BOLSZEWICKI PRYMITYW OPOZYCJI IX KADENCJI SEJMU i X SENATU

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

yes

Stara opozycja gadała o szczujni PiS, a nowa mówi o zwycięstwie w walce o demokrację. Dzisiaj jest 16 dzień listopada, dzień po którym został zaprzysiężony rząd Mateusza Morawieckiego. Pi razy drzwi minął miesiąc na obserwację i czas na wnioski. Najpierw kilka jaskrawych przykładów prymitywnej bolszewii nowej opozycji.

  1. Poseł Piotr Borys w kilku debatach telewizyjnych, ]]>krzywa Laffera]]> i może jeszcze ]]>paradoks Giffena]]>. Zakładam, że pan poseł Piotr Borys rzeczywiście skończył wyższe studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego i chociaż trochę wie na czym polega polityka podatkowa. Bardzo możliwe, że przy okazji zajmowania się polityką, ktoś kiedyś szepnął mu dyskretnie, że polityka podatkowa zasadza się na konflikcie pomiędzy interesem ludzi, którzy podatki płacą a państwowym fiskalizmem. Jedni chcą aby podatki były obniżane, drudzy żądają aby były większe. Kropka. Albo, albo. Tertium non datur.

    Pan Piotr Borys kurczowo trzyma się narracji starego antypisu, oskarżającej rząd PiS o podwyższanie podatków i w związku z tym oskarża rząd PiS o obniżenie podatku PiT, ponieważ celem tej obniżki ma być rzekomo "ograbienie samorządów z przychodu". Opowiada, że samorządy mają mniejsze wpływy z powodu obniżki stawek tych podatków, mimo że akurat przychody z tych podatków wzrosły. Czyli podwójny absurd. Absurdum, non datur.
    Bardzo możliwe, że poseł Piotr Borys jest prawnikiem i dlatego nie mając pojęcia o ekonomii, nie może zrozumieć, że czasem warto obniżać podatki, ponieważ ta obniżka może być przyczyną wzrostu dochodów budżetu. Tak też się stało w tym konkretnym przypadku. Być może pan Piotr Borys oskarża PiS o obniżkę stawki podatków, ponieważ albo tego nie rozumie, albo nie chce zrozumieć, że zdarzyło się coś dobrego. Może nie trafia do jego wyobraźni fakt, że przychody samorządów z podatku PiT rzeczywiście wzrosły. A może nowy poseł kontynuuje agresywną narrację starej opozycji totalitarnego antypisu.

  2. Szajka Czajki. Pisałem kiedyś jeszcze w sierpniu o ]]>awarii kolektorów ]]> odprowadzających warszawskie ścieki pod nurtem Wisły do Czajki. Była katastrofa, było transparentne działanie rządu i tajne przez poufne warszawskiego samorządu. Wiedzieliśmy dokładnie co robi strona rządowa, na miejscu były kamery, byli dziennikarze, wszyscy byliśmy w miarę dokładnie informowani co i dlaczego się dzieje, ale tylko po stronie rządowej.
    Teraz, 15 listopada wiemy, że lada noc, lada dzień zostaną uruchomione kolektory w tunelu pod Wisłą. To co się dzieje z kolektorami, jakie są decyzje, jakie są wnioski niby nie jest trzymane w tajemnicy, ale tak naprawdę nie wiemy co jest grane. Dlaczego podjęte są takie działania jakie są realizowane? Nie wiadomo jakie będą konsekwencje tych decyzji i jaki ich wpływ na przyszłość. Diagnozy podobno będą w raporcie, który być może pojawi się w grudniu. Czyli faktyczne sprawa niby nie jest tajna przez poufną, ale wiemy tyle, ile się domyślimy czytając informację o trudnej pracy ośmiu spawaczy []]>https://www.rmf24.pl]]>].
    Typowy bolszewicki produkcyjniak:
    Naprawa kolektorów ściekowych pod Wisłą /MPWiK /Materiały prasowe
    A więc czego się domyślamy?
    Powiem wprost, domyślamy się starej bolszewickiej oligarchii klasycznego ancien régime. Niestety wygląda to na gordyjski splot politycznej kleptokracji korumpowanej przez lokalne mafie i jej układy z sądowo urzędniczymi oligarchiami. Typowe zjawisko wschodnioeuropejskiego ]]>neokomunizmu]]>.

  3. KOD marszałka Tomasza Grodzkiego & posła Krzysztofa Mieszkowskiego. To są dwie bardzo różne osoby, Marszałek Senatu i poseł na Sejm IX kadencji. Obaj prezentują analogiczny pogląd dotyczący polskiej sytuacji politycznej, są identycznie zaKODowani. Obaj jasno wyrażają przekonanie o tym, że co prawda odnieśli sukces w walce o demokrację, ale PiS jest nadal faktycznym zagrożeniem demokracji i praworządności, a opozycja jest w stanie walki o demokrację z totalitarnym reżimem. PiS sprawuje autokratyczną, niedemokratyczną władzę, z którą trzeba walczyć. Kilkudniowa obserwacja wyraźnie wskazuje na to, że diagnoza zawarta w ]]>raporcie Fundacji Batorego]]> nadal jest polityczną wytyczną dla całej opozycji. Marszałek Senatu dał temu bardzo wyraźny sygnał. Jak zwykle każda komunistyczna polityka składa się z pięknych słów i zupełnie innej, starannie ukrywanej, realnej polityki. Marszałek Tomasz Grodzki realizuje dokładnie ten sam program - mówi przepięknie, a robi coś zupełnie przeciwnego. Już pierwsza jego polityczna inicjatywa wizyty w amerykańskim Senacie w sprawie polskiej praworządności jest godna najpaskudniejszych, awanturniczych wystąpień KOD. Takie działanie może być tylko polityczną demonstracją. W polityce liczy się sygnał, który często jest ważniejszy od realnego działania. Sygnał jest faktem. Szczególnie w języku bolszewickiego przywódcy.
    A Krzysztof Mieszkowski to zupełnie coś innego - to oczywisty komunistyczny wojownik, który nie myśli o żadnej polityce, idzie do przodu jak walec, na wszystkie pytania odpowiada pryncypialnym atakiem. Czerwony hunwejbin pryncypialnie zwalczający pisowską dyktaturę, aktualnie uosobioną mianowaniem Piotra Bernatowicza.

