Hańba domowa

Obrazek użytkownika Anonymous
Kraj

Sejm odrzucił obywatelski projekt ustawy gwarantujący kursowe nauczanie historii (epoka po epoce) do trzeciej klasy liceum. Była to reakcja na zmiany w programie szkół ponadgimnazjalnych przeprowadzone w 2008 roku przez rząd Tuska (w tym roku ta zmiana dotarła do liceów). Projekt był dziełem ruchu społecznego, jaki wytworzył się wokół obrony historii w szkołach. Wiosną tego roku ten sam ruch protestował głodując w kilku miastach.

Choć w debatach komisyjnych tradycyjnego nauczania historii broniła najmocniej prawica (PiS i Solidarna Polska(,  w finale „za” głosowała cała opozycja, także SLD i Ruch Palikota. W efekcie przepadł on nieznaczną przewagą głosów (218 do 209). Przeciw były kluby koalicji – PO i PSL.

… napisał dzisiaj Piotr Zaremba na portalu wPolityce.

    Teraz staje się  już zupełnie jasne, że ideałem edukacyjnym III RP jest uformowanie obywatela wykorzenionego. Wykorzenionego z ojcowizny. Jego nowe, jakże wątłe, „europejskie” korzenie mają być ukształtowanego przez  tradycje francuskiego Oświecenia, bolszewickiej rewolucji i  totalitaryzmu XX wieku. No i oczywiście Holokaustu. Holokaustu zawinionego przez Polaków.  Z przymieszką szczytnych haseł młodzieżowej rewolty z 1968 roku, która w istocie rzeczy stała się mitem założycielskim współczesnej poprawności politycznej.

   Nie wiem, czy systemy edukacyjne innych krajów UE także stawiają sobie ambitny cel wykorzeniania kulturowego własnych obywateli. Nie wiem, ale nie sądzę. Chyba w tej dziedzinie rzeczywiście przewodzimy w  Europie. Awangarda. Prekursorstwo. Brawo dla większości parlamentarnej polskiego Sejmu.

   Przypomnę, że nasza Koleżanka z NP., Jadwiga Chmielowska – wraz z wieloma innymi prawymi i rozumnymi ludźmi – głodowała w obronie nauczanie historii. Wydawało się, że ich poświęcenie przyniosło pewien wymierny efekt. Dzisiaj został on „demokratycznie” zaprzepaszczony przez stanowiących prawa w III RP.

Brak słów.

 

 

 

0
Brak głosów

Komentarze

I wzmagać nasze wysiłki na rzecz nauczania historii wszystkimi możliwymi drogami, takimi środkami jakie są dostępne - szczególnie w internecie. Mówię tu o nas, blogerach-historykach.

PS. Natomiast obawiam się, że w obojętnie w jakim nauczaniu historii, uczeń i tak nie dowiedziałby się kim był Roman Ruzyński czy Aleksander Gosiewski. Dla tych panów nie ma miejsca w nauczaniu historii, bo to nienawistnicy i zapewne faszyści. A w dodatku ludzie sukcesu, a takich przecież nam nie potrzeba. Więc prawdę mówiąc jako historyk XVII wieku nie odczuwam istotnej straty ;-)

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#314269

Oczywiście, masz rację. Ale nauczanie historii w sieci niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Daje niesłychaną łatwość manipulacji i "sprzedawania kitu", czego niejednokrotnie doświadczyliśmy na NP.

Pozdrawiam

#314271

[quote=tł]Ale nauczanie historii w sieci niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw.[/quote]Nie, żeby nauczanie historii w szkole ich nie niosło. ;)

Swoją drogą, ciekawe dlaczego ruch walikoni i ten drugi ostatecznie głosowały "za"... hmmm.... może, gdy zauważyli, że i tak sprawa jest przegrana, postanowili sobie zapunktować u maluczkich o patriotycznych zapędach? ;)

Jak myślisz - nadinterpretuję czy niekoniecznie?

Pozdrawiam w biegu :)

#314275

Oczywiście, że niesie. Ale wiedzę nabytą w procesie edukacji instytucjonalnej można (i trzeba) weryfikować. Braku wiedzy weryfikować nie można... ;-)/:-(.

