Cejrowski jako papierek lakmusowy

Obrazek użytkownika igorczajka
Kraj

Kilka dni temu spotkałem się z grupą znajomych w celu posłuchania opowieści o ostatnio przeczytanych książkach. Ktoś najpierw o książce opowiada, czyta kilka fragmentów, a następnie wybucha dyskusja niekoniecznie na temat tej książki. Na ostatnim takim spotkaniu poruszyła mnie „dyskusja” o książkach Cejrowskiego. Uznałem, że warto zebrać kilka rzeczy natury ogólnej, którymi chciałbym się tu podzielić.
Dyskusja.
To ciekawe, że niemal po każdym zdaniu prelegenta podnosiła się wrzawa głosów skandujących w wiecowym stylu hasła w rodzaju „to faszysta!”, „to oszołom!” itp. Nie jestem pewien, w jaki sposób wyrażanie swojego oburzenia co do osoby autora, może nam pomóc w zrozumieniu zarówno jego książek, jak i kontrowersyjnych poglądów. Rozumiem, że promowany przez wszystkie media pewien rodzaj postawy wobec dyskutanta, który to rodzaj nazywany jest krzywdząco „polską skłonnością do swarliwości i zadymy”, wrósł nam w skórę do tego stopnia, że nie potrafimy się opanować, gdy ktoś chce nam opowiedzieć o, co może być zaskakujące, innej stronie medalu, człowieka, zjawiska.
Uważam, że aby krytykować jakieś zjawisko, trzeba je najpierw poznać, a przynajmniej z uwagą wysłuchać osobę, z którą ma sie zamiar polemizować.Owszem, nie wszystko można poznać. Czarnych dziur nikt nigdy nie widział, a zdecydowana większość z nas wierzy w ich istnienie. Jednak opieranie się na jednostronnych opiniach nie uprawnia, w moim odczuciu, do formułowania kategorycznych sądów. Jeślibyśmy zaczęli krytykować czarne dziury, byłoby to zabawną dyskusją jakich wiele jest „u cioci na imieninach”, ale czy można by to nazwać dyskusją poszerzającą horyzonty?
Można się z kimś nie zgadzać, można nie przyjmować czyichś argumentów, ale to prawo jest uzależnione od wysłuchania tychże argumentów. Cortez nie dał szansy ani Indianom, ani swoim żołnierzom na wymianę poglądów. On WIEDZIAŁ.
Cejrowski jako szołmen.
Książki Cejrowskiego nie aspirują do książek naukowych. Nie aspirują także do reportażowej prawdy, która ściśle trzyma się faktów. (Swoją drogą żaden reportaż nie trzyma się faktów, bo często dla dobra opisywanych postaci, zmienia się im nazwiska, czasem nieco szczegóły okoliczności. Czy reportaż przestaje przez to być prawdziwy?) Książki Cejrowskiego, jak jasno pisze sam autor, mają być przede wszystkim ciekawą, lekką, zabawną i wciągającą opowieścią. W indiańskich opowieściach, w relacjach z myśliwskiej wyprawy, nie ma znaczenia czy opowiadane zdarzenia wyglądały rzeczywiście tak, jak opisuje to myśliwy. Ważne jest, by było to ciekawe i wciągające. Indianie w dżungli nie mają telewizora i snucie opowieści jest ich jedyna rozrywką. Czy idąc do kina na Gwiezdne Wojny oczekujemy filozoficznej rozprawy? Czy raczej dobrych efektów specjalnych? Indiański opowiadacz, który w trzech słowach opisze „poszedłem, upolowałem, przyniosłem” nie zdobędzie sławy Cezara. Wręcz przeciwnie. Książki Cejrowskiego to przede wszystkim taka właśnie indiańska w wyżej zarysowanym sensie relacja z wycieczki. „Ale było fajnie”. Koniec.
Czy Cejrowski osiągnął swój cel? Czy lektura jest wciągająca i zabawna? Moim zdaniem tak. Czyta się to jednym tchem, śmieje do rozpuku, często nie można się doczekać następnej strony. Czy mogą te teksty być źródłem do pracy magisterskiej? Absolutnie nie! Czy jest to dzieło literackie, które wnosi jakiekolwiek artystyczne wartości? Także nie! To jest „literatura” rozrywkowa. I jako taka odnosi pełny sukces. To oczywiście jest temat do dyskusji, do rozmowy, o ile jednak ta ma szansę się w ogóle odbyć. Często niestety zamiast rozmowy mamy festiwal sztandarowych medialnych haseł, jakimi obrzuca się każdego, kto wymienia magiczne zaklęcie: Cejrowski.