  4. Ewolucja narracji posłanki Agnieszki Ścigaj po jej wstąpieniu do antypisu. Posłanka VIII kadencji Sejmu w ekipie Kukiz15 o bardzo cennym i dobrym dorobku, teraz jest już w klubie PSL i warto posłuchać jak systematycznie zmienia się jej punkt widzenia. Klasyczna reinkarnacja. Odbieram to jako sygnał nastroju i wpływu środowiska politycznego PSL na posłów z nowego naboru. Już teraz pani Agnieszka Ścigaj zaperzona mówi:
    "I co zrobił PiS ze służbą zdrowia w ostatniej kadencji?
    NIC! Dosłownie nic nie zrobił!".
    I cała gadanina o konserwatyzmie nowego PSL prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza okazuje się być klasyczną komunistyczną maskirowką, przez, którą powoli przebija się ukryta dominacja rzeczywistego kierunku. Integratorem porządkującym strategię PSL jest nadal antypis. Gdy partia mówi, to mówi. Ale gdy przychodzi do spraw poważnych, to staje w jednym internacjonalistycznym szeregu z proletariuszami wszystkich krajów. Zasadnicza różnica pomiędzy lewackim PO, a konserwatywnym PSL znika, staje się tylko nieistotną maską. PSL staje w jednym czerwonym szyku w Pakcie Senackim. Innym bardzo ciekawym sygnałem charakteryzującym istotę PSL jest zainteresowanie JOW - jako centrum skupienia lokalnych neokomunistycznych oligarchii.
    Kukiz15 został przejęty jako patron idei Jednomandatowych Okręgów Wyborczych wcale nie dlatego, że ktokolwiek zaakceptował tę ideę jako wkład do rozwoju polskiej demokracji. Jest dokładnie odwrotnie. Politycy totalitarnej opozycji odkryli, że JOW po odpowiednim zdegenerowaniu staje się doskonałym instrumentem w łapach lokalnych bandyckich mafiozów, sitw i neokomunistycznych oligarchii. JOW jest najlepszym narzędziem złodziejskiej kleptokracji - co jest cudowną specjalnością postpeerelowskiego PSL. Układy gminne, sitwy powiatowe. To je to, to je ono.

  5. Mało kto spostrzega degenerującą funkcję wrogiego przejęcia demokracji przez totalitarną zorganizowaną przestępczość, która organizuje powiatowe totalitarne imperia, w których działa kompletny system totalitarnego państwa, z cenzurą, gotową na wszystko policją i wszelkimi służbami, usłużnymi sądami, niezawisłymi od prawa i sprawiedliwości na wzór małej gdańskiej Sycylii, sopockiej kamorry, inowrocławskiej rodziny brejzów, gotowymi na wszelką korupcję samorządów wielkich miast. Wystarczy spojrzeć na wielki betonowy dworzec Łódź Fabryczna i tragiczny zasób łódzkiej komunalnej gospodarki mieszkaniowej w rozpadających się kamienicach, zastanowić się nad szaleństwem warszawskiej dzikiej prywatyzacji i rozpasaniem samodzierżawia deweloperów we wszystkich polskich aglomeracjach miejskich. Jest to kryminogenne środowisko gospodarki przestrzennej, czyli jeszcze jeden bastion antypolskiej grabieży wszelkich polskich aktywów. Powiatowe Totalitarne Imperia mogą być widziane jako ostoja antypolskiego środowiska totalitarnej opozycji, działającej ruchem konia trojańskiego zwanego Biedroniem.   

  6. Neo-totalna opozycja czterogłowej, zdecydowanie antypolskiej hydry (PO, SLD. PSL, Konfederacja) jako antypolskiej partii prawicowej lewicy, jest ruchem współczesnego neokomunizmu, skupionego wyłącznie na wrogim przejęciu lokalnej władzy politycznej i wszelkiej administracji samorządowej w celu ekonomicznej pasożytniczej eksploatacji wszelkich aktywów przejętego środowiska społecznego. Anachroniczność jednowymiarowego podziału na prawicę i lewicę w znacznie bogatszej, wielowymiarowej przestrzeni interesów społecznych i politycznych staje się oczywista. Symbol politycznej róży realnych wiatrów z cala pewnością jest wielowymiarowy, a jednowymiarowy podział na prawicę i lewicę staje się starym, spróchniałym kłamstwem.
    Jako z pozoru dziwaczny dowód tego zjawiska przytoczę wstępną tezę wypowiedzi znanego lewicowego opiekuna uciśnionych, autora felietonu "]]>PREZES i FASZYZM]]>" w "Krytyce politycznej":
    "Słowa o „tęczowej” i „czerwonej zarazie”, podobnie jak ogłaszanie kolejnych miast „wolnymi od LGBT” to początek brunatnej ofensywy. Ksenofobia, rasizm i otwarty faszyzm podały sobie ręce z darwinizmem społecznym, ideologią pogardy wobec ludzi niezamożnych".

