Pochwała Stuhrniętych

Obrazek użytkownika Krispin
Kraj

 

„Są tacy, którzy stale dążą do udowodnienia tezy: Czełowiek so wremieniem oswołocziwajetsa”. Czyli: człowiek z wiekiem zamienia się w bydlę. Kto to powiedział?... Zaraz... Mniejsza z tym. Kiedyś mówiło się, że to ludzie „szurnięci” (czytaj: Stuhrnięci). Stuhrniętych wokoło pełno. Sturchniętych i zdrowo potłuczonych. Choć nie na zdrowie (i nie z powodu pandemii... choć to zaczyna mieć pandemiczne wymiary). Dzięki Internetowi możemy się przekonać, że jest ich więcej niż dotąd sądziliśmy. Także wśród aktorów. A może przede wszystkim. Przez lata oglądamy ich w świetnych filmach, podziwiamy i nagle... 

 

Taki De Niro – niegdyś jeden z moich ulubionych aktorów – publicznie atakował i wyzywał Trumpa. Krzyczał do mikrofonu "Fuck Trump!" i napawał się sukcesem przyjmując z zadowoleniem gromkie brawa aktorskiej braci. To ma być mądrość? Jest takim samym lewakiem jak Biden. Niestety jest też świetnym aktorem. Albo Johnny Depp, który na spotkaniu podczas Glastonbury Music Festival pytał: „Kiedy ostatni raz aktor zamordował prezydenta?”... To taka „dyskretna” aluzja do Johna Wilkesa Bootha, też aktora, który zamordował prezydenta Abrahama Lincolna. To się naprawdę w głowie nie mieści.

 

U nas Stuhrniętych i potłuczonych też nie brak. Wśród aktorów całe rzesze, tabuny, watahy. Janda, Żebrowski, Stalińska, Żak, Barciś, Ostaszewska, Zborowski, Damięcki, Gajos... Długo można by wymieniać. Ale jest jeszcze dwóch – dwóch, którzy są tacy nie tylko z nazwy, ale też z nazwiska. Sturchnięci do kwadratu. Ostatnio jeden z nich – ten młodszy (urodzony aktor, wykapany tatuś), swoim tekstem (często pisze dla siebie) ostro skrytykował polskich kibiców za to, że wygwizdali angielskich piłkarzy, kiedy Ci uklękli przed rozpoczęciem meczu.

 

Zbigniew Boniek – jakoś za nim nie przepadam, ale w tym akurat się zgadzamy – twierdzi, że to czysta hipokryzja i gdyby zapytać piłkarzy, dlaczego to robią, większość pewnie nie umiałaby tego wyjaśnić. Maciej Stuhr (wykapany tata... ach, pisałem już) potrafi wyjaśnić. To symboliczny gest przeciwko rasizmowi. Ale dlaczego właśnie taki, panie Macieju? Dlaczego mamy klękać? Ludzie wierzący klękają tylko przed Najwyższym. Za co mamy przepraszać Murzynów?... Ach, to słowo... jednak będę się trzymał tego określenia (mój tekst na ten temat wyparował z bloga, ale wkrótce na pewno go przypomnę, bo bez niego czuję się jak bez ręki). A więc? Za co? Nie wiem, czy pan  Maciej zdaje sobie sprawę, że niewolnictwo w zasadzie usankcjonowali Murzyni. Wiem, dla niego i dla wielu innych może to być zaskoczeniem, ale takie są fakty (napiszę jeszcze o tym, choć nie dziś). A więc mamy przepraszać za Murzyna, który innemu Murzynowi nie chciał darować wolności, kiedy ten odpracował już na plantacji określony czas w celu zwrócenia kosztów podróży do „nowego świata”? Pan Maciej ma nas za idiotów?

 

Wcześniej na antenie TVN24 (tej najbardziej profesjonalnej i obiektywnej stacji na świecie), w programie Katarzyny Kolendy-Zaleskiej (najbardziej obiektywnej i rzetelnej dziennikarki na świecie) pan Maciej wypowiadał się już na temat kryzysu z nachodźcami, koczującymi na granicy polsko-białoruskiej. Oczywiście rząd robi źle – zdaniem pana Macieja. Jego zdaniem rząd zawsze robi źle. Politycy są rozczarowujący – zwłaszcza politycy Zjednoczonej Prawicy... nie, zdaniem pana Macieja politycy Zjednoczonej Prawicy zawsze są rozczarowujący. Ale jest polityk, z którego Maciej Stuhr jest zadowolony. „Dawno nie byłem tak zadowolony postawą polityka” – twierdzi, a ma na myśli posła Franciszka Sterczewskiego i jego pamiętny, żenujący bieg z torebką. Kto jak kto, ale Katarzyna i Maciej znają fakty i po-Fakty. I po-faktycznie potrafią je analizować.

