włoskiego w Sudetach byłej p.premier i aktualnej ambasadorowej w Wtykanie. Czy miała choć jedną kontrolę z Agencji. Rokowania tegoż orzecha w Sudetach nie są najlepsze i co dalej, pola golfowe?
Jak by powiedzieli młodzi: Zajebiście nam te strukturę agrarną poprawili.
Pozdrawiam
Robert Helski

#338982

Ciekawych rzeczy się tu dowiaduję. Zapewne chodziło Panu o Piskorskiego. Gdzieś już kiedyś obiła mi się o uszy informacja na temat "sporej" kasy jaką zagarnia ów obywatel. Ponoć "działka" leśna to spory zalesiony kawał , także i dotacje z tego tytułu są na pewno też znaczne. Panie Robercie w drugim przypadku jeśli się nie mylę chodziło Panu o b.premier III RP Suchocką . Tak naprawdę pierwsze słyszę o zainteresowaniach agrarnych tej obecnej pani ambasador przy Vatykanie. Z tego wynika następująca konkluzja: na orzechach jako takich , to może i nie znają się , ale na "przekształceniach-wszelakich" to owszem , tu im "diabel" błogosławi.

Przypomniałem sobie czasy tuż po 1989 roku jak to z "mocy" ustawy w jednej niemal chwili , miliony ludzi straciło dotychczasowe miejsca pracy na rzecz powstałych w to miejsce wszelkiej maści spółek i "spółeczek". Dotychczasowym zatrudnionym w byłych Państwowych Gospodarstwach Rolnych zaoferowano co najwyżej niepewne posady z co najmniej o połowę obniżonym zarobkiem , do tego wszystkiego na zasadzie tzw: "umów śmieciowych" ...

Do tej pory zastanawiam się ki diabeł wpadł na tak szalony pomysł by w jednej chwili pozbawić miliony osób w marę stabilnej sytuacji życiowej. Żeby co ? Żeby było lepiej ?
Tylko komu Panie Helski ? Może Pan to potrafi jakoś logicznie wytłumaczyć .

To jedna z wielu sytuacji do jakiej doszło w naszym nieszczęsnym kraju w ramach , "poprawiania" tego co pracowało , działało i stanowiło trwałe źródło utrzymania się setek tysięcy rodzin zamieszkujących polską wieś.

Ktoś już kiedyś wspomniał , że wystarczyło tak niewiele bo przekształcić w "akcjonariat pracowniczy". Założyć spółdzielnię a wszystko mogło zupełnie inaczej się potoczyć . Za to Panie Helski należałoby owych reformatorów postawić nie tyle przed trybunałem bo z tego by się zapewne wykpili ale ..bezpośrednio pod ścianą ...

pozdrawiam Pana

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

-----------------------------------------

Andruch z Opola

]]>http://andruch.blogspot.com]]>

#338995

Mnie się już mózg zlasował z rozpaczy i nic już nie wytłumaczę. Bo jakie tu inne tłumaczenie jest poza zwierzęcym ciągiem do koryta i kasy. No i agentura wpływów - bo tak łatwo przy rzetelnym lobby chłopskim to by nie przeszło.
Wolałbym miast tych orzechów oglądać stada owiec w Sudetach. To i w Łodzi było by co robić, koszerna baranina by szła i parę innych rzeczy wokół. Zamiast poprawiać strukturę agrarną lepiej było skoncentrować siły i środki na wykorzystaniu ludzi i ich działek wzorem Japończyków, co to mają najwyższą na świecie wydajność z hektara (a może ara). Miała być druga Japonia, he, he ...
Co tak naprawdę stało się z mieszkańcami i użytkownikami 3.7 mln gospodarstw sprzed transformacji, bo podobno teraz jest 800 tys.? Rosjanom zniknęło 14 mln przy ichniej transformacji. Jesteśmy na dobrej drodze.
Pozdrawiam Szanownego Pana!
Robert Helski

#339036

Mam nadzieję , że nie potraktował pan mego wywodu dotyczącego PGR-ów jako rodzaju wspomnień sentymentalnych czy też tęsknoty za poprzednim "dobrobytem".

Miałem raczej na myśli owo zacięcie iście "lewackie" do wprowadzania na siłę innowacji , i to takich których jedynym skutkiem było to co nastąpiło po tej sławnej "reformie" .

"Ideał postępu zastąpił dzisiaj ideał innowacji, i nie chodzi o to, żeby było lepiej, ale żeby było po nowemu, nawet jeśli jest to w oczywisty sposób gorsze niż dawniej."
/Henri Milton Montherlant/

Dla pewnych gremiów pojęciem "postępu" tuszowano zamianę dotychczasowej struktury właścicielskiej , z państwowej na "ichną".

Jak inaczej można by było w miarę niezauważenie uwłaszczyć się na tak sporym majątku do tej pory należącym do państwa czyli Narodu.

Pyta Pan :

" Co tak naprawdę stało się z mieszkańcami i użytkownikami 3.7 mln gospodarstw sprzed transformacji, bo podobno teraz jest 800 tys.? "

To doskonałe pytanie , warto by powrócić do niego w dogodnej chwili ...

Odpowiedź jest jedna i zawsze ta sama :

- Dowiemy się tego jak rozliczymy III RP !

pozdrawiam

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

-----------------------------------------

Andruch z Opola

]]>http://andruch.blogspot.com]]>

#339052