  7. Zapowiadająca się nędzna przyszłość neo-totalitarnej opozycji IX kadencji Sejmu i X Senatu. Pycha i własna narracja ich zabije. Pół roku i po nich. Taki jest mój wniosek końcowy. A jego uzasadnienie jest proste:
    Po pierwsze nawet najprzebieglejsi i najinteligentniejsi przywódcy totalitarnej opozycji nie odstępują od fałszywej i anachronicznej diagnozy rzeczywistości, która po prostu jest zbyt prymitywna, by pasować do jakiejkolwiek prawdy. Ich wizje rzeczywistości są i zbyt prymitywne i zbyt anachroniczne. Oni tej rzeczywistości nie rozumieją i nawet nie próbują jej pojąć. Cała swoją głupotę próbują nadrobić nieokiełznaną pychą i arogancją.

A po drugie: To jest problem sformułowania ]]>STRATEGICZNEGO CELU POLSKIEJ PRZYSZŁOŚCI]]>, jako warunku naszej przewagi nad totalitarna opozycją. Jeśli ktokolwiek przeczytał program PiS na rok 2019 "POLSKI MODEL PAŃSTWA DOBROBYTU" zna pierwsze słowa:

  • U podstaw ideowych programu Prawa i Sprawiedliwości leży szacunek dla godności każdego człowieka. Obowiązek ochrony tej godności przez tworzenie odpowiednich warunków ludzkiej egzystencji spoczywa na państwie i jest racją istnienia wspólnoty politycznej. Godność człowieka ujawnia się, a także odsłania swój potencjał we wspólnocie i w instytucjach, które ją organizują wokół podstawowych zasad dobrego społeczeństwa.

Problem totalitarnej opozycji polega na tym, że już te pierwsze słowa są dla nich całkowicie niezrozumiałe. Cywilizacja pogardy nie jest w stanie pojąć czym jest szacunek dla godności każdego człowieka. I tu jest podstawowe źródło ich nieuchronnej klęski. Kiedyś ktoś dawno zauważył, że najgorszym złem nabytym w czasach komunizmu jest tragiczny brak szacunku do pracy każdego człowieka, brak szacunku do czegokolwiek. To jest prawdziwie fundamentalna różnica cywilizacyjna, o której pisał Feliks Koneczny:
]]>Dwa szeregi pojęć]]>:

  • Gromadność i personalizm
    Rozstrzyga czy celem ustroju społecznego jest dobro osoby czy grupy. Podstawową metoda rozpoznawania, którą z tych wartości preferuje dana cywilizacja, jest dla Konecznego, sposób modlitwy [czy człowiek zwraca się do bóstwa jako jednostka (personalizm), czy jako przedstawiciel jakiejś grupy (gromadność), plemienia, kasty, państwa]. Obok gromadności, jako przeciwieństwo personalizmu, bywa wymieniany przez niego indywidualizm. W personalizmie jednostka podlega (dla własnego dobra) ograniczeniom moralnym, natomiast indywidualizm oznacza brak wszelkich ograniczeń i w istocie kończy się tyranią najsilniejszej jednostki.

Dwa szeregi pojęć zawierają oczywiście znacznie dłuższy ciąg pojęć różnicujących zjawiska cywilizacyjne, ale już te dwa pierwsze pojęcia zwracają uwagę na cywilizacyjną nieprzywiedlność pomiędzy naszą a komunistyczną mentalnością. Nie będę wskazywał palcem oczywistego dla nas wyboru. Może tym, którzy wątpią pomoże delikatne podkreślenie sugerujące, że my ani nie należymy ani nie identyfikujemy się z żadną partią polityczną, ani żadną inną gromadą, ani nie występujemy w niczyim imieniu, gdy zwracamy się do Boga. 

To jest niesłychanie subtelna różnica, nad którą trzeba się solidnie zastanowić aby ją wchłonąć i zrozumieć, że wszystkie nasze wspólnoty - narodowa albo państwowa czy nawet nasza Matka Ojczyzna zaczynają się od naszej godności, naszej tożsamości, kultury i naszej osobistej siły prawdziwego szacunku do wartości duchowych i moralnych, które są źródłem mocy i trwałości naszych wspólnot.

Bóg powierzył nam prawo wolnej woli i żadna konfederacja nie będzie nam tego prawa odbierała urządzając nam test na prawicowość, ani żaden Fedorowicz nie będzie nas ścigał przez wszystkie pokolenia za wystąpienie z gromady antypisu.

____________________________________ 

]]>Neokomunistycznym koalicjom PO, PSL albo SLD
nie tylko nie należy powierzać żadnej władzy,
ale nawet jednej starej kozy.
Człowieku, nie popieraj ich, a przeżyjesz!
]]>

* * *

następny - poprzedni

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.6 (20 głosów)

Komentarze


Dobromir Sośnierz TV

 

michael

#1609435

  Witaj! Odniosę się do Twojego 4-tego punktu. Układy gminne i sitwy powiatowe. Widzę ten obraz codziennie. To tutaj korzenie Polski. To tutaj komuna ma oparcie w pracodawcach komuny. Tak burmistrzowie, wójtowie i prezydenci mniejszych miast są pracodawcami tych społeczności, a wielu z nich to pokoleniowa nacja komuny i ich wychowanego rodzinnie pokolenia. To armia w skali kraju. Zmieniając samorządy, zmienimy Polskę. Niestety trochę po macoszemu PIS potraktował wybory samorządowe. Mam nadzieje, że w organizacji przyszłych wyborów samorządowych, przyjdzie czas na refleksję i racjonalne działania. Dzięki, za artykuł. Pozdrawiam!

ronin

#1609442

Zjawisko rozrastania się przeróżnych gminnych i powiatowych oligarchii jest jednym z największych faktycznych zagrożeń współczesnej Polski. Zawsze tak było i nie tylko w Polsce, chodzi jednak o to, by takie zagrożenie po pierwsze było zauważone, a po drugie, aby była doceniona powaga tego zjadliwego zjawiska.