Jeszcze jedno, tak na marginesie: Cejrowski jako szołmen. Czy działalność Jurka Owsiaka jest dyskredytowana jego szołmeństwem? Czy ktoś przejmuje się homoseksualizmem i narkomanią Freddiego Mercurego wobec jego genialnego szołmeństwa? Czy ktokolwiek podnosił ten zarzut wobec JPII i czy miałby on jakiekolwiek znaczenie? Nie rozumiem dlaczego głównym zrzutem wobec Cejrowskiego jest jego szołmeństwo.
Poglądy polityczne i wolność słowa.
Wydaje mi się że Polacy przez ponad 40 lat walczyli z komuną o wolność po to, by móc swobodnie głosić wszelkie poglądy. (Muszę znowu tutaj zrobić oczywiste zastrzeżenie, że wolność jednostki ograniczona jest wolnością innej jednostki. Z tego wynika, że zabronione jest głoszenie poglądów nawołujących do nienawiści, przemocy itd. itp.) Okazuje się jednak, że w naszej wolnej Polsce szanujemy tą wolność bardzo i dlatego Michnik może całować się z Kiszczakiem obwołując go człowiekiem honoru, Jaruzelskiemu powinniśmy wybaczyć zamach stanu, natomiast dla takich zbrodniarzy jak Cejrowski nie ma tutaj miejsca! Ten ultrakatol, domagający się prawa do wyrażania oburzenia na zachowania, które mu się nie podobają, jest zagrożeniem dla polskiej demokracji. Nie wydał on co prawda nigdy żadnego rozkazu do zabijania. Nigdy nie słyszałem, aby nawoływał do gazowania pedałów, czy sterylizacji zboczeńców. Nie przypominam sobie, aby ktoś go sfotografował z gestem rzymskiego pozdrowienia (proszę o sprostowanie, jeśli moja wiedza jest niepełna). Jednak Farfał może być p.o. Prezesa telewizji, a Cejrowski jest faszystą.
Nie rozumiem takiego podejścia do rzeczywistości. Nie zgadzam się na takie wybiórcze traktowanie argumentów. Nie przekonują mnie opinie i oceny bazujące na fałszywych przesłankach.
Cejrowski nie jest zagrożeniem dla demokracji. Cejrowski jest papierkiem lakmusowym tej demokracji. Bardzo bym nie chciał, żeby popierany przez Cejrowskiego Marek Jurek miał jakikolwiek wpływ na polskie prawo i kształt Polski jako kraju. Nie zgadzam się z jego konkluzjami i jego poglądami. Być może miałbym nawet wrażenie ogromnego ograniczenia wolności, gdyby ludzie o poglądach Marka Jurka i Cejrowskiego mogli decydować o kształcie tego kraju. Z drugiej strony jednak marzy mi się , aby polscy liberałowie mieli w sobie tyle wierności swoim przekonaniom co Marek Jurek. Marzy mi się także, bym mógł swobodnie przeczytać w prasie polemikę Marka Jurka z Adamem Michnikiem i aby ta polemika była merytoryczna. Poglądy obu tych osób są mi dalekie jak najdalsza gwiazda, ale uważam, że wysłuchanie rzeczowej i spokojnej dyskusji między przeciwnikami może wzbogacić i uzupełnić mój ogląd świata. Sytuacja, w której samo wymienienie nazwiska Cejrowskiego wywołuje rwetest obelg i świętego oburzenia zadaje mojej liberalnej i demokratycznej duszy prawdziwą katorgę i cierpienie. Demokracja nie polega bowiem na chóralnym powtarzaniu obowiązujących opinii. Demokracja polega na konsensusie, będącym efektem dyskusji między najróżniejszymi poglądami.
Na zakończenie podaję linki do spotów reklamowych Cejrowskiego popierającego Marka Jurka w ostatnich wyborach. Jeszcze raz zaznaczę, że nie podzielam poglądów tego pana, niemniej nie podzielam także świętego oburzenia, jakie wywołuje samo pojawienie się jego nazwiska. Także dla osób, które są w stanie pokonać właściwy fanatykom odruch wymiotny na sam widok adwersarza i chcą poznać poglądy Cejrowskiego z ust samego Cejrowskiego, a nie przetworzone przez uprzedzenia dziennikarzy, załączam:
01 - pomagam Markowi Jurkowi
02 - moim Rysiem byłby Marek Jurek
03 - jedyny gość warty poparcia to MJ
04 - "wolna" telewizja
05 - ul. JP 2
06 - jest Polakiem
07 - koszulka
08 - honoraria

