Żołnierze nadal wyklęci

Obrazek użytkownika Jerzy Zerbe
Kraj

Wczoraj po raz drugi w kalendarzu przypadło święto niezwykłe: Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Święto ustanowione przez Sejm z inicjatywy śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jako dzień pamięci o bohaterach, którzy nie złożyli broni w maju 1945 r., a oddawali swoje życie albo w nierównym boju, albo w ubeckich kazamatach. Za Ojczyznę i wolność Polaków na śmierć szli po kolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.

1 marca 2012 w Poznaniu. Najpierw msza św. w kościele oo.dominikanów za dusze poległych, potem skromna manifestacja i modlitwa pod pomnikiem Armii Krajowej i Podziemnego Państwa Polskiego. Wszystko wyłącznie z inicjatywy społecznej, wspieranej jedynie przez poznański oddział IPN. Bo to przecież element przywracania pamięci historycznej.

Zainteresowanie lokalnych władz absolutnie żadne. W kościele i pod pomnikiem nie ma żadnego oficjalnego reprezentanta władz państwowych lub samorządowych, posłów lub senatorów, komendy garnizonu WP, itp. itd. Nie ma najskromniejszej asysty wojskowej. Widocznie Żołnierze Wyklęci nadal na to nie zasługują.

Przemawia jeden z Wyklętych, sędziwy płk Jan Podhorski, więziony w katowniach, ubeckich kazamatach i więzieniach. W imieniu wszystkich poległych i żyjących jeszcze towarzyszy broni w prostych słowach dziękuje inicjatorom uroczystości za pamięć, a zgromadzonym za obecność.

Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku w Poznaniu, także z inicjatywy społecznej proponowano nadanie nadwarciańskiemu parkowi szelągowskiemu imienia Żołnierzy Wyklętych. Nie zyskano jednak poparcia władz miasta i propozycja ta nie została zrealizowana.

http://www.youtube.com/watch?v=CdG4LiQnytA

Najwyraźniej bohaterowie walczący w szeregach Narodowych Sił Zbrojnych, Ruchu Oporu AK, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Wolność i Niezawisłość i innych ugrupowaniach wojskowych w oczach poznańskich władz nie zasługują jeszcze na pamięć historyczną i należną cześć.

Pozostają nadal żołnierzami wyklętymi.

Brak głosów

Komentarze


Vote up!
0
Vote down!
0
#231829

....taką nazwę proponujemy przyjąć w odniesieniu do święta....proponuję w imieniu ich towarzyszy broni, którzy przeżyli do naszych czasów rozważyć.... i ,pod tym hasłem zostanie wzniesiony pomnik w Częstochowie....niestety, tak jak w wielu innych miastach Polski zainteresownie władz, żadne...więc dalej Ci Niezłomni są wyklęci!!!wstyd i hańba!!!mówię to w imieniu żołnierzy ROAK, NSZ,KWP,NZW i WIN.../j.a.zimny Antykomunistyczny Związek Więźniów Politycznych 1939-1989/nazwa Powstanie Antykomunistyczne w sejmie nie przeszła, na wniosek lewaków została zmieniona na podziemie Antykomunistyczne, a pamiętajmy że skala tego zrywu była tak wielka, a nawet wieksza niż Powstanie Styczniowe...i w całym zrywie jego ideową kontynuacją...

Vote up!
0
Vote down!
0

zimny drań
 

#231846

Przyre jest to czym Pan pisze, ale tak jest prawie w całej Polsce....Katowice może są tutaj wyjatkiem...urrząd Marszałkowski pilnuje tam wszystkiego i nad wszystkim trzyma pieczę... ale doradcą Marszałka jest legendarny Przywódca "S" Andrzej Rozpłocgowski, który po powrocie z emigraci rok tem został odznaczony KK OOP i krzyż ten zwrócił komorowskiemu na znak protestu na wyrok, który otrzymał tow. Kiszczak...skandal... a jeszcze większy, że Andrzeja postawiono za to na dywaniku...ale ja go włączyłem do drugiego dnia obchodów Święta z promocją jego książki "Postawią ci szubienicę" Historia Solidarności...bo w Częstochowie czcimy Bohaterów rzez trzy dni...poozdrawiam w sobotę dla młodzieży wyświetlamy film o Roju....
..