A od wielu lat media i konkretni dziennikarze wmawiają nam, że nie ma żadnych układów, mafia w Polsce nie istnieje - i tak dalej. To zło istnieje i jest groźne - obrasta w liczne ugrupowania korzystające i żyjące w symbiozie z tym złem.

michael

#1609483

Zanim się wytłumaczę z mojego ohydnego malkontenctwa, to wytknę Ci niekonsekwencję w Twym felietonie. Nie to żebym się czepiał, ale tak dla zasady: otóż w ust.6 tytułujesz PSL jako cyt."Neo-totalna opozycja czterogłowej, zdecydowanie antypolskiej hydry", natomiast w ust.4 jak nowo-co-narodzone dziecko we mgle, stawiasz oczy w słup ze zdziwienia i stwierdzasz: cyt."I cała gadanina o konserwatyzmie nowego PSL prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza okazuje się być klasyczną komunistyczną maskirowką, przez, którą powoli przebija się ukryta dominacja rzeczywistego kierunku". Wybacz, ale lubię czytać Twoje felietony, więc uzurpuję sobie prawo do wytykania drobnych przejęzyczeń. Przepraszam.
Wracając do naszych baranów, czyli tezy zwartej przeze mnie w tytule, iż grzmisz na próżno. Żebyś nie wiem co głosił, a będzie to rozbieżne z tym co PiS przez najbliższa kadencję dokona, to Twoja energia będzie zaklinaniem rzeczywistości i odwrotnie, jeśli PiS "pójdzie po całości" i zrealizuje deklarowane zapisy ze swego programu, a jeszcze lepiej "nasze marzenia", to wówczas bez słów ściskających serca nasze pójdziemy za PiS-em jak w dym.

Nie chodzi mi o to, aby ustawić pod ścianą różnej maści zarazę i ... ale chodzi mi tak dla przykładu: zakazać aborcji eugenicznej, gdyż dlaczego nie? Czego PiS się boi? Boi się krzyku opozycji? A co, obecnie ma u nich splendor? Czy może boi się jazgotu Eurokołchozu?  Przecież eurokołchozowe lewactwo będzie bez względu na decyzje PiS-u skakać mu do gardła. Więc dlaczego nie iść na zwarcie przynajmniej w tym jakże istotnym przedmiocie dla katolickiej (a jakże) Polski i ustanowić zapisy, że każda szmata (bo to już nie matka skoro morduje swe dzieciątko), która się chce skrobać niech to robi za zachodnią lub południową granicą, ale zapisać także, iż każde chrome dziecko będzie pod szczególna opieką Państwa i Kościoła. To Państwo i Kościół, a nie rodzice jeśli taka ich wola, biorą na siebie udrękę z tytułu opiekowania się kaleką do końca jego dni.Państwo zapewni środki finansowe, a Kościół za owe pieniądze zapewni godny byt kalekom. Niech to będzie jasne, raz na zawsze.

Ja zdaję sobie sprawę, że obecny technokratyczny rząd unika awantury, aby nie uciekali inwestorzy. Słusznie, ale akurat katolicyzm Polaków im (inwestorom) jak widać nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, raczej budzi zaufanie.

Abakusie, stawiając ten pierwszy z brzegu przykład niekonsekwencji PiS-u ograniczę się jedynie do niego, gdyż nie miejsce na dalsze drążenie, choć jest znacznie, znacznie więcej podobnych "roszczeń".

Pozdrawiam serdecznie.

 

Apoloniusz

#1609461

Taka jest prawda, trzeba być asertywnym i zdecydowanym. Bolszewicki przeciwnik bierze kulturalna postawe za słabość i atakuje jeszcze zacieklej. Zgoda.

Jest jeszcze tak, że odpowiedź na próby wywołania awantury wcale nie musza być brutalne. Na przykład:

Proszę sobie wyobrazić płatne ogłoszenie w wielkonakładowej, ale jeszcze poważnej międzynarodowej gazecie i poważnym opiniotwórczym tygodniku o międzynarodowym zasięgu, informujące, że pan Biedroń stawiając wniosek o antypolską rezolucję w sprawie polskiej ustawy o ochronie przed pedofilią bezczelnie kłamał (i tu krótkie uzasadnienie ze wskazaniem linków do dokumentów dowodzących tego łgarstwa) czym naraził Parlament Europejski na kompromitację a Polskę na szkody wywołane obelżywym kłamstwem, co wskazuje na działanie pana Biedronia w złej wierze, przeciwko dobremu imieniu PE i Polski.

Publikując takie ogłoszenie ujawniamy wulgarne oszustwo polityczne.ujawniamy prawdę i złą wolę politycznego oszusta, który nie wahał się zrobić idiotów z całego Europejskiego Parlamentu.

Przecież pan Robert Biedroń kompromitując powagę PE i znieważając polski parlament i polski rząd, w rzeczywistości wystąpił w obronie pedofilii.
Lepiej, aby autorytet europosła Roberta Biedronia legł w gruzach, niż autorytet Parlamentu Europejskiego i Polskiego Sejmu.