Chyba nadinterpretujesz. To raczej była tylko jakaś rozgrywka. Np. na zasadzie: wy nam utrąciliście nasze poprawki, to my wam zrobimy wbrew... ;-)

Pozdrawiam na siedząco :-)

#314278

No to jest kwestia wiarygodności. NP są wiarygodni pod względem wolności słowa i to jest bardzo cenne, choć niekiedy dokuczliwe. Natomiast stworzenie portalu nauczania historii przez fachowców (od strony merytorycznej, nie technicznej) nie powinno być niczym trudnym. Powołuje się radę opiniującą, kto chce wysyła program lekcji albo inny materiał do nauki historii, a rada opiniuje tylko tyle, czy materiał mieści się w ogólnym standardzie krytycznym. Formę przekazu ocenia klient. Nagłosnienie przez wpolityce.pl, niepoprawnych, wnet i wiele innych portali, także nauczycielskich i projekt jest skazany na sukces.

Jeśli ktoś chce nauczać historii Żydów i masonów, to też ma prawo, pod warunkiem zachowania standardów, które dość łatwo ocenić. Zresztą rada opiniująca może też niektóre tematy obejmować swoim patronatem i wyznaczać specjalistów do zrobienia promowanych materiałów. Co nie wyklucza wolności wprowadzania własnej narracji.

Im dłużej korzystam z internetu tym bardziej się przekonuję, że wolność słowa jest wartością bezcenną. Tam gdzie pozwala się ludziom mówić, rozsądek jednak przeważa nad wypowiedziami obsesyjnymi i tzw. wrzutkami.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#314277

To ambitne, ale całkowicie realne i wykonalne.

Jestem jak najbardziej za nauczaniem historii Żydów. Ja dowiedziałem się o niej dużo - mam na myśli antiquitates Judaicae ;-) - na lekcjach religii prowadzonych przez wspaniałe Siostry Sercanki od św. Zofii Barat... Ale to były piękne lata `60 ub. wieku ;-)

Masoni? Za dużo jałowej "egzotyki". I egotyki :-)))!

#314282

Statut kaliski :
1. Kiedy jest sprawa przeciwko żydowi, nie może przeciw niemu świadczyć chrześcijanin sam, lecz razem z innym żydem.

i w każdym punkcie na 36 praw jest - wróć punkt 1.

Statut Kaliski
Jest obecnie Prawem dla całego świata .

http://pl.wikipedia.org/wiki/Statut_kaliski

#314288

Statut kaliski - piękny przykład polskiej tolerancji.

Pozdrawiam

PS. Powinien być znany nauczycielom na całym świecie. Może trochę by się zreflektowali, nauczając o polskim antysemityzmie...

#314289

O budowie potęgi tej nacji-sracji.

Te 36 punktów są do dzisiaj respektowane
bo słowo mincerz zastąpiono innym -
itd.

I nie idzie tu o naszą tolerancję (bo to była głupota władcy i kościoła) - znaleźli hycla.

Parchy przejęły w sposób zorganizowany powierzone zadanie.

#314340

Nie zamierzam w tej chwili i w tym miejscu wdawać się w daleko idące dygresje o Żydach. Nie o Żydach jest ten wpis.

Pozdrawiam

#314344

a ja o źródłach prawa i praktyce.

Pozdrawiam

#314384

O prawie też nie ;-). Już raczej o bezprawiu, które ubrane w szaty władzy ustawodawczej niszczy to, o co ta władza powinna dbać... wspólnotę. Narodową, a i społeczną.

Pozdrawiam :-)

#314387

1. Kiedy jest sprawa przeciwko Mikołajowi, nie może przeciw niemu świadczyć chrześcijanin sam, lecz razem z innym Mikołajem.

Pasuje? To jest "prawo"

#314406

myślę, że coś takiego prędzej czy później powstanie. Zdolnych mamy historyków. Tylko kwestia techniczna - uruchomienie i administracja portalu, to czasem są bariery trudne do przeskoczenia bez stałego dopływu gotówki.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#314287

najwyżej, głosy "różowej" opozycji.

Jest tak, jak w tym dowcipie

Facet pyta lekarza: panie doktorze, moja żona dostała kompleksu niższości, co ja mam zrobić, żeby jej to nie przeszło

Kompleksy Nam wmówiono. Skutecznie... Teraz chodzi już tylko o to, by Polakom "nie przeszło".

Pozdrawiam!

