Trochę o mowie nienawiści

Obrazek użytkownika dratwa3
Idee

Mam o rok młodszego od siebie brata, który jest leśniczym. A, że mieszka w lesie, jego codzienny kontakt ze światem zewnętrznym ogranicza się praktycznie do telewizora.

Gdy pojawiły się media polskojęzyczne, na tyle przypadły mu one do gustu, że wiedzę o świecie zaczął czerpać w sposób już nawykowy z tych właśnie mediów. Logika mu przy tym podpowiadała, że jeśli legalnie coś działa, to to coś mówi prawdę.

Wolnym jest człowiekiem, więc on decyduje, co ogląda. A mnie nic do tego.

Gdy jednak parę lat temu przy wigilijnym stole rozmowa zeszła, podobnie jak u większości, na tematy polityczne, atmosfera zaczęła się zagęszczać. Zdecydowałem się więc zareagować.

Przypomniałem swemu bratu, że jesteśmy praktycznie w jednym wieku, jednakowo wychowywani, z tym samym światem wpojonych wartości, z podobną wrażliwością na dobro. Że tak naprawdę wcale się przecież od siebie nie różnimy. A przy wigilijnym stole okazuje się, że mamy różne poglądy.

Zapytałem, czy zdaje sobie z tego sprawę, że sprawcą tej gęstej atmosfery jest fakt, że oglądamy dwie różne telewizje. Że tak naprawdę ten spór nie dotyczy naszych, wcześniej uformowanych w nas poglądów. Ten spór jest sporem przeciwstawnych sobie mediów, z którymi to poglądami my zaczęliśmy się utożsamiać. Bezkrytycznie przyjmować za swoje.

Zapytałem również, czy wie, czym różnią się od siebie te dwie telewizje, które każdy z nas ogląda. Czy wie, że "jego" polskojęzyczną telewizją stworzyli nie polscy, a niemieccy patrioci. Czy świadomy on jest tego, że obce media pojawiły się na polskim rynku nie po to, by krzewić u nas cywilizację miłości, lecz po to, aby osiągać własne narodowe cele.

Prosiłem, by przypomniał sobie to staropolskie przysłowie – "Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta". Spytałem, czy świadomy jest tego, że, gdy my dwaj zaczynamy się sprzeczać, to ten trzeci, obcy, zaciera szyderczo ręce.

---

Od tamtej pory nie rozmawiamy o polityce. Podczas którejś z rozmów zauważyłem jednak, że brat mój, przynajmniej od czasu do czasu ogląda już Telewizję Polską.

dratwa3

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (5 głosów)

Komentarze

Jest taka?

Vote up!
6
Vote down!
-1

Verita

#1578709

Ale za to od dawna już świeci "polski neon"!

Vote up!
2
Vote down!
0

jan patmo

#1578711

Jest.

Jeśli powinno być "telewizja polska", niech tak będzie.

Pozdrawiam.

dratwa3

Vote up!
2
Vote down!
0
#1578721

Tak, muszę obejrzeć 3 dzienniki:  1. Na SZCZUJNI, 2. TVP 1 i R M i TV Trwam. SZCZUJNI nie da się oglądać i słuchać codziennie ale muszę żeby mieć porównanie. TVP 1  ostatnio robi w pory i robią co mogą aby nikogo nie urazić. Nawet w ostatnich dniach spotkałem małą manipulację ale nie szczucie. TV Trwam słucham spokojnie, choć wszystko jest wyważone. Możliwość porównania pozwala mi nie dać się otumanić.

Vote up!
4
Vote down!
0

Kolejorz

#1578712

By ująć istotę problemu ograniczyłem się w tej notce do telewizji polskiej i niepolskiej.
Czyli do mediów, którym zależy na dobru Polski i tych, dla których polskość to nienormalność.

Uważam, że tu trzeba szukać źródła pęknięcia między Polakami.

dratwa3

Vote up!
2
Vote down!
0
#1578717

Telewizja Trwam bliska jest i mojemu sercu.