Jest to wniosek o większą asertywność, o więcej zdecydowania i odwagi z przywołaniem oczywistych szkodników do porządku i odpowiedzialności. Różne są sposoby przeprowadzenia takich akcji, niekoniecznie są to działania gwałtowne. Takie akcje mogą być prowadzone przez odpowiednie organy i agendy Państwa Polskiego, jak i organizacje pozarządowe.

Może w takiej sprawie działać bezpośrednio polski rząd, Marszałek Sejmu w relacjach z PE, Polska Fundacja Narodowa, albo Reduta Dobrego Imienia.

Przecież europoseł Robert Biedroń w swoim politycznym oszustwie narażał na szkodę autorytet PE oraz polskiego Parlamentu, także dlatego, że w rzeczywistości wystąpił w obronie pedofilii, przeciwko ustawie o walce z pedofilią.

To jest oczywiście przykład takiego naszego zachowania, w myśl zasady: - Kłamstwo prawdą zwyciężaj!

Tyle, że ta prawda powinna być odpowiednio podana.

michael

#1609480

ale z kolei premierowi zabraknie życia, na użeranie się z kolejnymi przypadkami antypolonizmu i ataków na polską rację stanu. Zgadzam się z Tobą, lecz atak jaki idzie nie tylko na PIS, ale na Polskę powinien być traktowany ze szczególną uwagą. Wyobrażam to sobie jak ktoś w randze pełnomocnika premiera, umieszczony w gabinecie politycznym premiera. O odpowiedniej randze, a więc kompetencjach czyli sile rażenia, ale przede wszystkim mającym wpływ na decyzje premiera zwłaszcza inicjatywę ustawodawczą.  Nie bardzo widzę determinację zarówno w rządzie, jak również w partii rządzącej. Podejrzewam, iż dostrzegają problem, lecz na zasadzie "jakoś to będzie" lekceważą, a będzie tylko coraz gorzej.

Apoloniusz

#1609498

Istotnie jestem przeciwnikiem promowania różnego rodzaju spontanicznych bojowników, gdyż moim zdaniem nie chodzi w istocie o nic innego jak o koryto lub kasę. Swoje niepoprawne przekonania pozyskalem z doświadczenia, tego życiowego. Podam przykłady :

pierwszy: była sobie pani (nota bene bardzo ładna, z bujną ondulacją czarnych włosów. Cymes, palce lizać) i zajmowała się, społecznie - a jakże inaczej - obroną polskich racji przeciwko zakusom niemieckich rewizjonistów w tematyce wypędzonych. Na każdą akcję "wypędzonej"  Eriki Sztajnbach odpowiadała całą mocą swojej wiedzy do czasu, aż się załapała do Sejmu. Cisza. Pani Erika się nie zmieniła.

przykład drugi: jest sobie od dawien dawna reduta obrony itd, itp. za poprzedniego reżimu bardzo aktywna chociaż bidna, obecnie na utrzymaniu rządu coś tam kleci, ale jakoś tak podług oka raczej. Nie słychać aby podnosiła (owa Reduta) zakrojone na szerszą skalę akcje zdając się raczej na Narodowców lub na pana premiera.

Więc nawet jeśli nie przekonałem oponentów (co nie było moim zamiarem) to wyartykułowałem co mi ciąży na wątrobie i jest mi lżej. Naprawdę. W dalszym ciągu uważam, że sprawami strategicznymi dla Polski winni się zajmować zawodowcy. Zawodowcy, nie MSZ, lecz zawodowcy.

Apoloniusz

#1609509

i jest go wszędzie pełno. A masz pan premier o tym wie, ale wie także, że są to ludzie niezwykle trudni do wykrycia, a niekiedy prawie niemożliwi do zneutralizowania. 

Miedzy innymi dlatego, że profesjonalny karierowicz zawsze jest jakoś, gdzieś, do kogoś "podwieszony". Pan Witold Gadowski w którymś ze swoich przeglądów tygodnia wspominał o dwóch takich podwieszonych. Przy okazji akurat tej sanacji rządu jednego z nich dało się zneutralizować, drugi pozostał. Padł ten groźniejszy. 

michael

#1609524

Nie jest tak pięknie, jak piszesz.

https://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/obietnice-obietnice

No i wrzucanie przez Ciebie Konfederacji do "neo-totalnej opozycji" - mającej być podobnie jak PO, SLD. PSL - antypolską, będącą  "ruchem współczesnego neokomunizmu". Naprawdę wierzysz, że Konfederacja tak się kwalifikuje? Przecież to absurd.

#1609487

Konfederacja pokazała swoje oblicze podczas głosowania na wybór Marszałka. Teraz "dawkuje" swoje pomysły, po czym JKM dyskredytuje swoimi " przemyślanymi"  wypowiedziami obrażając wyborców np. spod Mławy...czyli: podobnie jak GW - "niedorozwinęci" głosowali na PIS - czyli większość Polaków, a reszta " MĄDRYCH" przegrała...Studio Polska TVP 16.11- wypowiedź Pana Sośnierza. Żałosne...

Pozdrawiam serdecznie.

 

 

 

#1609501

szanowna, droga, bezcenna, ulubiona i szalona Rebeliantko.

Tak właśnie jest i takie są fakty. Celem tej rebelii jest ratowanie "Konfederacji" dla Polski i dla naszego wspólnego celu, dla polskiej racji stanu. Pisałem o tym wielokrotnie. I napiszę o tym jeszcze raz.