#314290

A ja - przyznam się - spodziewałem się szczęśliwszego finału... Choćby "dla picu"... Ale nie, platfusy wykazują żelazną konsekwencję w dziele "modernizacji"...

Pozdrawiam

#314291

Warto sporządzić (i upowszechniać) imienną listę posłów głosujących przeciw nauczaniu historii.

Leopold

#314299

Jasne, że warto. Ale - niestety - ilość takich list "do zapamiętania" powinna iść w setki. A pamięć mamy krótką. Bez historii będzie jeszcze krótsza...

Pozdrawiam

#314304

i pielęgnuje najpiekniejsze karty historii a przemilcza haniebne - można się uczyć we Francji.
I rzecz nie w tym, żebym uważała, że karty haniebne trzeba przemilczać.
Francja zdaje się być bardziej w Europie niż Polska, ma więcej problemów niż kraj nad Wisłą: choćby mniejszości narodowe, Muzułmanie, meczety, burki i takie tam różne.
Ale tym krajem, jakbyśmy na nich psów nie wieszali, debile nie rządzą. Wiedzą, że aby coś wycisnąć z krów dających mleko - trzeba im dać poczucie bycia kimś wyjątkowym.
I tego poczucia Francuzom zazdroszczę.

#314315

Wiesz, Ossalo, uważam że rząd nie jest od uczenia dumy narodowej. Wcale nie chcę być jej uczony przez rząd. A tym bardziej, pozbawiany!

Rząd jest od dbania o żywotne interesy państwa i społeczeństwa. Kastracja historii jest tego zaprzeczeniem. A na dodatek to nawet nie kastracja chemiczna. To brutalna amputacja...

Francuzi. Tak, utwierdzanie ich w narodowej megalomanii jest starą strategią Republiki...

Pozdrawiam ( z Ulą) :-)

#314321

media stanowią jakąś odnogę rządu w Polsce.
Generalnie, rządy miewają niemały wpływ na media, a tzw. elektorat na swoje wybory.
To się ze sobą zazębia - czy tego chcemy, czy nie.
Tł, co tu zajrzę ("tu" tj. na niepoprawnych), to mnie ciarki przechodzą.

#314329

Odnogę?! Media mainstreamowe w Polsce to wręcz "członek z ramienia" ;-)

#314334

powiedzonko:
"Słusznie koleżanka podchwyciła to, co kolega wysunął..."
Z pozdrowieniami :-)

#314337

Łomatko ;-)))! Nie znałem. Naprawdę :-).

#314389

Zauważyłeś, że różnica w głosowaniu wynosiła tylko 9 głosów? A więc jaki wniosek? Ktoś bardzo usilnie pracował nad tym, aby Naród najpierw został ogłupiony, podzielony, a potem za Aleksandrem Pierwszym Kłamliwym pieprzył farmazony z jego kampanii wyborczej, cyt.: "nie patrzmy w przeszłość, patrzmy w przyszłość".
A ja się pytam: w jaką przyszłość? W taką, w której nasi dziś młodzi, a jutro rządzący Polską ludzie popełnią dokładnie te same błędy, które my znamy z przeszłości, z historii??? Poprą V rozbiór Polski, bo nie będą wiedzieli, że to jest koniec polskiej państwowości?

Jak wiesz, nie jestem historykiem. Jestem "tcherm-mechatro-mat-fizem", a z zamiłowania humanistą. Ale szlag mnie trafia, kiedy w przerwach między wykładami rozmawiam z młodymi ludźmi przed aulą (nie idę do swojego gabinetu, bo chcę z nimi mieć kontakt na niwie prywatnej) i słyszę, że dzięki Jaruzelskiemu Polska ocalała(!) Ten krótki kwadrans jest "moim czasem" i wkładam im do głowy to, co mój dziadek AK-owiec zostawił w swoich zapiskach. Kiedy zapytałem o płk. Ryszarda Kuklińskiego, to usłyszałem: A kto to jest?... O tym bohaterze narodowym pierwszy raz słyszeli. Szok!!! 
Nawet Ojciec Święty Jan Paweł II będąc na kolejnej pielgrzymce do swojej Ojczyzny powiedział, cyt. z pamięci: "Naród, który nie pielęgnuje przeszłości, jest bez przyszłości i skazany na nicość".
Ty , jako historyk, pisz "do bólu" o naszej polskiej historii, o naszych bohaterach tak, jak ja piszę o naszych zapomnianiych, niedocenianych, deprecjonowanych naukowcach w dziedzinie techniki. Masz wiedzę, wiec wykorzystaj ją tu na portalach, bo w szkołach młodzi o tym nie usłyszą. Na to się zanosi.