 

W swoim wpisie na FejsbooGu pan Maciej po prostu „przegiął pałę” – jak powiedziałby Kupa Wojewódzki. Napisał: „Po prostu tacy jesteśmy i tego chcemy. Nie szczepimy się, nienawidzimy czarnych, Żydów i pedałóa, nie chcemy pomagać innym, gardzimy nauką, sztuką, prawem. Mamy w dupie trójpodział władzy i wolne media. Po prostu nic, ale to nic nas to nie obchodzi". A zakończył proroctwem (wykapany tata... nie wiem, czy już pisałem): „Myślę, że wyjdziemy z UE. To nie jest dla nas miejsce". Od lat wielce sfrustrowany aktor, sfrustrował się jeszcze bardziej.

 

 

Ach, byłbym zapomniał: „cała reszta (mniejszość) może się z tym a) pogodzić, b) wyjechać, c) żyć w rozpaczy i depresji”. Chyba jednak pan Maciej nie może się z tym pogodzić, nie chce wyjechać (choć wielu jemu podobnych deklarowało to już – niektórzy kilkakrotnie), ani też nie chce żyć w rozpaczy i depresji. To może jest też jakieś „de”, i do „de” pan Maciej pije? W sumie nie ma to chyba żadnego znaczenia. To przecież tylko taka mowa trawa. Do przeżuwania przez TVN24 et consortes – tych wszystkich Stuhrniętych.

 

Tata pana Macieja, Jerzy – też lat mu nie ubywa (to w nawiązaniu pierwszego zdanie tego tekstu) – kilkakrotnie już dał się poznać jako wnikliwy komentator i krytyk osób zamieszkujących „TenKraj”. Głębia aktorskiej analizy wprost powala, ale... alle... alee... dalej już wypowiem się wierszem:

 

 