Brak głosów

Komentarze

... w życiu. Poważnie. Nie mogłem na niego patrzeć ani go słuchać. Zrobił tyle dobrego, co złego swoja pajacowatą osobą. Coś mi świta, że kiedyś został skonfrontowany z Niesiołowskim, a jeśli nie, to powinien. Tyle na temat wizerunku.
Jeśli zaś idzie o prezentowane poglądy, to ...popieram. Czytałem. Najbardziej podobało mi się przeciwstawienie "Boga-Honoru-Ojczyzny" "Wolności-Równości- Braterstwu".
Cejrowski byłby skuteczniejszy, gdyby nie jawił się jako bosy pedzio pociągający przez rurkę z "bombizii". Na razie zakasowuje go Palikot, który jest z tej samej bajki, choć Cejrowski był o kilka dobrych lat do przodu.
Z panopticum nie rodzi sie świadome społeczeństwo, niestety.

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#26720

Jego dwie ostatnie książki są świetne, pożarłem każdą z nich w nie całe dwa dni. Teraz gdzieś wędrują po moich znajomych i wszystkim się one podobają bez względu na ich poglądy. Wojciech Cejrowski jest osobą bardzo wyrazistą. O takich mówi się; że albo można je nienawidzić albo uwielbiać :P
Duża część wyznawanych przez niego poglądów jest mi bliska. Z racji swojego młodego wieku; nie byłem widzem WC Kwadransu, coś tam widziałem w internecie, ale nie będe się wypowiadał o tym programie. Natomiast "Boso przez świat" to świetny program podróżniczy, ciekawie i rzetelnie przedstawione kultury i charakterystyka innych ludów i społeczności z charakterystycznym dla niego poczuciem humoru.

A propo Yerba Mate - ta rurka to łaśnie bombilla, a naczynko z którego pije się yerbe to matera. Yerba Mate jest świetnym zamiennikiem kawy. Zdrowa i pobudzająca(żadna kawa i napoje neergetyczne na mnie nie działają, yerba tak).Wszystkim polecam. Osobą, która rozpropagowała mate w Polsce jest właśnie Wojciech Cejrowski.

Nie wiem czy pan Wojtek był związany z Niesiołowski, Tuskiem, schetyną i innymi platformersami.
Wiem natomiast, że zanim poparł w wyborach Marka Jurka, głosował właśnie na PiS.
A Kaczyński kiedyś był z Wałęsą... takie dyskredytowanie osoby za pomocą innych... ehh.

Porównywanie do Palikota to jednak mocna nadużycie, myślę że Pan Wojciech do Palikota ma stosunek podobny jak chyba wszyscy Niepoprawni.