  1.  Po pierwsze, rzeczywiście to jest absurd. Wszystko wskazuje, że Polsce potrzebna jest zdrowa i asertywna opozycja, to jest wręcz warunek zdrowia politycznego bytu naszej Ojczyzny. Wtedy mamy szansę na sprawną detekcję rzeczywistych problemów i szukanie drogi do ich rozwiązania.
  2. Pierwszym, intuicyjnym kandydatem do roli prawdziwej, odważnej i asertywnej opozycji wydawała się od początku właśnie Konfederacja.
  3. Po trzecie padła w domenie publicznej propozycja, której nawet ja, wredny, sprzyjam "Witold Gadowski pisze - "Pora odłożyć maczugi". I co? I nic. 
  4. Stan rzeczywisty zamyka się w tym, co w tym felietonie stoi jak byk - jakieś zakulisowe machinacje sprawiają, że zamiast walczyć z wrogami, patrioci biorą się za łby. Pan Witold bardzo delikatnie sugeruje, że jakaś siła nieczysta wkręca:
    stronie PiS przekonanie, że Konfederacja jest rosyjską agenturą Putina.
    stronie Konfederacji przekonanie, że PiS jest ordynarną żydokomuną.
  5. Jest to oczywiście straszliwy karykaturalny skrót, ale to jest skrót stanu faktycznego.
  6. Prawie wszystkie fakty z tak zwanej domeny publicznej wskazują na to, że PiS szuka konstruktywnej opozycji i przekonuje się, że Konfederacja po prostu taką opozycją nie jest. A ta sama praktyka pokazuje, że zdaniem Konfederacji jej pierwszym wrogiem jest PiS. W konkretnych zdarzeniach politycznych widać gołym okiem nienawistną wrogość, w której Konfederacja jest wtórnikiem najbardziej absurdalnych klocków czarnej propagandy antypisu. A więc czy teraz spodziewam się sojuszu Konfederacji z czerwieńszymi od malin komunistami z LSD, SLD, czy PO?
    Niestety tak. Nie chcę tego, ale się spodziewam.
  7. Nawet tutaj, wśród ludzi niepoprawnych lata i podfruwa ► pierwszy ale durny zarzut żydokomuny, którego skutki działają jak klasyczna wroga prowokacja. Prowokacja, która jest jak woda na młyn najgorszej czarnej propagandy uprawianej przez zaczadziałe wrogością do Polski żydowskie środowiska, wręcz kipiące antypolską nienawiścią. Ta strategia polityczna została kiedyś wymyślona przez Reinharda Gehlena (Organisation Gehlen). Opowiadanie o żydokomunie PiS jest podwójnym kłamstwem, po którym zaciera ręce i podskakuje z radości Jan Gross, Jan Grabowski, Barbara Engelking i chmary innych, którzy w ten sposób otrzymują kolejny dowód polskiego antysemityzmu. Cieszą się i latają z ludźmi Adama Michnika po całym świecie i lecą cytatami z Grzegorza Brauna.
  8. ► Drugą nogą tej strategii ataku jest ultra libertarianizm sugerujący, że polityka społeczna PiS jest socjalistyczną kopią socjalnej polityki Adolfa Hitlera, który tak jak wszyscy socjaliści rozdawał pieniądze podatników w celu korumpowania wyborców. Akurat stawianie takiego zarzutu socjalizmu, jest tylko i jedynie drugim członem słowa "żydo-komuna". Dwa elementy tej samej prowokacji, rodem z Organizacji Reinhardta Gehlena.
  9. Jest jeszcze ► trzecia noga drewnianego stołka, na którym siedzi ten antypis. To dylemat wyboru sojuszy pomiędzy USA a Rosją. Konfederacja zapomina o tym, że zamiast tej alternatywy istnieje bardziej optymalne rozwiązanie - po prostu Polska.
  10. To co robi teraz Konfederacja jest po prostu prymitywne. Jedynym rozwiązaniem jest refleksja i zastanowienie się nad tym o co chodzi. Problem polskiej rzeczywistości politycznej polega na tym, że realnie istnieją takie przedmioty polskiej polityki jak relacje z Rosją, USA, Żydami, polityką społeczną, gospodarką, bezpieczeństwem i wiele innych relacji, z których każda jest złożonym wielowymiarowym problemem - czyli nie jest jednowymiarową alternatywą typu: - czy kupować nowe ruskie Migi, czy amerykańskie Efy. Niestety narracja Konfederacji taka jest.
    Wzywam do refleksji i poważnego podejścia do istniejących problemów. A jak do tej pory nie widzę niczego więcej niż żarty Janusza Korwin Mikke i głupoty, które opowiada teraz (10:15) pan Sośnierz w znakomitym tercecie z panem Kropiwnickim i panem Bejdą w programie "Woronicza 17". Ten egzotyczny tercet opowiada zgodnie prymitywne bzdury i propagandowe insynuacje starego, zacietrzewionego antypisu.

To jest poziom tak prymitywny, że po prostu irytuje i wzywa do rebelii. Słyszę pana Sośnierza, który leci prymitywną insynuacją w odpowiedzi na pytanie o Ministerstwo Klimatu. Pan Dobromir wzrusza z pogardą ramionami i gada teksty zasłyszane w maglu - zamiast skupić się na jednym z najważniejszych współczesnych, dwudziestowiecznych problemów, który nieoczekiwanie stał się dylematem geopolitycznym. Dlatego stało się koniecznością wydzielenie tej dziedziny globalnej irracjonalności, by polska polityka nie dała się zwariować. Tego specyficznego, irracjonalnego aspektu polityki klimatycznej pan Sośnierz po prostu nie rozumie, ale zamiast pokory wobec własnej niewiedzy, włącza arogancję.