Pozdrawiam.

dratwa3

Vote up!
2
Vote down!
0
#1578723

jest zbyt wiele protestanckich filmów...i zapraszanych gości poprawnych politycznie, którym nie wypada publicznie wygarnąć głupoty ma antenie RM czy TV Trwam....jak ostatnio z przekrętem cieplarnianym, który reprezentował Tchórzewski...że nie wspomnę Posobkiewicza....itp.czy zwolenników. tzw. zrównoważonego rozwoju.

Modlitwa jest potrzebna  ale często niewystarczająca.

 

 

 

Vote up!
2
Vote down!
-1

Verita

#1578730

To nie wina protestantów, że katolicy prawie nie robią dobrych filmów religijnych. Mi sięte filmy na TV Trwam podobają.

Co do gości to racja. Choć i tak lepiej niż w innych mediach, bo np. jeli chodzi o szczepionki, to raz zaprosili do programu min. zdrowia, a innym razem ludzi ze STOP NOP - a w innych mediach jest tylko jedna strona pokazywana. NO i do Trwam można zadzwonić - nie raz mi sie jużudało i to nie były czołobitne komentarze z mojej strony - źle tylko, że dzwoniąc mówi sięswoje i rozłącza a oni potem mówiąswoje (nie ma dialogu), bo oni potem czasem przekręcają to co mówił dzwoniący - tak było też raz w moim przypadku ale ludzie to zobaczyli i kolejny dzwoniący im wypomniał, że manipulują moją wypowiedzią (szczególnie goście)

Vote up!
3
Vote down!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1578751

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Verita nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

No i co z tego ? Bo są łatwe i przyjemne w oglądaniu. Właśnie  tak rozmiękczają w twojej świadomości zasady wiary katolickiej, która wcale taka nie jest. Wpadłeś w pułapkę manipulacji.

Następny przykład manipulacji skutecznej... "to nie wina protestantów"...owszem to ich wina, że niszczą wiarę katolicką. Filmy są zawsze fantazją...za wyjątkiem filmu "Pasja". Nakręcić dobry, katolicki film jest niezwykle trudno....ale i po co? Masz ewangelię...po co ci takie filmy. Po co zmyśla bajki  na temat życia P.Jezusa?

Nawet nie wiesz kiedy dałeś się zmanipulować i bierzesz to co miłe, przyjemne za prawdziwe. Oglądanie takich filmów ma jeszcze jeden minus...to strata czasu.

Pozdrawiam:-)

Vote up!
0
Vote down!
-1

Verita

#1578772

obrazów i rzeźb stanowiących "biblia pauperum". Przybliżają ludziom, częstokroć takim, którzy sami z siebie nie szukają Słowa Bożego, istotne treści, historie biblijne. Mobilizują niektórych do sięgnięcia po oryginał - Biblię. Ale taki post-trydencki "cenzor" Verita oczywiście, gdyby mogła, to by zabroniła. No i dlatego telewizja, która pokazuje owe filmy "jest be".

Verito - gwoli prawdzie (powinnaś wiedzieć i pamiętać) - to nie kościół, nie konfesja, nie religia zbawia człowieka.

Jedynym Zbawicielem jest Jezus Chrystus:

«Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie...» (J14:6) 

«"Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli nie pociągnie go Ojciec który Mnie posłał".» (J6:44)

Powtórzę - rolę przybliżania Boga człowiekowi spełniają m.in. owe protestanckie filmy. "Brauny" jakoś nie kwapią się do tworzenia "lepszych" (bo katolickich!) filmów o tematyce biblijnej.

Znowu krytykujesz Verito, zamiast proponować "coś lepszego". To kwestia nie prawdy, tylko charakteru. Może powinnaś się leczyć z powodu depresji?

 

Vote up!
0
Vote down!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1578780

...a wielu, którzy oglądają TVP mają do mnie jakieś pretensje :))))...Twoja teoria Dratwo u mnie nie działa :)))pozdr

Vote up!
3
Vote down!
0

http://trybeus.blogspot.com/

#1578714

Od lat nie posiadam telewizora, więc nie jestem fanem żadnej stacji. Czasami tylko przez internet na krótko gdzieś się zatrzymam.

"Twoja teoria Dratwo u mnie nie działa".

