Nekrofil polityczny!?... a fe!

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Blog

 Witam 

Dziś w Wiadomościach (niedługo będą zapewne do obejrzenia na stronach internetowych TVP) przytoczone zostały słowa Donalda Tuska, który  w 2007 roku uważał, że wykorzystywanie śmierci Barbary Blidy w kampanii wyborczej jest obrzydliwe i nazwał je "nekrofilią polityczną". 

Był to komentarz do dzisiejszego, "prywatnego" spotkania B. Komorowskiego z rodziną Barbary Blidy w ich domu... tym, w którym popełniła samobójstwo... 

Szanowny Panie Donaldzie Tusku... dzisiaj usłyszawszy, że Bronisław Komorowski spotkał się z rodziną tragicznie zmarłej Barbary Blidy przyszło mi na myśl takie właśnie skojarzenie. I od razu  (mimochodem i w wyniku oczywiście trwającej kampanii wyborczej) jakoś tak z ludzkim podziwem i nawet zazdrością prześledziłem w myślach zachowanie Jarosława Kaczyńskiego wobec tragizmu śmierci swojego brata i Marii Kaczyńskiej oraz wielu jego przyjaciół... Jego milczenie i opłakiwanie brata w sposób wskazujący na ogromną wewnętrznie przeżywaną ową śmierć i boleść, cechuje ludzi tracących w sposób nagły najbliższych, których autentycznie kochali miłością największą... Przypomniałem sobie jak Jarosława Kaczyńskiego próbowała w debacie sprowokować Monika Olejnik i z jaką klasą zachował się J. Kaczyński twierdząc, że w kampanii nie chce "grać" tragedią smoleńską... 

Zapewne Sztabowi i mainstreamowi III RP to zachowanie J. Kaczyńskiego nie mieści się po prostu w głowie... przecież taki Bronek Komorowski... śmiał się (miał ubaw "po pachy") w momencie przylotu do Polski ciał zmarłych tragicznie w Smoleńsku...


 

Mało tego... lecąc teraz do Afganistanu.... grał śmiercią polskich tam żołnierzy ... a teraz "politycznie nekrofilsko" wykorzystuje śmierć Barbary Blidy.... 

]]>Pisałem niedawno]]>:

"Jak mają się wobec tego czuć polscy żołnierze, którzy codziennie narażają swoje życie w niebezpiecznym Afganistanie a wielu z nich już niestety zginęło? Czy perfidne i małostkowe wykorzystywanie polskich żołnierzy i tragizmu naszej misji w Afganistanie (...) nie jest potraktowaniem tych żołnierzy jako "zwykłych pionków na szachownicy wyborczej PO"? Czyż B. Komorowski takim postępowaniem nie udowadnia swojej pogardy wobec tych żołnierzy i nie pokazuje swojego wyrafinowanego cynizmu (jak wtedy, gdy niespełna dwie godziny po tragedii smoleńskiej, nawet jeszcze nie wiedząc czy Lech Kaczyński naprawdę nie żyje... już ogłosił się - być może nawet niekonstytucyjnie - Pełniącym Obowiązki!). Na miejscu żołnierzy w Afganistanie odwróciłbym się plecami do stojącego przed nimi B. Komorowskiego, ściągną spodnie... (...) I teraz nie dziwmy się, że D. Tusk, B. Komorowski i cała ta "ferajna" od Niesiołowskiego po Wajdę i Bartoszewskiego myślała, że Jarosław Kaczyński będzie opierał swoją kampanię na tragicznej śmierci swojego brata śp. Prezydenta Profesora Lecha Kaczyńskiego! Każdy innych ocenia swoją miarą... Jeżeli teraz sztab Myśliwego posunął się do wykorzystywania misji w Afganistanie oraz tragizmu żołnierzy tam przebywających lub już nieżyjących... to wyobraźmy sobie, gdyby np. taki D. Tusk (albo jeszcze bardziej B. Komorowski - dop. dzisiejszy) miał brata bliźniaka i ten brat jako prezydent zginąłby w podobnych okolicznościach jak Lech Kaczyński... Toż przecież zapewne ta śmierć byłaby główną osią i podstawą jego ewentualnej kampanii prezydenckiej... (mam nadzieję, że się mylę... i jak ja bym chciał się mylić w ocenie PO i samego D. Tuska, ale jakoś nie potrafię znaleźć argumentów pozytywnych na ich rzecz)...". 
 

Dzisiejsze zachowanie B. Komorowskiego było dla mnie niczym ostatnie "maźnięcie pędzlem remontowanej ściany"... mój do niej stosunek jest po dzisiejszym dniu tylko jeden... z podziwem i spokojem patrzę na tę nową jej fakturę i odświeżony kolor... jest piękna! Tak jak piękny, godny, szlachetny i po prostu ludzki jest mój stosunek do B. Komorowskiego. Wyrazić go mogę jedynie słowami: POGARDA i POLITOWANIE...
 

Kończąc chciałbym jednocześnie podziękować D. Tuskowi za jego wypowiedź sprzed trzech lat... Faktycznie bycie NEKROFILEM POLITYCZNYM jest zapewne czymś obrzydliwym i dyskwalifikującym polityka nie tylko właśnie jako polityka, ale i człowieka...
 