Pozdrawiam z 10, Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

#314317

Różnica głosów jest dla mnie sprawą drugorzędną. Liczy się tylko efekt głosowania. Po raz kolejny - po referendum emerytalnym, etc. - władza parafrazuje Bareję mówiąc: wasz płaszcz wprawdzie mamy, ale go wam nie damy...

Obecnie mam stosunkowo mało kontaktów z młodzieżą. Ale rzeczą, której najbardziej się obawiam nie jest jej niewiedza (którą można nadrobić), ale jej niechęć do historii. A może ściślej, do historii poznawanej z pewnym wysiłkiem, z pewnym nakładem własnej pracy. Wikipedia i gotowce z internetu nie załatwiają sprawy... Najpierw musi być wiedza o historii rodzinnej, potem o lokalnej i środowiskowej.., a wtedy chęć poznania szerszej historii ojczystej przychodzi sama...

Człowiek może nie wiedzieć, ale powinien wiedzieć jak się dowiedzieć. I chcieć się dowiedzieć...

Pozdrawiam

#314327

Problem w tym tł, że im się nawet "nie chce się chcieć", bo i po co?
- A co ja z tego będę miał? - zapytał mnie kiedyś jeden z moich młodych adwersarzy.
- To mama ci nie powiedziała? - odpowiedziałem pytaniem na pytanie.
A on na to, że mama ma kochanka, który łoży na moje studia i nie będzie się zajmował moherami (miał na myśli patriotów). Jak przełamać tę barierę? Masz pomysł? Chętnie skorzystam z Twojej rady, bo momentami brak mi sił. 

Satyr 

#314343

Problem jest chyba głebszy, niż sie zdaje. Żeby chcieć polubić historię własnej rodziny, trzeba tę rodzinę kochac. A jak tu kochac powiedzmy ojca-alkoholika czy matkę samotną? Wiem, że przesadzam, ale najpierw trzeba być dumnym z własnej rodziny, a to nie zawsze jest takie łatwe.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#314351

Zapytaj go o kochanków babek i kochanki dziadków. To wcale nie żart. Opowiedz mu o coś o metressach, utrzymankach i bękartach. To też historia, może się zainteresuje... ;-)

Poważnie. Kochanek, kochanków, bękartów i utrzymanków jest pełno w naszej - i nie tylko naszej - historii. A nuż się odblokuje...

Albo powiedz mu coś o tym, co można mieć z historii. Na przykładach... ;-)))

#314355

Hm. Czyli jak ktos miał ojca pedała i matke lesbijkę to sam też ma byc pedałem i lesbijka w jednej osobie? O to mi chodzi, że zamiłowanie do historii trzeba budować na dumie z czegoś ogólnie uznawanego za dobre, a nie na sprawach wyłącznie kontrowersyjnych czy wstydliwych. Bo przeciez chodzi nam o tworzenie wspólnoty, nieprawdaż? Odnaleźć ukrytą polskość w każdym człowieku jest naprawdę trudne, bo trzeba mu ją ukazać na przykładzie jego własnej przeszłości. Jak ktoś się grzebie w genealogiach, to łatwiej mu zaakceptować, że prababka gospodyni plebańska żyła z księdzem jak z mężem, a nazwisko swoje panieńskie przekazała synom... a jak ktoś do tego zamiłowania nie ma, bo jak się rzekło ojciec-pijak, matka samotna - to trzeba szukać innych źródeł dumy. Zdaje się, że Marian Kowalski to rozumie... choć nie wiem czy się z tego cieszyc...

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#314364

Pochopne i nielogiczne wnioski wyciągasz z zapale dyskusji ;-).

Posiadanie historii (zakładające jej podstawową znajomość) jest już samo w sobie powodem do dumy. Historii rodzinnej, lokalnej, ojczystej...

