Komitet Obrony Demokracji i „skarżypyty”

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

            Poniżej przypominam doniesienia, jakie na Internecie w Wiadomościach POLSATu i innych portalach  pojawiły się 7. XII 2015 r. Takie informacje i oświadczenia uchodzą szybko z pamięci w natłoku różnych doniesień ze świata politycznego Polski i zagranicy. A istnieje potrzeba dobrego zapamiętania każdego słowa w tych informacjach się pojawiającego, gdyż to właśnie według zasad demokracji ma się oceniać postępowanie ludzi, którzy wmawiają sobie innym, iż mają prawo nazywać się politykami i, co więcej, rościć sobie pretensje, by decydować o losie tego kraju, choć nie kto inny, jak właśnie ów demos – lud powiedział im w wyborach: dosyć waszych rządów.

            A więc zacznijmy od uświadomienia sobie tego, co poza Polską wyprawia się ze strachu, że w Polsce może nastąpić praworządność, koniec układów kolesiów, koniec gangsterskich układów, koniec rynsztokowego języka w deliberacjach na temat tego kraju przy kieliszku i dobrym jadle. To wszystko przerabialiśmy i szlaban na te rzeczy zapowiadany przez nowe władze wzbudził taki popłoch, najpierw w kołach rodzimych zdetronizowanych bonzów, a następnie u ich kolesiów w Unii Europejskiej, a nawet za Oceanem. To, że dwaj rywalizujący ze sobą baronowie PO, Grzegorz Schetyna i Tomasz Siemoniak poszli do „współczesnego cara” (jak ongiś magnaci)  na skargę świadczy o dwóch rzeczach: o panice i histerii, jaka te kręgi opanowała, jak i o braku tych wszystkich właściwości, jakie powinny cechować nie tylko kogoś pretendującego do miana polityka, lecz po prostu każdego obywatela tego kraju.

 

 „Podczas wizyty w Olsztynie ubiegający się o przywództwo w PO Grzegorz Schetyna powiedział, że działacze tego ugrupowania będą w samorządach bronić demokracji i kontynuować tempo regionalnego rozwoju. - PiS łamie palce demokracji - powiedział Schetyna.

]]>Wiadomości ]]>› ]]>Polska ]]>› ]]>Grzegorz Schetyna]]>

We wtorek [8 XII] m.in. w tej sprawie w PE będzie rozmawiał były szef MSZ Grzegorz Schetyna. W planach ma spotkanie z szefem Europejskiej Partii Ludowej, francuskim europosłem Josephem Daulem oraz przewodniczącym frakcji EPL niemieckim deputowanym Manfredem Weberem. - To będzie rozmowa o sytuacji międzynarodowej, sytuacji w Europie, a także o tym, co dzieje się w Polsce - powiedział współpracownik Schetyny Piotr Borys

"The Economist": dobre relacje Polski z resztą Europy są zagrożone

Powrót kłopotliwej ekipy - tak dwa tygodnie rządów PiS podsumowuje "The Economist". Tygodnik krytykuje rząd i prezydenta zarówno za politykę krajową, jak i zagraniczną.

 

"The Washington Post": niebezpieczny przechył w prawo.

Amerykanie z opóźnieniem zaczynają zdawać sobie sprawę, że znany im centrowy, skoncentrowany wokół Unii Europejskiej porządek polityczny jest zagrożony.

Rozmawiałem w sobotę z eurodeputowanym Bogdanem Zdrojewskim i wiem, że na przyszły tydzień Parlament Europejski przygotowuje debatę na temat tego, co dzieje się w Polsce - zdradził w poniedziałek w "Kontrwywiadzie" RMF FM Tomasz Siemoniak. - Będzie debata na forum parlamentu, decyzje zapadną w ciągu najbliższych dni, a debata będzie w przyszłym tygodniu, bo Europa jest bardzo zaniepokojona tym, co się w Polsce dzieje i uważam, że to jest też bardzo ważny sygnał - dodał były wicepremier i szef MON. Jak tłumaczył, dyskusja ma dotyczyć nie tylko zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego, ale także "zagrożeń dla wolności słowa, wolności kultury czy zapowiedzi zmian w polityce gospodarczej". - Europa jest zdumiona tym, co się w Polsce dzieje i w jaki sposób sprawy w Polsce są załatwiane. W Polsce, która uchodziła za wzór demokracji i wzór gospodarki rynkowej - tłumaczył Siemoniak, powołując się przy tym m.in. na opinie zagranicznych mediów.”

            Nie trzeba komentować tych wypowiedzi, gdyż są one aż nadto wymowne. Dopowiedzenia domagają  się zjawiska świadczące o tym, że bezmózgowie, jak wiadomo, od czasu do czasu trapiące pewne, zresztą niewielkie, odłamy naszego społeczeństwa, daje znowu znać o sobie. Urządzanie publicznych teatrzyków przez tzw. KOD  czyli Komitet Obrony Demokracji wystawia dość jednoznaczne świadectwo aktorom tego kiczu. Jeśli już mielibyśmy poważnie traktować teksty tego przedstawienia, oplecione wokół obrony demokracji, to wypada zapytać tych ludzi, gdzie oni byli, kiedy rządy PO/PSL w nosie lub nawet gorzej, miały milionowo wyrażane żądania społeczeństwa? Gdzie byli, kiedy rujnowano oświatę, spaprano system studiów – oczywiście według receptury europejskiej – gdzie byli, kiedy już nie pod sukno, ale pod stół pakowano afery? Dla czego wtedy nie urządzali swoich marnych przedstawień? Odpowiedź jest jasna: po prostu kamaryla rządząca tego sobie nie życzyła. Niech więc dziś powiedzą szczerze i jasno, że nie o żadną demokrację chodzi, gdyż ów demos, któremu nie na rękę są rządy obecne, to żaden naród, ale klientela dawnych władców. I wtedy niech sobie stoją, gdzie chcąc, dzień i noc. Ale takie kłamstwo na wynos, to już za wiele.