Pozdrawiam
 

P.S. ]]>(za wikipedią)]]>

"Nekrofilia (gr. νεκρός – martwy, φιλία – miłość; ang. necrophilia; inne nazwy: tanatofilia, nekrolagnia) – zaburzenie preferencji seksualnych; stan, w którym bodźcem stymulującym seksualnie mogą być jedynie ludzkie zwłoki. Skłonność ta może być jednak wygeneralizowana do wszystkich obiektów, które danej jednostce kojarzą się ze śmiercią bądź zwłokami (np. śpiące osoby) (...) 

(Nekrofilia - dop. kj)

– Jest szczególnym rodzajem fetyszyzmu, w którym rolę fetysza odgrywają zwłoki ludzkie. 

– Zaburzenie to może być skojarzone ze skłonnościami sadystycznymi.
– Trzecią grupę osób, u których można diagnozować nekrofilię są osoby zawodowo kontaktujące się ze zwłokami, dla których profanacja zwłok może być wynikiem głodu seksualnego lub zastępczym działaniem seksualnym. Rysy nekrofilne mogą przejawiać się w skłonności do praktyk ze śpiącymi lub nieprzytomnymi (cechy tanatofilii). Profanacja zwłok w celach seksualnych może wiązać się także z: alkoholizmem, deficytem intelektualnym oraz zaburzeniami psychicznymi (jak schizofrenia czy nerwica natręctw)".
 

Definicji: "nekrofilia polityczna" chyba jeszcze oficjalnie nie ma, ale każdy może ją sobie zbudować sam na podstawie powyższego oficjalnego znaczenia sensu stricto...  Ja dla swoich potrzeb sprowadzam go do zwrotu: "po trupach do celu"...
 

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... ]]>http://krzysztofjaw.blogspot.com/]]>

kjahog@gmail.com

 

 

Brak głosów

Komentarze

I takim wrzodom pozwoliliśmy na naszych piersiach wyrosnąć. Ale coraz więcej odmian raka jest wyleczalna. Niektóre trzeba wypalać. 

Pozdrawiam myślących.

#68803

Ciekawe co na to specjalista od nekrofilii - Władysław Bartoszewski?

pozdrowienia

Gadający Grzyb

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#68818

Kocham "jedynkę" za to obnażanie prawdy Tak trzeba, czlowiek ogladajac dzis konferencje sztabu komurowskiego skłonny był w to uwierzyć..

Pamietajmy wszelkie informacje są stronnicze..

#68817

Komorowski

nowy prezydent wam się sni
ze starej partii - WSI

jakie życie, taka...

Hitler miał Goebbelsa, Tusk ma Palikota
Goebbels przedawkował, ten drugi jeszcze się miota...

Bóg, Honor, Ojczyzna

język z psychuszki, pełen szyderstwa i złosci
to Palikot z szamba pluje na wartosci

ale hrabia

wygląda na swojego chłopa
choć ma trochę cos z popa...

nowomowa PO

zgoda atakuje
nienawisć buduje
ten porządny kto szczuje
w wyciągniętą rękę ... pluje
przy tak projektowanym ładzie
będzie pokój jak w ...Bagdadzie!

Bronku twój Palikot!

nikt już więcej słuchać tego nie może
jak musi szczekać, załóż mu obrożę

zrozpaczony wyborca

w debatach Bronek kontra Jarek
zwycięzcą jest mój... barek

kolej na Polskę?

kopia Komorowskiego Ukrainą włada
dumny Putin, przytulił sąsiada

plan Komorowskiego

walka o prezydenturę jest tylko unikiem
on chce naprawdę zostać ... Namiestnikiem

Donku

nie ciesz się za bardzo cepie
że cię Putin po plecach poklepie

tożsamosć

chcesz Naród uchronić od klęski
poznaj co mysli prof. Krasnodębski

#68823

Na apel Tuska Donka
By głos swój oddać na Bronka
Odpowiem krótko i szczerze:
Ja tej Platformie nie wierzę.
Bo dość już kręcenia lodów
Dosyć parszywych podchodów
By Polską rządził gajowy
I reszta elity bez głowy.
Być marionetką jak Bronek
Zrobić co każe pan Donek
Liczyć się z jego zdaniem
Podniecać się polowaniem
Straszyć naród kaczorem
Mleć bez sensu ozorem
Mnie taka Polska nie cieszy
Gdzie Rychu gra interesy
Gdzie Donek i Zbychu pospołu
Chcą zebrać najwięcej ze stołu
Gdzie głos zabiera „warszawka”
Pan Wajda i pani Wisławka
I Bartoszewski a jakże
Ten skrzeczy już najzajadlej.
Bo o to zabiega elita
By im nie zabrać koryta
Gdzie będzie tak dobrze jak teraz
Kiedy wybuchnie afera?
Na końcu napisać wypada
Nie chcę głosować na dziada
A zagłosuję na Jarka
Bo się przebrała już miarka!

kajka

#68870

cyniczny typ człowieka. Dlaczego większa część społeczeństwa nie widzi jakim typem człowieka jest TUSK.Ale oni zrobią wszystko dla bezwzględnej władzy, po trupach do celu oto ich myśl przewodnia.

#68874