Dlaczego biali Amerykanie wciąż nawiązuję do Ojców Założycieli? M.in. dlatego, że oni byli "skądś", dając tym współczesnym poczucie ciągłości, przynależności i trwania. Z tego samego powodu czarni Amerykanie (i czerwoni Amerykanie) zaczęli nagle odkrywać swoje korzenie i do nich nawiązywać w latach `70 ub. wieku. I nie odpowiadaj, że stało się tak tylko za przykładem Żydów, ciągnących korzyści z martyrologii... ;-)))

#314372

Dziękuję za radę. Robię, co mogę. Ale wiem, że kiedy się ci młodzi zreflektują,.. już cholera będzie za późno. Ale Ty działaj, np. uruchom cykl pt. "Bohaterowie II Rzeczpospolitej". Pokaż, że kiedy nie byliśmy jeszcze pod zaborem Sowietów po II wojnie światowej, - mieliśmy mężów stanu dbających o swą ojczyznę (vide Grabski, Kwiatkowski).

Pozdrawiam, Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

#314377

Jakikolwiek cykl opracowań historycznych musi być pracą zbiorową. Ludzie piszący na NP o historii tworzą - siłą rzeczy - tylko przyczynki. To mogłoby zostać skoordynowane...

#314379

A Ty widzisz jakiś problem? Jestes historykiem. Przyczynki do przyczynków i... powstanie materiał, ktory będzie tym, którego młodzież z podręczxików się nie dowie. Niniejszym... czynię Cię koordynatorem :-) Śmiech, śmiechem, ale Ty, jako historyk masz full do zrobienia. Za 2-3 dni będę Ci "podrzucał" matriały na priv. Idziesz na to?

Satyr   

#314391

Nie idę. Dlatego, że mam bardzo poważny problem. Najkrócej mówiąc: ciężka choroba osoby najbliższej. Nie jestem panem swojego czasu, nie mogę nic planować z wyprzedzeniem. Czasami mam nawet aż za dużo czasu ;-), ale niejako "dorywczo". Taka jest prawda. I sytuacja ta, niestety, potrwa. Chętnie wezmę udział w jakiś szerzej zakrojonym przedsięwzięciu edukacyjnym, ale na razie tylko incydentalnie.

Pozdrawiam

#314398

projekt ustawy???
Tak???

#314319

No tak. Ten wywalczony głodówkami. Ten, który po spotkaniu historyków z Komorowskim wydawał się realnym kompromisem. Choć kompromisem...

#314328

Bo to nie jest Platforma Obywatelska, tylko Platforma Obsrańców.

#314431

Skoro w skórę diabła zaczęli się przyodziewać
To są zdrajcy, sprzedawczyki zapatrzone w srebrniki
Trzeba uświadamiać lemingów ,którym torują drogę Afryki
Pozostaje nauczanie historii od podstaw jako modę
Co małolaty podejmą chętnie, omijając każdą przeszkodę
Pozdrawiam

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#314323

Moda jest dobra. Ale niestety, zwykle trwa krótko :-(. Choć i tak jest lepsza niż "chodzenie bez (historycznego) przyodziewku"...

Pozdrawiam

#314330

sejmu i senatu oraz w sprawie zmiany ordynacji wyborczej przyniosłoby pożądany skutek.
Przydałoby się zebrać podpisy od ponad 50% uprawnionych, a później nie odpuścić i rozpędzić tych dupków, co?
Skoro Naród Rzeczpospolitej Polskiej na podstawie Art. 4 tej ułomnej pokanciastostołowej konstytucji ma prawo wybierać tak i może ich odwoływać, prawda, że logiczne?

Pozdrawiam,

Obibok na własny koszt

Obibok na własny koszt

#314332

Zbierać można. A może i trzeba, bo tego rodzaju akcja ma efekt społeczny typu "możemy się policzyć" czy "możemy działać solidarnie"... I to jest bardzo dobre.

Ale w jej efekt "konstytucyjny" to ja nie wierzę. Zawsze znajdą kompanię prawników-konstytucjonalistów, autorytetów i żur-na-lis(t)ów, którzy coś tam "demokratycznego" wymyślą... :-(

Pozdrawiam

#314341

Ciekaw jestem jak by z takiej sytuacji wybronił się rzekomy Europejski Trybunał Sprawiedliwości, gdyby wraz ze skargą zostały dołączone podpisy ponad 50% uprawnionych wyborców żądających rozwiązania tej całej bandy, prawda, że warto byłoby to obejrzeć i usłyszeć na własne oczy i uszy?