Niepoprawny wśród niepoprawnych

#26721

patNie wierze ze nie Wiesz o co tu biega. Jesli nie wiesz, to albo nie chcesz albo nie rozumiesz. Moge prosic o wytlumaczenie?

pat

#26742

Cejrowski to "bosy pedzio"? No, ludzie... Rozumiem, że drażni Cię jego sposób bycia, ale moim zdaniem to jest z jego strony świadomy zabieg mający przyciągnąć uwagę. I to działa. Ten facet trafia do wielu ze swym "kosmopolitycznym konserwatyzmem". Uczy szacunku do innych kultur ale bez polit-poprawnych lewackich szaleństw. Wg mnie gość jest w porządku.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#26749

Działa publicznie, więc musi być poddawany krytyce, jak każdy inny showman (a jest nim).
To moim zdaniem bardzo inteligentny i niegłupi facet, na dodatek o prawicowych poglądach, ale... Prawdą jest ze to on zaczął błaznować przed błaznami z TVN (wiesz, o kim mowa, Majewski, Wojewódzki..., ten sam typ), ale też nie miał odpowiedniej reklamy i oprawy. Nie trafił na czas i sponsora, bo takiego zresztą nigdy nie było. Niemniej jego solowe i nieprzygotowane występy były nieskuteczne, a nawet fatalne.
Znów strzelam sobie w kolano, bo kilka dni temu zakwestionowałem geniusz Łysiaka :):):):)
Taki już jestem upierdliwy i niepoprawny :):):):)
Nie zrozum mnie źle. Zasadniczo popieram Cejrowskiego, tyle, ze mnie wkurwia, a na dodatek nie podoba mi się jego zmiana obywatelstwa, bo to prywata, a nie metoda.

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#26751

OK - przyjmuję Twoje zastrzeżenia co do obecności WC w TVN, czy zmiany obywatelstwa. Od siebie dodałbym, że irytuje mnie jego bezkrytyczny zachwyt nad korupcyjnym systemem krajów Ameryki Łacińskiej "bo to przyspiesza obieg gospodarczy".
Niemniej, generalnie, jego działalność oceniam pozytywnie. Na początku wkurwiał mnie jego tembr głosu, ale nie każdy urodził się z kojącym, miękkim barytonem w gardzieli ;) Jego WC Kwadrans był w latach 90-tych odtrutką na zalew polit-poprawności. Doprowadzał "Wyborczą" do szału. Cenię tego gościa.
Co do "strzału w kolano" - strzelaj dalej ;) Trochę fermentu nie zaszkodzi, bo inaczej zagłaszczemy się na śmierć :)

pozdrowienia

Gadający Grzyb

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#26752

[quote=Dixi]Cejrowski byłby skuteczniejszy, gdyby nie jawił się jako bosy pedzio[/quote]
Hahaha! To zdecyduj sie czy to homofob czy bosy pedzio? A może jeszcze żydowski antysemita? :-)))) To się uśmiałem ;-)))))

http://blog.czajka.art.pl

http://wiktorinoc.blogspot.com

#26769

Demokracja nie polega bowiem na chóralnym powtarzaniu obowiązujących opinii. Demokracja polega na konsensusie, będącym efektem dyskusji między najróżniejszymi poglądami.

nic dodać nic ująć. Ostatnio też usłyszałam dobre zdanie, że miarą demokracji jest to jak się traktuje opozycję.

#26722

[quote=gosia]miarą demokracji jest to jak się traktuje opozycję.[/quote]

Tak, znakomite ;-) Dzięki! ;-)

http://wiktorinoc.blogspot.com

#26736

patTo czlowiek ktorego podziwiam i bardzo lubie.To czlowiek wart zainteresowania.Takich nie ma w innych programach.

pat

#26740

patto rozumiem. Dziekuje.

pat

#26744

odglądałem, raczej w liczbie mnogiej - bo rodzinnie...
utożsamiam się z nim przez jego patrzenie na świat z przymróżeniem oka...

... to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

#26800

Dixi, a skąd ty to wiesz? Czyżby głaskał cię po jajach?No bo skąd ta pewność?Daj Boże żebyś był takim Polakiem i katolikiem jak Cejrowski,a Polska i świat byłyby piękniejsze.A tak nawiasem mówiąc facet był żonaty.

#32425