Pan Sośnierz kompromituje swoją polityczną głupotą Konfederację, jako ważną inicjatywę polityczną, której celem miało być zbudowanie prawicowej opozycyjnej lokomotywy, która miała odciągać PiS od lewicy. Dlatego wściekam się i wzywam do rebelii.

Panowie Sośnierz, Braun, JKM i może jeszcze paru podobnych są nosicielami kilku politycznych stereotypów na poziomie prymitywnym. Mam swoje określenie dla tej klasy politologii - "Polityka Pana Pretoriusa" (PPP). Za słowo "polityka" można podstawić prawie dowolne inne słowo na literę "P". Na przykład "pieprzenie". Albo "pier...oły". 

Dlatego wściekam się i wzywam do rebelii.

michael

#1609512

Niewiele można do tego dodać. Trafna ocena. Można obawiać się, ze ta zgubna tendencja wśród liderów Konfederacji będzie się umacniać. Nadzieje, że JKM zmądrzeje, są płonne. Negatywnie zaskoczył mnie Sośniarz. Gdy był w PE występował tam rozsądnie, a teraz w kraju........, słuchać hadko.

Traczew

#1609515

Zupełnie identyczny. Ale tam poziom jego polemiki był akurat, odpowiedni do poziomu Parlamentu Europejskiego. Dlatego zacytowałem wyżej pana Dobromira Sośnierza reportaż "Tam, gdzie rosną dyrektywy — raport z obłąkanego miasta". Z tego filmu wynika, że gdy tam wszystko mu się nie podobało, to zawsze jego marudzenie było słuszne. A gdy teraz wszystko mu się nie podoba, to idealnie pasuje do totalnej opozycji. 

Postscriptum:
Do takiego marudzenia tam w Brukseli nie jest potrzebny żaden intelekt. Wystarczy, że facetowi wszystko się nie podoba. Tam nic nikomu się nie podoba i każdy taki - uchodzi tam za niezależnego. A każdy niezależny uchodzi tam za wulkan intelektu.
Takie prymitywne tuzy intelektu są przeważnie nosicielami kilku politycznych stereotypów na beznadziejnie banalnym poziomie. Mam swoje, cytowane wyżej, określenie dla tej klasy politologii - "Polityka Pana Pretoriusa" (PPP). Za słowo "polityka" można podstawić prawie dowolne inne słowo na literę "P". Na przykład "pieprzenie". Albo "pier...oły".

 

michael

#1609521

#1609519

Taka prymitywna anypisowska łupanina uprawiana pod arcypatriotyczną i arcykatolicką przyłbicą przynosi na poczatku szybkie rezultaty w postaci wzrostu poparcia wśród podatnych na tego typu górnolotne hasła. Okres zauroczenia wkrótce jednak minie i wielu odurzonym przestaną wtedy wystarczać "słodkie miłosne szeptanki", zaczną domagać się czegoś więcej od swych "guru i kapłanów". 

Pozdrawiam Autora

jan patmo

#1609520

- nijaki lech walesa SB-cki kapuś. Uczynił to wraz z całą esbecką agenturą w słynną "Nocną zmianę" - obalając nielegalnie pierwszy od wojny Polski Rząd J.Olszewskiego.

Należy w tym miejscu postawić pytanie - czy Polacy powinni pojmać i zlinczować tą bolszewicką świnie o pseudonimie TW Bolek ?

To przez niego trwał przez 25 lat ten marazm i bałagan aby komuniści zdążyli uwłaszczyć się na majątku Narodowym Polaków wypracowanym ciężką pracą przez wiele pokoleń.

Najpierw czerwone pasożyty przez 40 lat okradały Polskę na rzecz sowieckiego okupanta aby potem przez 25 lat uwłaszczyć się na naszym mieniu a reszcztę rozprzedać za bezcen komunistycznym europejskim świniom aby z Polaków zrobić parobków we własnym kraju.

I tak się działo do 2015 roku. To dlatego Polacy uciekali za chlebem i pracą za granicę a wielu ogłupionych bolszewicką propoagandą i wspierających platformę czerwonych bandytów - do dziś nic nie rozumie z tego co się wydarzyło.

***** tvn.
Bez wyjaśnienia afery SKOK Wołomin zapomnijcie o wolnej i sprawiedliwej Polsce. Bez względu na okoliczności Rząd nie może działać z zemsty ani kryć aferałów. Upadek Polski bliski.

#1609488

Na czoło najskuteczniejszych narzędzi antypolonizmu  dawno temu wysunął się kefar antysemityzmu. Narzędziem tym już sprawnie posługiwali się trzej zaborcy Rzeczypospolitej, a więc Rosja, Niemcy i Austria. Najczęściej i najsprawniej posługiwała się nim i dalej posługuje Rosja. A do obsługi tego narzędzia (i to niekoniecznie za przysłowiowych parę srebrników) nie ma lepszych operatorów niż sami Żydzi wściekle nienawidzący Polski i Polaków.

jan patmo

#1609522

To był felieton "Ale zbaw mnie od nienawiści I ocal mnie od pogardy, Panie..." [link] (9.02.2009) Istotą tego felietonu było analogiczne  spostrzeżenie tego, że przez prawie całą naszą historię wszyscy możliwi wrogowie Polski próbowali wykorzystać antysemityzm do walki przeciw Polsce. Próbowali różnych sposobów - i nic z tego. Mój ulubiony ostatnio cytat:

Mamy do czynienia z nieustającą systematycznie wznawianą kampanią, przypominającą jedzenie kaszy szpilką. Pracowite rozdłubywanie, intensywne poszukiwanie, nanizywanie koralików, wciąż w trudnej służbie, w nieustannej walce z polskim patriotyzmem, który jest traktowany jako świadectwo polskiej podłości. Pracowite poszukiwanie, by z każdego kłopotliwego ziarenka zrobić możliwie największą awanturę.