Pozdrawiam,

Obibok na własny koszt

Obibok na własny koszt

#314347

Warto. Gdyby efekt był natychmiastowy.
Niestety szkoda na to czasu. Trybunał jak to trybunał będzie rozwlekał przewód sadowy i doczekamy się wyroku już po ptokach. To już lepiej przed sądem kościelnym. Za Kazimierza Wielkiego takie sprawy miały chociaż wymiar moralny.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#314357

Młyny sprawiedliwości mielą powoli. A ziarno - zamiast w żarna - można sypać w tryby...

Wiesz, Obiboku, jedno pokolenie pozbawione (całkowicie) historii wystarczy, aby zmienić bieg naszej historii. A może nawet nie pokolenie. Wystarczy kilka roczników...

#314359

Zajrzyj do @Kapitana, tam coś naskrobałem w kurzym języku ;-))

Obibok na własny koszt

Obibok na własny koszt

#314390

Dobry pomysł.
Warto byłoby wykorzystać 3-go maja, aby rozpropagować
i zebrać przy tej okazji jak najwięcej podpisów.
No i oczywiście wszystkie pozostałe drogi i środki również.
W Boże Narodzenie także będziemy wśród Rodzin i Znajomych.
Pozdrawiam

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#314358

Aby coś takiego zrobić musiałaby być koordynacja i współpraca PiS, Solidarności i innych organizacji, a wykorzystując nowoczesne metody wali z oligarchią jej bronią dawni zmiotłaby ten nierząd Tuska z jego bandą.
Tyle, ze oni nie chcą zmiatać tego nierządu albo w to po prostu już przestali wierzyć, bo są słabego charakteru i wątłej wiary.
Dziś walka polegać musi na zabieraniu lub ograniczaniu środków finansowych na każdym polu, bo tylko zabranie dopływu kasy może ich powstrzymać i wyeliminować.
Swego czasu pisałem o tym w jaki sposób można pozbawiać kasy nawet największych oligarchów, bo do tego nie ma potrzeby ani maszerowania po ulicach polskich miast, czy to w marszach narażania się na prowokacje policyjne i strzelanie do tłumi z dziećmi, kobietami i ludźmi starszymi.
Walkę pokojową należy wprowadzić do dużych sieci handlowych bojkotując towary tych firm, które w jakiejkolwiek formie wspierają ten dzisiejszy reżim III RP.
Gwarantuję, że nawet największe sieci handlowe nie będą chciały współpracować z takimi producentami, które trafią na czarną listę konsumenckiego ruchu społecznego.

Pozdrawiam

Obibok na własny koszt

Obibok na własny koszt

#314395

Jak napisałeś - brak słów.
Dopowiem tylko.
Na słowa czas minął bezpowrotnie.
Rozpłynął się bezpowrotnie w Smoleńskiej mgle.
I nie da się już odkupić nawet za 3 biliony długów.
Pozdrawiam

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#314349

Rewolucja nie może obejść się bez słów.

A mnie tylko brak słów, aby opisać bezmiar - no właśnie, czego??? - tej pieprzonej koalicji...

Pozdrawiam

#314361

No właśnie czego?
Też nad tym myślałem.
I myślę, że najbardziej odpowiada temu zwrot:
leninowski satanizm.
Kreowanie się na Boga, aby doprowadzić do samozagłady.
Pozdrawiam

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#314368

Żeby jeszcze mieli "boskie" ambicje... Ale nie, to tylko niskie, ludzkie ambicje...

Bezmiar? Głupoty, zaprzaństwa, pożądanie (władzy? dóbr materialnych?)... No, brak słów.

Ci ludzie Lenina i satanizm (oraz wiele innych pojęć) znają z wikipedii. Co najwyżej...

#314376

To tylko potwierdza przypuszczenie, że "doktryną"
zarządza jakiś dukaczewski,szechter,rozenek,
a nawet rzekłbym, wydział analiz z łubianki...
Pozdrawiam

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#314382

Ktoś niewątpliwie zarządza. A anonimowość jest najlepszą przyjaciółką władzy rzeczywistej, dążącej do panowania absolutnego. Ale to już daleko idąca dygresja ;-).