Tylko się cieszyć :)

Również pozdrawiam.

dratwa3

Vote up!
2
Vote down!
0
#1578718

...bo to nie problem telewizji...tylko problem samokształcenia , myślenia.....no i mądrości Bożej, której brakuje żyjącym świadomie i dobrowolnie w grzechu ciężkim. Tylko kto w to dziś uwierzy?

Pozdrawiam

 

Vote up!
2
Vote down!
0

Verita

#1578729

By ludzie w to uwierzyli, najpierw muszą ten problem "samokształcenia , myślenia" dostrzec.

By jednak ten problem stał się dostrzegalny, niezbędne jest najpierw zdemaskowanie źródła ogólnego ogłupiania.

Pozdrawiam.

dratwa3

Vote up!
2
Vote down!
0
#1578735

Ludzie mają oczy i uszy, mają rozum.  Ci co nie dostrzegają tego problemu...to dlatego, że nie chcą i już. Nic nie zrobisz.

Nie pomoże ani święty Boże. To tak jak z pijakiem...pije bo chce bo woli łatwe kłamstwa niż trudną prawdę o nim samym. Zarówno wódka jak i TV są na początku przyjemne..bo pozwalają zapomnieć o problemach.

Prawda zawsze jest trudna, zwłaszcza ta o sobie samym, o rzeczywistości.

Vote up!
1
Vote down!
0

Verita

#1578738

Jednak alkoholik potrafi przestać pić.

By nie ponosić odpowiedzialności za kłopoty wynikające z picia zaczyna kłamać. Z latami picia kłamie coraz częściej. Dochodzi do tego, że kłamstwo zaczyna mu się mieszać z prawdą. Nieświadomy tego wszystkiego, zaczyna żyć w urojonym świecie. Trzeźwy świat staje się dla niego abstrakcją.

Ażeby przestać pić, musi najpierw uwierzyć, że istnieje inny świat. Świat, który negował tylko dlatego, że go nie znał.

Trzeźwienie to porządkowanie swojej przeszłości. Porządkowanie świata zmiennych uczuć i stałych wartości.

Żeby jednak na tą drogę wejść, alkoholik musi przede wszystkim zaakceptować fakt, że istnieje inna , alternatywna dla niego rzeczywistość. Świat dla niego bezpieczny.

dratwa3

Vote up!
2
Vote down!
0
#1578740

Hehe skąd ja to znam - też miałem swego czasu niezłe dymy przy rodzinnym stole. W końcu zaczęli widzieć po mału, że miałem racje, a jak tusk ukradł pieniądze z OFE, to przekonało ich do końca.

Nie lubię gadki o polityce przy stole ale sami mnie prowokowali i na argumenty (jak to POkemony) nie mieli merytorycznej odpowiedzi.

Media mają tu bardzo duzy wpływ (szczególnie wtedy jak wszystkie łacznie z TVP były u POrąbańców - ja wtedy oglądałem tylko TV Trwam i czasem Republike) jednak indywidualne cechy charakteru też mają duży wpływ - np egoizm - praktycznie 90% POkemonów jest egoistami, a u Prawicowców ten współczynnik jest odwrotny - takie moje spostrzeżenia.

Vote up!
2
Vote down!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1578725

Chyba każdy lubi mieć rację. Nie każdy jednak daje sobie prawo do pomyłki.

Z natury każdy człowiek tęskni za prawdą. A, że nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć, czerpie więc z wiedzy autorytetów.

Wystarczy jednak ałtorytet ubrać w garnitur autorytetu, by skutecznie sprzedać kłamstwo jako prawdę. Często spotykamy się z "argumentem" posiłkującym głoszoną "prawdę", że "to przecież profesor w telewizji powiedział".

W polskojęzycznych mediach mamy niemały wysyp ałtorytetów.

Pozdrawiam.

dratwa3

Vote up!
1
Vote down!
0
#1578731

dla mnie tytuły nigdy nie były żadnymi autorytetami tylko to co dana osoba sobareprezentowała

Już mój dziadek śp. pamiętam jak mawiał "uczone cepy" - i tego sie trzymam - tytuł profesora nie robi z nikogo mądrego, tylko wykształconego, a to dwie odrębne rzeczy.

Vote up!
1
Vote down!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1578749