Vote up!
0
Vote down!
0

zimny drań
 

#231856

Przyre jest to czym Pan pisze, ale tak jest prawie w całej Polsce....Katowice może są tutaj wyjatkiem...urrząd Marszałkowski pilnuje tam wszystkiego i nad wszystkim trzyma pieczę... ale doradcą Marszałka jest legendarny Przywódca "S" Andrzej Rozpłocgowski, który po powrocie z emigraci rok tem został odznaczony KK OOP i krzyż ten zwrócił komorowskiemu na znak protestu na wyrok, który otrzymał tow. Kiszczak...skandal... a jeszcze większy, że Andrzeja postawiono za to na dywaniku...ale ja go włączyłem do drugiego dnia obchodów Święta z promocją jego książki "Postawią ci szubienicę" Historia Solidarności...bo w Częstochowie czcimy Bohaterów rzez trzy dni...poozdrawiam w sobotę dla młodzieży wyświetlamy film o Roju....
..

Vote up!
0
Vote down!
0

zimny drań
 

#231857

 - Tato, usłyszałam dzisiaj przykre słowa na temat partyzantów. W dodatku, to mój dobry kolega Jasiek, twierdzi, że jego dziadka pobili tylko za to, że nie chciał im dać żywności, której i tak brakowało jego rodzinie.

- Jasiek, powiadasz? A nie mówił ci przypadkiem, że córka dziadka - ciotka tego Jasia,  wybrała sobie ubeka - wyjątkową kanalię, na narzeczonego, a ten przyjeżdżał z kolegami do przyszłych teściów na popijawy?

- Nie, nie mówił:)

- Najpierw, to ten dziadek dostał ostrzeżenie ustne, nie posłuchał, to miał wyrok - pięćdziesiąt pasów na goły tyłek.

- Pomogło?

- Pomogło:)

 

Vote up!
0
Vote down!
0
#231851

Pisze Pan:
"Zainteresowanie lokalnych władz absolutnie żadne."

A kto tych anty-polskich skurwysynów wybrał ?
Czy musimy tańczyć taniec CHOCHOŁA?
Poznaniacy, do spowiedzi! (to oczywiście PRZYKŁAD) My -ci inni- też...

Vote up!
0
Vote down!
0
#231852

jezeli chodzi o władze tak samo,ale za to Stowarzyszenie Studentów dla Rzeczypospolitej zorganizowało studentów i uczniów liceum .Była piękna msza w katedrze,celebrowana przez Biskupa Adama Lepę,a póżniej młodzież dała piękny program artystyczny.póżniej Był apel poległych,kibice Widzewa zachowali się,jak trzeba.Tłumów nie było.ale w przyszłym roku będzie nas więcej.Cześc i chwała bohaterom!

Vote up!
0
Vote down!
0
#231903

oby.
pozdrowienia

Vote up!
0
Vote down!
0
#232014

Podczas obchodów święta "Wszystkich Świętych" dwa lata temu, odwiedziłem cmentarz w Kozienicach. Pod pomnikami i na grobach "wyklętych" paliło się dużo zniczy, ale tyle samo, o ile nie więcej, paliło się pod pomnikiem "utrwalaczy". To bardzo znamienne zjawisko w centralnej i wschodniej Polsce. Powód takich podziałów wśród mieszkańców, trafnie odzwierciedla wspomniana wyżej historyjka o Jasiu i jego koledze - dla jednej połowy wsi (miasteczka) bohaterami byli "wyklęci" a bandytami "utrwalacze", zaś dla drugiej połowy tej samej wsi (miasteczka) - odwrotnie. Bo to nie było wcale tak, że całe społeczeństwo dawnej Generalnej Guberni (bo w zasadzie owe podziały uwidaczniały się najsilniej właśnie na tym terenie), uważało Armię Czerwoną za wojska okupacyjne; nie - wielu ludzi, zwłaszcza z niższych warstw społecznych, uważało Sowietów za wyzwolicieli; a władzę "ludową" za prawowitą władzę w Polsce (co bynajmniej nie eliminowało u nich, krytycznego nastawienia do poszczególnych posunięć owej władzy). Kraj był tak zniszczony, że znękana ludność cywilna nie chciała dalszej wojny. W związku z tym, dla tej części społeczeństwa, to właśnie "utrwalacze" byli bohaterami, a "wyklęci" bandytami.

Na koniec ciekawostka. Przypadek "Kurasia" nie był wcale odosobniony. Takich kameleonów, którzy za dnia utrwalali władzę ludową, a w nocy ją zwalczali, było więcej (jak to obrazowo ujął człowiek pamietający tamte czasy: "W dzień na urzędzie, a w nocy w lesie").

Vote up!
0
Vote down!
0
#232004