#314385

To jak z mafią pruszkowską.
Anonimowość "ojców założycieli" spowodowała,
że tylko pośledniego sortu rzezimieszki trafiły do pudła.
Założyciele w ławach poselskich brylują...
A ja naiwny, dziwiłem się, dlaczego bandyci strzelają
się z ukraińcami, a nigdy z ruskimi...
Nie ma to jak dobrzy protektorzy.
I jeszcze lepsze niszczarki do zdjęć z bandyckich rautów...

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#314393

Ab ovo ;-). Dzięki komentarzom @Harcerza znalazłem chyba właściwe słowo ;-).

To bezmiar bezprawości. Nie bezprawia. Bezprawości. Czynów ludzi pozbawionych całkowicie prawości.

#314401

A mnie przypomniało się słowo, które kiedyś określało
czarnych, ale dziś znacznie lepiej pasuje do
neomarksistów.
NEGATYW.
To krótkie, ale całkowicie oddaje istotę...

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#314405

Proponowałem swego czasu przekazanie gospodarstwa po Stanisławie Helskim na centrum edukacji społecznej.
Nie zostało za wiele czasu. Deliberacje na nic się nie zdadzą.
Robert Helski

#314383

Godna inicjatywa. Ale przekazanie komu???

Pozdrawiam

#314386

Każdemu, kto stworzy fundację, organizację czy to , co jest potrzebne, by zagwarantować wykorzystanie 3.5 hektarowego podwórza z resztką starego parku i 10 budynkami gospodarczymi w różnym stanie - z szansami na stworzenie samofinansującego się centrum o różnych źródłach dochodu.
Jestem tylko zwykłym chłopem i mogę dać tylko swoją pracę.
Tutaj wszyscy są mądrzejsi ode mnie, więc może będą mieli lepsze pomysły.
Robert Helski

#314392

Przepraszam, ale muszę pomyśleć dłużej nad jakąś sensowną radą albo sugestią. Obiecuję, że w ciągu kilku dni postaram się odpowiedzieć na priv.

Pozdrawiam

#314404

Czy można przegłosować absurd ? ( absurd w kwestii nie tylko naszej edukacji ).

Jak widać nie tylko taki.

Im inne kursa w głowie.

To już nie żarty.

Miałem przyjemność wspomagać na swój sposób "głodujących" i odnowiłem stare znajomości, jak i poznałem ludzi, którym jeszcze zależy.

Ciekawym jest, że przy tej sprawie było zjednoczenie z wielu stron, nawet historyków tak podzielonych. Jednak są jeszcze ci "au courant". Bo historia ma iść innym kursem.

"Hańba domowa", to znacznie więcej. Wstyd na cały świat. O ile jest on jeszcze światem.

Pozdrawiam ze smutkiem

P.S.

Harcerz, 14 grudnia, 2012 - 20:08

Statut kaliski :
1. Kiedy jest sprawa przeciwko żydowi, nie może przeciw niemu świadczyć chrześcijanin sam, lecz razem z innym żydem.

i w każdym punkcie na 36 praw jest - wróć punkt 1.

Statut Kaliski
Jest obecnie Prawem dla całego świata .

]]>http://pl.wikipedia.org/wiki/Statut_kaliski]]>

I moje "trzy grosze" -

"1-...Kiedy jest sprawa , głosowanie, czy też inna forma racji jedynie obowiązującej, nie można przeciw niemu wnieść sprzeciwu. A jeśli ktoś się ośmieli, nawet w dziwnej konfraterni, niech nie liczy na mnogość głosów większą niż koalicja trwała. Gdyż prawy do lewego nijak się nie ma do centrum dwubiegunowego.

"...i w każdym punkcie na 36 praw jest - wróć punkt 1...".

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#314412

Wszystko można przegłosować. Na przykład brak cech zboczenia płciowego, tj. choroby psychicznej w homoseksualizmie ;-). A wertykalny układ gremiów demokratycznych, które głosują pozwala na więcej niż wszystko...

Pozdrawiam

#314421

A Ty się znowu czepiasz zacnego grona rodem z Ameryki. Tam przecież zniknęła ta jednostka chorobowa.

A zarazem poszerzyła obszary zdrowia o GENDER.

Wielowektorowość, to cecha zdobywców nowych przyczółków.

Pozdrawiam

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#314425

Przyczółków... Czerniakowskich :-(.

PS. Z całym szacunkiem dla zwykłych, szarych żołnierzy "od Berlinga", którzy starali się tam walczyć. I ginęli.