            Nie myślałem, że wrócą czasy, kiedy tzw. politycy robiący karierę w Polsce (ogromnie trudno dziś używać prostych przymiotników)  znowu pojadą się skarżyć na naród, jeśli nie własny, to jednak w tym, a nie gdzie indziej. kraju żyjący. W PRL jeździli do Moskwy, teraz do Strasburga, Brukseli. I pytanie, czy tamci liberałowie, ludowcy, socjaliści i wsia swołocz, jak, mawiają Rosjanie, mogą to samo, co kiedyś KPZR, Breżniew i Sojusz? Jeśli tak, to nie zapraszajcie rodaków z zagranicy do powrotu na łono Ojczyzny, cóż ich bowiem tam czeka?

            Ciekaw jestem czy Wielka Brytania, USA, Niemcy, Francja byłyby spokojne, kiedy obce mocarstwa, a  nawet w przypadku Europy Unia Europejska, wtrącałyby się w ich wewnętrzne sprawy? Oczywiście, nie. Ale Polskę wskutek służalczości okazywanej na Zachodzie przez wielu polityków ją reprezentujących, ma się za nic. Wielokrotnie to manifestowano, pomijać nasz kraj w różnego rodzaju gremiach. Nic dziwnego, skoro są tacy u nas, którzy jeżdżą się wypłakiwać w klapy zachodnich bonzów, bo im zabawkę zabrano.

            Jedna sprawa może się wskutek tej afery wyjaśniła. Skarżypyty (pamiętam to słowo jeszcze z klasy I  w 1938 szkoły powszechnej) pokazały kto jest kto, oczywiście w III RP. A to wiele; to może być nawet lekarstwem na tych marznących na deszczu i chłodzie manifestantów KODu, no i na tych, wybierających na pikietę przed domem Lecha Kaczyńskiego. A tak już poza konkursem: wiecie państwo, że „skarżypyta” przed wojną w szkole nie miał już życia, uważano go za coś bardzo paskudnego, czego tu nie powtórzę.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (10 głosów)

Komentarze

to, niestety - specjalna "nacja".

A co do Szetyny - to wyjątkowa kanalia, a nie tylko "skarżypyta".

Może, po tej jego ostatniej "akcji" otworzą się oczy niektórym przynajmniej Polakom, na rzeczywistą "inną uczciwość", "inną prawość" czy "inny patriotyzm" tego szubrawca.

Pozdrawiam!

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1501160

Troche ostre - przepraszam

https://youtu.be/hVXtxNvuheg

#1501246

w Polsce - zadziwiajace (na tle innych komentarzy- i to zarowno tych od strony PO jak i PiS...), ze mozna opisac polityczna rzeczywistosc nie uzywajac inwektyw...

Co do wypowiedzi roznych politykow z UE o Europy Zach. - to wydaje mi sie, ze juz niedlugo we Francji nie beda rzadzic socjalisci (Prezydent) - wiec nie ma sie co martwic, podobnie w USA jeszcze rok z okladem a wladze przejma Republikanie - i wtedy okaze sie, ze PiS... jest stosunkowo malo radykalny w swoich propozycjach... a "przechyl na prawo" dotyczy wiekszosci rzadow w UE. 

Dzialalnosc roznych "nawiedzonych" ktorzy uznaja, ze warunkiem demokracji w Polsce sa... rzady PO (to ci sami, ktorzy uwazali, ze warunkiem niepodleglosci Polski po II wojnie byly rzady PZPR i sojusz z ZSRR) -  nalezaloby troche odseparowac ich od mediow - przynajmniej tych, na ktore wplyw ma w Polsce rzad - gdy ludzie beda mieli wybor (dzisiaj wyboru nie maja) - przestana ogladac gledzocych w kolko to samo dziennikarzy i ich "gosci" z jedynie slusznych opcji.

mikolaj

#1501270

zaprezentowali się w Brukseli:"  w świetle kamer i błysków fleszy stanęli m.in. – były członek PZPR Barbara Kudrycka, były członek PZPR Tadeusz Zwiefka, żona zarejestrowanego w archiwum IPN jako TW „Piotr” Pawła Pitery – Julia Pitera, zarejestrowany w archiwum IPN jako TW „Znak” Michał Boni.

A jeszcze Dariusz Rosati, który w latach 1966-1990 należał do komunistycznej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W listopadzie 2007 r. IPN podał, że Rosati w 1968 r. został zarejestrowany przez Departament I MSW jako kandydat na tajnego współpracownika (kryptonim "Kajtek"), w 1976 r. w kategorii "zabezpieczenie", a w 1978 - jako kontakt operacyjny ps. "Buyer". Z kolei w 1985 r. został zarejestrowany w Departamencie II MSW (kontrwywiad) w kategorii "kandydat", a listopadzie 1989 r. w kategorii "zabezpieczenie".

Towarzysze Schetyny wyglądali tym bardziej komicznie, że jeszcze kilka dni temu ich koledzy z PO wykrzykiwali podczas obrad na sali sejmowej stanowcze – „precz z komuną!”...

http://niezalezna.pl/73716-komunistyczna-brygada-platformersow-z-zalosnym-show-w-brukseli

#1501281

Zdjęcie tej paczki trzeba zachować !

Ogolić łby i wystawić na widok publiczny. 


#1501370