POCHWAŁA STUHRNIĘTYCH

"Ja mówię, żeśmy narodem niedouczonym”
– Rzecze Stuhr artysta z uśmiechem przyklejonym.
Mądrość jego zaszczytem? Nierozum zakałem?
Chwilę się zastanowię, bo myśl gdzieś podziałem…
„Jakbyśmy uczeni obywatelsko byli,
To głupstw byśmy aż tylu ciągle nie robili”.
Peroruje zawzięcie, jak trajkotka gada,
Co rusz jakieś nonsensy nam tu opowiada.
Chronić się od głupstwa ludzie z dawien chcieli,
Gęby zwykle na kłódkę trzymać nie umieli.
On się krępuje – takiego szukać ze świcą
– Ale mówić po polsku, gdy jest za granicą.
Decyzji władz tłumaczyć nie chce przy śniadaniu,
A każdy o to pyta przy pierwszym spotkaniu.
Polaków bardzo jest ciekaw boy hotelowy:
Czy lubią karę śmierci, tortury, okowy?
Ze swojej mądrości wielce jest aktor dumny,
Serwując nowy wywód coraz mniej rozumny.
Zwolennicy PiSu – czy mieści się w to głowie?
– „Z pewnością chłopów folwarcznych to potomkowie”.
„Mam taką teorię” – tu rzuca w bok spojrzenie
– „Dziś za wielowiekowe mszczą się ciemiężenie”.
Lis zachwycony słowami autorytetu:
„Wśród chłopów są tacy, co nadal chcą odwetu”,
W myślach widzi już siebie w wielkim gabinecie,
W tym czasie Juruś swe duby smalone plecie;
Ludu „antysemityzm absurdalny” widzi!
Z jakiej przyczyny? Toż przecież „znikli stąd Żydzi,
Już ich nie ma” – w lustrze on siebie nie ogląda?
„Niechęć zaś pozostała” – w głowy nam zagląda…
Dostrzega patriotyzm – taki „histeryczny”
Ma ten Stuhr dar wielki, niezwykły zmysł magiczny.
Ewangelie wyłoży lepiej niż biskupi;
Pytanie, czy ktokolwiek te wykłady kupi?
On „Płytki katolicyzm” widzi z odległości,
Ciekawe, co też powie w temacie polskości?
Jak ją kocha i jednocześnie nienawidzi;
Puszy się, nadyma, ni trochę się nie wstydzi,
Jedzie po bandzie w tekście na łamach „Newsweeka”.
Przystoi to? Pytaj dziwki lub szabrownika.
Aktor głośno prawi, więc zgraja zasłuchana,
A ten tokować może do białego rana.
Widać już wyraźnie, że ludzi ma w pogardzie,
Jest artysta ten wielki przecie w awangardzie.
Szerokie rzesze głęboko ma w poważaniu,
Czy będzie żył już wiecznie w takim przekonaniu?
Biedak już nie może myśleć o polityce,
Chyba że się poskrobie mocno w potylicę;
Większość tak jak on myśli – pewna to jest sprawa,
Na festiwalach przecież biją gromkie brawa.
W listach, których są fury, ślą same peany;
Te głosy wywołują w nim euforii stany!
Dopieroż tym tryumfem głupiec uwielbiony,
Gdy śmiech nasz usłyszy, zamilknie przelękniony?
Czy łgać, bredzić wciąż będzie, a w zgrai nacisku
Przyjmie mądrości aplauz oraz sławę w zysku?
„Ci politycy… mamią i nas okłamują”,
Ale tamci, bo nasi, dobrze się sprawują.
Raz w „Faktach po Faktach” tak sobie gawędzili
Na los Rzeczy Pospolitej tak biadolili.
Ze Stuhr-synem często, to z bliska, to z daleka,
Gdy nie może ukąsić, jak szczekał, tak szczeka.
W TVN-ie korzyści, rozkosz większa z wiekiem,
Aktor kontent, bo czuje, że jest wielkim człekiem.
Ci, których odpowiednia w sądzeniu rzetelność
Dostają tam zaraz patent na nieśmiertelność.
Indy, Persy i Medy, Party, Baktryjany
Zwyciężył Aleksander. Więcej zawołany
Nasz sztuhrnięty bohatyr, zdziałał i dokazał,
Opłacony szczodrze, dawne dzieje zamazał.
On już w nic nie wierzy, w żadne plany naprawcze;
Jego słowa, a jakże, mają siły sprawcze.
„Sparzyłem się na władzy, kłamstwo zobaczyłem”,
Potem dużo grałem i co nieco utyłem;
„Nie organizujmy wyborów w ten czas klęski”,
Konstytucję mus złamać – jego wybór męski!
W stanie wojennym wiedział, że „junta nas wzięła
za gardło” bezprawnie i tak długo cisnęła;
„A tu się udaje, że dla naszego dobra”
– zżyma się i syczy jak filistyńska kobra.
„Nie dla naszego to dobra” – biada Stuhr Jerzy,
Wielce jest zasępiony, on w to wszystko wierzy!
„Niech robią te wybory” – król Maciuś wtóruje
”Ja już nie walczę, ja się z tego wypisuję!
Walczyłem dość przez lat pięć i to nic nie dało”
Tyle potu i łez, ech… ledwiem uszedł cało.
„Nie pójdę na te wybory”, droga Pochanke;
Mineralną dopiwszy odstawia swą szklankę.
„Życie mi miłe. Milczenie jest współudziałem
w zbrodni” – ja Stuhrnięty głośno to powiedziałem!
Sławą im płacą – za wszystko w świecie się płaci,
Na wizji bzdety plecie, sławę swą bogaci.
Oni już za życia chcą wejść na piedestały;
Cóż im po uczciwości, pieniądz to zastały.
Wszyscy mądrzy - nikt siebie prawdziwie nie widzi,
Czym nie jest, tym być pragnie, czym jest, tym się brzydzi.
Pełno w świecie obłudy, ta się wszędzie wkrada,
Widzisz zacną osobę, ona głupstwa gada;
Czemu znowu to robi, wciąż zachodzisz w głowę,
Jakie ma intencje, sprzedając hej tu mowę?
Nie nowina, gdy głupi mądrego przegada;
Dziś, jak niegdyś, uczony nic nie odpowiada.
Bredzić każdy może, lepiej lub trochę gorzej,
Lecz czemu każdą bzdurę opowiedzieć może?
Powtórzę za Ignacym, żeby nie być dłużnym:
„Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny”.

 

Ignacy Krasicki in memoriam
z cyklu: WierSzydła z Worka Innego, WiWi sekcja nr 2

Inne WierSzydła >>>

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (9 głosów)

Komentarze

Dobre ! daję 5

Vote up!
5
Vote down!
0

Tezeusz

#1630399

Jaką karmę jedzą Stuhry, 
Wie to która albo który?
Ciągle czytam "karma wraca",
Czy wyjaśni mi to baca?
Ja mam kota, proszę państwa
Nie posunę się do draństwa
Niesprawdzoną podsuwając,
Że jest dobra wciąż udając
Karma z osła lub zająca - 
Rzygać będzie mi bez końca
On zazwyczaj tę złą zwraca
Może taka do nich wraca?
Rzekłbym wtedy: nie dziwota,
Że się taki Stuhr wciąż miota!

Vote up!
1
Vote down!
0

Krispin z Lamanczy

#1630677