#314428

do szpiku ukości, doprowadzi do ostatecznej likwidacji Polski i Polaków. Naród bez przeszłości bez własnej historii jest narodem bez przyszłości.

#314418

Należy przypuszczać, że większość spośród 218 posłów głosujących przeciwko przyjęciu projektu nie była ani masonami, ani Żydami. Wskazują na to prawa statystyki.

I to jest dopiero smutne...

Pozdrawiam

#314423

Statystyka statystyka a sałata sałatą ;-)
A propos: jaka sałatę lubisz najbardziej?

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#314462

To jest trudne pytanie ;-). Na ogół: zwykłą, zieloną z vinegrette, który sam przyrządzam. Ale do niektórych dań, np. kurczaka z nadzieniem, wyłącznie ze śmietaną na słodko...

Punkt widzenia zmienia się wraz z menu... :-)))

#314463

uciekasz od pytania ;-) nie pytam jak przyrządzasz sałatę, tylko jaką lubisz. Ja polecam sałatę rzymską. Jest dobra o każdej porze roku, nawet podczas upałów. Soczysta, krucha, słodka. I bez przypraw jeść można jeśli z własnej grzędy. MNIAM!

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#314483

Jak to "uciekam"?! ;-). Napisałem wyraźnie, że lubię zwykłą, zieloną sałatę! Prawdziwą polską sałatę !!! ;-)

PS. I nie "grzędy" Młody Człowieku! Z grządki! Sałata z grzędy byłaby raczej niesmaczna!!! :-))) Kurze daj grzędę ;-). Jak już ją wyprowadzisz... :-)))!

#314487

I właśnie dlatego zawsze wyklinam na demokrację. A może na "demokrację" w wydaniu polskim?
Taki mamy parlament jaki sobie wybraliśmy.

Niezapomniany XX-wieczny myśliciel, mówca i polityk powiedział kiedyś "masę należy traktować jak kobietę".

Czasem zaczynam się zastanawiać czy aby nie miał racji - oczywiście traktując tutaj "kobietę" jako pewien stereotypowy model (co by mnie piękne panie nie skonsumowały zaraz w ramach sobotniej przekąski). Ale z tą "masą"?

Dać losowo wybranej grupie do wyboru Haydna i Marylę Biesiadną - wybiorą Marylę.

Dać do wyboru uczenie historii albo uczenie.. ja wiem?.. wizażu, ewentualnie kursy prawa jazdy w ramach nauki w liceum... Jak myślicie co będzie bardziej przydatne, sensowne i fajne?

A nasz parlament dzielnie realizuje preferencje swoich wyborców.

Tak to jest, jak się zamiotło do kąta rzeczywiste autorytety, a na piedestale postawiło - muzyczkę biesiadną.

#314470

Pierwsze podejrzenia wobec demokracji obudziły się we mnie w wieku lat 18. Na pierwszym roku studiów, który był poświęcony historii starożytnej... ;-)))

Pozdrawiam

#314472

VETO. Demokracja ma sens w przypadku zagrożenia państwa, jeśli oczywiście państwo CHCE być demokratyczne, a nie tylko udaje. Prawa dla kobiet w Polsce - rok 1918. Uobywatelnienie chłopów oraz kucharek Zamoyskiego - rok 1918. Efekt - mobilizacja społeczna w obronie państwa przed bolszewicką zarazą, szermującą hasłami równości i zniesienia klas. Dzięki temu ludzie zobaczyli, że ruskie kłamią, bo oferują coś, czego i tak dać nie mogą.

Podobnie jest ze szlachtą w XVII wieku. Im więcej nierówności, tym więcej kłopotów w chwili obcego najazdu. Wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi i tak rozumiana demokracja ma głęboki sens!

Z Żydami nam się nie udało. prawdę mówiąc nawet nie próbowalismy ich uobywatelnić, no i skutki były jakie były.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#314486

A Ten swoje ;-)!

Wybacz, ale "grzęda" spowodowała u mnie niemożność podjęcia poważnej polemiki... ;-)

#314488

Odpiszę, ale teraz muszę lecieć na kromeczkę chleba i odrobinę wody zapracować - jak to zgrabnie ujmował mistrz Mordimer Madderdin u Piekary :).

pozdr

#314508