Pojawienie się realnej pretensji i niechęci, byłoby normalną reakcją na systematyczne prowokowanie, byłby to naturalny efekt nieustannego drażnienia i pobudzania najniższych ludzkich instynktów. To się kiedyś wreszcie powinno udać. Akcja powinna wywołać reakcję.

Osiągnięty skutek nie przekracza statystycznej istotności. (...) To jest ten polski cud, (...). To jest dowód na dalsze istnienie „alternatywnego społeczeństwa”, w którym wciąż żywa jest tradycja „Rzeczpospolitej Obojga Narodów”. 

Dziesięć lat minęło. I co?
I nadal nic! Nadal w Polsce antysemityzm nie istnieje.
No to przyszła Konfederacja i próbuje wymusić coś odwrotnego!!!

 

michael

#1609532

W pierwszych latach po II Wojnie Światowej to komuniści zajadle niszczyli przetrwałe z Holokaustu nieliczne żydowskie pozostałości. Dlatego np. w odnowionej synagodze w Chmielniku pochodzącej z XVI wieku większość eksponatów stanowią dary Żydów z Izraela.

Pozdrawiam

jan patmo

#1609542

Nakazczyni Ścigaj A…jest świadomą (?) Wołaczką – z ław poselskich Woławczynią, wywołującą duchy - „kasty” sądksterów (sądowych gangsterów)…

Wołania ŚCIGAJ… nie dopuszcza POprawna polityczna cenzura, która od 1997 roku dopuszcza NIEŚCIGANIE przestępstw i zbrodni popełnianych funkcjami funkcjonariuszy publicznych - „z przyczyn politycznych”…

 - O, TU Art. 44 w Konstytucji (nawołujący, czy tylko dopuszczający i odcinający się od antypolskich zbrodni funkcjonujących przeciwko zdrowiu i życiu Polaków-  zbrodni hodowanych i namnażanych pod dywanami gabinetów funkcjonariuszy, od nienaruszalności NIEŚCIGANIA - przywilejów władz SĄDksterów – „sądami” uprawomocniających nie ściganie zbrodni grabarstwaSterów, gangstersko sterujących ustaWami „ustaWODAwców”...

 – Dawców pokoleniowego przemilczania zbrodni, POpełnianych z pełną zbiorową premedytacją – medytowaną z chirurgiczną praktyką i prawniczą teoretyką, po cichu, bez "niedopuszczalnego" ścigania najcięższych zbrodni totalnie paraliżujących poprawność państwotwórczej pracy w „ zawodach zaufania publicznego” …

 - „UPRAWianych” na stadionach stadnych rozrywek, skutecznie maskujących rozrywające rozgrywanie interesów Polski, antypolskimi reSortami antypaństwowych gangów  kastSterów.

Pytanie - ŚCIGAJ : „co zrobił PiS ze służbą zdrowia, w ostatniej kadencji” daje „socjoLogiczną ?” odpowiedź...

 - „ Dosłownie nic nie zrobił” - logicznie neguje nicość…

Przeciwieństwem niczego - jest WSZYSTKO, przeciwieństwem nie zrobienia jest ZROBIENIE

Reasumując, władze ŚCIGANE „za łamanie Konstytucji” zrobiły wszystko, co mogły, aby nie naruszyć Konstytucji dopuszczającej (wykuwającej) artyKułem 44…

 - NIEŚCIGANIE zbrodni - nie ściganych „ przyczyn politycznych” od 1997 roku, dla wciągnięcia w „pracowitość” antypaństwową, jak największej liczny funkcjonariuszy- szpitali, sądów, prokuratur…politycznego zaplecza uczelni i instytutów, nadzwyczajnych profesorów przeróżnych „dyscyplin naukowych”, aby nauczkami „dyplomatycznego” szantażowania autorytetów – hakami „niezawisłości autorytetów”…

"zawodowo"  wymuszać kłaManie  -  najpoczytalniej Uwikłanych profesjonaListów w przestępcze tajenie prawd procesowych i prawd  czytelnych bo utrwalonych   w setkach tysięcy podejrzanych  aktów zgonów "leczenia", w stosach akt prokuratorskich śledztw - "stosownych - tajnych ?...” -  dopiero od 1998 roku , czy dużo wcześniej  umarzanych "praworządnie"...?

Wszystko to funkcjonuje wśród funkcjonariuszy zatrudnianych  do  wytwarzania, czy tylko do odtwarzania socjo”logicznego” stanu „państwa teorEtycznego” nie do „prawnego” podważenia i nie do wewnętrznego ruszenia „systemu”…

- zakorzenionego antypolonizmu – „polskich” nienormalności „praw” - Obywateli, Pacjentów, Petentów, Podatników „Państwa Prawa”…

Pozdrawiam.

J. K.

#1609567

Czytając domysły między znaczącymi znakami "X" (iKs) wybierającymi senatorów nadzwyczajnych...

X SENAT może się jawić  jako  < KSENAT>  coś jakby - Kneset nad Sejmem w Polsce ? 

#1609569